Wszystkich przyjezdnych, zastanawiających się co można robić we Wrocławiu zapraszamy pod ten link:
https://www.wykop.pl/wpis/24218855/w-ostatnich-latach-do-wroclaw-przyjezdza-coraz-wie/

  •  

    #dziendobry Chłodno.

    WIATR.......... zachodni północno-zachodni (WNW) z prędkością 17 km/h
    WIDZIALNOŚĆ.... powyżej 10 kilometrów
    CHMURY......... zachmurzenie małe (3/8-4/8)
    TEMPERATURA.... 8°C:16
    T.PUNKTU ROSY.. 7°C
    WILGOTNOŚĆ..... 93%
    T.ODCZUWALNA... 5°C
    CIŚNIENIE...... 1013 hPa
    CIŚN.BEZWZGL... 998 hPa
    http://wroclaw.infometeo.pl/

    Wrocław - Wiśniowa AQI: Wrocław - Wiśniowa Wskaźnik Jakości Powietrza (AQI) w czasie rzeczywistym.
    160
    Niezdrowa

    MPK:
    2017-10-23 ul. Rogowska 106,107,109,119,122,132,134,142,148,149, 319,607,609

    SM:
    ul. Rymarska – Blacharska chodniki, przejścia dla pieszych

    #wroclaw #wroclawradar
    pokaż całość

  •  

    Mireczki,

    Sagi pod tytułem "Mirek Mirkowi Mirkiem" - część druga (ostatnia).

    W nawiązaniu do TEGO wpisu, składam publiczne podziękowanie i pochwalę @zwykly_login.
    Specjalnie pojechał do wrocławskiej IKEI, żeby załatwić sprawę dla mnie.
    Tobie też życzę kompotu co nie miara i opływaj w dostatkach!

    Wcześniej w TYM wpisie dziękowałem innemu Mirkowi, który specjalnie dla mnie podjechał do IKEI w stolicy.

    Gdyby ktoś potrzebował jakiejś przysługi w #krakow - to się polecam.
    P.S Również podziękowania dla Mireczka @przypadkowylogin, który też chciał specalnie podjechać do wrocławskiej.

    #wroclaw #mirekpomagamirkowi #oswiadczenie
    pokaż całość

  •  

    Kurwa, miasto 600k mieszkańców, a pizzy włoskiej sie nie da zamówić z akceptowalnym czasem dostawy. Bube minimum 2 godziny, Mania smaku minimum półtorej, Nel Parco ma takie obłożenie że nie przyjmują zamówień. Ale dramat.

    Jedyna pizza, która przyjeżdża szybko (dominos) jakościowo jest na poziomie mrożonki. Możemy sobie wmawiać jak to się gastronomia we Wrocławiu rozwinęła, że food trucki, fine dinig i w ogóle ą ę, a życie to potem weryfikuje.

    #jedzenie71 #wroclaw #boldupy
    pokaż całość

  •  

    Shalom kochani. Jak wam mija niedziela? Były rodzinne zakupy w glaerii?

    #humor #humorobrazkowy #bekazprawakow #wroclaw #zakupy #neuropa

  •  

    22506,17 - 15,00 = 22491,17

    15km rozbieganie.

    Dzis luzik i dystansik, niskie tętno i nawet szybkie tempo. Pierwszy bieg z plecakiem biegowym. Za waszą radą kupiłem w Decathlonie jeden z najtańszych Kalenji. Nawet dał rade, ale wymaga jeszcze doregulowania no i ja sam musze sie przyzwyczaic do niego.

    #bieganie #wroclaw #ruszmirko

    Statystyki:

    Dystans: 15.00 km
    Czas: ◷01:21:23
    Średnie tempo: 5:25 min/km
    Średnia prędkość: 11,06 km/h
    Kalorie: 0 kcal
    Średni puls: ❤150.2bpm
    Maksymalny puls: ❤161bpm

    #sztafeta #ruszwroclaw
    pokaż całość

  •  

    Serki Wiejskie 200 g z piątnicy (data ważności 24.10.2017) są w Kaufie na Legnickiej #wroclaw za 97 gr #promocje #promocja #mikrokoksy

  •  

    #wroclaw #nieruchomosci #posrednicy #kupnomieszkania #mieszkania #kredyt #hipoteka

    Dzien dobry to znowu ja - spamer ze zdolnosciami do rozwlekania kazdego tematu do granic mozliwosci (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Postaram sie dzisiaj troche skladniej, bo bedzie o drugiej czesci procesu zakupu nieruchomosci, czyli kredyt notariusz i czemu to wszystko kosztuje.

