Ponieważ pisało do mnie wiele osób z problemami: jeśli chcesz napisać - chętnie pogadam. Ale nie jestem psychologiem i nie możesz mnie tak traktować. Jestem obcą osobą z internetu i nawet mimo najszczerszych chęci nie jestem w stanie Ci pomoc tak, jak specjalista.

  •  

    Chce się oświadczyć różowej. Ona nienawidzi pierścionki i mówiła żebym ja zaskoczył czymś. Mirki i mirabelki macie jakieś pomysły?
    #kiciochpyta #rozowepaski #slub

  •  

    Mireczki, syn mi się właśnie rodzi. Módlcie się proszę aby było wszystko dobrze.
    #mirkomodlitwa #zwiazki

    •  

      @golip: nie do końca sam się rodzi :D
      Trzymam kciuki za zone i maluszka!

      I pamiętaj też, że przez najblizszy czas musisz być dla niej wsparciem, bo polog potrafi dac nieźle po tylku, a obecnosc kochającego mężczyzny jest bezcenna!:)
      Powodzenia Wam!

      Koniec przespanych nocy

      @mariusztkd: gdzieś czytalam, że o niemowlaku można powiedzieć, że przesypia całe noce, jeśli śpi jednym ciagiem ok.5h. :D mój ma 7msc i dziś szalenstwo było, bo prawie 4h za jednym razem było... dawno tak nie pospalam.
      A tak w temacie snu - pamiętajcie, żeby za bardzo maluchami nie kolysac przy usypianiu ;)
      pokaż całość

    •  

      @otacon: akurat nie o tym myślałam ;)
      @Simba77: @vacuumkiller niemowlaki, zwlaszcza w wieku noworodkowym, mają bardzo delikatne mozgowie plus bardzo odczuwają każda zmianę polozenia. To, co dla nas jest zwyklym nieco mocniejszym kolysaniem czy takim potrzasaniem, jak czasem ludzie robią na rękach, dla nich może byc małym trzesieniem ziemi. Do tego za mocne ruchy mogą powodować uszkodzenia neuronow, dlatego przy takich okruszkach trzeba delikatnie bardzo. Np.tez nie kolysac tykko rekami, ale trzymając dziecko kolysac się delikatnie samemu.
      Poczytajcie sobie o tzw.syndronie dziecka potrzasanego, który wbrew pozorom może dotyczyć nie tylko dzieci faktycznie potrzasnych, ale też takich., ktore zbyt gwaltowanie bujano w wózku, podrzucano w zabawie itd. Dziecko się wycisza przy takich dużych amplitudach ruchu, ale niekoniecznie usookaja. To raczej takie ogluszenie może być.
      Po prostu trzeba podejść odpowiednio i pamiętać, że dla takiego maluszka wszystko jest stymulujace nieporownywalnie bardziej niż dla nas i wszystko przeskalowac.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (48)

  •  

    Kiedy propagowanie praw kobiet wchodzi za mocno i za wszelką cenę próbujesz pokazać, jakie to kobiety nie są zaradne link

    Co więcej, jest ona najmłodszą kobietą w czwartym z kolei dorocznym rankingu America’s Richest Self-Made Women (najbogatszych kobiet w USA, które samodzielnie zbudowały swoją fortunę)

    W skrócie - zbij majątek na kosmetykach, wykorzystaj do tego pieniądze rodziny, znajomości rodziny, rozpoznawalność rodziny. Użyj do tego wszystkich potrzebnych specjalistów - zrobiłaś to dzięki swojej ciężkiej pracy.

    xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    pokaż spoiler tak się robi kasę na idiotach


    #rakcontent #feminizm #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

  •  

    Drodzy rodzice i sie spodziewający, a moze zwlaszcza ci drudzy, drogie #rozowepaski i #niebieskiepaski.

    Cieplo jest, pieknie, slonecznie, az sie chce wybrac na wycieczki. Chusta, nosidelko, maluszek pod pachę i w drogę, prawda? :)
    No wlasnie nie do konca.
    Ale pamietajcie prosze, ze to nie taka prosta sprawa - pamietajcie, jak NIE nosic dzieci., ze nie kazde nosidelko jest dla niech dobre.

    Spora czesc z Was juz pewno to wie, ale wczoraj natknelam sie w sklepie na parę z malenkim noworodkiem w nosidelku.
    Dziecko zwisalo bezwladnie, glowka odchylona - no jak popsuta kukielka. Az oczy bolały ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Nie sadzajcie tez przedwczesnie, nie pomagajcie wstawac i chodzic, zanim maluch nie bedzie gotowy.
    Nie wozcie czesto w foteliku samochdowym wpinanym do stelaza wozka ani nie wsadzajcie na dlugo do bujaczka.

    Nie robcie tego swoim maluszkom, poczytajcie i sprawdzcie. ( np. tu, tu, tu, czy tu, tu - w internecie tego mnostwo).

    Czasem warto tez udac sie na konsultacje do fizjoterapeuty, zeby ocenil rozwoj dziecka - bo rodzicowi wydaje sie, ze wszystko jest ok, a moze byc inaczej - a proste czynnosci w pielęgnacji pomogą ;)

    Nie, nie jestem fizjo i nie reklamuje niczego, ale sama mam male dziecko.
    Jak juz wspomnialam, wczoraj natknelam sie na te pare, czesto widze rodzicow wozacych regularnie maluchy zwiniete w tych nieszczesnych fotelkikach. I jakos tak mi tych maluchow zal.
    Nie krzywdzmy swoich dzieci ;)
    A jesli znacie kogos, kto nieswiadomie to robi - przekazcie to, co napisano w linkowanych artykulach ;)

    pokaż spoiler //cos sie poplatalo przy edycji i zdublowalo wpis ;/ wybaczcie.


    #dzieci #rodzina #fizjoterapia #zdrowie
    pokaż całość

    źródło: tapeciarnia.pl

    •  

      @CudMalina: a wez, strasznie sie stresowalam i serce mi walilo, jak nie wiem co.. Kilka razy sie za to zabieralam, ale uznalam, ze sama bym chciala, zeby mnie ktos w takiej sytuacji uswiadomil.
      I zal mi bylo tego dzidziusia, bo taka malenka slodka kruszynka byla, a tak sie jej ta glowka telepala (spala dziewuszka).. Niby co jakis czas ten chlopak (bo w ogole to mloda ta para byla raczej) te glowke poprawial i podtrzymywal, ale no az bolało, jak bidusia zwisala tak bezwladnie i nie moglam po prostu na to patrzec ;/ pokaż całość

    •  

      @k8lin: dziękuję :) to jak sie edukujesz, to poczytaj tez o syndromie dziecka potrzasanego i zbyt intensywnym kołysaniu i zabawach z niemowlakami, bo jeszcze mi się taki temat przypomnial :)

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Kiedy myślisz, że masz raczej normalnych znajomych, ale jednak nie ¯\_(ツ)_/¯

    pokaż spoiler Na szczęście problem sam się rozwiązał, bo znajoma strzeliła focha xD

    W komentarzu drugi scr

    #zalesie bo żal mi dzieci, których rodzice mają coś nie tak z głową i niestety, ale #logikarozowychpaskow pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: jezu01.png

    •  

      @NieMogeSieZarejestrowac: ja bym nie tlumaczyla w ogole - bo nie uwazam, aby przebijanie uszu dziecka dla kaprysu matki bylo sensowne i moralne ¯\_(ツ)_/¯
      Po prostu, bedac matką, nie wyobrazam sobie sprawiac tu i teraz mojemu dziecku bol, stres i przerazenie tylko dla mojego widzimisie wlasnego. To, ze za dwadziescia lat by nie pamietal, nie zmineia faktu, ze teraz by cierpial. I to tylko w imie de facto proznosci.
      Czytalas wpis Shanny?
      Bo tekst, ze to nie jest traumatyczne, to nie jest opinia niemowlakow (wszak mowic nie moga - a ciekawe, czy powiedzialyby "ej matka, zajebiscie bylo, chce jeszcze"), a matek, ktorym zalezy na tym, aby maluch mial kolczyki.

      Gdybym miala corke kilkuletnia i przyszla do mnie, ze chce kolczyki, to bym jej uswiadomila, ze to bardzo boli, po prostu. Dzieci wcale nie sa takie bardzo glupie, jak sie doroslym wydaje.
      A jesli by sie bala, to bym powiedziala, ze poczekamy, az bedzie starsza.
      pokaż całość

    •  

      @SolarisYob: a sprawianie dziecku bolu jest wedlug Ciebie czyms w porzadku?

