Zabawa polega na "zaliczaniu obszarów" przez które przebiegają twoje ślady GPS zebrane podczas wypraw/treningów zarejestrowanych za pomocą aplikacji Strava. Podstawowa zasada jest taka, że Kwadraty zbieramy siłą własnych mięśni. Rower, rower wodny, kajaki, bieganie, trekking, skitouring, biegówki etc. Bez użycia wspomagania e-bike, hulajnoga elektryczna etc.

Mapę świata podzieliliśmy siatką kwadratów (w rozmiarze około 1.52km na 1.52km).
Kwadrat oznacza się jako zaliczony jeżeli ślad twojej aktywności przebiega przez jego obszar (wystarczy że ślad GPS przecina granicę kwadratu kilkanaście metrów).

Więcej informacji o zabawie/faq: https://rowerowyrownik.tk/kwadraty_faq#about
Jak dołączyć do zabawy/regulamin: https://rowerowyrownik.tk/kwadraty_faq#join
Wspólna mapa kwadratów: https://rowerowyrownik.tk/mapa/
Dołącz do wspólnej mapy: https://register.rowerowyrownik.tk/

  •  

    533 449 + 34 + 91 + 34 = 533 608

    Z ostatniego tygodnia, wpadło kilka nowych kwadratów.

    Max square: 24x24
    Max cluster: 829 (+8)
    Total tiles: 1202 (+13)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki

  •  

    533 380 + 69 = 533 449

    Dawno nie jeździłem w środku tygodnia po pracy dłuższych dystansów niż 40-50km, dzisiaj wybrałem się na wioski północne. Ku mojemu zaskoczeniu wlazła mi w uda mocno ta trasa, mimo średniej takie se normalnej (26kmh).

    Przy okazji zebrałem jakieś tam kwadraty, co kosztowało mnie 3km ujebu piaszczystego i 3km krajówki bez pobocza. Więc dziur mi się nie chciało łatać dziś, a jest co tam łatać.

    Ogólnie nie zmokłem, nie zgubiłem się, zdążyłem na mecz, zebrałem kwadraty, przeleciałem się śr. 37kmh na 8-kilometrowym segmencie z lekką pomocą wiatru. No cały zadowolony jestem :)

    --------------------------------------

    #kwadraty

    Max square: 13x13
    Max cluster: 367 (+5)
    Total tiles: 1483 (+2)

    #rowerowyrownik #ruszbydgoszcz #wykoptribanclub

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: Firefox_Screenshot_2021-08-05T18-17-28.629Z.png

  •  

    533 018 + 44 + 40 + 85 + 51 + 57 + 33 + 52 = 533 380

    Wszystkie wycieczki na nowym #triban, jest różnica po przesiadce z crossa :D Aż chce się jeździć.

    Total tiles: 623(+42)
    Max cluster: 140(+0)
    Max square: 9x9 (+0)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki pokaż całość

  •  

    530 712 + 41 + 5 + 6 + 5 + 5 = 530 774

    Załatany fragment w TPK, pogadane z ludźmi po drodze, porobione fotki pojazdom dla niepełnosprawnych, głównie umysłowo.

    1. dziadek jadący na rodos stwierdził, że droga wąska to nie miał jak zachować metra odstępu. No kurwa XD
    2. inny facet z kolei wyszedł z założenia, że skoro ma pierwszeństwo to nie musi się przed przejściami rozglądać i łazi jak taka sierota z nosem w telefonie. I to facet po 50 na spokojnie, a nie żaden szczyl
    3. gdzie zgłaszać to zaparkowane elektryczne gówno w #gdansk ?

    Total explorer tiles: 165
    Max cluster size: 112
    Max square size: 9

    #rowerowyrownik #ruszgdansk #rower #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: IMG_785061CB8088-1.jpeg

  •  

    530 623 + 60 = 530 683

    Poniedzialkowa rundka w pogoni za kwadratami. Plan byl ambitny, polatac rejony nie tak daleko od domu. Sporo podjazdow, ale wiekszosc powinna byc asfaltem.. Taaa. Skonczylo sie na 2x ujebach po 500m. Na plaskim by sie dalo spokojnie przejechac, ale jak maja one po 10-12% nachylenia, jesto to mix sporych kamieni i namoczonej ziemi, to nie ma bata na szosie. Po 3ciej probie i wymalowaniu polowy ramy i kola w blocie odpuscilem. Podchodzenie w butach szosowych tez nie bylo za fajne. Nie mniej reszta trasy fajna, jedynie pogoda w tym roku do bani - mialo byc w miare okej, a 2x zlalo. Niby 10min, ale czlowiek przemoknie, a po kolejnych 10 smazy sie w sloncu na podjezdzie..

    Foto w zalaczeniu jednego z gruzow - wyglada urabialnie, ale patrzac na strave i mape to wlasnie kolo 10% nachylenia. Na MTB do zrobienia spokojnie, na szosowych oponach no way.

    W sumie 60km i 2000Hm.

    #rowerowyrownik #szwajcaria #kwadraty #flumserberg

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210802_161828.jpg

  •  

    530 503 + 60 = 530 563

    Poniedzialkowa rundka w pogoni za kwadratami. Plan byl ambitny, polatac rejony nie tak daleko od domu. Sporo podjazdow, ale wiekszosc powinna byc asfaltem.. Taaa. Skonczylo sie na 2x ujebach po 500m. Na plaskim by sie dalo spokojnie przejechac, ale jak maja one po 10-12% nachylenia, jesto to mix sporych kamieni i namoczonej ziemi, to nie ma bata na szosie. Po 3ciej probie i wymalowaniu polowy ramy i kola w blocie odpuscilem. Podchodzenie w butach szosowych tez nie bylo za fajne. Nie mniej reszta trasy fajna, jedynie pogoda w tym roku do bani - mialo byc w miare okej, a 2x zlalo. Niby 10min, ale czlowiek przemoknie, a po kolejnych 10 smazy sie w sloncu na podjezdzie..

    Foto w zalaczeniu jednego z gruzow - wyglada urabialnie, ale patrzac na strave i mape to wlasnie kolo 10% nachylenia. Na MTB do zrobienia spokojnie, na szosowych oponach no way.

    W sumie 60km i 2000Hm.

    #rowerowyrownik #szwajcaria #kwadraty #flumserberg

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210802_161828.jpg

  •  

    530 113 + 368 = 530 481

    Breslau – Krakau

    Kilka słów ode mnie o ostatnich wypadzie w dość dużej wypokowej grupce rowerowej.

    W piątek po kołchozie pociąg do Wrocławia. Tam jestem około 21:30. 3km do @Dewastators który to zdecydował się mnie przygarnąć. Tam czeka na mnie piwko, pizza i miejsce do spania. Z Piotrkiem gadamy sobie o różnych pierdolatach i na zegarku bardzo szybko pojawia się północ. Dopić piwko i przed 1 kładziemy się spać.

