•  

    Czy ktoś ma może link do filmiku gdzie #jablonowski jest orany przez białoruskiego studenta podczas jednej z manifestacji pod ambasadą Białorusi? To było chyba z miesiąc temu.

    #bialorus #ruskapropaganda #4konserwy

  •  

    Mircy, czy ktoś może mi powiedzieć czy za #netflix w końcu można płacić za pomocą #blik? Dwa miesiące temu wiele serwisów trąbiło że mają wkrótce wprowadzić taką możliwość, ale do dzisiaj nie widziałem żadnej wiadomości która by mówiła że już to wdrożyli.

  •  

    Taka sytuacja podczas #wybory

    Stoję sobie w kolejce do ambasady i chodził jakiś człeniu zbierający podpisy od ludzi przeciwko roszczeniom żydowskim (chyba jakoś inaczej to sformułował, ale na pewno było coś o oddawaniu i Żydach). Pewnie można to podciągnąć pod agitację i łamanie ciszy wyborczej, choć z drugiej strony to za granicą i w nieunijnym kraju, więc w sumie nie wiem jak to prawnie wygląda. Pełna zgoda co do tego, że robienie takich rzeczy w dniu wyborów do rzeczy eleganckich nie należy, natomiast typ na pewno nie był namolny. Po prostu przechodził, zadawał pytanie i jak ktoś nie chciał to kończył krótkim „rozumiem, dziękuję”.

    Wtem ojciec stojący w kolejce z dzieckiem wypala: „Wypieradalaj! Jebany faszysta!” (cytat dosłowny). Syn się pyta: „Tato, a kto to jest faszysta?”. Na co gość odpowiada: „Faszysta to taki człowiek który nienawidzi innych ludzi”. Potem jeszcze trochę porozwijał tekstami że „prawica to najgorsze co spotkało ten kraj” (znowu cytat dosłowny) i innymi w tym stylu.

    Wyglądało to dosłownie jak z tego mema z zaplutym ryjem wrzeszącym „tylko tolerancja kurwa” (czy jakoś tak, nie mogę znaleźć obrazka). Koleś drący się na drugiego i rzucający w jego kierunku niezbyt wyszukanym słownictwem, tylko ze względu na poglądy polityczne, uczy syna że ta druga strona to faszyści nienawidzący innych.

    #4konserwy #neuropa #antifa
    pokaż całość

    +: nexetpl, c.............t +8 innych
  •  

    Mircy, gdzie mogę się zaopatrzyć w jakąś normalną koszulkę patriotyczną? Przez "normalną" rozumiem taką subtelną, z rigczem, żeby po prostu w święto państwowe mieć co włożyć i jakoś zaznaczyć swoją polskość. Bez jakichś przegiętych "śmierci wrogom ojczyzny" czy innych tworów z Surge Polonia czy RED IS BAD (swoją drogą co to za kretyński pomysł żeby marki co to niby mają celebrować polskość nawet się po polsku nie nazywały...?).

    #4konserwy #patriotyzm #ubierajsiezwykopem #modameska i może jeszcze #ruchnarodowy
    pokaż całość

  •  

    Ogólnie do postaci i wątku Dolores można mieć ostatnio sporo zastrzeżeń a i sama Evan Rachel Wood nie jest raczej w moim typie, ale stylówkę w tym sezonie to ma po prostu rewelacyjną. #westworld

    źródło: dolores.png

  •  

    Srogie spojlery do drugiego sezonu Belfra, ostrzegam. #belfer

    To że zakończenie drugiej serii to gówno kompletne pisał nie będę bo to już każdy chyba wie. Natomiast w sumie to chyba ten sezon oglądało mi się nawet lepiej niż poprzedni, głównie przez mniejszą epizodyczność. W pierwszym każdy odcinek wyglądał tak samo: na końcu odcinka mamy zwrot akcji i podejrzenie jest rzucane na postać X po czym na końcu następnego odcinka okazuje się że to jednak nie on i cała zabawa zaczyna się od nowa z postacią Y. Tutaj fabuła była bardziej ciągła przez co trzaskając wszystkie odcinki na raz mniej się nudziłem. To że idiotyczne zakończenie całość deprecjonuje to zupełnie inna historia.