    Na pewne watpliwosci, zarzuty i pytania (nie nie dostalem pindoli na pm i nie nie chce dostac), odpowiem na samym dole wpisu. Plus dam info co kupilem tak naprawde i czemu jestem doskonalym przykladem na prawdziwosc powiedzenia glupi ma zawsze szczescie.

    Uwaga: nie jestem ekspertem finansowym, nie mam zbyt duzej wiedzy w temacie, moze byc tak ze do wpisu wkradly sie jakies bledy, staram sie - ale nie zawsze wychodzi. Jest to opis doswiaczenia zakupu mieszkani z rynku wtornego wroclaw polowa roku 2017. Ni cholery nie mam odniesienia do jakikolwiek innych hipotek, poza ta ktora opisuje.

    No dobra. Wybralismy mieszkanie.
    Tu jeszcze jedna sprawa, warto zabrac mame, babcie, ojca, brata osobe trzecia nie zwiazana z tematem, zeby spokojnym okiem obejrzala lokum calosciowo. Zwrocila uwage na rozklad, moze cos sie rzuci w oczy.
    Warto potargowac sie ze sprzedajacym, ja w dwoch wypadkach mialem tak (bo mialem na oku 2 mieszkania, znalezione jednego dnia), ze sprzedajacy bez wielkiego targowania sie, spuscil z ceny 5-7tys zloty. Niby nie duzo, ale na wspomniane w poprzednim wpisie hiszpanskie kafelki, ktore potem administracja rozpruje, bedzie.

    W moim wypadku sprzedajacy chcieli zebysmy podpisali umowe przedwstepna u notariusza. Gwaltu rety kurwa notariusz, jak ja przechodzac kolo sadu chowam glowe glebiej w ramiona. Czyli juz robi sie powaznie.
    Umowa przedwstepna to taki gwarant (lub nie), ze sprzedajacy nie zrobia cie w balona i nie sprzedadza nikomu innemu mieszkania, w miedzyczasie jak bedziesz zalatwiac formalnosci. Jednoczesnie dla nich to tez swoista gwarancja, ze ty nie wystawisz ich do wiatru, bo ci sie odwidzialo. Teoretycznie spsiana umowa na kolanie druk a4 i podpisy, jest tak samo wiazaca jak ta zrobiona notarialnie. Czy w praktyce jest tak samo, zazwyczaj pewnie oznacza to sadowne dochodzenie swoich praw itd.

    Moi sprzedajay chcieli umowe przedwstepna notarialna i tutaj z tego co wyszlo w miedzyczasie polecam te opcje. Hurr durr trzeba zaplacic, tak ale ma sie urzedowy pieknie podbity papier, a w dodatku notariusz moze wychwycic cos z czego wy sobie nie zdajecie sprawy, ale do rzeczy.

    Notariusz: google notariusz wroclaw, dzwonimy. Zazwyczaj odbiera pracownik kancelarii, ktory ma spora wiedze i od niego dowiecie sie co trzeba przyniesc zabrac ustalicie terminy i detale. Z kancelaria kontaktujecie sie najlepiej mailowo (bez sensu jezdzic po miescie z duperelami) i wysylacie skany papierow ktore beda potrzebne, plus dane osobowe swoje i sprzedajacego. Potrzebne papiery to zazwyczaj info z biura meldunkowego, informacje o braku zadluzenia w spoldzielni, i troche innych rzeczy, nie pamietam wszystkiego, ale jak pisalem wyjasnia czego konkretnie potrzeba.
    Ja dzwonilem i mowilem wpost, potrzebuje umowe przedwstepna, plus umowe kupna bede robil u was, mieszkanie wtorne za 260k. I tutaj dostawalem konkretne kwoty ile calosc bedzie kosztowac. Calosc, bo poza stalymi kwotami czynnosci notarialnych, notariusze maja cos takiego jak taksa notarialna, czyli ile sobie wezmie notariusz za swoje czynnosci. Okreslona jest taksa maksymalna, ale juz nie minimalna, wiec od notariusza zalezy ile was skasuje. Mi po kilku telefonach udalo sie znalezc najtanszego notariusza. Slyszalem ze w mniejszych miastach, jak trzebnica, czy olawa tez ceny bywaja niskie.
    Teraz kwotowo: umowa przewstepna wyniosla mnie 500zl do podzialu na 2, bo uzgodnilem ze sprzedawca ze placimy po polowie.
    Umowa kupna sprzedazy, to bylo 5200zl pcc (podatek przy zakupie z rynku wtornego 2% wartosci nieruchomosci), plus 800zl za czynnosci notarialne. Do tego doszedl wniosek do ksiag wieczystych (o tym ponizej), dodatkowe koszta wysylki papierow calosc zamkniela sie w <7000zl (w tym rzeczone 5200 dla panstwa).