    Pobudka o 5 rano. Dojadam pozostałą pizze, ubieram rowerowe gacie i razem z Piotrkiem wychodzimy przed blok gdzie mamy miejsce zbiórki. Tam czekają na nas @wspodnicynamtb ( #drozdzowkarze stronk) jej koleżanka Gosia, @cherrycoke2l, @KierownikW10, @krzysiekdw, @uysy

    Ruszamy punkt 6 drogą nr 94 w kierunku Opola. Pogoda jest idealna do jazdy, ciepło ale bez słońca. Jedziemy całkiem żwawo, zaliczamy premie górskie na wiaduktach i korzystamy z nielegalnego draftingu za traktorami. Na 35km trasa prowadzi w lewo przez Brzeg ale lokalsi krzyczą, że nam diabelski bruk jest więc jedziemy prosto. Jak się później okaże zmiana to spowodowała brak zaliczenia jednej z gminek.

    Na 85km robimy pierwszy postój na Orlenie. Kawa, ciastko trzy czekolady, siku i kręcimy dalej. Powoli zaczyna robić się coraz cieplej i spomiędzy chmur wychodzi słońce. Na 120km zaczyna się podjazd na jedyny szczyt tej wycieczki – Annaberg. Nóżka za nóżka, skrzypienie za skrzypieniem, zgrzyt za zgrzytaniem wdrapujemy się na szczyt. Objeżdżamy klasztor i udajemy się na taras widokowy na grupową fotkę. Zjeżdżamy do Ujazdu gdzie na chwilę odłącza się od nas @wspodnicynamtb która jedzie zaliczyć gminkę Rudziniec. My kierujemy się do Kotlarni. Od Kotlarni do Gliwic grupa zaczyna się nam rwać, część osób jest już dość mocno zmęczona więc zmniejszamy tempo żeby dojechać razem bo część osób pobija swoje życiówki odległości. W Gliwicach jemy obiad w restauracji pod złotymi łukami i rozdzielamy się. 5 osób na pociąg do domu, a ja z Piotrkiem i Maćkiem dalej w drogę.

    Sprawdzamy radar bo zapowiadane były burze ale jest czysto. Ruszamy i po 3 km łapie nas lekki deszcz. Korzystamy z okazji i uzupełniamy zapasy w Lidlu. Po zakupach po deszczu nie ma już śladu, więc ruszamy dalej. Jedziemy na południe do Żor. Droga jest mniej lub bardziej mokra więc mieliśmy sporo szczęścia, że chmura nas minęła. W Żorach skręcamy na wschód i kręcimy przez Pszczyne do Zatoru. Po drodze 2 razy sklep żeby kupić coś do picia bo jest już dość gorąco. Za Zatorem kierujemy się w stronę Wisły i jedziemy prosto na Kraków trochę wałem a trochę lokalnymi drogami.

    Wałem dojeżdżamy do Skawiny gdzie doznaję pomroczności jasnej i prowadzę chłopaków przez remontowane wały. Remont jest dość duży więc przebijamy się przez piachy i las. Chłopaki zostają lekko z tyłu i nie wiedzą którędy jechać rzeczonym lasem. Wracam kawałek, odnajdujemy się, odbieram zjebę za chujowe autochtonowanie i jedziemy dalej. Znowu asfaltowym wałem do centrum Krakowa.

    W Krakowie Big City Life. Przebijamy się między turystami pieszymi, turystami na hulajnogach, turystami na rolkach i turystami w dorożkach na rynek. Na rynku fotka z mariackim, uzupełnienie zapasów w McD i rozstajemy się. Chłopaki na pociąg, a ja do domu. Z tyłu głowy jest myśl o dokręcaniu do 400 ale lekko obtarłem sobie tyłek, więc odpuszczam. W domu kąpiel, piwko i malowanie gmin.

    Total tiles: 12350 (+184)
    Max cluster: 2669 (+10)
    Max square: 31x31 (+0)
    Gminki: 972 (+14)

    #rowerowyrownik #kwadraty #rower

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: dgtzuqphqg23d.cloudfront.net

  •  

    529 823 + 135 = 529 958

    Osobisty rekord dzisiaj wpadł, dla niektórych to może niedużo ale jeżdżę na rowerze MTB ;)

    Przekroczyłem dzisiaj również magiczną liczbę 1 tysiąca kwadratów

    Max square: 10x10
    Max cluster: 239 (+8)
    Total tiles: 1014 (+39)

    #rowerowyrownik #rowerowetrojmiasto #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20210804_170547_HDR.jpg

  •  

    529 187 + 15 + 15 + 100 = 529 317

    Wyjazd na kawę do McD i DPD.

    Przy okazji: czy ktoś aktywnie korzysta z Komoot i przydałyby mu się mapy całego świata a nie tylko tego jednego regionu, który jest za free?

    Max square: 18x18
    Max cluster: 409 (+2)
    Total tiles: 1192 (+73)

    #rowerowyrownik #gravel #rowerowetrojmiasto #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

  •  

    529 016 + 171 = 529 187

    Cel "Niepodległa Rzeczpospolita Kampinoska", czyli kilka wiosek w Kampinosie, które w sierpniu i wrześniu 1944 r. stanowiły kwaterę zgrupowania partyzanckiego AK liczącego ok. 2,7 tys. żołnierzy. Przez dwa powstańcze miesiące teren ten był całkowicie wolny od okupanta, stąd przeprowadzano akcje dywersyjne, wypady i stąd wyruszały oddziały na pomoc powstańcom w Warszawie.

    Start trasy ze stacji W-wa Zacisze Wilno, ot dla niesamowitego urozmaicenia wysiadłem tam pierwszy ;) Najpierw Park Bródnowski, śniadanie na Tarchominie i na drugą stronę Wisły. W planach było objechać odcinek Łomianki-Czosnów wzdłuż siódemki w obie strony. Tam całkiem ciekawy był Dziekanów Bajowy, ulice ponazywane są postaciami i autorami z bajek, przy każdej tabliczce obrazek związany z nazwą ulicy. Po drodze odbiłem jeszcze nad Wisłę i trafiłem na całkiem malowniczą miejscówkę, dojazd kiepski i błotnisty to i spokojnie było ¯(ツ)

    Dalej asfaltowy Kampinos i te wioski powstańcze, m.in. Truskawka, Wiersze, to bardzo popularny kierunek wycieczek rowerowych, więc pewnie większość rowerzystów z tych okolic i z Warszawy już tam kiedyś jechała, no ale jakoś dopiero pierwszy raz tam dotarłem, wcześniej jak robiłem trasy w Kampinos, to raczej głębiej w teren się zapuszczałem, a tu bardziej Kampinos w wersji dla #szosa :) Ale i tych terenowych odcinków nie zabrakło, bo później dotarłem na cmentarz żołnierzy AK Grupy Kampinos poległych w Powstaniu Warszawskim, oraz leśny pomnik Niepodległej Rzeczpospolitej Kampinoskiej.