    • więcej komentarzy (91)

  •  

    Piątek, 13.07.2018 #mikromodlitwa #mirkomodlitwa

    Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, tradycyjnie już zapraszam do zostawienia intencji w komentarzach. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.

    Stworzyliśmy małe FAQ w którym odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania. Możesz je przeczytać tutaj: http://bit.ly/mikromodlitwa_FAQ

    Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą." (Mt. 7,7-8)

    Intencje na dziś znajdują się w komentarzu do wpisu.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
    Intencje mogą być podsyłane anonimowo wiadomością prywatną.

    Pisz także do nas na prywatną wiadomość jeśli chcesz dołączyć do grona modlących.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂

    Grafik:
    http://bit.ly/mikromodlitwa_grafik

    Intencje zbieramy zawsze z jednodniowym wyprzedzeniem. Chyba że się pali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Bdg_Katedra_obrazMBPM_1_07-2013.jpg

  •  

    Mirki, czy dobrze to robie? Chce przyjechac do mnie siostra, typowa matka polka z corka w wieku 3 lat, kolejne w drodze. Mam mieszkanie 2 pokojowe, w wiekszym pokoju spie z moim niebieskim i na codzien tam przebywamy. Kochana siostra wlasnie postawila ultimatum, mamy jej udostepnic nasz pokoj bo ma wieksze lozko i nie bedzie musial spac jej maz na materacu (ojojoj) a my mamy spac w malym pokoju, ktory wybralismy jako "goscinny" - ktos przyjezdza to my go udostepniamy. Powiedzialam siostrze ze nie ma takiej opcji i juz jedzie oddawac bilety ma pociag xD #zalesie pokaż całość

  •  

    Dzisiaj wieczorem kończę 3-letni związek z niebieskim, który okazał się maminsynkiem. Dajcie jakiś plus na odwagę bo wiem, że będzie to dla niego karuzela emocji :( #zwiazki

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Nie rozumiem jak w towarzystwie można krytykować swoją drugą połówkę i moi kumple obrazili się na mnie bo śmiałem zwrócić im uwagę że krytykują swoje dziewczyny, żony i obrazili się na mnie. Od jakiegoś czasu mam nowych znajomych, ponieważ przeprowadziłem się z narzeczoną do nowego miasta, właściwie w mowym mieście mam 2 całkeim dobrych znajomych i oni zapoznali mnie z swoimi znajomymi. Byłem z nimi już na kilku wypadach ale na tych spotkaniach czuję się jakbym trafił do jakiegoś klubu narzekaczy. Niby jakieś tematy typu sport, praca itp się pojawiają ale bardzo szybko dochodzi do rozmów o drugich połówkach i zaczyna się narzekanie, co jakaś dziewczyna czy żona nie zrobiła, a jak zrobiła to źle, że ona narzeka, że coś tam. Szczerze? Już nie moge tego słuchać. Rozumiałem to tak do 3 czy 4 spotkania ale tak jest za każdym razem jak się spotykamy. Czasmi narzekają mniej czasmi trochę więcej ale zawsze ten temat jest poruszany. Nie wiem czy ja jestem jakiś wyjątkiem ale ja nigdy w towarzystwie nie narzekałem na swoją dziewczynę, uważam, że to o mnie nie świadczy dobrze, tak samo wiem, ze moja dziewczyna w swoim towarzystwie tez nie narzeka na mnie. Mamy zasady, ze takie sprawy załatwiamy między sobą a nie gadamy między ludźmi jacy to my nie jesteśmy.
    Zaczęło się od tego, ze oni zaczęli się mnie też dopytywać o moją dziewczynę i odniosłem takie wrażenie, że nawet tylko czekali kiedy wreszcie coś o niej negatywnego powiem. Kiedy powiedziałem im, ze po pierwsze nie ma niczego takiego co na mógłbym narzekać a nawet jak bym miał to i tak nie zrobiłbym tego w towarzystwie bo to źle by o mnie świadczyło a poza tym oni sami narzejakąć na swoje partnerki wystawiają sobie bardzo złe świadectwo no bo jak to o nich swiadczy skoro tak jak twierdzą mają dziewczyny czy żony same marudy, zrzędy, kłótnice itp? Sami wybrali sobie takie kobiety to niech teraz się z nimi męczą ale w ciszy a nie że na każdym spotkaniu jest lament jakie to one nie są złe. I co sie stało? Nagle wszyscy hurr durr jak możesz mówić tak o mojej dziewczynie?! No myślałem, że padnę. Przed chwilą był potok słów jakie to ona sa złe i nagle z pretensjami do mnie jak ja mogłem ich skrytykować. Są to ludzie w moim wieku czyli około 30 lat a zachowują się jak dzieci.
    I już kilka razy spotkałem się z czymś podobnym w innym towarzystwie, te ciągłe narzekanie a jak już człowiek zwróci uwagę że taka osoba co to narzeka na swoją drugą połówkę w towarzystwie źle robi to nagle ta osoba me pretensje. Moja dziewczyna tez miała kilka takich sytuacji że jej koleżanki narzekały na swoich facetów, jak im zwróciła uwagę to też był foch. Po co ludzie gadają takie rzeczy wśród innych ludzi? Jak dla mnie to takie trochę licytowanie się kto ma w życiu gorzej.

    #zwiazki #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży
    pokaż całość

  •  

    Elton John z mężem i dziećmi, Neil Patrick Harris z mężem i dziećmi, pozdrawiają z wakacji ^^
    https://www.instagram.com/p/BlEQXSYhhDw/
    #lgbt #zwiazki #milosc #homoseksualizm #rodzina #dzieci #neuropa

    źródło: 20188.PNG

  •  

    Czy grupy kościelne to dobre miejsce na znalezienia dobrej dziewczyny? Jaki jest sposób na oddzielenie tych porządnych od zawsze od tych "nawróconych" po przygodach?

    #zwiazki #rozowepaski #kiciochpyta

  •  

    ehh... pamietam jak @domofon pisal jaka ma wyluzowana zone, ktora nie jest zazdrosna gdy on obczaja ladniejsze. Nawet jej powiedzial ze jakas klientka miala takie cycki ze on o nich potem caly dzien pamiętał. Jego zona nie chciala byc gorsza to sie seksownie ubierala a on zachwycony ze ma taka super zonke, zero zazdrosci a jeszcze probuje tamtym laska dorownac. No i po jakims czasie okazalo sie ze miala bolca na boku, mlodszego w dodatku xD
    Beka z malzenstw :D

    #beka #zwiazki
    pokaż całość

  •  

    Nie rozumiem ludzi którzy twierdzą że żyje im się ciężej bo mają dziecko,dziś rozmawiałem z ziomkiem,tak do niego zadzwoniłem bo dawno się nie widzieliśmy,co tam słychać etc,on że zarobiony że robota i wgl córka daje popalić (ma z 1,5 roku) i do mnie z tekstem że ja to mam dobrze że "wy to se zyjeta jak małolaty",nie mamy dzieci z wyboru,nie lubię dzieci i wgl to temat na osobny wpis,oni chcieli mieć dziecko więc sobie zrobili a teraz on do mnie z takim tekstem,wszyscy jesteśmy po 30 tce,my pracujemy oni też też ona jest teraz na macierzyńskim ,niedawno ukazał się tu ciekawy wpis z tym artykułem,btw zgadzam się z nim w całości http://blog.martinlechowicz.com/dzieci-sa-z-nitrogliceryny,508 #pytanie #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #zalesie w sumie to i #polak bo może #boldupy że my nie mamy bo nie a oni mają i ciężko teraz,nie wiem ale tak mi się wydaje pokaż całość

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Czwartek, 12.07.2018 #mikromodlitwa #mirkomodlitwa

    Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, tradycyjnie już zapraszam do zostawienia intencji w komentarzach. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.

    Stworzyliśmy małe FAQ w którym odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania. Możesz je przeczytać tutaj: http://bit.ly/mikromodlitwa_FAQ

    Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą." (Mt. 7,7-8)

    Intencje na dziś znajdują się w komentarzu do wpisu.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
    Intencje mogą być podsyłane anonimowo wiadomością prywatną.

