•  

    Prawie jak #audiovoodoo tylko, że w #motoryzacja xD
    Dwa wiaderka na kółkach z siatką za 650 zł. Mycie takim wiaderkiem to +5 do połysku

    źródło: 9C331057-BADE-4AD0-A0A7-84A8ED80134E.jpeg

  •  

    Nie każdy wie, że są kable USB do audio, np. Nordost Valhalla 2 USB 2.0 za jedyne 18 tys. zł:
    https://www.q21.pl/nordost-valhalla-2-usb-2-0.html

    A tutaj gość zrobił teścik kabla do drukarki, przy okazji używając do tego taniego chińskiego przewodu optycznego:
    #audiovoodoo #usb #audio pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    Wątek na forum Head-Fi dotyczący nowych Walkmanów i kart SD do nich:

    Z nową kartą przemysłową Swissbit 256gb w środku, czułem, że mój w pełni wygrzany port zbalansowany w WM1AM2 nie ma już żadnego nienaturalnego ziarna lub zniekształceń dźwięku.
    Uderzenia blach perkusyjnych są niezwykle ostre i czyste, bez żadnych zniekształceń na końcówce transjentów, które słyszałem na karcie SanDisk extreme pro.
    Dlatego naprawdę polecam użytkownikom Walkmana, którzy są zainteresowani poprawą jakości dźwięku w Walkmanie, aby rozważyli użycie kart przemysłowych, jeśli pozwala na to budżet.

    (…)

    Ekhem
    ლ(ಠ_ಠ ლ)

    #tonskladowy – najbardziej odpalone akcesoria #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: !walkman.jpeg

  •  

    Zainteresowałem się oststnio trochę audio i tam przeglądam z ciekawości te rzeczy i jak widzę kable hdmi za 1k czy kable do słuchawek za 10k to mam małe wtf? To jest tak dobre czy to dojenie audiofili? #audio #audiovoodoo

  •  

    Dziś będzie o czym czytać. Historia jak z telenoweli – będzie o zdradzie, intrydze, diamentach, szerokiej scenie i oleju silnikowym zmieniającym się w audiofilski płyn. Zagrzejcie więc żuru i rozsiądźcie się wygodnie.
    Na forum Audiogon pojawił się wątek, w którym pewien złotouchy chwali się osiągnięciem akustycznej nirwany. Po pięciu dekadach walki o najszerszą scenę, stosowaniu takich wymyślnych urządzeń jak zwierciadła akustyczne czy takich zabiegach jak montowanie na stałe zestawów głośnikowych do podłogi, w końcu to!
    Nie jest to jednak wynik poprawy ustrojów akustycznych, o nie!

    Najszersza scena została osiągnięta przez posmarowanie 6 styków w kablach RCA audiofilskim lubrykantem do kabli NanoFlo zawierającym nanocząsteczki diamentu. Scena była ponoć tak szeroka, że trzeba machać głową, żeby wszystko słyszeć. Gdyby tylko nasz audiofil wiedział, jaką jego post wywoła wojnę!

    Życie pisze najlepsze memy. Kiedy głodni szerokiej sceny audiofile zaczęli dopytywać, gdzie mogą kupić ten nanolubrykant, wątek odwiedził jego twórca. Najpierw pobieżnie stwierdził, że wycofał produkt i nie chce wchodzić w szczegóły, ale szykuje jeszcze lepszy lubrykant! Następnie, przyciśnięty do ściany, stwierdził że cała branża lubrykantów do kabli (!!!) korzysta nielegalnie z jego nanożelu, a on sobie tego nie życzy. I tu wkracza producent konkurencyjnego nanolubrykantu, który wywołany pośrednio do tablicy, odsłania kolejne karty tego dramatu. Nasz potentat diamentowy zaczynał jako producent „diamentowego nanooleju silnikowego”, który przez przypadek dowiedział się o branży audiofilskiej, i który po braku sukcesu w branży motoryzacyjnej, obrał inny target. Dobrze Wam się wydaje: nanoolej silnikowy stał się nanolubrykantem do kabli. Wystarczyło podnieść cenę i zapakować w mniejsze buteleczki. Brak dostępności NanoFlo ma być spowodowany sporem między producentami lubrykantów, stąd też pewnie obiecana nowa, lepsza formuła. Ponadto, NanoFlo wchodzi w segment kabli i bezpieczników audio. Czy to koniec dramatu? Czy dowiemy się, kto wyjdzie zwycięsko z tego sporu? Który polski audioserwis pierwszy opublikuje recenzję lubrykantu do kabli? Na razie trzeba smarować oszczędnie i czekać na rozwój sytuacji. Ewentualnie przetestować oleje silnikowe.

    P.S.Producent twierdzi, że nie trzeba wygrzewać lubrykantu. Ale! Producent to sobie może twierdzić, a nasz złotouchy o którym już dawno zapomnieliście i tak słyszy, że mu się lubrykant na stykach wygrzał i po tygodniu scena jest JESZCZE SZERSZA.

    #tonskladowy – najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu 2022-04-14 o 23.13.31.png

    •  

      @Roszp: Do przewidzenia, niestety nie ma we mnie wystarczających pokładów skurwysyństwa. Pomijając to że słoń mi nadepnął na ucho i w pełni satysfakcjonuje mnie jakość ze spotify tak że cięzko byloby nie przesadzić z zaklęciami. Ty tego bloga prowadzisz hobbystycznie czy to jest czesc jakiegos sklepu/portalu?

    •  

      @hankel hobbystycznie, czym wkurwiam zresztą ludzi z branży xD już słyszałem że mam zamknąć bo mi go zamkną i podobne historie. Dostaję też czasem propozycje współpracy ale wolałbym się nie angażować w takie rzeczy, dopóki nie będę miał pewności że mogę o sprzęcie powiedzieć to co myślę naprawdę

      +: aksal89
    • więcej komentarzy (18)

  •  

    I jak tu nie nazywać audiofilów chorymi psychicznie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Powodzenia w wytłumaczeniu im że cyfrowy kabel za tysiaka niczym nie różni się od kabla za 50 zeta.

    #audio #audiovoodoo #bekazpodludzi

    źródło: imgonline-com-ua-twotoone-5kODd69f6bHR.jpg

  •  

    Kurwa za krótki kabel do tostera kupiłem #gownowpis #audiovoodoo

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: C70A28F5-DC68-4DB4-A3A2-FDBC196E70C3.jpeg

  •  

    bez użycia ewidentnej formy humoru nie można stworzyć żadnej parodii ekstremizmu czy fundamentalizmu w taki sposób, aby ktoś nie wziął tego za prawdziwy ekstremizm

    I kiedy czytam takie komentarze, to nigdy nie wiem:

    #tonskladowy – najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo

    źródło: 276317755_5083115878423735_6647967174214349938_n.png

  •  

    Wygląda jak jakiś przybornik akwarysty, prawda?
    Ale to tylko warsztat pomysłowego Audiomira, który to postanowił wykonać audiofilski kabel zasilający według formuły zasłyszanej na jakimś forum. Dla każdej żyły, audomir wykonał takie gusła:
    Linkę miedzianą 2x2,5mm w izolacji PVC zamknął z dwiema nitkami sznurka bawełnianego w rurce PVC wypełnionej miksem widocznych na zdjęciu suplementów diety i innych proszków alchemicznych. Znalazł się tam węgiel aktywny, grafit, piasek kwarcowy i ziemia amorficzna.

    Zupełnie jak konstrukcja filtra. Tyle że takiego do wody, nie do prądu.

    A dalej z górki – termokurcz, taśma jedwabna, taśma miedziana, termokurcz i oplot.
    Cała konstrukcja, wykonana z „najlepszego dostępnego przewodnika”, z wtykami Furutecha kosztowała audiomira kilka tysięcy złotych, efekty (po wygrzaniu!) mają być zdumiewające. Morał z tej przygody jest taki, że skoro kabel DIY kosztuje tak dużo, to nic dziwnego, że markowe kable potrafią kosztować kilkadziesiąt tysięcy.

    To jest ten cały syndrom sztokholmski?

    #tonskladowy – najbardziej odklejone gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: 277176912_5075887619134470_5270862067968047411_n.jpeg

  •  

    Kwantowe
    Z kryształami
    Poszerzają scenę

    Czyli jednym słowem: pełen pakiet audiovoodoo.

    A co to za cuda? Kosztujące 250 euro od sztuki „Neutralizatory pomieszczenia” Bybee, które mają według producenta „ufać akustyczne limitacje pomieszczeń odsłuchowych” dzięki mocy kwantowej pseudonauki oraz kryształów. Te cuda mają „wydzielać energię rezonansową molekuł powietrza, sprawiając, że zwiększenie jego energii molekularnej skutkuje pozytywnym oddziaływaniem na zdolność (powietrza) do koherentnego transmitowania fal dźwiękowych”.
    Czyli z pseudonaukowego na audiofilski:
    Prawdziwie audiofilskie powietrze.

    Jakby tego było mało, umieszczenie kilku sztuk tych neutralizatorów NIWELUJE całkowicie odbicia od ścian.
    Czyli po co Ci adaptacja akustyczna, skoro możesz przykleić do ściany kawałek plastiku z drutem.

    Oczywiście nie ma audiofilów tak szalonych, żeby w to uwierzyli… prawda?
    No niestety.