    Można by ten cały blamaż puścić w niepamięć, wystartować nowy sezon kompletnie zapominając o wydarzeniach z tego. Można by, gdyby scenarzyści nie postanowili uśmiercić najlepszej postaci całego serialu. Nawet gdyby ta śmierć miała jakiekolwiek znaczenie dla fabuły lub była następstwem jakiejś sytuacji to i tak była by to kretyńska decyzja. Ale nawet tak nie można tego uzasadniać, bo cała akcja była zwyczajnie z dupy.

    I w ten sposób wyparowała cała potencjalna frajda z oglądania hipotetycznego przyszłego sezonu. Szacunek panie Warszawski, bo w polskich serialach śmierć bohatera z reguły niewiele mnie obchodzi.

    Biorąc pod uwagę debilizm scenariusza, można jednak jeszcze mieć nadzieję że Kędzierski upozorował swoją śmierć, a co. Skoro mamy Małych Agentów to i to jestem w stanie wybaczyć, byleby przywrócili go do życia. Bo niestety ładna buzia Michaliny to trochę za mało żeby mnie przekonać do oglądania kolejnych serii (no, chyba że jeszcze dorzucą córkę Molendy z pierwszego sezonu).
    pokaż całość

    źródło: pbs.twimg.com

  •  

    W końcu nadgoniłem 2 i 3 sezon przygód Jimmiego McGilla i muszę z siebie wyrzucić kilka słów. Cóż mogę powiedzieć: Vince Gilligan to po prostu chory sadysta. Pamiętam że przed emisją serial reklamowano słowami że jak #breakingbad to 80% dramatu i 20% komedii tak w #bettercallsaul te proporcje mają być odwrócone. Tymczasem dawno nie widziałem nic równie przygnębiającego. Prawdziwy emocjonalny rollercoaster.

    Wpis zawiera ciężkie spoilery do obydwu seriali. Czujcie się ostrzeżeni.

    Podczas oglądania Breaking Bad do wszystkiego podchodziłem raczej chłodno. Kibicowałem Waltowi i cieszyłem się jak dziecko kiedy z każdą sceną przeistaczał się w Heisenberga. Zupełnie odwrotnie mam natomiast z Jimmim. Vince wziął najbarwniejszą i najbardziej tryskającą energią osobę w serialu po czym na rozpoczęcie każdego sezonu pokazuje czarno-białe ujęcia jak tak ta osoba ponuro kończy. Gdy w Breaking Bad Walt otruł Brocka, gdy umierała Jane, gdy TaDrugaDziewczynaJessego dostała kulkę w głowę, gdy strzelali do dzieci czy nawet gry umierał Mike - jakoś niezbyt mnie to ruszało. Natomiast gdy raz za razem Chuck wbijał Jimmiemu nóż w plecy to uruchamiało się we mnie gigantyczne poczucie żalu. A skądinąd wiemy że będzie jeszcze gorzej.

    Będzie jeszcze gorzej ze względu na postać Kim. Vince stworzył zupełne przeciwieństwo Skyler, której wszyscy tak nie cierpią (wołam @db95, @roberto76, @felixa, @sylvvy, @Desperated, @Ka4az bo ostatnio była na ten temat gorąca dyskusja). I o ile uważam że Skyler jest postacią dobrze napisaną i zagraną, tak nie sposób ją polubić. Natomiast Kim jest inteligentna, ambitna i zabawna. Akceptuje Jimmiego takim jakim jest, wspiera go w trudnych chwilach ale też potrafi go ustawić do pionu kiedy sytuacja tego wymaga. Jest ciekawa nie tylko jako dostawka do Jimmiego ale broni się nawet jako bohaterka samodzielna. I kiedy widzę te wszystkie chwile kiedy wspólnymi siłami pokonują przeciwności losu czy kiedy po prostu są szczęśliwą parą robiącą jakieś głupoty to nóż się w kieszeni otwiera. Bo wiadomo że nadejdzie taka chwila, że to się musi skończyć. Że wydarzy się coś co sprawi że Kim zniknie a Jimmy stanie się Saulem Goodmanem na dobre.