    Wracając m.in. fotka nad Kanałem Łasica (główne zdjęcie), czy antyczny stadion w Łosiej Wólce.

    #kwadraty
    Max square: 44x44
    Max cluster: 3559 (+3)
    Total tiles: 8924 (+19)
    79.14 new kilometers

    #rowerowyrownik #gravel #100km

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: Wiersze Kampinoskie42.jpg

  •  

    528 964 + 52 = 529 016

    Max square: 14x14
    Max cluster: 360 (+23)
    Total tiles: 752 (+16)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki

  •  

    528 240 + 120 = 528 360

    Popołudniowa wycieczka pod elektrownie Stalowa Wola, tyle że na drugim brzegu Sanu przy progu rzecznym. W tamtą stronę oczywiście wmordewind ale na szczęście na powrocie też wiało w twarz tyle ,że trochę słabiej, pod koniec to już w ogóle bezwietrzne warunki. Taką pogodę to ja poproszę na cały rok. San mnie przywitał mżawką i słońcem. Na horyzoncie widać było ciemne chmury, radar też pokazywał, że będzie padać za jakiś czas ale koniec końców cała trasa po suchym.
    7.07-03.08 = 1620km

    Total tiles: 1465 (+29)
    Max cluste: 490 (+1)
    Max square: 20x20 (-)

    #rowerowyrownik #kwadraty #100km

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: P1170319.JPG

  •  

    528 036 + 78 = 528 114

    Kurna, zjebałem ten kwadrat na dole, bo przejechałem przez punkt graniczny 4 kwadratów i nie zaliczyło, a liczyłem, że będzie to ciut niżej xD Ogółem fajna traska, mnóstwo wiosek, cisza, spokój. W komentarzach koniki z trasy.

    Max square: 18x18
    Max cluster: 476 (+19)
    Total tiles: 875 (+21)

    Mam pytanie techniczne: wymieniłem dziś łańcuch na nowy po około 2.5 tys. kilometrów(sprawdzałem przymiarem i niedawno wyrobił się na 1%), ale za to teraz jak pocisnę trochę mocniej to czuje przeskoki, czego nie miałem wcześniej. Czy tryby mi się już wyrobiły i nie współpracują ze świeżym łańcuchem? Czy jesli tak to mogę wymienić tylko te najbardziej wyrobione czy całą kasetę lepiej?

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: 0308.PNG

  •  

    527 538 + 28 = 527 566

    Explorer Tiles: 98 (+16)
    Max cluster: 48 (+3)
    Max square: 5 x 5 (+0)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki

    źródło: IMG_20210803_180412.jpg

  •  

    526 151 + 82 = 526 233

    Max square: 18x18
    Max cluster: 457 (+29)
    Total tiles: 854 (+31)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki

    źródło: 0208.PNG

  •  

    525 904 + 109 + 33 + 74 = 526 120

    4 kwadraty zdobyte rowerem wodnym na Niegocinie, ale nie dodaję tych kilometrów do równika, bo się chyba takie nie liczą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Total tiles: 1810 (+21)
    Max cluster: 1167 (+27)
    Max square: 23x23 (+1)

    #rowerowyrownik #kwadraty #100km

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: 20210730_141851.jpg

  •  

    525 254 + 17 + 32 + 102 + 13 + 53 + 30 = 525 501

    Kilka krótszych przejazdów i jeden dłuższy. Znajoma chciała zrobić swoje pierwsze 100km a ja przy okazji chciałem zwiedzić słynne warszawskie Gassy. Muszę przyznać, że fajna kolarska miejscówka. Obowiązkowe ciacho na Górze Kalwarii też zaliczyłem ( ͡º ͜ʖ͡º)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1627904770166.jpg

  •  

    525 207 + 47 = 525 254

    Max square: 13x13
    Max cluster: 301 (+9)
    Total tiles: 747 (+8)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki

  •  

    524 487 + 29 + 44 = 524 560

    Kilka kwadratów w poniedziałek, we wtorek krótki trening, potem mnie rozłożyło jakieś choróbsko.

    Total explorer tiles 1432
    Max cluster size 474
    Max square size 18 x 18

    #rowerowyrownik #kwadraty #szosa #wahooligan

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

  •  

    524 098 + 75 = 524 173

    Wczorajszy wypad domo-działkowy, bo nie miałem jak wrócić po przywiezieniu samochodu.
    Pogoda spoko, głównie chmury, wiatru brak. Do Serocka i ciut ciut droga utwardzona klasy asfalt (głównie), rzadziej kostka, czasem dobrze ugnieciony szuter.
    W Nieporęcie pierwszy "postój", gdzie chciałem napić się czegoś zimnego, ale kolejka do McDrive zniechęciła. Szybkie uzupełnienie jedynego funkcjonującego bidonu i dzida dalej. Tu chciałbym NIE pozdrowić pedalarza w gaciach obciskających mu mózg, który śmignął po wewnętrznej stronie ronda (mojej lewej) kiedy włączałem się do ruchu. Też wjeżdżał od McD, poleciał po tej kostce co to bliżej środka ronda kładą. Niech mu dętki strzelają co 5 kilometrów.
    W Serocku pierwszy postój planowy, zatankowanie bidonu, dla smaku kupiłem jakiś izotonik o temperaturze poniżej temperatury powietrza. Za Serockiem na początek rozjeżdżona droga polna, nieco twarda, choć doły dawały o sobie znać. Gdzieś od Serocka bolała mnie głowa, mimo nażarcia przed wyjściem, i ITBS. Nie polecam bólu głowy i krzywej drogi.
    Dalej drogę obrałem wzdłuż Narwi po jej wschodniej stronie, w sumie nic ciekawego, po lewej wał, po prawej jakiś las przeplatany czasem innymi chwastami.
    Jak już mi się tak mocno nie chciało jechać jakieś 3 km od celu znalazły się świetne motywatory - gzy. Jechałem bez koszulki, to nie mogło się źle skończyć :3

    Z kategorii Wykop bawi i uczy:
    - gzy latają z prędkością ok. 12-14 km/h, jak jesteś zmęczony i gryzą - jedź szybciej!
    - ważki osiągają do 15 km/h, ale nie latają zbyt prosto, więc nie nadążają za rowerem.

    W komentarzu smutny widok rzeczki trafiającej do Rezerwatu Stawinoga.