    Produkt doczekał się nie tylko recenzji w Stereo Times, ale wręcz całej dyskusji między autorami, którzy piali z zachwytu nad możliwościami „neutralizatorów” i pisali, że chociaż nie mają pojęcia, jak dokładnie urządzenia mają działać („twórca coś tłumaczył o energetyzowaniu azotu izotopem węgla i fizyce kwantowej, ale to skomplikowane było”), to przecież działają, bo są dziesiątki podobnych urządzeń na rynku, które działają bo my to słyszymy. Świetna argumentacja!

    Dodam jeszcze, że pierwotna recenzja została podsumowana słowami:

    Może się wydawać, że to dużo pieniędzy za plastikowe pudełko, nawet jeśli zwisa z niego drut. Jednak należy pamiętać, że mała fortuna poszła na badania które umożliwiły powstanie materiału, z którego zostały wykonane. A ich ostateczna wartość leży nie w tym, jak wyglądają, a w tym co potrafią. Poprawa jakości dźwięku oraz obrazowania, które uzyskasz za tą kwotę są warte wielokrotnie więcej. (…)

    Ta, na bank wydali fortunę na badania ;)

    #tonskladowy - najbardziej absurdalne gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu 2022-02-8 o 21.49.37.png

  •  

    Właśnie kupiłem sobie nowe słuchawki (Edifier G2II), zaplusuj jeśli chcesz być wołany do recenzji po testach (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Model RGB, różowy, z kocimi uszami (to ważne). Jak może wiecie mam kilka par przyzwoitych słuchawek (m.in. ATH-W1000Z, Sundary, K712Pro, Starfieldy) i jestem ciekaw jak ten gamingowy headset (wpinany na USB) wypadnie na ich tle

    Pierwsze wrażenia już wkrótce! ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #audiofile #audioboners #audiovoodoo #muzyka #sluchawki #pcmasterrace
    pokaż całość

    źródło: 272840625_1956369257884337_6933043017604069463_n.jpg

  •  

    Mati Borek lubi to ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #pdk #tonskladowy #audiovoodoo

    źródło: ei_1643184521772.jpg

    •  

      @aett: kabel przeciwnik twoich urojeń będzie wybrany przez nas ale najważniejsze będzie za pół darmo

    •  

      @aett: @szypko: ale tak tylko dopowiem, że test ślepy jest mało miarodajny. Po pierwsze przez pamięć krótkotrwałą, która działa na niekorzyść testującego, po drugie ze względu na nieświadome nawet sugestie osoby która kable przepina. @aett może rozpoznać kabel nawet podświadomie po tym, jak będzie się go przepinać albo po dźwięku odkładanego na stół wtyku ( ͡° ͜ʖ ͡°) To trochę jak z tym koniem, co potrafił liczyć. Sugestia to straszna bestia.

      Jeśli chcecie bardziej legitny test, to przyda się switcher do kabli (ale trzeba mieć na uwadze to, że te dostępne komercyjnie na rynku są zbyt tanie żeby zyskały uznanie audiofilów i często po testach z wykorzystaniem takiego switchera słyszy się głosy, że to niby to urządzenie pogorsza jakość sygnału do tego stopnia, że nie słychać różnicy ( ͡º ͜ʖ͡º) ). W ten sposób wyeliminujecie przepinanie kabli i całą żonglerkę. Ważne jest też zmierzenie poziomów wyjściowych sygnałów - nawet jeśli masz dwa takie same wyjścia, to mogą się one nieznacznie różnić wzmocnieniem, co zaowocuje różnicą głośności. Różnica o bodaj 0,2 db jest już na tyle duża, że nie zarejestrujemy jej jako sygnału głośniejszego, a jako "lepiej brzmiący". I tu od razu powiem, że ważne jest też sprawdzenie czy nie występuje niedopasowanie impedancyjne ;) Jeśli bowiem występuje, to bardzo możliwe że kable o których pisze @aett – głośnikowe lub interkonekty tworzą filtr w paśmie akustycznym, co będzie już możliwe do wychwycenia przez wprawne ucho ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale nie są to takie różnice, jak opisują w tych wszystkich recenzjach.
      Ważne też, żeby przełączanie odbywało się z latencją niższą niż bodaj 0,2s. W każdym razie bardzo szybko. Wtedy eliminujecie problem pamięci krótkotrwałej.

      Najlepszy jest test ABX, ale ten jest jeszcze trudniejszy do przeprowadzenia. Różnica jest taka, że z trzech odtwarzanych (najlepiej losowo, bez udziału moderatora) próbek, dwie są takie same - na przykład grasz dwa razy przez ten sam kabel i raz przez drugi. Zadaniem testowanego jest wskazanie, która z próbek A lub B, brzmiała tak samo jak X. Jest to o tyle ważne, że podmiot nie wie czy akurat szuka próbki tańszego czy droższego kabla.

      Bawcie się dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Na koniec tylko dodam, że da się zmierzyć fizyczne właściwości kabli i to, jak zachowają się w danym układzie audio (przy założeniu że nie występuje niedopasowanie impedancyjne, czyli po prostu w prawidłowo połączonym sprzęcie) Gdzieś na tagu #tonskladowy znajdziecie pomiary wieszaka, jeden mirek w komentarzach nawet zmierzył swój własny wieszak i potwierdził moje wyniki. Nie używa się do tego jednak multimetra, a analizatora widma, który jest bardzo drogim sprzętem specjalistycznym. Tu macie dla przykładu pomiary kabla słuchawkowego Tasker 1148 (2x0,2mm) o długości 5 metrów z takiego urządzenia. Jest to kabel z miedzi posrebrzanej, który zmierzyłem do projektu o wygrzewaniu kabli, który pewnie skończę za rok. Na górnym wykresie jest pasmo przenoszenia z markerem na spadku o ok. 2,9 dB (to już dosyć spory spadek, ale jak widać do 200 kHz nie mamy spadku nawet o 0,2 dB. Górki też nie mamy, a jednak wiele osób opisuje posrebrzone kable jako podbijające górę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Na dolnym wykresie zmiana fazowa.
      pokaż całość

      źródło: 129259060_3653726168004328_4172334923099896204_n.png

    • więcej komentarzy (40)

  •  

    Co Wam powie, to Wam powiem...

    Nie jestem wielkim expertem od audio - mam którąś tam parę głośników i chyba 4 wzmacniacz w życiu... ale wykańczam ostatnio dom i pierwsze co stanęło w salonie to głośniki. Potem kanapa, potem dywan, choinka, zasłony...

    Teraz dołożyłem panele zrobione z PT80, które mają zniwelować trochę basy... i powiem Wam, że 75% dźwięku, to nie kable, wzmaczniacze, odtwarzacze, czy głośniki.

    75% jakości audio robi pomieszczenie i jego akustyka.

    Każde dołożenie nowej rzeczy zmieniało akustykę i to dość drastycznie... teraz wełna PT80 zrobiła robotę i jest naprawdę nieźle. W basach zaczęła dominować częstotliwość 30-33 hz... brzmi to zajebiście :-)

    #audio #audiovoodoo #
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

    •  

      @pokpok: Tak, tylko że kształt pokoju jest nieregularny, a na ścianach jest tapeta. Nie odczuwam żadnych nieprzyjemnych rezonansów ale sprawdzę sobie ten room eq wizard

    •  

      @pokpok: ja powoli kończę adaptacji akustyczną salonu. 6 basstrapów, 4 acustandy i jeden panel z mega acoustic. Grube zasłony Blackout z Ali Express. Dywan. Efekt? Dzisiaj do systemu podłączyłem kolumny noname firmy crosswood kupione za 100 zł z second hand. Kupione dla fanu, bo graly rowno. Trójwymiarowy dźwięk, przestrzenna scena, separacja instrumentow, jakies nawet plany sie rysowaly. Słychać że gorsze od moich systemowych ale na pewno nie kilkadziesiąt razy gorsze (porownojac cenami). Akustyka to jest 50% dzwieku. Ludzie szukają cudów w postaci audiofilskich bezpieczników a nie zajmujeą podstawami. Tak samo nie słyszą wpływu zmiany kabli jak to jest tak naprawdę wisienka na torcie dobrze stworzonego pomieszczenia oraz systemu :) wiem że odkopuję ale .... pokaż całość

      +: pokpok
    • więcej komentarzy (16)

  •  

    „To kolejne urządzenie, o którym nie wiedziałem, że jest mi potrzebne i tak naprawdę nie wiem co jest w środku” – to zdanie doskonale podsumowuje ekstremalną audiofilię, a padło ono w kontekście recenzji filtra sieciowego Network Acoustics ENO Ethernet Filter na brytyjskiej stronie słynącej z wychwalania Audiovoodoo.

    Jest to niewielkie urządzenie, które należy wpiąć między audiofilski (a jakże!) switch/router a streamer. Ma ono filtrować „szum elektryczny, który w przeciwnym wypadku, dostałby się do Twojego bardzo czułego sprzętu audio”. Nie udało mi się znaleźć zdjęć wnętrza urządzenia, ZGADUJĘ więc, że jest to zwykły izolator galwaniczny. Znaczy tego, nie taki zwykły!
    Ten jest audiofilski, za nieco ponad 5300 zł (995 GBP) w zestawie z kablem do streamowania.