    Czemu pisze ze przedwstepna notarialna to dobra opcja. Bo u mnie w ksiegach wieczystych wyszedl babol (byc moze posrednik nieruchomosci by to wychwycil, ja go nie mialem) i trzeba to bylo naprawic, zanim wniosek poszedl do banku.
    Babol - sprzedajacy uzyskal mieszkanie w ramach tzw. dozywocia. Mial ciocie ktora za opieke, po smierci zrzekala sie mieszkania na sprzedajacego, za tzw opieke. Ciocia zmarla, zalatwili all z notariuszem, ale nie powiadomili ksiag wieczystych ze nastapilo nabycie mieszkania. W ksiegach trzeba bylo wiec wykreslic ciocie i jako jedynego wlasciciela zostawic mojego sprzedawce. To wzial na bary notariusz ktory zrobil to na miejscu (przytomny sprzedawca, mial akt zgonu ciotki w papierach dotyczacych nieruchomosci). To byla kwota rzedu 80zl do zaplaty.

    W umowie przedwstepnej okresla sie tez ewentualna zaliczke lub zadatek ktory kupujacy wplaca sprzedajacemu na poczek transakcji, ot takie zabezpieczenie. Tu uwaga trzeba sie doagadac ze sprzedajacym ile i co to ma byc.
    W skrocie: zaliczka - wplacasz i czesc, jesli nie dojdzie do umowy, zaliczka jest zwracana kupujacemu, jesli dojdzie wliczana jest do ceny mieszkania.
    Zadatek - wplacasz i czesc :) Jak ze swojej winy nie kupisz, kasa przepada. Ale jesli nie dojdzie do sprzedazy z winy sprzedajacego, mozesz domagac sie dwukrotnej wartosci zadatku w ramach zadosc uczynienia.
    Polecam zadatek jako taki troche mocniejszy dupochron.
    W moim wypadku okreslilismy zadatek na 1% wartosci nieruchomosci platny przelewm na konto w ciagu 3 dni od daty podpisania umowy. Taki zapis umieszcza notariusz i jest to wiazace!!!

    Ok mamy juz umowe przedwstepna, teraz pora na gorsza rzecz czyli kredyt. Jak pisalem, nie mialem zadnego doswiadczenia w tym temacie, zadnych kredytow, pozyczek i bawienia sie w takie akcje. Tak wiem jestem debilem, ale dla mnie jak mnie nie bylo na cos stac, to po prostu tego nie kupowalem. Raty, zobowiazania wielomiesieczne, to nie na moja glowe. Niestety przyszla kryska na matyska i hipoteczny musze wziac.
    Ja jestem z tych osob, ktore nie trawia wszelkiej masci posrednictwa, nie lubie, nie korzystam, nie ufam. Jak zrobie cos sam, wiem ze dopilnuje, dopatrze, doczytam, upewnie sie 50 razy i bede wiedzial na czym stoje. Jesli cos zostanie spierdolone, to bede mial pretensje sam do siebie. Stad na poczatku nie chcialem korzystac z pomocy posrednikow finansowych. Z drugiej strony, zdawalem sobie sprawe ze bedzie to kupa formalnosci latania po bankach, dokladania co raz to nowszych papierow drukow itd... w perspektywie przeprowadzki umeblowywania remontu, moje dni urlopowe w kolchozie zaczely sie gwaltownie kurczyc. Zrozumialem, ze nie ogarne wszystkiego pracujac na full etata, plus jakies tam rodzinne obowiazki i czas na jakis chillout i piwo, zeby calkiem jobla nie dostac i nie pasc na zawal po przekroczeniu progu wlasnego M.
    Stad z polecenia znajomych skontaktowalem sie z doradca finansowym. Ale z racji ze ja wlasnej mordzie w lustrze nie ufam, postanowilem ze sam rowniez bede z bankami rozmawial.