    Max square: 8x8
    Max cluster: 90
    Total tiles: 388 (+34)

    W Lipcu zrobiłem:
    total 395,7 km
    max 213,1 km
    min 5,5 km
    jazd 8
    średnia 49,46 km/jazdę

    #rowerowyrownik #wagantowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20210731_135353.jpg

  •  

    523 632 + 111 = 523 743

    Fajny dzionek, choć mógłby być bardziej suchy, padało przez prawie 70 km, ale motywował mnie LARGE BLUE SQUARE. I na tym chyba zakończę z nim zabawę, bo zrobiło się za daleko dla starego pryka na MTB. @cult_of_luna dzwoń do Teleexpresu xD

    Total explorer tiles 841 (+36)
    Max cluster size 729 (+33)
    Max square size 29x29 (+4)

    https://www.statshunters.com/share/7b90207df839

    W tym miesiącu: 111 km

    #rowerowyrownik #mtb #rower #otwock #wykopscottclub #kwadraty #100km

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: RR FOTO.jpg

  •  

    522 936 + 79 = 523 015

    Wpakowaliśmy rowery do auta i pojechaliśmy do Mikołajek, żeby pojeździć po nowych terenach.
    Bez żadnego planu na kwadraty, bez śladu gpx, na skrzyżowaniach wybieraliśmy te drogi, które nam się bardziej podobały i w sumie było fajnie.
    Wczoraj zakładaliśmy na dziś większy dystans, ale za późno wstaliśmy.

    Jako, że dziewicze rowerowo tereny, kwadraty nowe też wpadły.

    Explorer Tiles: 1638 (+60)
    Max cluster: 280
    Max square: 10 x 10

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210801_185815.jpg

  •  

    522 771 + 43 = 522 814

    Dzisiaj bardzo przyjemny przejazd przez Krzesiński Park Krajobrazowy. Humoru nie popsuł mi nawet deszcz, który zaczął padać akurat w połowie drogi.

    Explorer Tiles: 82 (+3)
    Max cluster: 45 (+3)
    Max square: 5 x 5 (+0)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki pokaż całość

    źródło: Odra.jpg

  •  

    521 981 + 39 = 522 020

    Miała być szybka runda po 11 kwadratów przed zapowiadanym deszczem. Zaliczone 9/11 (ehh jakieś pechowe te numery) bo na pieprzonym polnym szutrze w oponę wlazł jakiś odłamek szkła. Od razu jeszcze z prędkości dobiło w drugim miejscu do felgi i z dętki się zrobił ser szwajcarski i nawet nie było co łatać. Nic to, wyciągam zapas i zmieniam. Oczywiście jakby tego było mało to zaczyna padać deszcz. Po szybkiej wymianie i "napompowaniu" ręczną pompką (zawsze i wszędzie presta jebana będzie) do jako takiego ciśnienia ruszam dalej. Pit stop na szybko w deszczu skutkuje wybuloną i krzywo ułożoną oponą na obręczy... Jadę jak na jajku. Przestaje padać, spuszczam ciśnienie, ułożyłem oponę i znowu dymanko. Po paru kilometrach znowu wjeżdżam na szuter. Nie ujechałem 200m i rezerwowa dętka jebła na jakimś kamyku. Daruję sobie kolejne przygody w akompaniamencie końskich much i organizuje sobie transport...
    Także raczej nie polecam "szybkich" rundek po ujebach.

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: P1170312.JPG

  •  

    519 195 + 50 + 40 + 40 + 40 + 40 + 40 = 519 445

    W końcu wróciłem na tag. Od zeszłego tygodnia cisnę pracodomy z Żegrza do Baranowa, więc kilometry lecą (R.I.P Clio II, dzielnie służyłeś przez te 3 miesiące).

    Do tego załatałem sobie dziurę w kwadratach przed GP Węgier. Praktycznie cały czas z Komootem na wierzchu bo nie znam tych rejonów.

    Total tiles: 258
    Max cluster: 137
    Max square: 10x10

    #rowerowyrownik #rower #wykoptribanclub #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210801_103657167_HDR.jpg

  •  

    517 904 + 200 + 8 = 518 112

    Kto rano wstaje, ten chuja się wyśpi. Czyli jak dałem się namówić na wycieczkę z Gminiarzami i było morowo! :D
    Kilka dni temu @wspodnicynamtb rzuciła, że razem z @Dewastators i kilkoma mirkami knują zbieranie gmin w kierunku Wrocław-Gliwice i dalej Kraków. Z tej okazji, z Krakowa wpada też szanowny @Cymerek.
    Pobudka o 4:20, kawunia i zbieram się do wyjścia w celu dojechania na miejsce startu wycieczki. Ofc pociągi to polują na mnie po 5 rano, na każdym przejeździe ;F.
    Ekipa wyborowa @wspodnicynamtb z koleżanką Gosią, @Dewastators, @Cymerek, @KierownikW10 [*], @cherrycoke2l, oraz @krzysiekdw.
    Wycieczka zleciała bardzo miło i przyjemnie, Gminiara @wspodnicynamtb rozrysowała miłego tracka, było mało ujebek i mało bruków (ubolewam) :(. Po drodze zajeżdżamy na Górę Św. Anny podziwiać widoki i o 14 meldujemy się w jedynej słusznej restauracji - Złotych Łukach w Gliwicach. Tam część ekipy kończy wycieczkę i leci na pociąg do Wrocka/Krakowa. @Cymerek, @Dewastator i @cherrycoke2l lecą dalej do Krakowa (ehh Ci Gminiarze), z tego co później widziałem na Stravie, to mieli dobrą końcówkę pod Krakowem i jakieś ujeby podobno :D. Było mi mało bruków, więc jadąc z CzuCzu ładuje się przez klasyczne bruki Wrocławia :D
    Wyszło w sumie moje pierwsze (wcześniej zawsze jakieś 195, 193 itp) #200km z całkiem znośną avg 28.4km/h (przyjemnie jechać w grupie ;) ). Fajna wycieczka z dobrą ekipą zawsze w cenie :).
    Ja przy okazji zbieram kilka kwadratów, ale te akurat mi nic nie dajo. No ale kwadrat zebrany, to kwadrat zebrany :D
    Max square: 28x28
    Max cluster: 878 (+1)
    Total tiles: 3719 (+132)

    #rowerowyrownik #wahooligan #szosa #rowerowywroclaw #kwadraty #wykopcanyonclub

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Clipboard.jpg

  •  

    517 073 + 73 = 517 146

    Dzisiaj występ gościnny u teściów. Pojechałem sobie na single kaczawskie (a dokładnie na Gozdno 1) i powiem Wam że już więcej na gravelu się na singletracku nie pojawię ( ͡º ͜ʖ͡º) Co prawda był to mój debiut na singlu i się nie zabiłem, ale co się strachu najadłem na zjazdach to moje :D Jechałem jak paralityk, łapy mnie bolą - nie, dziękuję.Poza tym na 73km zrobiłem ponad 800m w górę i jak na moje, płaskopolskie, doświadczenia to całkiem sporo. Dodając do tego wmordewind, uda pieką ;)

    Max square: 19x19 (-)
    Max cluster: 539 (-)
    Total tiles: 1919 (+23)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: 00000IMG_MJL_-Juan-All-_00000_BURST20210731125841050_COVER-COLLAGE.jpg

  •  

    516 957 + 72 = 517 029

    Zaplanowałem sobie na wczoraj fajną pracę, ale po pracy poszedłem spać.
    Zaplanowałem sobie na dziś niezłą trasę, ale zaspałem, a potem uznałem, że lepiej posprzątać w domu, zrobić pranie i coś ugotować.
    Ale w końcu się zebrałem, pojechałem zatkać dziurę, która wydawała mi się być strasznym lasem pośrodku niczego, ale okazała się być super lasem z fajnymi ścieżkami. Przyjemne zaskoczenie. Potem trochę szosowo-gravelowego kręcenia się i ładny zachód oglądany w mieście.
    Wyszło 10/10, dobrze, że zabrałem ze sobą aparat.