    I ja wiem że przejmowanie się związkiem fikcyjnych postaci to jest wyższy poziom spierdolenia i nigdy w życiu bym się o to nie podejrzewał, ale za każdym razem kiedy o tym pomyślę to wypełnia mnie jakaś taka wewnętrzna pustka. Coś czego Breaking Bad ani żaden inny serial jakoś do tej pory nie zrobił.

    Chyba pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że prawdziwa okaże się teoria w której twarz Chucka się roztapia od pożaru, przechodzi on operację plastyczną i staje się Saulem Goodmanem a Jimmy i Kim wiodą szczęśliwe życie z dala od Heisenberga. Albo że Breaking Bad to alternatywna linia wydarzeń.

    Taguję #ladnapani i #usmiechboners bo pewnie nawet w połowie bym się tak nie przejmował gdyby Rhea Seehorn nie była tak niedorzecznie śliczna. A według Wikipedii ona ma 45 lat. Czterdzieści. Pięć.
    pokaż całość

    GFY

    źródło: gfycat.com

    •  

      Bo co, bo wierzył w literę prawa i uczciwość, to zaraz wbija nóż w plecy?

      @zwierzetaniemajadusz: Hola, hola. Akt wbijania noża w plecy a słuszność tych działań to dwie zupełnie różne rzeczy.

      Faktem jest że Chuck wbijał ten nóż Jimmiemu nie raz, nawet gdy ten wyciągał do niego pomocną dłoń. To czy jego czyny były ze szczytnych pobudek czy nie to kwestia odrębna. Tak jak von Stauffenberg zdradził Hitlera - nie ważne że w "imię dobra", ważne że zdradził.

      Co do kwestii słuszności: to co Gilliganowi wychodzi najlepiej to tworzenie złożonych postaci. To nie jest tak że Chuck to zło wcielone i już. Każda postać jest moralnie niejednoznaczna i to jest fajne.

      Wszystko, czego chciał Chuck, to by Jimmy nie przeistoczył się w Saula.

      Tu bym polemizował, ale możemy sobie tak dyskutować tydzień a i tak do niczego nie dojdziemy. Ile osób, tyle interpretacji. Dla mnie on jest kawałem gnoja, który ma masę wymówek do swoich działań szczerze w nie wierzy. To że miał w tym wszystkim rację tylko nadaje tragizmu całej sytuacji.
      pokaż całość

      +: Ayano
    •  

      @narkotyki Pjona, bo tak samo się czułam oglądając BCS. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    Czołem postapokaliptyczne świry. Z rok czy dwa temu przeszedłem #fallout i nadeszła kolej na #fallout2. Mam wersję z GOG-a która jest po angielsku. Moje pytanie brzmi: czy powinienem instalować spolszczenie? Z angielskim nie mam żadnego problemu, ale granie w rodzimym języku sprawia mi jednak więcej frajdy - a tutaj mimo wszystko tekstu będzie pewnie dosyć sporo. Czy łatka którą można znaleźć tutaj jest dobrej jakości? Dużo smaczków tracę nie grając w oryginale? Dzięki! pokaż całość

    +: Cronox
  •  

    Ale bym obejrzał taką pełną serię Kronik Jędruli z narracją mistrza. #klocuch #elex

  •  

    No, nareszcie udało mi się wymęczyć Gotika 3 do końca. Jako że do rozpoczęcia rozgrywki zostałem zachęcony przez wpisy na Wykopie, pozwolę sobie tutaj wylać z siebie kilka słów co na temat tego dzieła sądzę. #gothic #gry #oswiadczenie