    Wszystko tam jest przemyślane - obudowa jest plastikowa, żeby nie zakłócać pól magnetycznych które powstają wewnątrz urządzenia. Okablowanie wewnętrzne jest z bardzo czystej miedzi, a do zestawu dołączony jest specjalny kabel sieciowy „zoptymalizowany do działania z prędkością przesyłu 100Mb/s dla optymalnej jakości dźwięku”. Czyli znów – bity z wolnego wybiegu co lepiej brzmią.

    No właśnie, brzmienie!
    O tym, recenzent pisze następująco:

    Napisałem przyjacielowi, że system brzmiał szczególnie dobrze, ale nie byłem pewien, czy to efekt systemu ENO, czy tego, że byłem bardziej zrelaksowany. (…) Ustawiłem playlistę składającą się z około pół tuzina utworów i słuchałem ich z wpiętym filtrem ENO. Następnie zastąpiłem ENO moim własnym kablem ethernet Audioquest Vodka i ponownie odsłuchałem playlistę. Byłem dość zszokowany, gdy odkryłem, że kiedy ENO nie był wpięty do systemu, muzyka wydawała się nieco wyciszona i mniej żywa. Nadal posiadała dobrą szerokość sceny, jednak muzycy wydawali się cofnięci w jej głąb, a ja miałem mniejsze poczucie odległości przód-tył pomiędzy nimi. Muzyka była zarówno mniej ekscytująca jak i angażująca.

    I znów – nie ważne, co to jest. Nie ważne, co to robi. Ważne, że ma na pudełku napis "...for music" a ktoś „doświadczony i osłuchany” Ci powie, że bez tego akcesorium słuchanie muzyki to nie to samo. Kup, a może złapiesz króliczka. A może nie złapiesz, bo Tidal HiFi Plus lepiej zabrzmi z audiofilskim regeneratorem sygnału ethernet wpiętym przed tą skrzynkę, ale stojącym na dwóch kolcach i jednej nóżce antywibracyjnej?

    #tonskladowy - najbardziej odjechane akcesoria #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu 2022-01-17 o 15.54.34.png

    •  

      @Roszp: o kurde, transformatorek separujący w pudełeczku za taki hajs. Najśmieszniejsze, że separacja galwaniczna jest już wbudowana po obu stronach kabla ethernet, zarówno w routerze jak i streramerze. Obecnie te trafa są tak zminiaturyzowane, że mieszczą się wewnątrz konstrukcji gniazda "RJ45" i zwykły użytkownik nawet nie jest świadomy, że nawet najtańszy router nie jest połączony galwanicznie z reszta urządzeń w domu. Skoro nie widzi to pewnie zakłada, że separacji brakuje i trzeba dokupić za 1000 funtów.. a tym kolejnym pudełkiem tylko bardziej psuje sygnał. Elektronika to oczywiście obrobi i będzie grało tak jak do tej pory ale skoro taki dzban wydał hajs to zakłada, że musiało się polepszyć, zgodnie z żelazną logiką, że każda interwencja amatora w konstrukcje inżynierów coś polepsza, przecież nikt by nie sprzedawał audiofilskich dodatków które do niczego nie służą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      za taki hajs to pudełko powinno być pozłacane, bo w takiej postaci to ni pomocne ani prestiżowe ¯\_(ツ)_/¯
      pokaż całość

      źródło: S648p.jpg

    •  

      @hu-nows o, to, to, to, to, dokładnie! Amen!

      +: dlugi_
    • więcej komentarzy (33)

  •  

    Audiofilskie płyty główne już były, niektóre nawet lampowe. To jednak było dawno, a jak wiemy – jak dawno to nieprawda. Tu mamy więc ciekawostkę, ale taką z twistem – firma SoTM (znana przede wszystkim z produkcji odtwarzaczy sieciowych) wprowadziła KILKA DNI TEMU do sprzedaży płytę główną dedykowaną audio, zarzekając się że można tam wykorzystywać współczesne komponenty.

    I fakt, zamontujesz tam ten audiofilski dysk M2, o którym pisałem niedawno. Jest tylko jedno „ale”… Kosztująca w podstawowej wersji około 2 200 zł ($550) płyta sMB-Q370 współpracuje jedynie z procesorami Intel… które nie są już sprzedawane. Bo mówimy tu o ósmej i dziewiątej generacji. Aktualnie, Intel produkuje generację DWUNASTĄ.
    Widocznie specom z SoTM w odsłuchach wyszło, że akurat te procesory z akurat tym chipsetem płyty głównej dają najbardziej sprężysty bas i najszerszą scenę. Prawda? To na pewno nie to, że dostali dobrą cenę na płyty główne OEM, które wyszły z obiegu i postanowili to spieniężyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    I powtarzam – to jest nowość ogłoszona dokładnie 8 dni temu.
    Co ciekawe, zintegrowana karta dźwiękowa renomowanej, audiofilskiej marki Realtek, model ALC892 dostępna jest opcjonalnie. Za dopłatą. W pełnym pakiecie, z kartą rozszerzenia o audiofilskie USB, audiofilską kartą sieciową i modułem audiofilskiego zegara (wszystkie, łącznie z samą płytą główną mają wejście na zasilanie liniowe), taka zabawka może kosztować 9300 zł ($2305). Bez VAT.

    Już nie mogę się doczekać, jak polska prasa audio będzie robić salta w tył, żeby uzasadnić, że to właśnie procesory Intel 8 i 9 generacji to grały! Że aż strach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: Zrzut ekranu 2022-01-3 o 15.46.01.png

    •  

      nie sa produkowane, ale sa w sprzedazy https://www.x-kom.pl/g-5/c/11-procesory.html

      @3edcvfr4: są w sprzedaży, ale nie w regularnej sprzedaży - tak jak napisałem

      Te procesory nie maja pinów, piny są w gniezdzie plyty. Ogolnie procesor jako podzespol psuje sie rzadko i kupowanie uzywek niesie ze soba niskie ryzyko.

      @3edcvfr4: ok, dawno nie składałem komputera :P

      W nieuadiofilskich przemyslowych produktach tez RnD jest kosztowne i czasochlonne, dlatego taki sprzet jest oparty o starsza technologie i drogi. Co do zasady jak widze ze ktos narzeka na cene, to pytam sie czy zna jakis produkt, ktory oferowalby te same funkcje (jak bezsensowne by nie byly - jest popyt, jest podaz) w nizszej cenie.

      @3edcvfr4: Tak, mam świadomość że to zwyczajna praktyka rynkowa. O tym też wyżej pisałem – z tym że w świecie audiofilskim prasa robi piękne fikołki w tył, które to usprawiedliwiają. Na przykład tutaj – wycinek recenzji 100 Mbitowego switcha ethernet Innuos PhoenixNet:

      Rzut oka na ścianę tylną i … nie ukrywam, że część z Państwa może poczuć lekką konsternację, bądź wręcz rozczarowanie. No bo jak to, 12 kPLN i tylko cztery (1 wejście + 3 wyjścia) porty? Ano tak to. W Innuosie liczy się bowiem nie ilość a jakość.
      (...)

      Na płycie głównej umieszczono serce tytułowego urządzenia, czyli kość zapewniającą … i tu kolejna niespodzianka – 100Mbit-owy transfer danych. Tak, tak, nie przewidziało się Państwu – skromne 100 Mbit, co w dobie już nawet nie 1 a 2,5 „cywilnych” switchy i 10 Gigabitowych konstrukcji z rynku pro lekko trąci myszką. Zanim jednak ktoś pierwszy rzuci kamieniem lub szyderczo zacznie drzeć łacha nieśmiało proszę o chociażby chwilę refleksji i zastanowienia ile tak naprawdę potrzebują do szczęścia transfery audio a to przecież właśnie im Innuos jest dedykowany. Na miły Bóg, skoro aplikujemy go w naszych systemach audio, to optymistycznie i naiwnie zakładam nie po to, by przerzucać w czasie rzeczywistym już nie tera a zetta i jottabajty danych pomiędzy farmami serwerów, lecz by zapewnić możliwie perfekcyjny transfer. Dlatego też Portugalczycy doszli (na drodze empirycznej) do wniosków, iż właśnie „wolniejsze” chipy o wiele lepiej nadają się do celów audiofilskich aniżeli ich bardziej wydajne rodzeństwo.

      Trudno mi dyskutować z tym, że do zastosowań audiofilskich szybsze transfery zwyczajnie nie są potrzebne. Bo nie są. Ale takie usprawiedliwianie zastosowania starszej technologii w 4 portowym switchu sprzedawanym za 12 000 zł to już jest chyba syndrom sztokholmski.

      No, ale przynajmniej porty amphenola ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    •  

      i te porty z tyly, wyglada jak najbardziej lowendowa plyta

      @brakloginuf: bo to jest lowendowa płyta tylko koszą hajs na frajerach co wierzą, że to niby specjalne xD

    • więcej komentarzy (27)

  •  

    Pewnie dogorywacie po wczorajszych tańcach, dlatego żeby wejść lekko w nowy rok, przygotowałem dla Was kolejną ciekawostkę z gatunku audiovoodoo.

    Audiofilski router zoptymalizowany pod przesył WiFi!
    Tak, tak, dobrze czytacie – audiofilskie WiFi. Wszyscy myśleliśmy że to tylko legenda, a jednak ktoś naprawdę postanowił to spieniężyć.