    Pisz także do nas na prywatną wiadomość jeśli chcesz dołączyć do grona modlących.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂

    Grafik:
    http://bit.ly/mikromodlitwa_grafik

    Intencje zbieramy zawsze z jednodniowym wyprzedzeniem. Chyba że się pali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Mireczki i Mirabelki kim chcieliście być kiedy byliście mali tak 5-12 lat ? Bo ja kosmonautą ( ͡° ͜ʖ ͡°) #glupiewykopowezabawy #pytanie #niebieskiepaski #rozowepaski

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki, jestem z niebieskim 6 lat, od dwóch razem mieszkamy. Oboje lvl 23. On dobra praca, rozwojowa, ponad 5k na rękę. Ja w obecnej pracy na dniach dostanę awans i umowę na czas nieokreślony - 3,5k netto, jednak praca jest dosyć chujowa, z samych nadgodzin które będę musiała robić wyjdę ok 500-700zl więcej. Dodatkowo dużo stresu, chujowy przełożony. Rozglądam się za czymś lepsZym, ale wiadomo, wszystko to trwa. Oboje jeszcze studiujemy zaocznie, ale ostatni rok nam został, obrona na wiosnę. W przyszłym roku chcielibyśmy kupić mieszkanie, hajs na kredyt spokojnie się odkłada, została tylko kwestia znalezienia odpowiedniego lokum i teraz pojawia się pytanie czy może w obecnej sytuacji końcem roku nie zacząć się starać o dziecko? Ja wiem że mnie tu zjedziecie, bo wiadomo to mirko. Bardziej mi może chodzi o różowe ktore już mają swoją rodzinę, bądź takich Mirków. Ja to widzę tak.
    Plusy: młody wiek, więc szybko odchowane, mamy warunki finansowe,( jak zmienie teraz pracę to będzie gorzej dostać kredyt, bo nie będę miała umowy na czas nieokreślony pewnie przez kolejny rok w nowej firmie, w tej pracuje już 2 lata i ostatnie pół roku zaczął się robić taki dramat i ludzie odchodzą, nerwówka + praca po 10-11h dziennie), czuje już instynkt macierzyński, niebieski mówi że się boi ale raczej jest też na tak, etap szalenia już dawno za nami, żyjemy już jak dorośli ludzie

    Minusy: no wiadomo, komentarze ludzi ze pewnie wpadka, obrona na studiach w ciąży, przeprowadzka do nowego mieszkania też w ciąży albo juz z małym bobasem, gorsze wakacje XD, no i zostaje kwestia co zrobić z tym dzieckiem po roku macierzyńskiego, obie babcie pracujące w dodatku 30km od miejsca gdzie mieszkamy, moja mama pójdzie za 3 lata na emeryturę, może lepiej podejść do tego czysto racjonalnie o wstrzymać się z pomysłem dziecka do tego czasu?

    Na studiach i w pracy widzę mnóstwo dziewczyn, które mają więcej nawet niż jedno dziecko, domy budują, studiują, pracują i dają sobie świetnie radę a ja jednak czuje strach. Pewnie zawsze się go czuje, jak rozmawiam z innymi to zwykle mówią że człowiek się bał, s trzeba się było wcześniej na to zdecydowac. Co wy myślicie? Proszę o wypowiedzi już dzieciate osoby, które mają faktyczny podgląd na sytuację

    #macierzynstwo #niebieskiepaski #rozowepaski

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    •  

      @Xtal: bajka nie.
      Ale też i nie horror, który przedstawiasz.
      Życie i rzeczywostosc sa skomplikowane.
      Jest obluda i klamstwo, ale równolegle funkcjonuja prawda i szczerość.
      Sa ludzie źli i nieuczciwi, ale też jest mnostwo dobrych.
      Ty chcesz widzieć tylko te złe strony. Ja widzę wszystkie i twierdzę jedynie, że zlo nie może zaslonic dobra.

      Nie mam mozliwosci przekonać Cie, że wiele kobiet to ludzie dobrzy i uczciwi. Jedynie pozostaje mi zyczć Ci, abys spotkal takie w życiu i by stycznosc z nimi zweryfikowala Twoje czarnowidztwo ;)
      pokaż całość

    •  

      @Xtal: no to widzisz - nie wszystkie sa takie :)

    • więcej komentarzy (63)

  •  

    Drodzy rodzice i sie spodziewający, a moze zwlaszcza ci drudzy.

    Cieplo jest, pieknie, slonecznie, az sie chce wybrac na wycieczki. Chusta, nosidelko, maluszek pod pachę i w drogę, prawda? :)
    No wlasnie nie do konca.
    Ale pamietajcie prosze, ze to nie taka prosta sprawa - pamietajcie, jak NIE nosic dzieci., ze nie kazde nosidelko jest dla niech dobre.

    Spora czesc z Was juz pewno to wie, ale wczoraj natknelam sie w sklepie na parę z malenkim noworodkiem w nosidelku.
    Dziecko zwisalo bezwladnie, glowka odchylona - no jak popsuta kukielka. Az oczy bolały ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Nie sadzajcie tez przedwczesnie, nie pomagajcie wstawac i chodzic, zanim maluch nie bedzie gotowy.
    Nie wozcie czesto w foteliku samochdowym wpinanym do stelaza wozka ani nie wsadzajcie na dlugo do bujaczka.

    Nie robcie tego swoim maluszkom, poczytajcie i sprawdzcie. ( np. tu, tu, tu, czy tu, tu - w internecie tego mnostwo).

    Czasem warto tez udac sie na konsultacje do fizjoterapeuty, zeby ocenil rozwoj dziecka - bo rodzicowi wydaje sie, ze wszystko jest ok, a moze byc inaczej - a proste czynnosci w pielęgnacji pomogą ;)

    Nie, nie jestem fizjo i nie reklamuje niczego, ale sama mam male dziecko.
    Jak juz wspomnialam, wczoraj natknelam sie na te pare, czesto widze rodzicow wozacych regularnie maluchy zwiniete w tych nieszczesnych fotelkikach. I jakos tak mi tych maluchow zal.
    Nie krzywdzmy swoich dzieci ;)

    #dzieci #rodzina #fizjoterapia #zdrowie
    pokaż całość

    źródło: tapeciarnia.pl

  •  

    Nie lubię dzieci. Ale jestem prawie pewien, że w przyszłości mi się jakieś trafi i oby to nie była dziewczynka.

    Myśl, że moja córka poszła na imprezę i dała dupy jakiemuś Sebie by się zbuntować, zabiłaby we mnie resztki człowieczeństwa.

    Rodzice, jak wy sobie z tym radzicie (・へ・)

    #rodzice #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #coreczkatatusia #corka pokaż całość

  •  

    posiadanie dużego biustu to dramat:

    a) aktywność fizyczna? potrzeba baardzo dobrego stanika sportowego żeby oka nie podbić( ͡° ͜ʖ ͡°) wygoda 100%
    b) kupno biustonosza? hurr, kto to myślał mieć taki duży obwód w biuście i taki mały pod biustem - dostępne tylko w dobrych, bardzo drogich sklepach
    c) kup bardzo dopasowaną sukienkę i zasuń ją w biuście? MARZENIA
    d) nie wyglądaj wulgarnie nawet w golfie? polecam koszulkę brata
    e) grawitacja nie zna przebaczenia

    #zalesie #gownowpis #rozowepaski #logikarozowychpaskow #problemypierwszegoswiata
    pokaż całość

    •  

      @trevoz: powiekszaja dorosłe. W kompleksy wpedzane sa młodziutkie naatolatki.
      wbrew temu, co niektórzy na wykopie sadza, mnóstwo nastolatek to nie seksowne wampy, ale zwykłe dziewczynki, dla których rozwijajaca się kobiecość bywa nieco krepujaca.

      Te, o których piszesz to zwykle malpy. Jeśli same maja cyc, wysmiewaja te z mniejszym. Jeśli nie mają - dokuczaja tym, ktorym juz urosl.

    •  

      @cat_skeleton: wiem, że nie. I nie pisalam tak przecież
      Temat tyczyl się jednak nie zrodel kompleksow ogólnie, a problemow z dużym biustem. A chamskie i nieraz wulgarne docinni kierowane do młodych i w tym zakresie rozwinietych dziewczynek na pewno sa jednym z problemów, stad tez o tym wspomnialam.

    • więcej komentarzy (38)

  •  

    Środa, 11.07.2018 #mikromodlitwa #mirkomodlitwa

    Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, tradycyjnie już zapraszam do zostawienia intencji w komentarzach. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.

    Stworzyliśmy małe FAQ w którym odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania. Możesz je przeczytać tutaj: http://bit.ly/mikromodlitwa_FAQ

    Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą." (Mt. 7,7-8)

    Intencje na dziś znajdują się w komentarzu do wpisu.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
    Intencje mogą być podsyłane anonimowo wiadomością prywatną.

    Pisz także do nas na prywatną wiadomość jeśli chcesz dołączyć do grona modlących.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂

    Grafik:
    http://bit.ly/mikromodlitwa_grafik

    Intencje zbieramy zawsze z jednodniowym wyprzedzeniem. Chyba że się pali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

    źródło: dps.jaworzno.pl

  •  

    Właśnie zakończyłem mały eksperyment społeczny pokazujący jak wygląda wsparcie dla faceta w internecie, a jak dla loszki.