    Zacznę może od tego, że pierwsze dwa Gotiki to moje ulubione gry jednoosobowe. Mają wady, owszem, ale dla mnie to prawdziwe perły. Zaraz ktoś wyskoczy z tekstem: "a bo patrzysz na to bardzo nostalgicznie, tak naprawdę te gry są beznadziejne". Pewnie i po części jest w tym trochę prawdy, ale w trzecią część też pierwszy raz próbowałem przejść za dzieciaka i już wtedy odrzuciło mnie na tyle skutecznie, że ukończyłem ją dopiero dzisiaj. Ogólnie: jest bardzo słabo. Ale zanim przejdę do pastwienia się, może najpierw powiem co gra robi dobrze.

    Muzyka. Co tu dużo gadać, muzyka jest po prostu niesamowita i chyba specjalnie nikogo o tym przekonywać nie muszę. Być może gdyby nie geniusz Kaia Rosenkranza to bym do końca nie dotrwał.

    Druga dobra rzecz to mapa. Celowo nie używam słowa świat bo na ten składa się nie tylko mapa ale i historia, fabuła, postacie oraz zadania. Świat jest słaby. Ale mapa jest świetna. Krainy Centralne to po prostu majstersztyk. Malowniczo położone chatki, tętniące życiem lasy które kuszą swoją tajemniczością i liczne łąki z galopującą zwierzyną. Gdyby gra polegała tylko na podkradaniu się z łukiem i szyciu do wytropionych stworzeń to z pewnością grałoby mi się dużo przyjemniej niż w ostateczny produkt.

    Ale niestety tak nie jest i mamy coś co stara się być pełnoprawną grą RPG. Tylko że do tego potrzeba ciekawej fabuły, postaci, zadań lub chociaż w miarę sprawnej rozgrywki jeżeli celujemy w RPG akcji. Ale trzeci Gotik jest beznadziejny w każdej z tych płaszczyzn.

    Fabuła po prostu nie istnieje. A szkoda, bo koncept jest całkiem dobry, dużo lepszy niż w części drugiej (ojej, atakują smoki, ratuj!). Tu zaczyna się nietuzinkowo: Orkowie wygrali (lub wygrywają wojnę), ludzkość jest w odwrocie robiąc za niewolników w orkowych obozach. Wtedy na kontynencie pojawia się nasz bohater... i fabuła się kończy. Znajdź Ksardasa bo cośtam, jak już go znajdziesz to zanieś mu kilka przedmiotów, zabij kilka postaci i na razie.

    Postaci są beznadziejnie mdłe i nieciekawe. Ani jedna nie zapadła mi w pamięć. Ani. Jedna. Ja nie mówię że każda gra musi mieć tak barwne indywidua jak w grach Rockstara (Red Dead Redemption i seria Grand Theft Auto to dla mnie absolutne mistrzostwo pod tym względem, w każdej grze zawsze występuje po prostu galeria osobowości), ależ dajmy im choć odrobinę odmienności. Nawet odwieczni kumple: Diego, Lester, Milten i Gorn zostali kompletnie wyprani z jakiegokolwiek charakteru. Co więcej, stali się zupełnie nieistotni dla fabuły (może dlatego że tej w ogóle nie ma). Każdy z nich pojawia się na chwilę w nieistotnym zadaniu (z Diego idziemy zapolować na zębacze, łał) i tyle ich było. Zupełnie tak, jak gdyby ktoś w ostatnim momencie produkcji się zreflektował że w sumie to w poprzednich częściach było kilku takich gostków i może dobrze by ich było wcisnąć gdzieś też tutaj.