    Jak to bywa w przypadku sprzętu sieciowego, pomysłowy audiomir nie zaczął od zera. Podstawą do stworzenia audiofilskiego routera wifi był Asus RT-AC1300UHP, czyli kosztujący jakieś 310 zł router który wycofano już z produkcji. W sprzęcie nazwanym "Fidelizer Airstream" wymieniono oczywiście zegar, kondensatory i oporniki na takie "do audio", a całość polutowano "wysokiej jakości cyną, poprawiającą bas i dynamikę. Czujecie jeszcze ten wczorajszy vibe? Bo twórca tego cuda chyba wpadł do kociołka z zakazanymi substancjami, kiedy pisał że zmiana cyny w routerze Asusa poprawia bas i dynamikę.

    Router działa w trybie access pointu i jego zadaniem jest poprawa jakości nie tylko dźwięku, ale też obrazu w urządzeniach, które łączą się z internetem bezprzewodowo - jak telefony czy laptopy. Tak, tak. Idea jest taka, żeby te plebejskie urządzenia też zostały namaszczone audiofilskością.

    Sprzęt doczekał się recenzji w tak wspaniałym periodyku jak "positive review", który nie boi się recenzować audiofilskich bezpieczników i wszystkich urządzeń, które wchodzą w dziewiątą gęstość. Recenzent testował urządzenie w połączeniu z 15 calowym Macbookiem pro, oczywiście odtwarzał muzykę strumieniowaną przez Wifi. Recenzent stwierdził, biorąc na recenzencki stół wykonanie utworów Lutosławskiego:

    Z domowym LAN-em otrzymuję kontury kompozycji, jak gdyby była namalowana szerokimi pociągnięciami pędzla, i na tym się kończy. Jest miękko, nie ma żadnej tekstury, o której można by mówić - to znaczy, żadnej. Niskopoziomowa perkusja tworząca szum jest niewyraźna: nie potrafię powiedzieć, który instrument (lub instrumenty) gra. Kiedy wchodzą instrumen dęte, nie mają w sobie nic z agresywności. Pasmo przenoszenia jest pulchne na środku i w końcu, głębia sceny dźwiękowej brzmiała jakby się zawaliła. (...)

    AirStream powiększa ten nijaki, mało wyrafinowany dźwięk w coś dużego i kolorowego. Jest to szczególnie zauważalne w basie, gdzie AirStream koryguje miękkość transjentów i nadaje im wyrazistości. Dźwięk bez AirStreama jest wyprany.

    Oczywiście żeby osiągnąć optymalny efekt, router należy zasilać liniowo. Jeśli jednak chcemy jedynie posmakować audiofilskiego wifi, to sam router będzie nas kosztował jakieś 2000 zł ($495). Jak widać - taniura, ponieważ "inne routery które mają takie możliwości kosztują między $1500 a $4500" (6000 - 18 000 zł). Jeszcze nie udało mi się namierzyć tych konstrukcji, ale chętnie sprawdzę, jakie audiofilskie poematy powstały o tym routerze w cenie kawalerki na wałbrzyskim białym kamieniu.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1641038502894.jpg

  •  

    Z nudów zajrzałem sobie na forum poświęcone audiofilskiemu sprzętowi. Poczytałem trochę randomowych tematów i łeb mnie boli xD Zazwyczaj trafi się jakiś typ przekonany o swojej nieomylności i ogromie wiedzy, który proszony o podzielenie się tą wiedzą najczęściej ciśnie po innych że mają małe pojęcie i doświadczenie skoro musi te proste rzeczy tłumaczyć xD I naturalnie powstają krótkie, fałszywie podszyte uprzejmością shitstormy xD Rozjebał mnie natomiast temat z testami sprzętu, ja wiem że wielokrotnie podobne odczucia do moich pojawiały się na vipoku, no ale kurwa xD
    Parę przykładów:

    "Mocno się rzuca na ucho wypłaszczony, wręcz płytki bas, Xonar ma gorsze dociążenie, sporo więcej brudu przez co bas jest mniej czytelny, przyczepił bym się do wygładzenia, wypełnienia, dynamiki.
    Denafpris daje dużo wyższą kulturę basu, zauważymy świetną gładkość, nie najgorszą rozdzielczość, bardzo fajne wypełnienie, z wad w Aresie mniej podoba mi się bułowaty charakter, niestety ale są lekkie tendencje do buły na basie, jak już się czepiam to fajnie jak by niskie tony były mocniej zróżnicowane, napowietrzone, zarysowane."

    "Denafpris gdzieś potrafi mocniej rozmywać obiekty, jest w sumie gęsty i nie zawsze to działa na plus ale żeby nie było tak źle, nie uważam aby Ares miał niewielką scenę bo jest bardzo przyzwoicie.
    Dynamika w obu DACach bardzo podobna, bardziej specyficzna barwa według mnie w Aresie, jest dobrze dociążony, kolorowy w średnicy i troszkę mało doświetlony, błyskotliwy na górze."

    " Denafpris będzie bardziej spokojny, miękki, misiowaty, podoba mi się w nim spójność pasm, czy inaczej mówiąc zszycie, raczej ocenił bym wyżej ten aspekt od Lampucery"

    LAMPUCERA XDDDD

    "Denafpris w górze pasma nie zaskoczył mnie i dalej ciągnie swój trend, jest bardzo gładko, gęsto, dobre wypełnienie, niezła rozdzielczość, lecz brakuje mi większego błysku i transparentności, oddechu góry. "

    Kurwa skąd oni biorą siłę by wymyślać coś takiego? XD To musi mieć podłoże w tym że im więcej niecodziennych określeń taki typ opisze, tym za większego znawcę będzie postrzegany xD Respekt na dzielni musi być, ale ja już wymiękam od czytania opinii tych ludzi z niespotykanym słuchem xD

    #heheszki #audiovoodoo #bekazpodludzi #polska
    pokaż całość

  •  

    Na Tom's Hardware ukazał się dzisiaj artykuł o tak wspaniałym tytule:

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo

    źródło: ei_1639654862790.jpg

  •  

    Niedawno kanał Linus Tech Tips (polecam!) dokonał testu kabli HDMI. Kupili kable z różnej półki cenowej i o różnej długości, łącznie wydając na nie $1000. Testowali zgodność ze standardem HDMI, jitter i inne takie cuda.

    No i ktoś ten materiał wrzucił na grupę audiofilską. Efekt łatwo przewidzieć – "Ale jak to wydał $1000 na tyle kabli? To on tam nawet jednego porządnego kabla nie miał".

    I wiecie, może faktycznie nie miał tam kosztujących ciężki pieniądz, ale spełniających swoją funkcję światłowodowych HDMI, ale ten test miał na celu sprawdzić zgodność ze standardem kabli, które przeciętny użytkownik wykorzystuje do łączenia prostych urządzeń. Poważne (i te niepoważne jak LTT w sumie też) redakcje tego typu nie zajmują się ezoteryką.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1638946645491.jpg

  •  

    Jednak klasa A to jest był u mnie jakiś audio snob (wzmacniacz jakis accuphase za 10k kable 2k ogółem #audiovoodoo na maxa ) odpaliłem mu na ślepo końcówkę jlh 1996 i dac wszystko prosto z aliexpress kable z brico 2x2mm2 i jakieś stare rca z lat 70 i kolumny telefunken tl80 (a w zwrotnicy tanie kondy od jantzena)
    po posłuchaniu stwierdził że muszę mieć sprzęt high end xD bo gra lepiej niż jego i że takiej otwartości nie słyszał i że chętnie odkupi jeśli go będzie stać
    Ale najlepsza była jego mina jak mu pokazałem z pod koca z czego odtwarzałem przez chwilę nic nie mówił a potem stwierdził że to niemożliwe ze to tak gra na co mu odpowiedziałem "a jednak gra" ciekawe czy chłop się wyleczył z audiodebilizmu
    jak ktoś będzie chętny to wstawię zdjęcie mojego high endu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    #audio
    pokaż całość

  •  

    Trzeba koniecznie im wkręcić, że Core2Duo to ostatnia generacja procesorów bez czegośtam, co psuje dźwięk.
    Do tego na każdy kanał audio oddzielny rdzeń procesora, czyli do stereo to Core2Duo, do 2.1 albo 4.0 Core2Quad, a do 5.1 to tylko wieloprocesorowe płyty główne.
    Moich zarzutek niestety nikt nie łapie, więc zostawiam jako pomysł dla kogoś, komu się nudzi.

    #audiovoodoo

  •  

    Powstanie audiofilskich dysków M2 było tylko kwestią czasu, ale przyznam, że wyobraźnia audiofili ponownie mnie zaskoczyła.
    Tym razem, pomysłowy audiomir stwierdził, że żeby dysk M2 stał się dyskiem audiofilskim, należy zamontować w nim wejście na, a jakże! Zasilacz liniowy!
    Do tego audiofilskie kondensatory, audiofilskie oscylatory i WINCYJ ZŁOTA na stykach. Bo mogą. $800 za dysk o pojemności 333 gb (1 tb w trybie "pseudo SLC"). Radiator sprzedawany oddzielnie.

    Recenzji nie znalazłem, ale oto macie dostępny na stronie producenta wykres tonalny tegoż dysku zasilanego liniowo (niebieska linia) i "tradycyjnie" (pomarańczowa linia) z konkurencją — Samsungiem 970 pro (błękitny) i Intelem 760P (zielony) oraz dwoma dyskami generycznymi.