    Jako facet dostałem za wpis 9 plusów i 7 komentarzy na krzyż. Dodatkowo wsparcie dla mnie ze strony płci przeciwnej wyniosło jeden plus różowej i zero komentarzy. Cóż, jak wiadomo żalący się facet z problemami jest dla kobiet nieatrakcyjny, bo musi być TWARDY i ABSOLUTNIE NIE NARZEKAĆ. Co najwyżej ma prawo zajebać się, gdy jest mu źle.

    Dla przeciwwagi mamy wpis różowej. Ponad 1230 plusów wiecej, over 9000 komentarzy oczywiście pełno pocieszających cucków, jak i loszek wierzących w hehe solidarność jajników. @schantelle możesz jeszcze pochwalić się ile dostałaś na PW słów wsparcia od betaorbiterów i propozycji rozpisania planów treningowych.

    Oczywiście jeszcze musiałem dostać kopa prosto w krocze od autorki oryginalnego wpisu która stwierdziła:

    Jeszcze jedno, ten post w Twoim przypadku nie ma sensu - mężczyźni nie mają obowiązku wyglądać perfekcyjnie i być ocenianym w każdej sytuacji na podstawie wyglądu, bo reprezentują sobą "coś więcej".

    robiąc kurwe z logiki.

    #przegryw #zalesie #depresja #feels #tfwnogf #gorzkiezale #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #logikaniebieskichpaskow #niebieskiepaski
    pokaż całość

    źródło: smutle.png

    •  

      a przeciwwagi mamy wpis różowej. Ponad 1230 plusów wiecej, over 9000 komentarzy

      @Lake_Titikaka: a czy dopuszczasz do wiaodmosci, ze czesc osob, ktore widziala Twoj wpis, widziala rowniez wpis kolezanki i rozpoznala, co robisz, stad tez olala Twoj post?

      To raz. Dwa - jak juz zauwazono, metodyka nieco kuleje. Wielokrotnie juz na mirko udowadniano, ze te same posty wrzucone nawet przez te sama osobe, ale o roznych porach zdobywaja diametralnie inna ilosc plusow i komentarzy.
      Rozna plec postujacycj to zaledwie jeden z czynnikow.

      Trzy - wsparcie zalezne jest nie tylko od plci postujacego, ale i plci komentujacych.
      Zrob podobna zarzutke na wizazu z konta faceta, obstawiam, ze tam bedziesz obskakiwany przez wspolczujace niewieasty, zas laska moglaby dostac komentarz niczym z elektrody "prosze poszukac, temat juz byl poruszany".
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (112)

  •  

    Cześć mirki ze #studbaza #agh
    Mam pytanie: czy koleżanka może zanieść do dziekanatu moje podanie o warunek i potem odebrać decyzję o jego udzieleniu? Potrzeba do tego pełnomocnictwa potwierdzonego notarialne czy nie? Podobno można takie spisac w dziekanacie u pani, ale nie wiem czy to prawda
    studiuje na agh wggios

    #wggios #dziekanat #studia #pytanie #kiciochpyta pokaż całość

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Historia wydarzyła się naprawdę...

    Pochodzę z małej miejscowości. W jedynej, znajdującej się w niej parafii znajdowało się dwóch księży. Niezastąpiony, niezmienny ksiądz proboszcz, oraz ksiądz wikariusz. Proboszcz jak to proboszcz, na swoim stanowisku niezmiennie od wielu lat, natomiast wikariusze zmieniali się przeważnie co roku. Jednym z ostatnich księży wikariuszów był 31 letni mężczyzna chory na raka kręgosłupa, praktycznie bez szans na wyleczenie. Prawdopodobnie ze względu na chorobę, ksiądz proboszcz zdecydował że Wikariusz zostanie na posłudze na kolejny rok.

    Kilka kilometrów od parafii mieszkało małżeństwo z 14 letnią córką. Rodzina, jak to często na polskiej wsi bywa, pobożna, a przy tym zupełnie normalna i spokojna. Nikt nie przeczuwał tego co nastąpi. Jak się niedawno okazało, matka z rodziny, o której wcześniej wspomniałem, od dłuższego czasu była w domu nieobecna myślami.

    W poprzednim tygodniu z czwartku na piątek lub z piątku na sobotę matka w nocy zniknęła z domu. Nikt nie wiedział co się z nią stało. Mniej więcej około północy mąż, widział jak jego żona leży na łóżku z ich córką. Po jakimś czasie usłyszał jak ktoś wychodzi z domu, było słychać szczekanie psa. Potem wszystko ucichło. Po jakimś czasie poszedł do sypialni, jednak jego żony nie było w łóżku. Zaniepokojony, zaczął jej szukać po całym domu. Gdy to nie dało żadnych rezultatów rozszerzył poszukiwania na najbliższą okolicę. W związku z tym, że żona przez dłuższy okres czasu nie zachowywała się normalnie, zaczął myśleć o najgorszym. Zaczął myśleć, że jego żona popełniła samobójstwo. Jednak nie znalazł nigdzie ciała, nic zatem nie potwierdziło jeszcze jego najgorszych przeczuć. Ale rzeczywistość okazała się być jeszcze gorsza.

    Jak w większości parafii, tak i w tej w soboty w późnych godzinach popołudniowych odbywa się niedzielna msza. Tym razem jednak na kazaniu ludzie dowiadują się, że Wikariusza nie ma już dłużej z nimi. Wierni świadomi jego złego stanu zdrowia przeczuwają najgorsze, Proboszcz zaś zaczyna czytać list napisany przez Wikarego. Ku zaskoczeniu, w liście wikariusz opisuje, że rezygnuje z kapłaństwa. Stwierdza w nim, że nigdy nie uważał się za dobrego księdza i nie chce oszukiwać ludzi nie będąc tak naprawdę sobą. Przeprasza również, że żegna się w taki a nie w inny sposób, ale dla niego taki sposób jest prostszy. Wikariusz zniknął z plebanii tego samego dnia, w którym zniknęła matka 14 letniej córki.

    Nie potrzeba było zatrudniać Rutkowskiego - i bez jego kwadratowej głowy detektywistycznej szybko powiązano ze sobą zniknęcie Wikarego i matki. Znaleziono również list napisany przez matkę, w którym to przeprasza, że ucieka z domu, ale nie czuje już więcej miłości do swojego męża i nie może tak już dłużej żyć. Ma nadzieję, że córka jej wybaczy to co zrobiła. I jeśli w przyszłości będzie miała taką ochotę to może zamieszkać razem z nią i... Wikarym (czy na plebanii u Proboszcza - nie wiadomo) xD.

    Tak, nie zmyślam, okazało się że przyczyną jej nieobecności w domu a następnie ucieczki z niego była miłość do księdza Wikarego xD. Okazało się, że tej nocy uciekli razem, prawdopodobnie za granicę, ale tego nikt do końca tak naprawdę nie wie xD.

    No ale zaraz zaraz, przecież to nie ma sensu kosmaty92! Przecież Wikary jest ciężko chory i nie zostało mu dużo życia, przecież to nie ma sensu aby 42 letnia kobieta, wiązała się w 31 letnim, ciężko chorym księdzem. No tak nie do końca... Proboszcz nie przeczytał na mszy całego listu od Wikarego, a tylko jego fragment. I to ten mniej ciekawy xD

    Po tym, gdy list od matki został znaleziony przez męża, ten niezwłocznie udał się na plebanie, na której ujrzał dalszą cześć listu.
    Ogólnie w wielkim skrócie, cała choroba Wikarego to był jeden wielki przekręt xD. Mężczyzna wstąpił do zakonu i wymyślił chorobę, tylko ze względu na możliwość ucieczki przed odpowiedzialnością karną. Okazało się, że przed całym jego seminarium, miał dziewczynę z którą był w ciąży, niestety ta zginęła w wypadku samochodowym w którym on był kierowcą. A on chcąc się uchylić od odpowiedzialności zrobił to co zrobił.

    Tak więc skończyło się na tym, że ksiądz (xD) i matka uciekli razem z Polski (prawdopodobnie), nie mówiąc o tym nikomu xD. No i teraz pewnie będą żyć długo i szczęśliwie xD.
    Krążą plotki, jakoby matka miała być z księdzem (xD) w ciąży, ale czy to prawda to już tylko oni wiedzą.

    Historia jak z telenoweli, ale wydarzyła się naprawdę xD.

    No i weź tu człowieku zaufaj różowemu paskowi xD

    No a Proboszcz biedaczyna tak się przejął sytuacją, że trafił do szpitala z powodu wylewu (bez "xD" bo walczy o życie i w sumie to go najbardziej szkoda w tym wszystkim).

