Jak wyglądałaby Prypeć gdyby nie katastrofa?

Miasto miało mieć niemalże dwukrotnie większą powierzchnię a w momencie katastrofy budowano już kilkanaście nowych budynków. Prypeci nigdy nie dokończono.

Miasto powstało w sposób sztuczny dla pracowników elektrowni, jednak szybki rozwój tragicznie przerwany został 26 kwietnia 1986 roku przez katastrofę w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Skażone radioaktywnie miasto ewakuowano kolejnego dnia i przez kolejne lata podejmowano próby jego dekontaminacji.

Nie
Sweet-Jesus -  Jak wyglądałaby Prypeć gdyby nie katastrofa?

Miasto miało mieć niemal...

źródło: 656816678_1362890905871399_5186449036093002608_n

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Krajobraz Zony mocno się zmienił. Opuszczone ulice, które kiedyś odwiedzali turyści, dziś przecinają patrole SZU. Wojsko wróciło tu po dekadach by historia z lutego 2022 roku nigdy się nie powtórzyła.

Po wyparciu rosyjskiego okupanta każdy kilometr kwadratowy wokół Prypeci jest pod stałym nadzorem Sił Zbrojnych Ukrainy. Pamiętajmy: granica z Białorusią jest stąd niemal na wyciągnięcie ręki, to niespełna 10 kilometrów. Ten spokój i beztroska, które widzicie na zdjęciach, jest tylko pozorny. To
Sweet-Jesus - Krajobraz Zony mocno się zmienił. Opuszczone ulice, które kiedyś odwied...

źródło: 669851648_18085591982462218_6465146500676764743_n

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiktor Petrowicz Łukianenko był ostatnim mieszkańcem opuszczonego miasta Poliske w Czarnobylskiej Strefie Zamkniętej. Jego ostatnim życzeniem było dożyć swoich dni tam i zostać pochowanym u boku ukochanej żony.

Niestety, te ostatnie lata odebrali mu Rosjanie. Zmarł w wieku 85 lat.

W pierwszych dniach wojny znalazł się pod rosyjską okupacją, a następnie został uprowadzony. Więziony i bity przez miesiąc znalazł się w końcu w Rosji, gdzie zaopiekowała się nim jego córka, która lata wcześniej wyszła
Sweet-Jesus - Wiktor Petrowicz Łukianenko był ostatnim mieszkańcem opuszczonego miast...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sweet-Jesus: Człowiek przeżył Czarnobyl, ewakuacje, samotność w martwym mieście - a pokonali go rosyjscy żołnierze. Russkij mir w praktyce - porywać 80-letnich aptekarzy. Dzięki że o nim napisaliście.
  • Odpowiedz
"50 thousand people used to live here, now it's a ghost town," - Captain MacMillan wypowiedział to w 2007 roku...
  • Odpowiedz
  • 2
@thorgoth: Tak, wielokrotnie tam byłem. Z ofensywą fakt, może być ciężko ale dywersantów wielokrotnie tam wyłapywano. Swoją drogą 3041 obecnie prowadzi nabór chętnych do służby przy ochronie Czarnobylskiej Strefy Zamkniętej.
  • Odpowiedz
  • 1
@RitmoXL: Jak się uważa by czegoś na ubraniu nie zostało to na bramach jest spokój. Tylko raz się zdarzyło, że zapiszczało na KPP. Źródłem problemu było błoto zawierające coś co wzbudziło bramki dozymetryczne. Dekontaminacja obuwia została wykonana przy pomocy szczotki i wiadra z wodą.
  • Odpowiedz