    Jestem absolutnie zniesmaczony amatorszczyzną tego porównania, autor nie wziął pod uwagę żadnego dysku talerzowego (które przecież powinny brzmieć bardziej analogowo) i kompletnie olał tryb RAID.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: ei_1638688088502.jpg

  •  

    Kto to kupuje? Drugie potwornie brzydkie elektryczne BMW,tym razem iX. Ponad 2.5 tony wagi, biedacka wersja od 370k PLN, sensowna 450. Głośniki za 20k, przecież to nawet #audiovoodoo dygnie. Obrzydliwy pojazd, obrzydliwe wnętrze, maska się nie otwiera, a Oskarek będzie zdziwiony, że w podziemiach jego mieszkania deweloperskiego ładowanie tych 600 kg baterii od zera trwa 50 godzin. Pięćdziesiąt.
    #bmw #motoryzacja #samochody #samochodyelektryczne
    pokaż całość

    •  
      p........o

      0

      @ostulemijo:
      Ta stylistyka ma potencjał, ale go zawalili.
      Kto to kupuje? Nie wiem... Chińczycy?

    •  

      @ostulemijo: Bez jakieś napinki, ale auta powyżej 300k PLN to są raczej dla ludzi którzy takimi autami się głównie bawią. Słyszałem od dwóch osób z salonu BMW Fus, że to auto daje zajebistą frajdę z jazdy i jest mega-gadżeciarskie. My patrzymy głównie pod kątem Polski, ale na Zachodzie ładowarek do elektryków jest mnóstwo po całym kraju. Jak masz fotowoltaikę, to jazda taką zabawką jest praktycznie bezkosztowa.
      Auta elektryczne to droga bez możliwości zawrócenia.
      Co do cen BMW, to ja się przestałem tym podniecać, bo jakbym patrzył na koszt wyposażenia, to... bym nie jeździł BMW tylko Skodą albo VW.
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (5)

  •  

    A Ty czym zasilasz router? I może jeszcze do zasilacza podłączasz zwykły kabel zasilający, a nie audiofilski za 18 000 złotych?

    Jak zwierzę...
    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo

    źródło: ei_1637735425964.jpg

    •  

      @Roszp: a gdyby tak sprzedawac zwykly kabel jako super ultra nowoczesny kabel dla audiofilow za cene np x10 lub x20 i pisac ze to nowoczesna technologia zwana kabstal (bo sprzedawac stalowe kable? XD albo jeszcze lepiej aluminiowe)

      pokaż spoiler Zrobic do tego karte produktu i tam napisac ze kabel nie moze byc uzywany ze sprzetem ktory jest zasilany pradem z sieci a tylko ze specjalnwfo generatora x ktory jest dostepny w stanach?
      pokaż całość

    •  

      a gdyby tak sprzedawac zwykly kabel jako super ultra nowoczesny kabel dla audiofilow za cene np x10 lub x20

      @KosmicznyPolityk: kurtyzanę proszę. Nordost Valhalla Gold - najbliżej im do złotych kabli. Kosztują tyle, co sztaba złota ;) Czyli ponad 200 000 zł

      bo sprzedawac stalowe kable? XD albo jeszcze lepiej aluminiowe

      @KosmicznyPolityk: jak im sprzedasz odpowiednią bajkę to easy. Van Den Hul kiedyś wymyślił, żeby sprzedawać kable "węglowe". Z technicznego punktu widzenia, takie kable są strasznie ciulowe do transportowania sygnału audio. No ale w czym to przeszkadza, poszedł odpowiedni marketing i efekty widać: wejdź na fora i poczytaj jak audionietoperze pieją z zachwytu jak ktoś się pochwali, że ma takiego węglowego Van Den Hula ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (70)

  •  

    Mirki, zobaczcie jak autorom tego paradokumentu udało się odwzorować klimat audiofilskich grupek ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #heheszki #audiovoodoo #tonskladowy

    źródło: youtu.be

  •  

    Chłop se wnękę wygluszył

    pokaż spoiler musicie uwierzyć na słowo że na żywo jest troszkę równiej xD no może poza tym dolnym na środku ale od niego zaczynałem a i tak monitor zasłoni.


    pokaż spoiler #chwalesie #audio #audiovoodoo #remontujzwykopem i trochę naciągane #diy i #pcmasterrace
    pokaż całość

    źródło: IMG_20211111_000036.jpg

  •  

    Tak się zastanawiałem czy są znicze w stylu #audiovoodoo no i są

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Screenshot_2021-10-27-22-08-47-322_com.android.chrome.jpg

  •  

    Część sokoła milenium z zestawu znanej duńskiej firmy?
    Reflektor od drezyny?
    Akustyczny absorber do stosowania w rogach pomieszczeń?

    Nie, ale to ostatnie to nawet blisko – przed Wami audiovoodoo klasy najwyższej, kosztujący lekko ponad 700 złotych za sztukę Creaktiv Systems Twister Stop 3D Edge Absorber, który to stawia lub wiesza się właśnie w rogu pomieszczenia. Jest to urządzenie wykonane z kwarcowego szkła, które to ma "harmonizować pola elektryczne i elektromagnetyczne w pokoju odsłuchowym, zarówno horyzontalnie, jak i wertykalnie". Produkt został zaprojektowany z wykorzystaniem technologii opracowanej dla osób "elektrosensytywnych", jednak ekstremalni audiofile znaleźli w nim zastosowanie do poszerzania sceny ( ͡º ͜ʖ͡º) Firmę możecie już kojarzyć, jakiś czas temu pisałem o ich "equalizatorze pola powietrznego", który to był po prostu zakupioną na Aliexpress... kolorową lampą led.

    Jak to cudo działa?
    W jednym z raportów z odsłuchu akcesoriów tegoż producenta czytamy:

    Zdaniem panów z Creaktiv Systems, dzisiejsze wszechobecne pola elektryczne i magnetyczne oraz fale elektromagnetyczne negatywnie wpływają zarówno na komponenty audio, jak i na słuchacza. Badania pokazałyby (ale czy pokazały? , Przyp. TS), że na szklanych powierzchniach powstają „wiry elektromagnetyczne”, które zaburzają pracę urządzeń, a także przeszkadzają w odbiorze muzyki. Akcesoria Creaktiv Systems oparte są na tzw. technologii Gabriel, o której mówi się, że ma solidne podstawy w naukach ścisłych (xD, przyp. TS). Materiał, z którego składają się akcesoria, został poddany obróbce, która umożliwia temu produktowi trwałą walkę z wirami elektromagnetycznymi. W żargonie Creaktiv Systems nazywa się to „usuwaniem naprężeń materiału poprzez informowanie przedmiotu, który ma być poddany obróbce” (tj. komponent audio, płyta CD, szyba itp.). Jeszcze tego nie rozumiem.

    Obawiam się, że oni też tego jeszcze nie rozumieją, a wiry to inżynierowie tejże firmy wykorzystują do zerowania jabcoków pod sklepem xD
    Co ciekawe, panowie sprzedający audiofilskie lampki led, twierdzą, że ich urządzenia nie mają ABSOLUTNIE ŻADNEGO WPŁYWU NA AKUSTYKĘ. Tak, dobrze czytacie. Fenomen fizyczny godny nobla, szczególnie że te cudeńka małe nie są. No, ale wiadomo — ze skromności nie wezmą.

    We wspomnianym raporcie z odsłuchu czytamy, jak "twister stop" wpływa na wrażenia odsłuchowe:

    Obecni jednogłośnie wyrazili opinię, że słychać było wyraźnie więcej dynamiki i ekspresji. Organizator następnie usunął te i kilka wcześniej zainstalowanych akcesoriów i… oczywiście spadek jakości dźwięku był oczywisty! Najbardziej uderzające było „załamanie się sceny”, ale rezultatem był też słabszy bas i mniej detali.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: creaktiv.png

    •  

      @jPaolo2 To jest położenie tak zwanego pozornego źródła dźwięku między głośnikami lub w słuchawkach. Dzieje się to dzięki minimalnemu podniesieniu głośności ścieżki w jednym kanale audio i obniżeniu w drugim, przez co mamy wrażenie, że dźwięk nie dobiega wprost z głośnika albo znajduje się na wprost nas, a znajduje się gdzieś pomiędzy środkiem obrazu dźwiękowego a zestawem głośnikowym. Realizator może dokonać takiego zabiegu dla każdej ścieżki osobno. pokaż całość

    •  

      @jPaolo2 dodam jeszcze, że regulacja panoramy nie uwzględnia różnic w czasie docierania sygnalu do ucha, przez co efekt kierunkowości dźwięku jest inny, niż w przypadku, kiedy ta różnica jest uwzględniona (np. Kiedy różne instrumenty w orkiestrze podczas koncertu na żywo są położone bliżej lub dalej nas)

      +: jPaolo2
    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Jeden z autorów Voice Coil Magazine odświeżył taki eksperyment z lat 80. Wharfedale przetestował wtedy, jak kolor maskownicy zestawu głośnikowego wpływa na percepcję dźwięku.

    Próby przeprowadzano na 30 osobowych grupach, w testach wykorzystano czerwone, niebieskie, żółte i zielone maskownice. Zestawy z czerwonymi maskownicami oceniono jako posiadające "lepszy bas", niebieskie cechowała większa klarowność i "otwartość" brzmienia, żółte zostały ocenione jako głośniejsze, z bardziej podkreślonym górnym rejestrem, zielone z kolei oceniono jako najbardziej wyważone brzmieniowo.