    #logikarozowychpaskow #logikaczarnychpaskow #truestory

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
    pokaż całość

  •  

    Hej Mirki i Mirabelki. Wie ktoś, czy w #krakow jest jakiś dostawca telewizji stricte przez internet? Niestety właściciel mieszkania nie zezwala na żadne wiercenie więc antena satelitarna nie wchodzi w grę raczej ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Policja w tym kraju to jest jednak jebany zart. Jak i to wielkie rownouprawnienie.
    Facet zawsze w klotniach/zwiazkach/czymkolwiek jest tym zlym. Po prostu tak.
    Wczoraj byla u mnie w domu ostra awantura(generalnie pierdola pociagnela milion rzeczy), gdzie doszlo do rekoczynow ze strony mojej zony na mnie. Nie pierwszy raz. Tym razem uzyla narzedzia i poranila mnie w paru miejscach. Byla krew. No mysle ze kurwa to jest za duzo.
    Malo tego to wyganiala mnie z domu.
    Dodam ze nigdy kobiety nie uderzylem i nie mialem zamiaru.
    Stwierdzilem jednak ze cos musze zrobic i zadzwonilem na 112 zeby policja przyjechala i spisali notatke albo cokolwiek. Myslalem ze to kurwa normalne zeby miec dowod na cos takiego, ze facet nie zawsze jest tym zlym. I w sadzie czarno na bialym byloby kto jest agresorem w rodzinie.
    Przyjechali wysluchali mojej wersji, popatrzyli no faktycznie pocieta twarz jest problem i poszli do zony i kurwa co?
    "To Pani jest ta hehe terrorystka?"
    "A pani nie uderzyl? Jak sie Pani czuje?"
    Powiedziala policji ze ona mnie do domu wpusci to nagle stwierdzili ze przeciez ja musialem klamac i juz sugerowali mandat dla mnie.
    No kurwa mac. U niej zero najmniejszych sladow czegokolwiek. Ja po nich kurwa dzwonie.
    No i co? Na slowo wierza jej.
    To ze widac ze to ja oberwalem? A to juz tam malo wazne. Przeciez co ta biedna kobieta by mogla mi zrobic. Jestem w koncu facetem.
    Powiedziala im ze czula sie zagrozona bo nigdy nie wiadomo. Moze uderze. Chociaz sie nie zdarzylo mi nigdy. Oczywiscie juz bylem tym zlym w calej historii.
    Tyle dobrego ze o mandacie zapomnieli i pojechali.
    Jakbym to ja sie dopuscil czegos podobnego to juz bym siedzial 48h i nikt by nie pytal.
    #zalesie #policja #zona #rownouprawnienie #przemocwrodzinie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: sokytsinolop
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    •  

      każda matka traci równowagę przy dzieciach. Może w mniejszy sposób, ale znam taka spokojna, co do nikogo nigdy a do dziecka tylko z morda xd co te dzieci robią tym rodzicom to ja nie wiem xd

      @RustyJames: bzdura. To nie kwestia zostania rodzicem, a nieumiejetnosci poradzenia sobie z nerwami i brakiem "powolania"(?) do bycia rodzicem.

      Mam 7msc synka i w zyciu bym sie nie odezwala do niego tak, jak opisuje @ja_yhym_chyba_ty.
      Przeciez ta baba to patologia jakas masakryczna...
      Normalna kobieta, normalna matka na placz dziecka reaguje nie wsciekloscia i agresja, a checia ukojenia tego placzu.
      Ja gdy mlody mocno placze i nie moze sie uspokoic raz na jakis czas, mam ochote plakac razem z nim, bo wrecz czuje bol fizyczny, ze jemu jest zle, a ja nie jestem w stanie mu mimo staran pomoc.
      Wiec bardzo Cie prosze, nie wsadzaj nigdy wszystkich rodzicow do jednego worka z taka patologia.
      pokaż całość

    •  

      @RustyJames: ja nie twierdzę, że dziecko nigdy nie wyprowadzi rodzica z rownowagi.
      Ja twierdzę natomiast, że dziecka nikt nikomu na sile do domu nie wrzuca. Jak słusznie zauwazules, dzieci nad pewnymi kwestiami nie panują i to do rodzica należy opanowac sytuacje.
      Ale teksty typu "zamknij morde" i wydzieranie się na nic nie kumajace dziecko to jest juz moim zdaniem patologia.
      Rodzic jest ta osoba rozumna i potrafiaca ogarniac emocje.
      nie każdy to potrafi, ale też i nie każdy wyladowuje swoje nerwy na dziecku i "do dziecka tylko z morda", jak to ujales.

      @ja_yhym_chyba_ty: trzymam kciuki, żeby udało się młodego wychować w normalnych warunkach.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (33)

  •  

    Koleś się naruchał a ja mam teraz brać jakieś resztki? #zwiazki #tinder #logikaniebieskichpaskow

    źródło: abc1.png

  •  

    #heheszki #pasta #zwiazki #logikarozowychpaskow

    Relacje kobieta - mężczyzna w znanych mi związkach bardzo często przypominają mi relację właściciel plantacji - murzyn, w Stanach z czasów niewolnictwa.

    Żony i dziewczyny moich znajomych postrzegają mnie trochę jak murzyna z tamtych czasów, który nie ma swojego właściciela. Łazi sobie taki uśmiechnięty, najedzony i wyspany murzyn gdzie popadnie, i nie dość, że nie musi wracać w nocy na plantację, to jeszcze całą zebraną bawełnę zatrzymuje dla siebie. Co gorsza - podburza do buntu przeciwko ich właścicielom innych murzynów! To niedopuszczalne! Jak to możliwe, że ten wstrętny arogancki czarnuch uchował się bez swojego pana?! Przychodzi na plantację wystrojony jak biały człowiek, kieszenie wypchane bawełną i śmieje się w twarz właścicielowi - a drugi murzyn patrzy i se myśli...

    To dlatego właśnie za każdym razem gdy przychodzę w gości, gdy odsiedzę na kanapie swoje, gdy zjem cały makowiec i gdy żarty się skończą słyszę:
    - "nie myślałeś czarnuchu aby znaleźć sobie jakiegoś właściciela?",
    - "nie jest ci tak źle samemu, co czarnuszku?",
    - "taki fajny murzyn, tak dobrze zbiera bawełnę i sam... kto ci poda szklankę wody na starość czarnuchu?",
    - "ale z ciebie dziecinny murzyn, ile tak można bez właściciela...",
    - "a może wolisz murzynów, co murzynie?", :D
    Niektóre z nich już nie chcą wypuszczać swoich murzynów na wódkę ze mną. Jeśli chcę się spotkać z kolegami muszę się pofatygować i przyjść na plantację, bo nie daj boże czarnuch spuszczony z łańcucha przez swojego pana jeszcze zasmakuje w wolności i będzie próbował bawić się w "Django Unchained" :) Ta cała bawełna i plantacja bez pana... TYLKO DLA MNIE!
    pokaż całość

  •  

    Taka @kwasnydeszcz jest tak ulana, że wokół niej się dosłownie orbituje, bo posiada silne pole grawitacyjne... :(

    #zwiazki #przegryw #gownowpisparty #gownowpis #zalesie #justcapristreetthings #fizyka

  •  

    Wtorek, 10.07.2018 #mikromodlitwa #mirkomodlitwa

    Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, tradycyjnie już zapraszam do zostawienia intencji w komentarzach. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.

    Stworzyliśmy małe FAQ w którym odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania. Możesz je przeczytać tutaj: http://bit.ly/mikromodlitwa_FAQ

    Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą." (Mt. 7,7-8)

    Intencje na dziś znajdują się w komentarzu do wpisu.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
    Intencje mogą być podsyłane anonimowo wiadomością prywatną.

    Pisz także do nas na prywatną wiadomość jeśli chcesz dołączyć do grona modlących.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂

    Grafik:
    http://bit.ly/mikromodlitwa_grafik

    Intencje zbieramy zawsze z jednodniowym wyprzedzeniem. Chyba że się pali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    #drewno #rekodzielo #dzieci #mamusia #kiciochpyta #gryzak #silikon #koraliki #niemowle #handmade #dladzieci #rozowepaski
    Drodzy Mircy czy ktoś orientuje się gdzie można kupić hurtowo w Polsce tego typu rzeczy: gryzaki drewniane, silikonowe koraliki itp. ? Moja różowa mnie o to męczy, a ja nie umię tego nigdzie znaleźć oprócz Aliexpresu.
    pokaż całość

    źródło: embed.jpg

  •  

    Czy mogę wyprać w pralce pluszowe misie? Jeśli tak, to jaka temperatura byłaby optymalna, żeby ich futerko pozostało w stanie świetności? Czy nie ryzykować i oddać je do pralni? ( ͡° ʖ̯ ͡°) #kiciochpyta #rozowepaski

    +: gansipampek, byl_sobie_aniol
  •  

    Powiem wam Mirki, że to chyba dobrze, że nie mam dziewczyny.

