•  

    pokaż komentarz

    fajny film. Lubię.
    Fajnie jak w barze miażdży intelektualnie tego typa. Chciałbym tak umieć.

  •  

    pokaż komentarz

    @stanulam
    Ten film to klasyk i to bardzo dobrze znany. Nie ma co kręcic wokół niego otoczki zapomnianego. To, że trafił mu sie rok z Tytanikiem, to jest typowe. Historia doskonałych filmów nie zdobywajacych Oscara w kategorii "najlepszy film" jest usłana takimi przypadkami. Wielcy przegrani m.in (subiektywnie):

    Green Mile
    Life is Beautiful
    Mystic River
    There Will Be Blood
    Milk
    Inglorious Bastards
    Black Swan, Inception, The Social Network (wszystkie zaorane w roku 2010)
    Life of Pi
    Dallas Buyers Club
    The Grand Budapest Hotel, Whiplash
    The Revenant
    itd.

    każdy z ww przegrał w danym roku z "większym hitem".

  •  

    pokaż komentarz

    zapominamy o innych, skromniejszych tytułach mających premierę w tym samym czasie

    ta, pewnie... GWH jest początkiem jednego z wątków Friendsów :P a obsada wcale nie była nieznana w swoim czasie :P pewnie znalazłoby się tutaj jeszcze kilka dobrych argumentów

    opowieść o skromnym matematycznym geniuszu

    yhm, skromnym... w takim razie to nie Will krzyczał do profesora: "czy ty masz pojęcie, jakie to jest dla mnie dziecinnie łatwe?!", po czym podarł rozwiązanie i wybiegł. A nie, czekaj, to był on...

    Will ma dar, ale boi się go wykorzystać.

    :/ No raczej nie.

    Krótko mówiąc, pomimo swojej wybitnej inteligencji jest życiowym głupkiem.

    Krótko mówiąc, czuje się jakby autor pisał o innym filmie :P

    Twórcy zdecydowanie nie poszli po linii najmniejszego oporu.

    Po najmniejszej linii oporu!
    Podobno ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @carbyne: GWH jest początkiem jednego z wątków Friendsów :P

      Którego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Perlo: gdy Ross jest na "hey don't get religious on me" sabbatical ( ͡° ͜ʖ ͡°) i zamieszkuje u chłopaków. Namawia Joey'ego, że powinien sam "make things happen for himself! Like those GWH guys, huh?!"; na co Joey odpowiada coś w stylu "C'mon, when I write a script, what are the chances that I get those guys to star in it?... What a minute... I could star in it!" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Potem Ross z braku innych zajęć oferuje mu pomoc z ustaleniem planu i trzymaniem się go (stąd napisałem o początku wątku)

  •  

    pokaż komentarz

    Jedna z najlepszych moim zdaniem scen. Plusik( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Ja nie migę wybaczyć scenarzystonjednego w tym filmie: tłumaczenia zachowania Willa. Ja go kupowałem całkowicie, te podniesioną gardę, że można po prostu takim być. Takie pokazanie, że cechy charakteru nie są dobre lub złe, po prostu są.
    Ale scenarzyści nusieli wytłumaczyć tę chęć wycofania problemami z dziciństwa. W ten sposób spłaszczyli Willa i to mi film zespuło.