    O zdolnosc kredytowa raczej sie nie martwilem, moglem dorzucic spory wklad wlasny, plus ponad 10lat stazu w pracy, stawialy mnie na dosc dobrej pozycji jesli chodzi o kredyt na taka kwote. Nie jest moim celem chwalic sie, ale jak pisalem wczesniej, stary jestem i nie kupowalem nic do tej pory odkladajac wlasnie na wklad wlasny, zeby ten kredyt przelknac z jak najmniejsza dawka dziegciu w miodzie lanym na moje serce przez banki, naganiaczy i wszelkie hasla "kto nie kupi mieszkania ten zmarnuje zycie".
    Posrednik finansowy, swoje ja swoje :D
    Przede wszystkim kalkulatory na stronach bankow, pozwalaja +/- ogarnac temat, daja jako taki oglad na sytuacje. Ale nigdy nie pokaza wam ile tak naprawde to wszystko kosztuje. Tylko i wylacznie wizyta w banku, lub wyliczenia doradcow, ktorzy maja narzedzia udostepniane przez banki.
    Ja dzwonilem do banku, mowilem o co chodzi umawialem sie na konkretny termin. Z marszu bardzo mala szansa na dostanie sie do doradcy hipotecznego, nie kazdy oddzial takowych posiada, no i czesto trzeba czekac w ogonku.
    W bankach bylem czterech, jak pisalem sam niezaleznie od planowanego spotkania z posrednikiem.
    PKO bp (ten nasz patriotyczny w ktorym mialem konta i kredytowke), PKO sa (ten co mial byka a teraz chyba 1), ing, bank pocztowy.
    Wybor taki a nie inny, po pierwsze artykuly na necie i rankingi. Zabawy kalkulatorami na stronach bankow, opinie znajomych - warto pytac, zawsze w pierwszej drugiej linii znajoych jest ktos kto wlasnie bierze kredyt.

    I tak zgodnie ze strategia zawarta w poprzednim wpisie, udawaj debila a moze ktos na piekne oczy i ladny usmiech (bo morde mam jednak brzydka :D) sie zlituje tylumaczy wyluszczy i powie co i jak. Chodzilem po tych bankach, na wejsciu oswiadczalem ze mam nikle pojecie, ze nie chce korzystac z uslug posrednikow, ze chcialbym bezposrednio z bankiem. I tu niespodzianka 3 na 4 razy trafilem na bardzo pomocnych i kompetetnych ludzi. Zostalo mi wyjasnione jak krowie na rowie, poszczegolne etapy i kroki ktore bedziemy podejmowac zeby ten kredyt otrzymac:
    1. Zlozene wniosu kredytowego.
    2. Oczekiwanie na decyzje banku, w czasie ktorego nastapi wycena nieruchomosci przez podmiot wyznaczony przez bank (jest to niezbedny element i warto o tym uswiadomic sprzedajacego).
    3. Decyzja banku i ewentualne podpisanie umowy
    4. Notarialna umow kupna sprzedazy z ustanowieniem hipoteki na bank
    5. Odbior kluczy i formalnosci pozakupowe o ktorych warto pamietac.
    6. Pierwsza rata i dlaczego tak duzo i jak to zmniejszyc :D

    Podsumowujac w skrocie moje wizyty w bankach, najkorzystniejsza oferta to w kolejnosci ING, PKO sa, PKO bp, pocztowy (ktory jak sie okazalo to w sumie to samo oferuje co bp).
    Jak okreslilem najkorzystniejsza, kazdy doradca na podstawie tego co mu powiedzie, tzn za ile chcecie kupic, ile macie wkladu wlasnego, jakie raty, na jaki okres czasu itd wydrukuje wam szereg zestawien. Na samym dole tych zestawien jest taka rubryczka, calkowity koszt kredytu i tutaj lezy info ile wam za ta przyjemnosc przyjdzie zaplacic, ponad to co zaplacicie za mieszkanie :)
    Ale zeby nie bylo tak pieknie, banki stosuja szereg roznych dodatkowych kosztow prowizji, ubezpieczenia i siebie i mieszkania, ubezpieczenie na poczte ustanowienia hipoteki od cholery skladowych.
    TUTAJ UWAGA: nie chce sie za mocno rozpisywac, gdyby ktos chcial taka analize z typowego kalkulatora kredytowego pic rel, to prosze o info w komentarzach zrobie to. Jest to dosc banalny temat, ale dlugo zejdzie a wpis i tak osiaga rekord dlugosci, nie chce dodatkowo zasmieciac.