    Bo gdybym ją miał i gdyby mnie zdradziła to nie wiem co bym jej zrobił.

    Nie wyobrażam sobie większego zawodu niż ten, gdy zdradza kochana przez ciebie osoba. Ja nawet na przyjaciół, którzy w jakiś sposób mnie zawiodą potrafię być mocno wściekły więc nie wyobrażam sobie co, gdyby zdradziła dziewczyna. To wyzwoliło by we mnie całe pokłady nienawiści.
    Dlatego jak prawie codziennie czytam na wykopie, że kogoś tam różowy zdradził to podziwiam, że ta osoba zachowuje względną równowagę. Bo nawet jak takie historyjki czytam to bierze mnie irytacja i wściekłość na cały żeński gatunek.

    Niech Bóg ma w opiece te wszystkie, które pojawią się na mojej drodze i które mają w genach wściekliznę macicy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #rozowepaski #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #zwiazki #zdrada #przegryw
    pokaż całość

    •  

      z kreskami kredką na dolnej powiece wyglądają jak grypsujące

      @nesteax: mozesz zapodac zdjecie?

    •  

      @nesteax: aaa to no coz :D
      wiele kobiet maluje sie nieumiejetnie.

      Ja w zasadzie nie maluje sie wcale, wiec moze przez konktrast jakos bardziej razi mnie, gdy widze laske wytapetowana i to do tego jeszcze tragicznie ¯\_(ツ)_/¯
      Aczkolwiek wydaje mi sie, ze to tez kwestia wykonania - sama nie uzywam tuszu wcale, a praktycznie caly moj makijaz to wlasnie delikatna, rozmyta kreska pod rzesami. Co prawda mam je mocne i grube, ale calosc oko powieksza :)
      Tutaj jakos jak dla mnie pojechala za nisko i za mocno, za grubo...
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #studia
    Można sobie jakoś poradzić na inżynierii materiałowej na #agh (wydział metali nieżelaznych) bez rozszerzeń z matmy, chemii i fizyki w szkole średniej ? Mam do wyboru ten kierunek i Górnictwo i geologie. Wydaje mi się że po tym pierwszym łatwiej o prace na drugim miałbym za to łatwiej studiować bo miałem rozszerzoną geografie ale chyba z pracą potem gorzej

  •  

    Co można zabrać fajnego do jezdnia na randkę na plaży?
    Na grilla nie będzie warunków, ale mam małą kuchenkę turystyczną.
    Godzina będzie taka, że knajpy będą zamknięte.

    nie, nie czokoszoki
    alko też nie.

    #niebieskiepaski

    #rozowepaski

    #zwiazki #gotujzwykopem #podrywajzwykopem pokaż całość

  •  

    Ogółem to na facebooku nie przyjmuję zaproszeń od losowych nieznajomych, ale jakiś czas temu ostanowiłem pytać się, czy się skądś znamy, by zobaczyć, co odpowiedzą na to. Dodam, że to dziołchy same. To wczoraj wieczorem jakieś zaproszenie. Nie znam jej, to pytam. Dzisiaj patrzę - zablokowała wiadomości ode mnie, a odpowiedzi brak. Większość albo tak robi, albo po prostu ignoruje. Nie rozumiem ich
    #logikarozowychpaskow #facebook #gownowpis
    pokaż całość

  •  

    Da radę wyżywić za 300 zł miesięcznie (10 zł dziennie). Ma ktoś jakoś rozpiskę oprócz pasty czokaszki
    #rozowepaski #niebieskiepaski #mikrokoksy #pytanie

    •  

      @relue: duzo zalezy od tego, gdzie ktos chce sie zywic.
      Stolowanie na miescie na pewno odpada.

      Ale jezeli samodzielnie - mysle, ze da sie ogarnac. Kwestia gospodarnosci.
      Po pierwsze - nie patrzec na to jak na dyche za dzien, ale 70zl na tydzien, 300 na miesiac itd.
      Zakupy robic z glowa, planowac z wyprzedzeniem.
      Kupujac kilo miesa mozna przeciez zrobic kilka obiadow, pomrozic czesc (zeby nie jesc codziennie tego samego), mozna upiec (np. dobry schab) w piekarniku i jesc do chleba (wychodzi taniej niz wedlina, a rownie dobre. A chleb tez mozna upiec samemu - dluzej swiezy i lepszy, niz sklepowy).
      Mozna zrobic ciasto na pizze (sprawy groszowe) i pomrozic lekko podpieczone spody, potem na szybko tylko sie wrzuca skladniki i do piekarnika - nieporownywalnie lepsze, niz marketowe, a jest na szybko. Wiadomo, ze to nie to samo co pizzerii, chyba, ze ktos ma w domu wlasny piec :P Ale domwa pizza moim zdaniem jest tez bardzo fajna.
      Do miesa kasze, ryz, ziemniaki (mozna jednego dnia obrac wiecej, a drugiego zrobic kluski slaskie/leniwe - mozna tez pomrozic zeby miec na szybko).
      Na sniadanie/kolacje porobic salatki, wtedy z danej ilosci skladnikow masz jedzenie na kilka dni.

      Mozna robic dania jednogarnkowe typu leczo, mozna sosy do makaronu. rizotto, mozna wegetariansko co jakis czas (jak wyzej wspomnial kolega - mamy lato, warzywa sa coraz tansze).

      Mozliwosci jest wiele i moim zdaniem nie bedzie to wcale glodowa kwestia.
      Jak pisalam - duzo zalezy od tego, czy sie umie planowac gospodarnie wydatki i nie marnuje sie jedzenia ;)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (14)

  •  

    #anonimowemirkowyznania
    Moja #rozowypasek przeszła właśnie samą siebie. Policzyliśmy, że aby nie musieć brać kredytu na ślub i wszystkie graty, które sobie wymyśliliśmy do domu, oraz żeby mieć na opał na zimę, musimy odkładać ok. 1500zł miesięcznie. Różowa przekalkulowała sobie w swojej główce na szybko, że to praktycznie cała jej wypłata i doszła do cudownego wniosku, że ona będzie całość swojej wypłaty odkładała a ja będę nas utrzymywał.

    Kurwa... czy ja śnię? Powiedziałem jej natychmiast, że chyba boli ją głowa. Ja zarabiam 2600zł netto (ona 1700zł netto) mamy szczęście, że nie musimy płacić czynszy i wynajmu tylko realne zużycie wody i prądu (gaz butla więc luz) to da nam jakieś 500zł rachunków miesięcznie bo woda 200, prąd 150 i 150 zostawiam na butlę z gazem (ok. 40 pln) i 110zł na rachunki za telefony. Zostało by 2100 zł na życie, sam przejadam 700 pln ale we dwójkę jakoś lepiej się to rozkłada więc na żarcie liczę 1000zł, mamy 1100 pln'ów. Teraz trzeba zatankować 2 samochody - 400zł to zostaje 700 plnów na wszelkie inne tematy jak środki czystości, leki, ciuchy i inne wydatki, o których teraz nie pomyślałem. Tak pęka moja wypłata. I co? Mam zostać bez niczego albo z 200-300zł kieszonkowym a ona będzie odkładać po 1500zł miesięcznie. Szczególnie, że będziemy mieszkać w nieruchomości, która należy DO NIEJ a nie do mnie i nie mam żadnych praw? Zapaliła mi się lampka ostrzegawcza. Powiedziałem jej, że nie ma szans. Rachunkami dzielimy się równo po połowie a resztę finansujemy tak w miarę po równo - raz ja raz ona robi zakupy. Skrzywiła się i powiedziała - "TO NIE FER! Zarabiasz prawie 2x tyle co ja!", "Stać cię na to by nas utrzymać". No i wyszły wzorce z domu. Matka różowej ma dochód pasywny z nieruchomości, którą wybudował jej ojciec. Zgarnia prawie 10k a ojciec przynosi grube pieniądze do domu. Z tych 10k utrzymują się a ojciec odkłada prawie wszystko i tylko finansuje jak są duże wydatki. Różowa chciałaby więc być jak tata chyba. No i prawie się pokłóciliśmy, bo powiedziałem, że nie ma opcji bym ja płacił za wszystko a ona będzie odkładać. Powiedziała, że "przecież to i tak wspólne pieniądze". A ja mówię, że jak chce mieć ze mną rozdzielność majątkową to nie ma "wspólnych pieniędzy".