    Trudno ocenić wartość tego badania, mając tylko taki skrawek informacji. Zakładając jednak, że badanie przeprowadzono zgodnie ze sztuką, w ciekawy sposób pokazuje to, jak wiele czynników może wpłynąć na naszą percepcję dźwięku. Bo trzeba pamiętać, że słyszenie to nie tylko proces odbioru dźwięku, ale również jego przetworzenie ;)

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1632374355368.jpg

  •  

    Uwaga, uwaga! Od dziś dostępne są 3 (słownie: trzy) limitowane audiofilskie kamienie od renomowanej firmy Audiophile Rocks. Jedyne 40$

    pokaż spoiler Compared to Unreal Lava Rock, the Supernova sounds a lot more naked and transparent, so much that it sounds scary! But it also sounds colder, emptier and edgier. The background is super pitch black which makes it sound very clean and clear. There is no muddiness. There is better contrast but it's not lifeless black/white, there is some colors which makes it sound lively to give an enjoyable sound.


    pokaż spoiler Compared to Superstar Solar Wind, the Supernova sounds more transparent with a blacker background. This lower noise floor gives a naked and pitch black feeling, like you are listening to music in outer space. But it sounds a little empty.


    pokaż spoiler Compared to Superstar Blackstar Ice, the Supernova sounds colder and more naked, while sounding lively. But it sounds edgier with slightly less bass...


    #audiovoodoo #audiofile
    pokaż całość

    źródło: youtube.com

  •  

    - Przepraszam, czy Panowie robili testy odsłuchowe kabli zasilających router?
    - Tak, a o co chodzi?

    ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo

    źródło: ei_1632201703517.jpg

  •  

    Pamiętacie audiofilską różnicówkę? Często jak wrzucam takie gadżety, czytam później że to pranie pieniędzy i niemożliwe, żeby ktoś takie cuda kupował. Potem to trafia na jakieś fora elektryków (pozdrówka!) i oni też nie wierzą.

    Ale na grupach audiofilskich jest inny świat. Tam ludzie wierzą. Nie pytają, nie wątpią. Wierzą. W końću jeśli ktoś słyszał różnicę to coś w tym musi być. I ci ludzie, mają nawet postulaty. Myśl na dziś: powołanie zawodu AUDIOELEKTRYKA. Czyli idąc za tradycją branży audiofilskiej: po prostu droższego elektryka, który nie powie, że "panie, to nie ma sensu", pochwali wybór kierunkowego kabla do ściany, doradzi wybór najlepiej brzmiącego bezpiecznika zwłocznego do duńskiego sprzętu a przy kawce powie nawet że ci hejterzy to nie słuchają a się mądrzą. A to poczuć przecież trzeba. Bo przecież jeszcze będą na tym świecie takie bezpieczniki, które się nawet najstarszym elektrykom nie śniły.

    Serio, podziwiam elektryka, który montował to cudo i nie zadawał za wielu pytań o kierunkowy kabel zasilający w ścianie (tylko 2,2mm? Panie, to nie zagra!). Musiał być opanowany. Pewnikiem emerytowany saper. Albo policyjny negocjator.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1631856069837.jpg

    +: mmichal, S.........1 +584 innych
  •  

    Ale co to? W najnowszym tekście streamera sieciowego Sałndrebelz wykorzystano zwyczajny kabelek ethernet? Jak to? Poważna redakcja testuje poważny sprzęt z tak niepoważnym kablem? Aż musiałem sprawdzić wykaz kabli wykorzystanych do testu i ZASKOCZENIE. Żadnego markowego kabelka ethernet. Czy to znaczy, że redakcja testowała taki sprzęt NA ZWYKŁEJ SKRĘTCE? I to może jeszcze bez audiofilskich switchów zasilanych liniowo i stojących na antywibracyjnych podstawkach?
    Odnosząc się do najczęściej powielanego przez wielu audiofili argumentu "A SUHAŁ PAN?", na jakiej podstawie redakcja wysnuła wnioski, że >aby ów pułap satysfakcji osiągnąć warto poświęcić chwilę na dopasowanie elektrycznych parametrów wyjściowych odtwarzacza do stopnia wejściowego wzmocnienia i zadbać o odpowiednie okablowanie tak sygnałowe, wliczając w to przewód Ethernet, jak i zasilające.

    ? ¿

    A co, jeśli ten streamer jest z tych "nisko rozdzielczych", co to z kablami się nie dogadują? ( ͡º ͜ʖ͡º)
    No nie suhali a się mądrzą.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1630560707554.jpg

    •  

      @hu-nows: 5e jest dobre do 1G na 100m, a nawet do 2,5G. A z tym 6a to nie wiem o co chodzi, jak to ma pomóc?

    •  

      @nychu: amatorzy porównują mentalnie szeregowy odczyt bitów z płyty CD z szeregową transmisją bitów w sieci Ethernet i wyciągają amatorskie wnioski, że jakakolwiek utrata lub przekłamanie w skrętce zdegraduje im dźwięk bo coś tam się uśredni.. kompletne niezrozumienie technologii więc przepłacają za złocone routery z zegarami o wysokiej stabilności, za złocone wtyczki RJ45, za terminatory wolnych gniazd, za podstawki antywibracyjne, za ekranowaną skrętkę dla routera który tego nie potrzebuje ¯\_(ツ)_/¯

      jak to możliwe, że ludzie których na to stać łykają te gadżety? dla poprawy samopoczucia, "prestiżu", bo hobby bogatego człowieka powinno być drogie itd.. i nawet jeżeli podejrzewają, że kolejny demagnetyzer CD nie poprawi jakości to przecież też nie pogorszy a to wystarczający argument żeby kupić sobie kolejny ładny gadżet "związany z audio " ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      pokaż całość

    • więcej komentarzy (19)

  •  

    Każdego roku nierozważne chodzenie po dywanach niszczy sprzęt audio warty setki milionów dolarów. Kto z nas nie ma kolegi, który nieświadomie wyprodukował ładunek statyczny, który uszkodził jego ulubiony zestaw? Ale to już przeszłość!
    Kup teraz Static Electric Discharge Globe za jedyne 750 złotych i dotykaj go zawsze przed kontaktem ze swoim zestawem audio. Teraz już zawsze będziesz bezpieczny od wyładowań elektrostatycznych.

    Twój kolega elektronik wmawia Ci, że to samo możesz mieć taniej wykorzystując opaskę ESD? A czy opaska ESD jest dedykowana zastosowaniom audiofilskim? Nie? No właśnie!

    Static Electric Discharge Globe (SEDG) jest wykonany z mosiężnej kuli o średnicy 1,5", która jest połączona 10' przewodem uziemiającym z bolcem uziemiającym złącza zasilania. Urządzenie zostało wyprodukowane przez firmę Sound Science, więc stworzyli je inżynierowie-audiofile, którzy naukę mają nie tylko we krwi, ale również w nazwie.

    Myślisz, że to kpina? A czy zdarzyło Ci się zobaczyć iskrę przeskakującą między Twoją dłonią a na przykład klamką? Jeśli tak, to widziałeś w tamtym momencie ładunek elektrostatyczny o potencjale 3000 V. Ładunek elektrostatyczny, który może powstać w wyniku chodzenia po podłogach wyłożonych kafelkami, przekracza 15 000 woltów, podczas gdy podłogi wyłożone dywanami mogą generować ładunki przekraczające 30 000 woltów. Chcesz, żeby to wszystko SPALIŁO twoje cenne audio? Wystarczy, że dotkniesz magicznego globusa, a on bohatersko pochłonie cały śmiertelny ładunek.

    I co, przekonałem Cię, że Twój sprzęt potrzebuje dodatkowej ochrony? Zadzwoń teraz pod numer +48 718303817 i zamów swój SEDG za jedyne 750 złotych. Jeśli zadzwonisz w ciągu następnych 30 minut, gratis otrzymasz zestaw naklejek na lodówkę które ochronią żywność przed demonami.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1629955135572.jpg

  •  

    Jakiś czas temu audiofilski świat oszalał na punkcie zmodyfikowanego switcha D-Link. Ten najpierw został zaprezentowany przez Paula Panga — bodaj tajwańskiego moddera, który po prostu zaczął oferować switch D-Link z wymienionym zegarem i okablowaniem za kilkunastokrotnie wyższą niż sklepową cenę. Później ten trend został podchwycony przez inne marki, które po prostu pakowały do ładnych obudów albo żywcem tego samego 8 portowego, zmodyfikowanego D-Linka, albo konstrukcję w zasadzie 1:1 wykonaną w Azji. Czasem zaszaleli z zewnętrznym zasilaczem liniowym, ale generalnie: nihil novi.
    Nuda.
    Największą innowacją było bodaj wpakowanie dwóch D-linków w obudowę do racka.