    Tutaj tez wato sobie zadac pytanie, duze raty na poczatku, mniejsze koszta calosciowe. Czy moze poki czlowiek jest mlody i piekny, to nie warto wciagac tynku ze scian, a kosztem wydluzenia kredytu/zwiekszenia kosztow, miec kase na wojaze, zabawe, kox czy co kto lubi, poki jest sie mlodym?

    Moja wizyta u posrednika finansowego ograniczala sie do bardzo podobnych pytan jak w przypadku banku. Jedno tylko ale, trafil mi sie gosc ktory dosc konkretnie wytlumaczyl czym jest kredyt hipoteczny, jakie sa jego skladowe, czy warto czy nie warto pchac sie w dlugi okres, w szybka splate, w raty rosnace malejace pokazal co i jak.
    Troche mi to rozjasnilo w glowie, bo jak bardoz pomocni byli ludzie w bankach, oni operowali na liczbach, gosc operowal na pojeciach ekonomicznych, o ktorych ja mialem bardzo mglista wiedze.
    Posrednik pokazal mi swoje wlasne kalkulacje dla 7 bankow z czego 3 pokryly sie z tymi odwiedzanymi przezemnie. Suma summarum wybralem z roznych wzgledow bank ING, ktory wtedy byl moim zdaniem dla mnie najkorzystniejszy w maju/czerwcu 2017 roku.

    Ale ale nie wyprzedzajac, wszystkie dokumenty ktore byly wymagane do zlozenia wnioskow kredytowych, dostarczalem posrednikowi. Od niego dostalem formatki do wypelnienia w zakladzie pracy (zarobki), od niego dostawalem aktualizacje ofert bankow. I on sporzadzil wnioski kredytowe ktore rozeslalismy do 3 wybranych przezemnie bankow.
    Teraz uwaga, wyslanie wnosku do niczego nas nie zobowiazuje. Jedyne co, ze nie warto przeginac bo sie sprzedajacy wkurwi :D A czemu sie wkurwi, bo wiekszosc bankow wymaga oceny mieszkani przez rzeczoznawce, ktorego sami wyznaczaja. A to sprowadza sie do wizyty rzeczoznawcy w mieszkaniu, obcykania fotek, poogladania trwa to od 15 - 30 min. Was przy tym nie musi byc, no ale sprzedajacy jak tam mieszka to tak srednio, jesli dzien w dzien ktos wbija i napierdala ci w sypialni foty akcesoriow schowanych pod lozkiem (✌ ゚ ∀ ゚)☞
    Wycena w wiekszosci wypadkow jest darmowa (czytaj ukryta w kosztach kredytu), w przypadku jednego z bankow, niestety nie pamietam ktorego, nalezalo wykonac przelew na 200zl, ktory nastepnie bylby zwracany, lub wliczany w poczet kredytu.

    I tu nastepuje najbardziej nerwowa czesc wpisu. Tzn wyslane wnioski kredytowe i czekasz, zastanawiasz sie czy wszystko ok, czy bank sie nie dopatrzy czegos jeszcze, czy bank nie bedzie mial watpliwosci co do twoich dziwnych akcji sprzed lat (jesli takie miales), typu niesplacona w terminie rata, jakas zapomniana kredytowka itd.
    W moim wypadku na decyzje z mojego banku czekalem tydzien, z drugiego pko 10 dni, z ing ponad 20 :D
    Jest to taki okres bezczynnosci bo niewiele robisz, o mozsz powybierac w katalogach meble z rozowym, cieszyc sie z jednej z ostatnich pelnych wyplat do przepieprzenia na pierdoly itd.