    Total tiles: 1483 (+13)
    Max cluster: 639 (+22)
    Max square: 18x18 (+1)

    #rowerowyrownik #ruszpoznan #gravel #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: jazda-31-07-27.jpg

  •  

    515 450 + 1 040 = 516 490

    Po co mi to czyli tysiąc kilometrów na rowerze, naraz, bez drzemek i noclegu (bo inaczej się nie liczy)

    Nie dalej jak w zeszłą niedzielę, siedząc sobie ze @ZgnilaZielonka: zarzekałem się że już żadnego więcej ultra w tym roku. Nie chce mi się, za stary się robię, a po co to komu. Z tą jakże światłą myślą wróciłem do domu tylko po to aby we wtorek odebrać wiadomość od @metaxy: czy aby mi się nie chce pojechać jakiegoś tysiączka. Umówiliśmy się wstępnie że ruszymy w czwartek. Godzinę startu ustalił Metaxy słowami: Jakoś rano, zadzwonię i cię obudzę.

    Brzmiało jak plan.

    Swoje wtedy jeszcze nie zmęczone dupsko wyturlałem z domu ok godziny 7 rano żeby przejąć Rafała w Chełmku… Gdzie się rozmijamy bo musiałem pilnie udać się do tamtejszego BP gdzie mają taki luksus jak kibelek. Metaxa doganiam dopiero… W Tychach :) W sam raz żeby zaraz potem wjechać sobie w błotniste leśne dukty. Pierwsze gruzowanko po kwadraty których żaden z nas nie ma.

    Tak se jedziemy, ptaszki świergolą, Śląsk jak był brzydki tak nadal jest, mnie jak się od rana tak średnio chciało tak nadal chce mi się średnio… Chillout.

    Byłby gdyby nie gastryczne problemy Metaxa. Jakby to ładnie ująć… Zachodziła obawa że zacznie się bardzo uzewnętrzniać nie tą stroną którą powinien. Pauzujemy w Strzelcach Opolskich by spróbować ogarnąć sytuację. Niestety nie jest lepiej i Metaxy postanawia wracać pociągiem. Mnie się średnio uśmiecha dalsza jazda solo (mięliśmy jechać wspólnie do Wawy, a później każdy po swojemu). Metax przysiadł na zydelku, nóżki ścisnął razem, dłonie złożył na podołku i zaczął nucić szanty. Nie pozostaje nic innego jak ruszyć dalej (ale przez chwilę biję się z myślami czy mi się w ogóle chce – perspektywa powrotu wieczorem do wygodnego łóżka kusi)

    Nim się obejrzałem minąłem Wieluń i dojechałem do Łodzi. Po drodze trochę gruzuję po kwadraty Metaxa, ale na ogół są to jakieś szutrowe odcinki, nic strasznego i do przejechania szoso. Za Łodzią robię sobie krótką pauzę na Orlenie, zamieniam kilka zdań z dziewczyną która jest na zmianie. Widząc mnie wjeżdżającego na stację rowerem zadała najbardziej inteligentne pytanie: przyjechał pan rowerem? Nie, droga pani, latającym dywanem przyleciałem – odpowiadam w myślach co by nie urazić, wszak robi mi jedzonko, nie chcę w nim nadprogramowej miłości albo smarków :)

    Pierwszego dnia i pierwszej nocy jazdy warunki mam idealne. Jest ciepło, wiatr przychylny, nic nie kapie na łeb, można jechać tak jak założył Rafał: z minimalną ilością pauz.

    W pięknych okolicznościach Płaskopolski docieram do Miasta Krety… Yyyy… Do Warszawy. Wjeżdżam od strony Łomianek. Ten kto tworzył siatkę DDR/CPR w stolycy jest gamoniem najwyższej próby. Ani to ze sobą sensownie połączone, ani spójne ani wygodne. Pewnie lokalsi, znając miasto potrafią się po tym czymś sprawnie poruszać, ale dla mnie, który bywam tam najwyżej kilka razy w roku, stołeczne ścieżki rowerowe to katastrofa. Przebicie się przez Łomianki, Wawę aż do wyjazdu w kierunku Góry Kalwarii zajmuje mi dobre trzy godziny…

    Wszystko to po to aby dalej wcale nie było łatwiej. Dostaję mocarny wiatr w ryj (i będzie łachudra dąć przez kolejne 300km) i zaczynają się pojawiać problemy z lewym kolanem. Są takie momenty że jadę po 20km/h, ale jadę niestrudzenie zgodnie z założeniami: minimum przerw.
    Przed Warką wjeżdżam w zamkniętą drogą i robię jakiś długi objazd. Trochę marudziłem na Gruzy Rafała, ale sam nie lepiej puściłem ślad trasy bo trafia mi się kilka długich i męczących offroadów… Ot, uroki rysowania trasy na dzień przed jazdą ;)
    Po południu dojeżdżam do Radomia gdzie robię sobie krótką (ze 30 minut) pauzę w Maczku. Uzupełniam wodę na Orlenie i po wygodnych DDR/CPR wytaczam się z miasta.
    Im bliżej nocy tym lżejszy wiatr.
    Mniej więcej do godziny 24 jedzie mi się całkiem dobrze. Niby jest ciepło (14-16 stopni) ale zmęczenie daje się we znaki i odczuwalna jest niższa… Ubieram nogawki i bluzę i jadę na spotkanie koszmarów.
    Po cichu liczyłem że tym razem uda się nie mieć halucynacji (tak, z pewnością, zwłaszcza że nie robiłem żadnych drzemek po drodze) ale życie weryfikuje… Już o północy krzaki i drzewa zaczynają wyglądać niepokojąco… Ubieram słuchawkę i na prawym uchu puszczam sobie jakąś muzykę (taką żebym znał tekst) co by nieco raźniej było. Z racji tego że jadę sam, koszmary (przynajmniej na początku) próbuję sobie… Oswoić. Jeśli kiedyś spotkacie głuchą nocą typa na rowerze który gada sam do siebie albo do znaków, drzew czy wiat przystankowych (!) to nie uznajcie go od razu za wariata… Prawdopodobnie próbuje nie paść na zawał kiedy kolejny krzaczor wygląda jak człowiek, kolejne drzewo ma twarz albo ten tym stojący za barierką wygląda… Strasznie (oczywiście nikogo tam nie ma ale mózg śpi i ogarnięcie tego przychodzi z trudem).
    Muzyka nieco pomaga, ale o wiele skuteczniejsze jest… Gapienie się w asfalt przed sobą w taki sposób, żeby pobocze i dalszą cześć drogi mieć na granicy widzialności. Pomaga, choć niektóre dziury, plamy i inne ciemniejsze miejsca na drodze potrafią zmienić się w koty, myszy albo po prostu zacząć spierdalać na pobocze… Pierwszy raz widziałem uciekającą z drogi dziurę :D
    Na poprzednim tysiącu który jechałem taki stan trwał do rana, teraz jest nieco gorzej. Nawet po dotarciu do domu musiałem się kilka razy mocno zastanowić czy to co widzę jest prawdziwe. A do tego wszystkiego w nocy pojawiły się problemy... Z prawym kolanem :)