    Paul w tym czasie jednak nie próżnował. Kilka tygodni temu zaprezentował swój nowy mod — tym razem kosztujący równo 109 pln 5 portowy switch LinkSys został wzbogacony o nowy zegar, srebrne kable połączeniowe, srebrne trafo i kilka audiofilskich kondensatorów. Dzięki tym modyfikacjom i kapce hot-glue cena LinkSysa urosła ponad dziesięciokrotnie: do 1 150 zł :)

    Także brace yourselves, druga fala audiofilskich switchów nadchodzi.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1629784453759.jpg

  •  

    Za nowy, 1,25 metrowy kabel zasilający ze świeżutkiej serii Nordosta – Odin Gold, który wykonano z miedzi pokrytej złotem, trzeba zapłacić 137 000 zł.
    Półkilogramowa sztabka złota kosztuje obecnie 120 962 zł

    Za 1,5 metrowy odcinek kabla głośnikowego Nordost Odin Gold (również z pozłacanej miedzi) trzeba już zapłacić 215 000 zł
    Kilogramowa sztaba złota kosztuje 239 549

    JEST PEWNA ZALEŻNOŚĆ, PRAWDA?
    WYBIERZ MONDRZE.

    #heheszki #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: ei_1629436717334.jpg

  •  

    a to widzieliście:
    Pasywny kondycjoner QK1 ... QK1 wpinamy do wolnego gniazdka listy zasilającej ... minimalizuje niedostatki dźwięku oraz obrazu, wynikających z ograniczeń jakościowych prądu zasilającego. W odróżnieniu od QV2 prezentowana konstrukcja wykorzystuje jednak technologię LRC (Load Resonating Coil), której zadaniem jest tworzenie pasywnego pola elektrycznego, co w istotny sposób poprawia działanie prądu przemiennego. LRC to cewka oddająca energię pod wpływem obciążenia.
    W modelu QK1 LRC jest wspomagane przez autorskie rozwiązanie Nordosta – Micro Mono-Filament. Ta druga z zastosowanych technologii zapobiega powstawaniom opóźnień i zakłóceń przekazywanego sygnału, zapewniając bezzakłóceniową transmisję sygnału. Dzięki temu poprawie ulega jakość wysokich tonów, dynamika brzmienia oraz głębia i ostrość obrazu. Jeszcze lepsze efekty uzyskamy łącząc działanie QK1 oraz wspomnianego QV2, a różnicę w jakości dźwięku znacznie łatwiej odczuć niż w przypadku testowania różnych rodzajów przewodów audio

    799 zł / sztuka
    Marka: Nordost

    #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: tophifi.pl

    +: grandpa, p...............4 +10 innych
  •  

    Jeśli moje posty czynią ze mnie hejtera, to czy to jest już audiofilska patoinfluencerka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #audiovoodoo #tonskladowy

    źródło: 1628486617968.jpg

  •  

    Wszyscy mówią tylko o szerokości sceny, a tylko nieliczne recenzje wspominają o jej wysokości. WIĘC CAŁKIEM SERIO PYTANIE MAM:

    #audiovoodoo #tonskladowy

    źródło: 1628227559506.jpg

  •  

    Uziemienie z pyłu wulkanicznego.
    #audiovoodoo

    źródło: wykop.pl

  •  

    Oto przed Wami wynalazek z Japonii: Acoustic Revive Lan Terminator RLT-1. Co ciekawe, to urządzenie wzmiankowane jest w prasie tylko raz. Zdziwieni, że jest to wzmianka w polskiej prasie? Chyba nie, w końcu nasz kraj audiovoodoo stoi :) RLT-1 pojawia się w teście serwera multimedialnego Fidata na portalu HighFidelity.pl, wzmiankowane jest jedynie w zdaniu:

    Co więcej, nieużywane gniazda LAN i USB zamykałem specjalnymi końcówkami Acoustic Revive (odpowiednio): RLT-1 oraz RUT-1. Naprawdę warto dołożyć wszelkich starań, aby urządzenie pracowało w komfortowych warunkach!

    A za komfort się płaci.
    W tym przypadku jedyne 1000 zł za sztukę.

    To urządzenie zostało opracowane przez pana, który określa się mianem "SUBIEKTYWNEGO inżyniera akustycznego". Piękny sposób na to, żeby powiedzieć: Jeśli inni inżynierowie mówią, że moje wynalazki to stek bzdur, to pewnie dlatego że oni są inżynierami obiektywnymi. Ja jestem inżynierem subiektywnym, zaufaj mi!
    Według pana subiektywnego inżyniera, nieużywane porty lan stanowią źródło szumów. A tam szumów, hałasu! RLT-1 jest wykonany ze stopu aluminium lotniczego, w środku znajdują się dwa "naturalne rezonatory kwarcowe", cokolwiek to znaczy. Dzięki swojej sztywności i kwarcowemu mambo-dżambo, Lan Terminator ma zapewniać "wysoki efekt tłumienia drgań".
    Rozumiecie? Nieużywane porty szumią, bo kurde nie wiem. Drgania? Dlatego wstaw nasz sztywny bolec do portu i przestanie drgać! Inżynieria subiektywna.
    Według subiektywnego inżyniera (Jezu, jak mi się podoba to stwierdzenie xD), wetknięcie tego bolca w dowolne gniazdo dowolnego urządzenia skutkuje "wyeliminowaniem rozmycia gęstości energii i lokalizacji obrazu dźwiękowego".

    Zawsze bawią mnie tłumaczenia w opisie takich produktów. Nikt nie ma pojęcia co autor miał na myśli, więc zwyczajnie zostawia się to, co wypluł translator i elo, można słuchać Dire Straits z DSD. Powyższy cytat pochodzi ze strony polskiego sklepu który oferuje tego terminatora. Dalej jest tylko ciekawiej. Dowiadujemy się na przykład, że muzykę robi się w fabrykach:

    W zakładach produkujących muzykę powszechnie wiadomo, że szum na ścieżce sieciowej wyraźnie obniża jakość dźwięku, nawet jeśli dane są takie same, na przykład binarne.

    Ja wiem, teraz wszystko brzmi tak samo, ale czy musimy pisać o studiach aż tak wulgarnie? I czy jeśli wspominają o danych binarnych, to zakładają również wykorzystanie cyfrowych danych niebinarnych. Czyli jakich? Tekstowych?

    But there's more!

    Porównując pobrane źródło dźwięku [chodzi o streamer, serio /TS] z RLT-1 z funkcją usuwania szumów i pobranym źródłem dźwięku [znowu streamer /TS] bez środków zaradczych, różnica staje się tak wyraźna, że wydaje się, że jest to inna piosenka lub wykonanie. Środki zapobiegające hałasowi są niezbędne w przypadku dźwięku z komputera i sieci. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że dźwięk z komputera i sieci bez tłumienia szumów nie może odtworzyć prawdziwych informacji.

    Po przeczytaniu opisu tego urządzenia, można dojść do wniosku, że jeśli masz niezatkany port w routerze, to drgania w nim generowane wytworzą nieprawdziwe informacje transportowane w postaci cyfrowych danych niebinarnych i zamiast Dire Straits możesz przypadkiem odtworzyć nowy album Pezeta, taki co to go jeszcze nie nagrali. Albo zamiast wersji studyjnej masz koncertową.
    Podoba mi się ta inżynieria subiektywna.

    #tonskladowy - autorski tag o #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: 1627622476417.jpg

  •  

    Historia już trochę archiwalna, ale jakimś cudem ją przeoczyłem. W listopadzie ubiegłego roku na portalu Subiektywnie o finansach opisano sprawę melomana, który zamówił audiofilski stolik i podstawki pod kolumny. Kiedy okazało się, że jakość już na etapie produkcji odbiega od zapewnień producenta, klient chciał zgłosić reklamację. Firma stwierdziła, że reklamacje rozpatruje, ale po wpłaceniu całej kwoty (klient wpłacił tylko zaliczkę), poszła więc prośba o proformę. Zapadła cisza.

    Wyboru dokonano na podstawie artykułu w branżowej prasie. Poszukałem więc wzmianek o FOS Audio, które to miało wykonać stolik i podstawki. Artykułów znalazłem kilka - cztery na portalach branżowych, z czego żaden tekst nie był oznaczony jako tekst sponsorowany czy partnerski. Jeden tekst na forum, z konta zamieszczającego tylko posty reklamowe (również nieobarczone odpowiednią informacją). Wszystkie teksty w superlatywach, wszystkie napisane w przeciągu pół roku. 2019 roku. Potem ani słowa o firmie ;)
    ANI SŁOWA. Nic. Null.
    Zupełnie jakby na przykład skończył się budżet reklamowy :)
    Bo na ile prawdopodobne jest, że kilka redakcji zainteresowało się firmą w podobnym czasie i samo z siebie postanowiło napisać recenzję sprzętu?

    Tylko jeden artykuł został zdjęty po publikacji artykułu SOF.

    Klient pisze dalej, że ustalił, że firma która oferuje te meble nawet nie istnieje. To by wyjaśniało zignorowanie prośby o fakturę. Prawdziwym wykonawcą mebli miała być firma, która "wyciska z klientów dodatkowe pieniądze za naprawy zrobionych przez siebie mebli".

    I faktycznie, na stronie firmy FOS Audio nie ma numeru NIP/KRS, w bazie KRS nie ma podmiotu o deklarowanej nazwie. Jeśli poszukamy po numerze telefonu podanym na stronie, znajdziemy firmę meblarską z Białegostoku. Dodajmy, że firmę z tylko jedną opinią klienta - negatywną. Nie wiem, czy "wyciskają pieniądze za naprawy", ale przyznacie chyba że wszystko to stawia FOS Audio w niezbyt pozytywnym świetle. Po prostu dlatego, że FOS Audio nie posiada osobowości prawnej.