    No ale sru! Decyzja jest panie purple zawiadamiamy pana unizenie, ze jest pan godzien wziac kredyt w naszym banku. Jedna odpowiedz dostalem listownie, pozostale otrzymal moj posrednik. I teraz clue programu, czyli sprawdzenie czy all sie zgadza, no i trzeba ta umowe kredytowa podpisac. Decyzja z banku jest wazna 30 dni. Macie 30 dni na wybor banku i ewentalne zmian, sprawdzenie co i jak czy wszsytko sie zgadza z wyliczeniami. Nastepnie trzeba umowic sie na podpisanie umowy kredytowej.

    Jak juz pisalem, mi zalezalo jak sam skurwysyn na czasie.
    Mieszkanie znalazlem 24 kwietnia, umowe przedwstepna podpisalem 5 maja, wnioski o kredyt posrednik wyslal 9-10 maja, decyzje z ing dostalem na poczatku czerwca. 10 czerwca podpisywalem umowe kredytowa, 11 podpisywalem akt notarialny, klucze dostalem 15 czerwca :)

    Przy podpisywaniu umowy kredytowej, bank wyluszczy w osobnym dokumencie papiery niezbedne do uruchomienia kredytu. Podpisanie umowy to jedno, ale sprawienie ze srodki poleca na konto sprzedajacego to jest troche co innego.
    Do uruchomienia kredytu potrzeba:
    1. aktu notarialnego kupna sprzedazy,
    2. potrzeba potwierdzenia ubezpieczenia (oferuja to banki ale o tym ponizej) mieszkania i/lub siebie,
    3. potrzeba potwierdzenia przelewu wkladu wlasnego na konto sprzedajacego (to jest wlasnie ten czas kiedy wklad wlasny znika z waszego konta),
    4. zlozenie wniosku o hipoteke (to robi notariusz przy podpisywaniu umowy k-s),
    5. oraz mozliwie innych dodatkowych papierow.

    W moim wypadku dodatkowym papierem bylo uaktualnienie wpisu w ksiedze wieczystej. O co chodzilo? W ksiegach wieczystych powierzchnia lokalu po przecinku wynosila ,35 m^2 w danych urzedu miasta (wydzial katastru) wynodila ,37^m2. Tak dobrze czytanie 0,02m^2 roznicy stanowilo na tyle znaczaca wartosc, ze musialem zaplacic 70zl w sadzie przy skladanu wniosku. Tu uwaga dla wroclawian, w sadzie biuro podawcze wnioskow czynne jest do godziny 14 wtorek-piatek, w poniedzialek do 16.30. Podanie musicie wypelnic sami z podpisami itd natomiast zlozyc wniosek moze ktos z rodziny, kto ma troche wolnego czasu. Najwazniejsze jest zrobione ksero wniosku z przybita pieczatka i nalepka ze wplynelo.

    U notariusza umowa to byla formalnosc, trwajaca z 20 minut, notariusz rowniez wystepuje do sadu z wpisem o ustanowienie hipoteki wiec punkt 1 i 4 macie odfajkowany.

    Punkt 2 ubezpieczenie. Jesli jestescie singlami, lub bierzecie kredyt tylko na siebie bank moze (lub bedzie) wymagal waszego ubezpieczenia na zycie. Zazwyczaj oferuje swoje ubezpieczenie, czasem mozna z niego zrezygnowac kompletnie, za podwyzszenie o czesc punktu % marzy, czasem sa to inne obostrzenia. To moge wyjasnic w momencie jak bede tlumaczyl (o ile bedzie takie zapotrzebowanie) jak czytac pic rel czyli rzeczy z kalkulatora kredytowe.
    Dodatkowo bank zawsze wymaga ubezpieczenia mieszkania, niestety to co oferuja w slangu nazywa sie ubezpieczeniem "na mury", czyli jak sie mieszkanie zawali, jak dzieje sie cos ciezszego, ale nie jest to ubezpieczenie od zalania, od kradziezy itd. Zazwyczaj stawki sa dosc duze i moze to wychodzic nieoplacalnie. W moim wypadku i na czym rowniez zarobil posrednik finansowy, oferowali ubezpieczenie na mury + ubezpieczenie od nieszczesliwych przypadkow w kwocie o 100zl nizszej niz bank na same mury.. Umowa z ING pozwalala na rezygnacje z ichniego ubezpieczenia, bez zadnych kar i konsekwencji, ale trzeba bylo przedstawic ze mieszkanie bedzie ubezpieczone. W ten sposob ubezpieczylem lepiej mieszkanie, zoszczedziwszy przy okazji 100zl (to tak na otarcie lez w porownaniu z 260k na zakup mieszkania :D).