    Znowu: założenia jazdy, czyli zero drzemek i minimalna ilość pauz, powodują że nie pamiętam całych fragmentów drogi. A zdarza mi się nie pamiętać że przejechałem przez jakieś miasto… Kryzys trwa mniej więcej do Wolbromia. Tam robię krótką pauzę na Orlenie na kawę i hot doga. Nieco mi to pomaga, ale mocno na oparach jadę dalej. Mijam Olkusz, Bukowno i dokręcam jeszcze kilka km w Jaworznie do równego. W domu jestem chwilkę przed 9 w sobotę (znaczy się dziś wcześniej:))

    Przez całą drogę jestem na Łączach ze @ZgnilaZielonka oraz z @metaxy: (co bardzo mi pomaga) Drugiej nocy jazdy Rafał kilka razy sprawdza czy żyję, czy już padłem i można mnie poszukać w celu rozmontowania roweru i zabrania kilku części:)
    Truchło oczywiście należałoby przysypać liśćmi ;)

    I pomyśleć że mi się nie chciało jechać...;)

    Nigdy więcej do przyszłego roku ;)

    Udało się całość zamknąć w czasie poniżej 50k brutto i nieco ponad 41k netto :)

    Total explorer tiles
    11870
    Max cluster size
    1567
    Max square size
    31 x 31

    #rowerowyrownik #mordimernaszosie #1000km #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 6-down.jpg

  •  

    515 422 + 28 = 515 450

    Explorer Tiles: 79 (+2)
    Max cluster: 42 (+7)
    Max square: 5 x 5 (+0)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki

  •  

    515 000 + 65 = 515 065

    Dawno nie miałem tak fajnego kwadratozbierania ;)
    Z różowym musieliśmy jechać w jej rodzinne strony, więc zapakowaliśmy rowery do auta i jazda. Bałem się trochę ułożonej na szybko trasy bo Google street view w tym rejonie nie istnieje (po za droga krajowa) więc układane wszystko po omacku i obawiałem się o duże ilości ujebow.
    Okazało się zupełnie inaczej ;)
    Dużo asfalcikow i piękne równe szutry, które różowa na szosie bez najmniejszego problemu pokonowyla. Powoli nawet zaczęła się przekonywać do baranka i było trochę nieśmiałych prób jazdy w dolnym chwycie ;)
    Do auta wróciliśmy parę minut przed deszczem :)
    No i ustrzeliłem 3 kolory kombajnów na jednym wyjeździe ;)

    Po złamaniu wyrostka łokciowego w czerwcu myślałem, że w te wakacje na rower już nie wsiądę, a tym czasem w lipcu udało się 450km zrobić. Jest git

    Explorer Tiles: 1578 (+38)
    Max cluster: 280 (+27)
    Max square: 10 x 10

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: IMG_20210731_164148.jpg

  •  

    514 250 + 132 + 52 + 227 + 25 + 166 + 148 = 515 000

    Kończymy lipiec 2021. Udało się kilometrażowo pobić poprzedni rekord z sierpnia 2019 (2401km). W tym czasie przekręciłem ~2532 km. Można było wyśrubować go bardziej, ale przez kwadraty nie wyszło. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) Jednego dnia nie mogło się obyć oczywiście bez wtopy w postaci nie naładowania przerzutek di2 co spowodowało skrócenie trasy - ostatecznie wyszło na dobre, bo upał dawał tak mocno, że pod koniec nie chciało się jechać. Na szczęście przerzutki całkowicie zgasły na kilkanaście kilometrów od domu, więc nie ma tego złego.

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: dgtzuqphqg23d.cloudfront.net

  •  

    514 095 + 101 = 514 196

    Najtrudniejsza setka w tym roku. Podczas jazdy pod górę wiatr bardzo utrudniał zadanie. Było też wtedy szalenie zimno, ale byłem całkiem mokry z wysiłku. Ociepliło się jak wjechałem do Czecha, a po powrocie do Polski zaatakował ukrop. Dodatkowo nigdy nie miałem tylu przewyższeń na tak krótkim dystansie co dało popalić :) W sumie przewyższeń było 1143.7 m, co sprawiło, że pobiłem swój rekord prawie trzykrotnie!

    Ogólnie zajęła mi ta trasa razem z dojazdami 10h, ale jestem bardzo zadowolony i dobrze, że ciężkie deszczowe chmury z rana nie odstraszyły mnie przed wprowadzeniem tego planu w życie.

    Tak swoją drogą, kilka dni temu na tagu #czechy pytałem, jak tam jest z wjazdem do nich. Jak się okazało, w strefie przygranicznej multum polskich kierowców sobie jeździ jak gdyby nic i vice versa: widziałem jak przez Złoty Stok jedzie sobie czeska straż pożarna. Więc easy jak na razie

    W załączniku bonus: taki śmieszny piesek przytelepał się do mnie na granicy polsko - czeskiej, gdzie robiłem przerwę na rozgrzanie się na słońcu

    Dodatkowo taguję: #100 <-- bo stówka zrobiona. Łącznie w tym miesiącu przejechałem ponad 900 km, w tym 200 w ostatnich trzech dniach - co dla mnie jest rekordem życia

    #rowerowyrownik #ruszmirko #kwadraty #gravel #rower

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: 1627743598368.jpg

  •  

    513 959 + 54 = 514 013

    Max square: 14x14
    Max cluster: 325 (+13)
    Total tiles: 724 (+20)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki

    źródło: IMG_0042-COLLAGE.jpg

  •  

    513 567 + 50 + 127 + 10 + 10 + 10 + 9 + 12 + 10 = 513 805

    Podsumowanie ostatniego tygodnia, czyli nadmiarowe pracodomy oraz weekendowe kilometry z Pan @MordimerMadderdin, którego udało mi się namówić na przyjazd. (。◕‿‿◕。)

    Mordimer przybył w piątek na krótko przed zachodem słońca, więc jak i poprzednio, dupa została ruszona w kierunku morza. Na tejże trasie (dookoła jeziora) wyzbyłam się resztek energii niezbędnych do dopedałowania do końca tygodnia, a podczas postoju na plaży prawdopodobnie złapałam jakiś nowy wariant covida, z którym się zmagam i roznoszę po świecie do dziś. A Mordimer chyba w końcu nauczył się parkować szosę na piachu. :)