    To już druga lampka w tematach finansowych. Pierwszy raz mi się zapaliła jak stwierdziła, że otwieramy wspólne konto i będą tam przychodzić nasze wypłaty. Powiedziałem, że ok ale będę przelewał tylko połowę wypłaty. Obruszenie "To nie chcesz mieć wspólnych pieniędzy?". I to zdziwienie, kiedy powiedziałem, że nie. Różowa raczej nie może pogodzić się z tym, że nie może położyć ręki na moich pieniądzach.

    Ostatnio zaczęły się wygadywania "Czemu tak mało odłożyłeś na start". Dodam, że z pensji 2,6k odłożyłem 6k + kupiłem auto za 5k razem 11k przez 2 lata. Niewiele ale też byłem w ciemnej dupie po 3 latach studiów prawie bez kasy. Do tego schudłem, więc kupiłem dużo ciuchów i takie tam. Oczywiście utrzymuję się w pełni sam od końca studiów, ponieważ moi rodzice nie są w stanie mi nic dać. Co gorsza potrafiłem zimą utrzymywać jeszcze ich, także myslę, że te 11k to nie jest zły wynik jak na okoliczności. Różowa odłożyła tyle samo w połowę krótszym czasie zarabiając najpierw niecały 1000 zł a później 1400 zł. Sukces tkwi w tym, że nie musiała ponosić żadnych kosztów. Lodówka pełna, auto zatankował ojciec, opłaty ją nie obchodziły nawet za telefon, bo tata płacił. A że nie jest przesadnie rozrzutna, wręcz skąpa jeśli chodzi o własną kasę to jej się nazbierało.

    Za 2 miesiące przeprowadzka a za 1,5 roku ślub. To będzie bardzo ważny czas. Nie wiem czy mam rację ale wolę, żeby w związku każdy miał swoje pieniądze. Może i to przeczy miłości i romantyzmowi ale moje pieniądze są moje i stanowią o mojej niezależności. I ja nie chcę zarządzać kasą różowej i np. wydzielać jej kieszonkowego. Nie chcę dać mojej kasy do ręki różowej, bo wiem, że z każdego wydatku "na siebie", będę musiał się srogo tlumaczyć.

    Co myślicie?

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

  •  

    Różowa pojechala dziś z naszym synem do szpital, młodego położyli i wiadomo że ona również została . Młody ma 2 miesiące.
    Nie mam kogo zostawić ze starszą córką w domu - we wrześniu skończy 2 lata. Czy mi przysługuje jakieś zwolnienie od pracy w celu opiekowania się córką - na czas kiedy różowa jest z drugim w szpitalu ?

    #rodzice #dzieci #prawo

    +: lis6502
    •  

      @cd6057: jak otrzymasz papierek, uzupelniasz potem druczek zus15a i dajesz do kadr/ksiegowej, czy kto tam sie tym u Ciebie w firmie zajmuje ;)

      Poza tym - jesli zona jest w szpitalu, a syn ukonczyl juz 10tygoni, niech poprosi w szpitalu o zaswiadczenie, bo na czas jej pobytu tam moze miec wylaczony macierzynski i "uruchomiony" po wyjsciu (czyli ogolnie - przedluza sie o tych kilka dni). Tylko niech dopyta sie u siebie w kadrach, jaki rodzaj zaswiadczenia i do kiedy chca ;) pokaż całość

    • więcej komentarzy (6)

  •  

    Dlaczego #rozowepaski tak lubią wesela? Czy chodzi tu głównie o poznanie jakiegoś fajnego niebieskiego?

    #pytanie

    •  

      Najebani wujkowie, zajebiści "to teraz się bawimy" dje i te żenujące weselne zabawy

      @animiesiewaz: chyba dosc wiekowa jestes.. ja w przeciagu osttanich kilku lat bylam na jakichs 30weselach i nigdzie nie bylo tego, o czym piszesz ;)

      @maestrozo: dla mnie impreza, jak impreza... po prostu okazja do potanczenia, atmosfera radosci i milosci, milo popatrzec na szczesliwych ludzi (a jednak nowozency zazwyczaj takimi sa). pokaż całość

      +: erln
    • więcej komentarzy (5)

    •  

      najwyraźniej moja wiedza sprzed 20 lat się zdezaktualizowała ;

      @AtoMan: i to bardzo :) ale to juz Ci kolezanka @tommelise pieknie wyjasnila.

      A czy odciagniecie jest problemem.. dla mnie jest. Jest to bardzo niewygodne, przy ustabilizowanej laktacji odciagneicie odpowiedniej ilosci mleka dla niektorych kobiet jest nieosiagalne, dla innych trudne. Ja osttanio musialam wyjsc na badania, mlodym zajmowala sie mama. Mialo mnie nie byl ok.5-6h, wiec przy upalach istniala mozliwosc, ze syn bedzie chcial jesc dwa razy (oczywiscie makarmilam go przed samym wyjsciem), czyli pasowalo mi odciagnac okolo 200ml mleka.
      Razem laczyc mozesz mleko z ok.12h, nie powinno sie odciagac po kazdym karmieniu. Z kolei z racji upalu, syn pil sporo i choc jednego dnia udalo mi sie ladnie odciagnac, tak drugiego z 5 chyba odciagan poszlo moze 70ml?

      Moim zdaniem najlepszym roziwazaniem jest siasc sobie gdzies na uboczu, o ile jest taka mozliwosc. Sama nie wyobrazam sobie siasc tak centralnie wsrod ludzi i karmic, bo a) nie lubie sama golizny, b)synka rozprasza wszystko, co sie da :P Z tego ostatniego zreszta powodu tez nie za bardzo moge sie przykryc :P
      Co do butelki - nie kazde dziecko chwyci, a w przypadku mlodszych moze ona zaburzac odruch ssania i proces rozhulania laktacji.

      Natomiast ja sie zastanawiam, kto z tych przeciwnikow publicznego karmienia rzeczywiscie mial stycznosc z kobieta z obrzydliwymi piersiami karmiaca na srodku restauracji...
      Bo po kilku tygodniach laktacji piersi nie wygladaja inaczej niz u kobiety niekarmiacej, serio. Sliny tez nie widac, a przy karmieniu brodawka jest zaslonieta glowka dziecka i w wiekszosci przypadkow zeby cos zobaczyc, to trzeba stanac blisko i sie wpatrywac.

      Natomiast chwala Ci, ze potrafisz przyznac sie do bledu i ze masz wiedze nieaktualna. Jesli moge - nie rozglaszaj wiecej takich glupot, bo jest to szkodliwe dla promowania karmienia - i nie chodzitu o publiczne, ale ogolnie.
      Mleko matki jest najlepszym, co moze dostac dziecko. Oprocz substancji odzywczych, zawiera ogromne ilosci przeciwcial bialek oraz komorek macierzystych. Mleko modyfikowane to slaba podrobka.
      Niektoe kobiety nie moga karmic i jasne - wtedy mm to najblizsze mleku matki, ale nadal to podrobka.
      Nie wyobrazam sobie dac dziecku kiepskiego zamiennika, jesli moge dac rewelacyjny oryginal (a jeden z uzytkownikow tu sie chwalil, ze dwojka jego dzieci tylko na butli.. no czad).
      W szpitalach opieka laktacyjna po porodzie kuleje i fajnie by bylo, gdyby spoleczenstwo bylo za karmieniem piersia, a nie przeciw.

      Po drugie jeżeli mają problem sie zakryć chustą to niech karmią po kiblach

      Żona jak córkę karmiła w publicznym miejscu zawsze pierś i małą przykrywała tetrowa pieluchą

      o to tak ciężko zabrać ze sobą nawet pieluchę tetrową czy jakąś chustę (np taką do noszenia dziecka) i się po prostu przykryć w trakcie karmienia.

      > Więc nie pojmuję, dlaczego niektóre kobiety dla komfortu swojego i innych nie noszą przy sobie tych pierdolonych chust.