    Punkt 3. to chyba wyjasniac nie musze.

    W momencie w ktorym zalatwilem wszystkie powyzsze punkty, poszedlem do banku na wyznaczony termin z torba wypchana papierami i dusza na ramieni zeby czegos nie brakowalo lub bylo zle wypelnione. Babka skanowala i wysylala do centrali to wszystko jakies 15 minut, nastepnie po 10minutach przyszla informacja od analityk, ze papiery sa ok i kredyt zostanie uruchomiony. Czytaj sprzedajacy krwiopijca dostanie przelew. I faktycznie po 2 dniach zadzwonil do mnie ze otrzymal kase na konto, a na 3 dzien umowilismy sie na przekazanie kluczy i stanalem w swoim mieszkaniu dumny jak paw.
    A tak naprawde to mieszkanie jest banku i z tym sie trzeba pogodzic na najblizsze kilka/nscie/dziesiat lat (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    Zawolalem czesc komentujacych porpzedni wpis.
    Nie uzylem mirkolisty, bo nie chce wam spamowac za bardzo, ja skromny czlowiek jestem. Kto bedzie chcial ten znajdzie kontynuacje.

    pokaż spoiler @Wychwalany: @Bratkello: @MaksymMaksymowicz: @prnppp: @ManWithOutNick: @TomekRazDwaTrzy: @Jean-Claude-Seagal: @Bambro: @00df00df: @skarbie: @ssailorr: @adawidowicz: @Euphor: @iwol: @Niuniejszyn: @nProzac_: @k___b: @LLU83: @onionspirit: @ecco: @dr_Batman: @Shen: @zartysieskonczyly: @jurek-xd: @brak: @tangerine_: @Nihomme: @So_I_Scream: @lordhellboy: @KrowkaAtomowka: @krave:
    pokaż całość

    źródło: ing.JPG

    •  

      @PurpleHaze dzieki za elegancka opowiesc jak wyglada takie kupowanie mieszkania. Teraz wiem na pewno cos wiecej czego sie spodziewac i jak sie przygotowac. No i pozdrawiam sasiada z durgiego brzegu Odry bo Damrota here ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @PurpleHaze: niezle, jakbym czytał swoje perypetie, tylko u mnie było dramatyczniej i jeszcze nie skończyłem remontu, żona żydzi na robocizne i kupuje za moimi plecami najdroższe materiały, a potem sie zastanawiamy z czym to sie je i jak spasować jedno z drugim, takie kurde lego technics bez instrukcji

    • więcej komentarzy (44)

  •  

    WROCŁAW
    GODZINA 23
    PODRÓŻ TRAMWAJEM
    WSIADA TRZECH SEBISKOW
    KRZYCZĄ, ŻE DO FRANCJI CZARNUCHY PRZYJECHALI Z NIGERII XD
    DZWONI IM TELEFON
    "NO HEHE PIJEMY WÓDKE, JEBIEMY ARABUSÓW HEHE"
    PRZEJEŻDZAMY KOŁO RYNKU
    SEBA ZAUWAŻA KEBABA
    WSTAJE PODCHODZI DO OKNA I POKAZUJE DWA FAKI KRZYCZĄC JEBAĆ WAS
    ROZŚMIESZA CIĘ TO
    PISZESZ O TYM NA WYKOPIE
    END OF STORY
    #wroclaw #patologiazmiasta
    pokaż całość

  •  

    #wroclaw #pytanie
    Hej, czy możecie polecić jakąś wypróbowaną szkołę pływania dla dorosłych? Nadszedł ten moment, kiedy wypadałoby się w końcu nauczyć unosić na wodzie, a nie iść na dno jak worek cementu :p

  •  

    #wroclaw #nieruchomosci #posrednicy #kupnomieszkania #mieszkania
    Nawiązując do wpisu @PurpleHaze link kilka informacji dotyczących mojego poszukiwania mieszkania z rynku pierwotnego we Wrocławiu w budżecie ok 350 000 za 55-60 metrowy stan deweloperski.