    Następnego dnia bez pośpiechu wyruszyliśmy w eksperymentalną trasę podpatrzoną na Stravie. Chęci nie brakowało, sił niestety już tak (oczywiście tylko mnie). W Karlinie skończyło się radosne kręcenie po DW (najwięcej radości sprawił Mordimerowi pewien okazały zimniok w Biesiekierzu), a zaczęła osobliwa leśna dróżka, co jej nigdy wcześnih nie widziałam nigdy, którą dojechaliśmy do Gościna. Im bliżej Kołobrzegu, tym gorzej, a najgłupszym pomysłem (moim rzecz jasna) było wytyczenie trasy w kierunku molo, skąd zarządziliśmy szybki odwrót slalomem między turystami. XD Kilkadziesiąt kilometrów/turystów/ujebów dalej zatrzymaliśmy się na plaży na jeszcze jeden kiczowato piękny zachód słońca nad morzem. :)

    Kilometrów uzbierało się nieco mniej niż ostatnio ze względu na moje z(a)jebanie obowiązkami służbowymi (no i powiedzmy, że rodzinnymi także), ale weekend był równie udany co poprzedni i znowu jakoś dziwnie szybko się skończył. ;) Wpadło #100km, jak i kilkadziesiąt nowych #kwadraty, a nawet kilka gmin. :)

    Tiles: 856
    Cluster: 150
    Square: 9 x 9

    #rowerowyrownik #wykoptribanclub

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 20210724.jpg

  •  

    513 416 + 41 = 513 457

    Max square: 6x6
    Max cluster: 36
    Total tiles: 149

    Pozdrawiam frajerów co ścieżką rowerową omijają korki z półwyspu nie zważając na znaki

    #rowerowyrownik #rower #kwadraty #rowerowetrojmiasto

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

  •  

    513 211 + 106 + 55 = 513 372

    Elo, pierwsza setunia wpadła, głównie po EV10.
    W sumie zajebiście :D

    Max square: 20x20
    Max cluster: 365 (+4)
    Total tiles: 572 (+77)

    #rowerowyrownik #kwadraty #rower

    Skrypt | Statystyki pokaż całość

    źródło: 225713705_251548626782536_3759030797933084577_n.jpg

  •  

    512 933 + 62 + 77 + 69 = 513 141

    Jazdy po kwadraty z tego tygodnia.

    Przy okazji przetestowałem nowe torebki rowerowe - w końcu postanowiłem zaopatrzyć się w coś droższego niż marketowa podsiodłówka za 20 zł lub piórnik z doszytymi paskami :-)

    Do tej pory nie zawiodłem się na marce, więc wybór padł na Topeak. Kupiłem podsiodłówkę Aero Wedge Small i Fuel Tank Medium. Moim zdaniem fajne combo na trasy 100-200 km. Poniżej mikrorecenzja, więc taguję też #szosa – może komuś się przyda.

    Podsiodłówka jest naprawdę pojemna, ale nie oszukujmy się, że jest to jakaś dyskretna torebka. Udało mi się do niej zmieścić:
    - dętkę
    - parę łyżek
    - nabój CO2 z głowicą
    - multitool Topeak Hexus II
    - zestaw do łatania tubless’ów
    - pompkę Lezyne Pocket Drive HP (sic!)
    - parę rękawiczek, żeby nie ubrudzić się gmerając przy napędzie
    - kilka średnich trytytek

    Dodatkowo torebka ma fajną kieszonkę na otwieranej klapie, do której udało się wcisnąć drobiazgi:
    - kawałek plastra w razie wyjebki
    - łatki samoprzylepne
    - baterię CR2032, gdyby jakiś czujnik wysiadł w trasie
    - spinkę do łańcucha
    - adapter Presta -> AV, żeby móc się podpompować na stacji benzynowej
    - kluczyk do wykręcania wentyli
    - 10 zł na czarną godzinę :-)

    Fuel Tank pomimo dumnego dopisku „medium” nie jest jakiś bardzo pojemny, ale z powodzeniem powinien odciążyć jedną kieszeń w koszulce. Zmieści powerbank (ma wyjście na kabel) i ze dwa żele albo paczkę chusteczek higienicznych i telefon do 5 cali. Dodatkowo ma boczną, wewnętrzną kieszonkę na jakieś drobiazgi – idealne miejsce na kartę płatniczą.
    Jest zapinana na rzepowe paski i stabilnie trzyma się ramy nawet na kiepskim asfalcie czy polnych ujebach. Jest też wąska i nie obija się o kolana podczas jazdy.
    Nie napiszę jednak jak z wodoodpornością obu torebek, bo w tym tygodniu był po prostu piekarnik i zero deszczu.

    Max square: 17x17 (-)
    Max cluster: 369 (+65)
    Total tiles: 901 (+45)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: wykop.jpg

  •  

    512 871 + 57 = 512 928

    Max square: 20x20
    Max cluster: 515
    Total tiles: 2222

    #rowerowyrownik #kwadraty #wykoptribanclub

    Skrypt | Statystyki

  •  

    Bożepole Wielkie, Puszcza Wierzchucińska, Małe Trójmiasto Kaszubskie.

    Łatanie dziur w #kwadraty i powiększanie klastra. Na zdjęciu fragment terenu wokół pałacu we wsi Chynowie. Wg mapy tędy prowadzi szlak rowerowy ale ostatecznie musiałem przenosić rower przez fundament niedokończonego ogrodzenia by wydostać się na szosę z terenu prywatnego. Więcej o tym kompleksie: https://solidarnosc.gda.pl/po-godzinach-z-solidarnoscia/cudze-chwalicie-swego-nie-znacie/tajemniczy-palac/

    Idealnie planowanie wycieczki z wiatrem w plecy pozwoliło osiągnąć średnią 37 km/h na 1-km płaskim odcinku DK6 (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) i 34 km/h na 4 km. A jutro podsumowanie miesiąca, będzie na pewno kolejny rekord dystansowy.