    A proceder reklamowy, który stosują redakcje branżowe jest równie naganny. Pisałem o tym wielokrotnie, napiszę raz jeszcze: art. 12 ustęp 4 Ustawy o Prawie Prasowym mówi:

    dziennikarzowi nie wolno prowadzić ukrytej działalności reklamowej wiążącej się z uzyskaniem korzyści majątkowej bądź osobistej od osoby lub jednostki organizacyjnej zainteresowanej reklamą.

    art. 36 ustęp 3:

    Ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób nie budzący wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego.

    I dalej art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

    Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności: wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji.

    Te przepisy obowiązują również blogerów i również gdy wynagrodzenie jest barterowe. Nie oszukujmy się - kto w dobie AdSense wykupuje bannery na stronie?

    Już od dłuższego czasu szykuję temat o omijaniu prawa prasowego przez portale branżowe - coś wiem, ale im więcej tym lepiej: jeśli pracujesz dla producenta, dystrybutora lub innego podmiotu korzystającego z usług marketingowych takich portali i masz ciekawe historie dotyczące tematu - skontaktuj się ze mną przez wiadomość prywatną. Zapewniam anonimowość :)
    Drodzy "Influencerzy": narzekacie, że "ta branża niestety tak wygląda". To Wy ją tworzycie. To Wy ustalacie zasady. To Wy możecie ją zmienić. Z jakiegoś powodu nie chcecie. Chętnie Wam pomogę.

    #tonskladowy - autorski tag o #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: 1627450342967.jpg

    •  

      @tigga XDDDD
      Moje działania obserwuje kilku audiofili, którzy uważają, że szczuję hejtem na prawilnych audiofili. Jeden z nich swego czasu odnajdował autorów absurdalnych wpisów, które np. Cytowałem w filmach i nasyłał ich na mnie z roszczeniami o usunięcie filmu ze względu na magiczne RODO.
      I tak się kiedyś do mnie odezwał audiofil-prawnik, którego wpis z grupy zacytowałem we wpisie. Z roszczeniem o RODO. Nie podałem nawet imienia/pseudonimu autora wpisu ( ͡º ͜ʖ͡º)
      Stwierdził, że skoro tamten dzik go namierzył, to każdy będzie potrafił.
      pokaż całość

    •  

      "Zapytaliśmy firmę Fosaudio, czy jest szansa na polubowne rozwiązanie. Czekamy na odpowiedź." - i przez ponad pół roku nie zorientowali się, że napisali do nieistniejącej firmy xD

    • więcej komentarzy (9)

  •  

    Branża audiovoodoo to ciągła ewolucja produktów, wyścig absurdu. Trzeba oferować to, co ma już konkurencja, ale przekraczając kolejne granice. I tu mamy kolejny przykład takiej ewolucji: zatyczki do nieużywanych portów? To już przecież grali. Ale dotychczas grali tylko na porty RCA i XLR. Chord poszedł o krok dalej i zaoferował zatyczki antyszumowe na nieużywane porty USB, HDMI i RJ45 :) I to nie jakieśtam zatyczkensy wielkości baterii, ale prawdziwe dryblasy. Te kosztujące około 2900 zł za sztukę zatyczki antyszumowe, jak to zatyczki antyszumowe - mają robić to, co i tak efektywnie robi selektor wejść. No, ale jak masz wetknięte takie parówy w sprzęt to musisz znać się na rzeczy, prawda? Ranga "sum" na forum audio i trzepot zachwyconych wąsów kolegów słychać przez monitor. Tylko nie zapomnij napisać, o ile poszerzyło szerokość sceny.
    Każdy z tych skubańców wypełniony jest "starannie dobranym materiałem, wytłumiającym szum", który jak zwykle - jest tajemną recepturą producenta. Czyli znając branżowy żargon, jest to kolejna wariacja na temat granulatu dla audiofilów.

    Teraz możesz być o krok przed kolegą z forum, który zatyka tylko porty RCA w przedwzmacniaczu i "odszumić" swój router, audiofilski switch, czy nawet drukarkę albo monitor. Efektów np. na monitorze oczywiście nie zauważysz. Drukarka ostrzej też nie zacznie drukować, efekty takich akcesoriów można oczywiście tylko usłyszeć. Oczywiście jeśli masz "odpowiednio rozdzielczy sprzęt".

    Błogosławieni ci, którzy mają "mało rozdzielcze" audio, oni nie muszą odszumiać portów USB w drukarkach.

    #tonskladowy - najbardziej odjechane gadżety #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: 1626844962552.jpg

  •  

    Audiofilskie kable da się wymyślić do wszystkiego. Już nikogo nie dziwią kable USB czy od internetu kabel, nawet optyczne ze złoconymi końcówkami jakoś się przejadły. I tu wchodzi japoński Shunyata (vel Szurjata), który do oferty wprowadził kabel Omega Digital Clock dedykowany do ZEGARÓW CYFROWYCH.
    Zewnętrzny zegar przydaje się kiedy synchronizujesz sygnały cyfrowe np. z kilku konwerterów A/D. Każdy DAC i tak ma zegar, oczywiście są zegary bardziej i mniej precyzyjne, ale jeśli mówimy tu o high endzie, gdzie w testowanym zestawie sam DAC kosztuje ponad 100 tysięcy, to raczej nie ma lipy. A stosowanie zewnętrznego zegara przy tak karkołomnym zadaniu jak odtwarzanie muzyki z wykorzystaniem jednego sygnału, po prostu mija się z celem.

    Ale jak już masz zewnętrzny zegar cyfrowy, który łączysz do DAC, to teraz możesz go połączyć AUDIOFILSKIM kablem. I to prawdziwie audiofilskim, bo ten kosztuje całe 15 000 zł. Na dodatek, kabel jest kierunkowy ;)

    A skoro tak drogi, to i soczyście okraszony marketingowym bełkotem!

    Autor recenzji na portalu Soundrebels, tak opisuje technikalia serii Shunyata Omega:

    Zastosowane w nich przewodniki bazują na najczystszej monokrystalicznej miedzi OFE C101, SPC lub Ohno lub monokrystalicznym srebrze PCOCC. Tak wysokie jakościowo półprodukty, z oznaczoną kierunkowością przepływu sygnału jako opatentowane przez Shunyatę przewody ArNI, według opinii producenta oferując niską absorbcję dielektryczną, wyjątkową odporność cieplną oraz wysoką wytrzymałość elektryczną, odznaczają się przy tym bardzo pożądanymi cechami typu: zmniejszanie szumu fazowego oraz znaczącą redukcją przechowywania i oddawania transjentów. (...) Kolejną cechą modelu Omega jest zastosowanie na jednym przewodzie dwóch baryłek skrywających hybrydowe moduły TAP/CMODE. Pierwszy redukuje polaryzację sygnału elektromagnetycznego, zaś drugi jest filtrem biegnącego wzdłuż przewodów szumu zniekształceń współbieżnych.

    Zrozumieliście coś z tego? Nie? O to właśnie chodzi. Stary jak świat patent, wykorzystywany między innymi w reklamach suplementów diety czy kosmetyków. Techniczna mowa która ma zrobić wrażenie. Szum fazowy, redukcja przechowywania transjentów, redukcja polaryzacji sygnału elektromagnetycznego, zniekształcenia współbieżne. Żeby to zrozumieć, trzeba mieć potężną wiedzę techniczną (a jak popytałem, okazało się że i dla "technicznych" to jeden wielki bełkot). Nie chodzi jednak o to, żeby zrozumieć, a żeby stworzyć popyt na kabel, którego tak naprawdę nie potrzebujesz do urządzenia, którego również nie potrzebujesz.

    Jak brzmi kabel do zegara?

    Nagle okazało się, że dotychczas idealne wycięte byty brzmiały nie tylko w sposób zawoalowany w postaci wszechobecnej mgiełki, to również cechowało je rozmycie w domenie krawędzi, w skutek czego lekko przerysowując wynik, odznaczały się cechami pewnego rodzaju anoreksji spowolnienia i niedopowiedzenia. Piszę w ten sposób, gdyż ku mojemu zaskoczeniu wpięcie nowych zegarówek w pozytywnym tego słowa znaczeniu, nie trochę, ale dramatycznie zmieniło ich projekcję. (...) wspomniane przed momentem rozmycie krawędzi zostało zebrane w sobie, oferując znacznie ostrzejszą, jeszcze bliższą prawdy kreskę, w efekcie odbieraną jako poprawę esencjonalności dźwięku, co natychmiast przełożyło się na znacznie lepszy odbiór kontrastu pomiędzy szumem tła i rysowanymi na nim poszczególnymi wydarzeniami.

    Tak, mówmy tu o kablu między zegarem a DAC, autor recenzji zgrabnie omijał temat zastosowania tego kabla, widocznie jest na tyle kontrowersyjny nawet wśród audiofilów ekstremalnych, że trzeba jeszcze "urobić grunt" na jakichś pokazach ;) Jedynie w ostatnim akapicie tekstu jest wspomniane, gdzie wykorzystywany jest ten kabel.

    #tonskladowy - najbardziej ekstremalne akcesoria #audiovoodoo
    pokaż całość

    źródło: 1626240120177.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #audiovoodoo

0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0

Archiwum tagów