      @giovan-a: @EvivaLart: @asffaf: @norepinefryna: ja moge ze swojego doswiadczenia - jak probuje synka czyms zakryc, on sie odrywa (na dodatek czasem bolesnie, bo zaaferowany zapomina buzi otworzyc) i od razu zaczyna sie bawic.. Zeby nie bylo, ja dla swojego komfortu prerefuje karmienie na uboczu, no i w ubraniach, ktore nie wymuszaja wyciagniecia calej peirsi (ba, sa nawet specjalne kolekcje dedykowane matkom karmiacym - widac czesto duzo mniej, niz gdy babeczka ma duzy dekolt,a jakos przeciwko dekoltom nie widze takich wpisow), ale nie zawsze da sie zakryc. Tez tak kiedys myslalam, ale zycie zweryfikowalo..
      Zakrywanie u nas wydluza czas karmenia i zwieksza ilosc golizny :P

      Dla mnie jest maksymalnie niezręczny, bo przecież na cyc się gapić nie będziesz, na twarz też niezręcznie, a z drugiej strony ostentacyjnie się odwracać i unikać wzrokiem też słabo

      @nacpanazielonka: ale nie rozumiem. Idziesz np. alejka w parku, na lawce matka karmiaca... I po co masz albo sie ostentacyjnie odwracac albo patrzec? Jak siedzi starsza pani rozwiazujaca krzyzowke, to co robisz? Po prostu idziesz dalej i sie nie gapisz, prawda? :) Tutaj zachowaj sie tak samo i po problemie.
      pokaż całość

    •  

      @nacpanazielonka: a jak naprzeciw siedzi starsza pani z krzyzowkami? albo uczen czytajacy ksiazke?
      To przeciez ani sie nie gapisz, ani ne odwracasz ostentacyjnie wzroku raczej, prawda? :)
      Traktuj to tak samo, jak kazda inna osobe/czynnosc.
      Zreszta - zazwyczaj taka matka nie rozglada sie, czy ktos sie gapi albo czy nie odwraca wzroku..
      Ja tam skupiam sie na dziecku, zeby jak najmniej je rozpraszalo plus staram sie unikac wlozenia raczek do oka/ucha/ust :P

      @EvivaLart: wiesz co, wydaje mi sie, ze wiekszosc karmiacych postepuje podobnie.
      Raz, ze dla wlasnego komfortu - bo nie kazda lubi, aby wszyscy biust jej ogladali. Dwa - jednak w miejscu czesto uczeszczanym ciezko jest malucha nakarmic, bo ciagle ktos przechodzi, gada, jakies halasy, a to rozprasza dziecko :)
      Zreszta jak poczytasz komentarze tutaj- albo dziewczyn karmiacych, albo uzytkownikow, ktorych zony karmily, to przewazaja glosy wlasnie o karmieniu na uboczu, zaslanianiau sie itd.
      Takich kobiet, ktore jakos centralnie w restauracji komus wywalaja biust przed nosem jest minimalna ilosc. Ide o zaklad, ze wiekszosc tutaj se wypowiadajacych nie mialo z taką osoba stycznosci, a zwyklej karmiacej nawet by nie zauwazylo.
      Natomiast i tak piszą chamsko, agresywnie i nienawistnie, co mnie osobiscie przeraza....
      Ze karmiace to kurwy, ze tylko d... dac potrafia, ze bezmozgi, ze krowy, ze karmienie to tak samo jak defekacja i maturbacja, ze wywala bydlaka przed taka babe... Serio?
      Przeciez to chore..
      I przeciw takim frustratom sa akcje popularyzujace karmienie piersia.

      Bo jestem pewna, ze mala czesc tych atakow jest powodowana faktyczna stycznoscia z pania, ktora karmila w sposob nieprzystojny, ze tak to ujme. Natomiast skala nienawisci - ogromna.
      Pamietam, ze jak musialam pierwszy raz karmic, to pamietajac o tych wpisach sie dosc mocno stresowalam, ale szybko przypomnialam sobie, ze wykop - szczesliwie - nie jest do konca miarodajna i reprezentacyjna spoleczenstwa. Nikt mi sie krzywo nie patrzyl, nikt nie stawal z majtkami w kolanach :P a wrecz widzialam usmiechy, jak ktos jednak w nasza alejke wszedl. Zreszta jak widze inne dziewczyny karmiace, to tez jest to wszystko ladnie i dyskretnie.

      Tylko przykro, ze w ogole padaja takie glosy,jak wyzej, bo karmienie piersia jest bardzo wazne dla prawidlowego rozwoju dziecka i wcale nie jest takim strasznym widokiem, jak twierdzi wielu tu sie wypowiadajacych, acz spedzajacych spora czesc zycia z daleka od ludzi ;]
      Choc plus ten, ze tutaj siedzi spora grupa nienawidzacych po prostu wszystkich i wszystkiego, wiec ich glosy nie sa szczegolnie istotne.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (157)

  •  

    #gotujzwykopem #jedzenie
    Dobra, zakończmy ten spór raz na zawsze - rosół z chlebem czy bez?

  •  

    Pytam się jak kurwa można wydać tyle w 12min na jakieś cienie i farbki??? XD
    #kosmetyki #logikarozowychpaskow #zwiazki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Jest pierdololo ,że każdy ma trudno a najtrudniej #rozowepaski , #niebieskiepaski wiecie ,że ta trudność życia jest odwzorowana w filmie Bridget Jones, wybór pomiędzy alfą a betą , wybór pomiędzy dietą a żarciem czego popadnie - to są prawdziwe problemy prawdziwych kobiet. Nie znam żadnej historii w której ulany beciak znajduje w końcu swoją idealną wybrankę bo się znalazła z przypadku. W przypadku kobiet wszystko dzieje się z przypadku pokaż całość

    +: Freakz
  •  

    Czwartek, 05.07.2018 #mikromodlitwa #mirkomodlitwa

    Jeśli masz kłopot, potrzebujesz wsparcia, chcesz komuś pomóc, tradycyjnie już zapraszam do zostawienia intencji w komentarzach. Obejmie Was modlitwą kilkadziesiąt osób, których nicki znajdziecie w grafiku.

    Stworzyliśmy małe FAQ w którym odpowiadamy na najczęściej pojawiające się pytania. Możesz je przeczytać tutaj: http://bit.ly/mikromodlitwa_FAQ

    Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą." (Mt. 7,7-8)

    Intencje na dziś znajdują się w komentarzu do wpisu.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
    Intencje mogą być podsyłane anonimowo wiadomością prywatną.

    Pisz także do nas na prywatną wiadomość jeśli chcesz dołączyć do grona modlących.
    ▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂

    Grafik:
    http://bit.ly/mikromodlitwa_grafik

    Intencje zbieramy zawsze z jednodniowym wyprzedzeniem. Chyba że się pali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    pokaż całość

  •  

    Kobiety to mają najebane w tych głowach xD Dla internetowej popularności sprzedadzą własną prywatność, cycki i własne dziecko xD To takie nowoczesne

    Send nudes - Chyba cie pojebało ty chory zboczeńcu
    #karmiewszedzie - yyy ee ten no przecież to normalna czynność, moge pokazywać to w internecie tu wszystko jest normalne

    pokaż spoiler #madki #heheszki #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    •  

      @voteforlucy: z tymi miejscami do przewijania to tak różnie.
      Czasem może być zajęte. I co? Czekać pół godziny z nakarmieniem dziecka? Plus tam zawsze gra głośna muzyka.
      Żeby nie było - ja w sumie nie lubie karmic na zewnatrz, zawsze sie staram jakies ustronne miejsce znalezc, a z takich pokoi korzystam, ale zastanawiam się, kto wpadł na pomysł rozpraszania malucha bitami :p

      w odróżnieniu od nieobyczajnego zachowania którym bez wątpienia jest paradowanie topless z cyckami na wierzchu, nawet z jednym, niezależnie od tego jak bardzo nabrzmiałe i żylaste albo zajebiste by nie były.

      @laptop_marki_samsung: tylko, ze wiekszosc kobiet karmiacych nie paraduje z biustem na wierzchu, a siedzi sobie gdzies z boczku, piers zakryta jest czesciowo przez ubranie, a czesciowo przez glowke dziecka ¯\_(ツ)_/¯ I sie to wcale w oczy nie rzuca... wyglada jak kobieta po prostu przytulajaca malucha.
      Jakies "laktowojowniczki", ktore rzeczywscie ostentacyjnie pokazuja biust to rzadkosc.
      Zadna przyjemnosc tez wystawiac piers na widok publiczny ani karmic w zgielku, ktory rozprasza dziecko i tylko to wszystko wydluza.

      Ciekawostka: biust po około 6-12 tygodniach laktacji przestaje być nabrzmiały i wygląda zupełnie normalnie, więc te żylaste i spuchnięte cycki to w większości jakiś wymysł waszej wyobraźni

      @aleksandrett: mnie jakis geniusz kiedys probowal wmowic, ze matki karmiace to wszedzie laza z cycami poranionymi i krwawiacymi na wierzchu :P
      Przeciez ci ludzie nie widzieli w wiekszosci karmiacej matki, tylko powtarzaja jakies brednie po innych.
      Swoja droga poraza mnie poziom nienawisci w tej dyskusji..
      Masakra.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (145)