    #rower #rowerowekaszuby
    pokaż całość

    źródło: statshunters-activity-20210730.jpg

  •  

    511 960 + 75 + 45 = 512 080

    Hmmm nie spodziewałem się, że w tym miesiącu zrobię 800 km. Moim celem było 700km. A to jeszcze nie koniec miesiąca, może dokręcę do 900?
    Dzisiaj skręciłem 75km, wczoraj 45, a jutro kto wie? Może będzie #100? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
    Moja dzisiejsza trasa była idealna na gravela, dużo lasów, dróg polnych lub asfalt słabej jakości. Przy okazji zobaczyłem bardzo ciekawy ogródek pełen rzeźb. Zdjęcie w załączniku

    #gravel

    #rowerowyrownik #ruszmirko #kwadraty #rower

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: 1627670827162.jpg

  •  

    511 889 + 71 = 511 960

    Nie mogłem dalej udawać, ze Białołęka i Marki nie istnieją, więc się w końcu wybrałem, Syf kiła i mogiła, najorsze ujeby leśne jakie miałem okazję zwiedzać, ponadto poniosłem obrażenia, bo jeżyna poorała mi przedramię, ale było warto, bo powiększyłem niebieskiego bydlaka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Max square: 18x18 (+3)
    Max cluster: 428 (+24)
    Total tiles: 823 (+2)

    #rowerowyrownik #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: 3007.PNG

  •  

    511 659 + 90 = 511 749

    Pięknie jest na wioskach teraz, żniwa idą pełną parą, zapachy wsi rozwalają mózg, ogólna cisza i spokój. Został mi ostatni wypad zamykający kwadrat i jak dobrze pójdzie to odbębnię go jeszcze w ten weekend xD

    Total explorer tiles 805 (+15)
    Max cluster size 696 (+18)
    Max square size 25x25 (+1)

    https://www.statshunters.com/share/dc9600fe1c1c

    W tym miesiącu: 1710 km

    #rowerowyrownik #mtb #rower #otwock #wykopscottclub #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: RR FOTO.jpg

  •  

    510 964 + 32 + 50 + 1 + 4 + 78 + 4 + 5 + 2 = 511 140

    Jak @Zkropkao_Na wcześniej pisała - bujnęliśmy się na 2 dni do Karlskrony pojeździć rowerami.
    Stena Line co prawda ma ofertę dla pedalarzy na jednodniowe jeżdżenie: wypłynięcie z Gdyni wieczorem, w Szwecji z rana, cały dzień jeżdżenia, wieczorem powrót na prom i kolejny ranek znów w Gdyni, ale stwierdziliśmy, że jeden dzień trochę mało, ogarniemy nocleg na miejscu i wrócimy następnego dnia.

    Na pierwszy dzień wzięliśmy niebieską trasę Rowerowego Potopu AZS, na drugi - trochę zwiedzania - muzeum marynarki (IMO przereklamowane), Las Trolli (bo w lesie są figurki trolli. Takich przyjaznych, skandynawskich, nie takich toksycznych wykopowych) a potem zrzuciliśmy bagaże w szafce w porcie i pozwiedzaliśmy półwyspy na wschód od portu.

    Już wydawałoby się, że będzie bez przygód, ale na szczęście nie ma tak lekko -- pod koniec Komoot chciał poprowadzić na przełaj przez las do portu, ale nie ogarnął, że przez plac składowy żwiru, tłucznia, piasku i głazów nie bardzo rowerami można pojechać, więc trzeba było zasuwać dookoła szwedzkimi leśnymi ujebami. Po drodze minęła nas jakaś szwedzka grupka na rasowych MTBkach, trochę nas nakierowali. Gravele nawet dały rady po kamieniach i korzeniach.

    Z obserwacji rzeczy przyjaznych rowerzystom:
    - szerokie drogi dla rowerów. Nie piszę, że to DDR albo CPR, bo nie wiem jaki jest ich status - ale są szerokie, oznaczone piktogramem rowerów, więc na legalu się jedzie
    - kierowcy wyprzedzając rower trzymają dystans, miły odpoczynek od debili-gazeciarzy z GKA z #kartuzy
    - przejazdy przez ulicę -- kierowcy widząc rowerzystę już z daleka zwalniają, więc nie ma niepewności "przepuści czy wymusi?"
    - na wioskach w obejściach nie ma agresywnych kundli, które piłują mordę na wszystkich i wszystko i próbują gonić i ugryźć. W ogóle tam nie ma psów na posesjach.
    - z jakiegoś powodu - prawie nie ma śmietników na ulicach (nawet przed Lidlem nie ma), więc papierki po jedzonku trzeba wozić ze sobą i pozbyć się w hotelu albo terminalu
    - mimo, że miejscowość turystyczna -- w centrum nie ma żadnego McD, Burger Kinga, Max Burgera, żadnych międzynarowowych sieciowych fast-foodów. To jest wywalone na obrzeże miasta, przy kompleksie centrum handlowego. Ciekaw jestem, jakim przepisem udaje im się oganiać od tych śmieciodajni.

    I to tyle, z fartem.
    Max square: 18x18
    Max cluster: 407
    Total tiles: 1119 (+47)

    #rowerowyrownik #gravel #rowerowetrojmiasto #kwadraty

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Karlskrona.jpg

  •  

    510 588 + 66 = 510 654

    Idealnie dzisiejszą jazdę podsumowuje opis na stravie. przedsionek bomby. Ostatnie 8km z wiatrem na szczęście i jakis gosciu wyprzedził mnie na mtb. Ostatkami motywacji go dogonilem i zpytałem czy użyczy koła. Zgodził się.
    Nie wiem co mnie dzis tak dobiło, ale to chyba kumulacja skwaru, duchoty, wiatru i trasy. Prawie w ogole cienia. Pełna lampa. Zjadlem 3 banany i 1 zel, wypiłem 3x0.7 wody i wrocilem prawie na bombie na pusto. Gdyby nie wiatr w plecy i kolo milego człowieka bomba byla by okrutna kawalek przed domem.

    W planie byla godzinka tlenu a potem 2x20 min w okolicy progu, z przerwą 6 minut. Trening udalo sie wykonac caly.

    Planowo 2h wyszlo 2:10h , 130tss zebrane 138.

    Wpadł do tego 1 #kwadraty kiedyś odpuszczony i kom na który przyatakowałem na samym początku. Nie wiem tylko czemu mimo najlepszego czasu na segmencie strava mi nie zaliczyla koma. ale trudno. Teraz pic i odpoczywać.

    #rowerowyrownik #hiponaszosie

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

  •  

    510 435 + 78 = 510 513

    Kunkelspass - niepozorna przelecz, bo zaledwie 1357m npm - wiec co to jest przy tych 2k+, ktore mozna znalezc w promieniu parudziesieciu kilometrow. Nie mniej przelecz ma wyrobiona renome, zwlaszcza podjazd od południa. Oficjalnie od Trimnis do samej przeleczy mamy 12%, ale w sumie prawie kilometr ma nachylenie do 5%, co przy calym odcinku 6.3km podbija mocno pozostale nachylenie. Miejscami wg Stravy mamy nawet 20%. Podjazd poczatkowo po asfalcie, ale potem mamy mocno ubity zwir, ale nawet na stojaco kola sie nie slizgaja na szosie, wiec jedzie sie przyjemnie.

    #rowerowyrownik #szwajcaria #kwadraty #kunkelspass

    Skrypt | Statystyki
    pokaż całość

    źródło: IMG_20210730_110720.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #kwadraty

0:0,0:0,0:0,0:0,0:1,0:0,0:1,0:0,0:0,0:1,0:0,0:0,0:0,0:0

Archiwum tagów