    Skoro nie ma fabuły, a postacie to po prostu wypluwające z siebie słowa manekiny, to i zadania dobre być nie mogą. Większość to proste zabij, przynieś i gdzieś się przebiegnij. Czym to się różni od poprzednich części? Ano, tym razem mamy wygodny dzienniczek z mapą i wbijaniem reputacji. Cały system jest o to oparty i przez to dostajemy wszystko to co najgorsze w MMORPG tyle że jednoosobowym opakowaniu. Przychodzimy do miasta, szukamy ludków z wyróżniającymi się imionami, zbieramy wszystkie misje, wychodzimy z miasta i próbujemy jak najszybciej odfajkować wszystko co w dzienniczku mamy zanotowane. A wszystko po to żeby zwiększyć cyfry przy wskaźniku reputacji. W tej grze nie czujemy żadnego przywiązania do frakcji. W starych Gotikach po wyborze jednej ze ścieżek czuło się tę więź, to bycie integralną częścią danej grupy, masz swoich ziomków u których się zasłużyłeś i którym możesz zaufać a reszta do piachu. W Gotiku 3 całość zastąpiły numerki.

    I na koniec zbrodnia najgorsza: system walki. Gra która zamiast bawić rozgrywką tylko frustruje nie może być dobrą grą. System walki to po prostu katorga. Przez niemal cały czas trzeba wykorzystywać głupotę sztucznej inteligencji przeciwników bo o uczciwym wyczyszczeniu jaskini czy podbiciu miasta nie ma mowy. Dopiero pod koniec gry stwierdziłem że gra niemagiczna nie ma sensu i się "przebranżowiłem" - zeżarłem wszystkie tabliczki zwiększające wiedzę magiczną, dopakowałem kilka normalnych punktów nauki i kupując Lodową Lancę i Przyzywanie Golema byłem w stanie bez przeszkód wytłuc każdą grupę przeciwników. Sprawiając tym samym że walka mieczem czy strzelanie z łuku w które wpakowałem setki punktów nauki na pierwszych 50 poziomach poszły zupełnie w błoto. O bezużyteczności towarzyszy nawet nie chce mi się pisać.

    W sumie to w ogóle więcej mi się nie chce pisać, choć powodów do narzekań pewnie jeszcze sporo bym znalazł. Ale to co najbardziej mi na sercu ciążyło z siebie wydaliłem, mam nadzieję że teraz to odeśpię i będę mógł się zabrać za grę która nie będzie męczarnią.

    Jakby ktoś chciał z powyższym popolemizować to gorąco zachęcam, fajnie byłoby poznać opinię kogoś komu gra z jakiegoś powodu, zupełnie dla mnie niezrozumiałego, podeszła.
    pokaż całość

  •  

    W końcu nadrobiłem zeszłonocne wpisy z #klocuch. Wszyscy się tarzają ze śmiechu, a ja się pytam czemu nikt nie zwrócił uwagi na łamiący serce fragment w 56:02? (╥﹏╥)

    źródło: youtu.be

    +: Antonyo77, k......8 +15 innych
  •  

    Ej, ten myk który #klocuch zrobił na końcu najnowszego filmu gdzie w przeglądarce ma na tubie włączony film który właśnie nagrywa (patrz obrazek) to wbudowany efekt czy było napracowanie? Jeżeli było to co mistrz chciał nam w ten sposób przekazać?

    źródło: klocuchcepcja.png

  •  

    Mirki, potrzebuję kupić trochę ewro. Zalogowałem się na swoje stare konto na #cinkciarz i okazuje się że chcą mój PESEL i numer dowodu. Inne kantory internetowe także takich cyrków wymagają? Co może mi grozić w razie wycieku danych? Co jeżeli podam fałszywe?

    #internet #bezpieczenstwo #pieniadze

    +: Cronox
  •  

    Te Deum zawsze spoko, ale o Sekwencji Wielkanocnej to nie zapominajmy.

    #katolicyzm

    źródło: youtube.com

    +: Precypitat, C.....h +2 innych

...to tylko najnowsze aktywności użytkownika narkotyki

Zobacz wszystkie dodane znaleziska, komentarze i wpisy korzystając z menu powyżej.

Osiągnięcia (3)