    Gdzieś w marcu 2017 zainteresowałem się tematem zakupu mieszkania i poszedłem z panią Claude-Seagal na targi mieszkaniowe do Hali Stulecia. Niby coś tam wcześniej czytałem, szukałem ale generalnie można uznać, że był to początek moich poszukiwań. Będąc na targach w marcu 2017 zarezerwowałem mieszkanie, od dewelopera, który sprzedaż rozpocznie dopiero w listopadzie. W międzyczasie z tego zrezygnowałem i wychodzi na to, że jedynym profitem z pójścia na targi były dwie torby płócienne wypełnione broszurami i ulotkami. Trudno.
    Warto pytać nieoficjalnie o przyszłe inwestycje i rezerwować mieszkania przed rozpoczęciem sprzedaży. Z doświadczenia wiem, że deweloper zaczynając sprzedaż ma co najmniej 20 % sprzedanych/ zarezerwowanych mieszkań. Większość z tego stanowią niestety mieszkania atrakcyjne. Druga sprawa, że po rozpoczęciu sprzedaży cena mieszkań jest na ogół wyższa od tej w przedsprzedaży- słowo klucz – oszczędność. Nic to nie kosztuje – na ogół- a macie spokój i pełny wybór. Prawo dżungli. Przynajmniej tak jest we Wrocławiu.
    Przykład? W ciągu tygodnia od rozpoczęcia sprzedaży w Browarze Piastowskim ceny mieszkań ze względu na duży popyt wzrosły minimum o 400 zl/m2.
    Brzmi to tragicznie w XXI wieku ale na fajne mieszkania są zapisy i komitet kolejkowy.

    Budżet=lokalizacja
    Tak jak na rynku wtórnym, może znaleźć się mega okazja na Białoskórniczej czy Krasińskiego (z piecem kaflowym niestety w większości) za 4000m2 tak na pierwotnym trzeba pogodzić się z tym, że ceny wynikają wyłącznie z lokalizacji.
    Szukałem mieszkania 3 pok w okolicy Sołtysowice - Kromera-Zakładowa-Trójkąt lub… Maślice (o tym później) z dobrym dojazdem (niekoniecznie MPK) do miasta.
    Na początku wykluczyłem Kiełczowy, Widawę, Jagodno, Swojczyce, Strachocin, Leśnicę, Żerniki, Stabłowice i Muchobór. W każdej z wyżej wymienionych lokalizacji mieszkania z rynku pierwotnego są dostępne od ręki lub prawie od ręki. Jeśli zależy komuś na czasie, ma ograniczony budżet, a koniecznie chce mieszkanie nowe to powinien się rozglądać w tych okolicach. Główny minus w/w? Dojazd do miasta, korki, brak lub niewydolna KM i brak usług.

    Czyli gdzie?
    Mieszkania w poniższych lokalizacjach brałem pod uwagę, wszystkie dostępne 3 pokoje niestety mają odległe lub bardzo odległe terminy i znalezienie mieszkania 55-60m2 jak najbardziej jest możliwe ale nie ma mowy o gotowym mieszkaniu na już
    Angel River/ Kępa mieszczańska/ Dmowskiego/ Miasto Marina – W ramach ciekawostki 12/8/7/11 tysięcy za m2
    Rakowiecka – Geogrupa – nie wiem czy coś zostało ale lokalizacja świetna około 6500
    Krakowska(MS budownictwo) – Docelowo 7 budynków. 60m2 za 368 000 tysięcy jeszcze do niedawna wisiało
    Zakładowa, Rychtalska – Mam znajomego który kupił tam mieszkanie 75m2 z dwoma miejscami w garażu za 450 000 więc cena za m2 wychodzi przystępnie ale wciąż suma jest (przynajmniej dla mnie) ogromna. W tej okolicy trzeba liczyć od 6500 m2
    Reymonta – w obecnym etapie od 5900 na parterze do 6700 wyżej. Lokalizacja fajna, dizajn tragiczny
    Różanka – Niewiele zostało, najciekawsza propozycja to moim zdaniem ATAL, dużo mieszkań jest wolnych w inwestycji Obornicka Premium ale wygląda jak późne rokoko
    Księże Małe/ Wielkie – tutaj w najbliższym czasie powstanie bardzo dużo mieszkań m.in. Archicom, Investgrupa oraz w przyszłym roku rusza budowa DOM Development firmy znanej głównie z Warszawy i turbo drogiej inwestycji Osiedle Aura
    Tarnogaj – Tutaj buduje się tyle, że trzeba by zrobić trzy osobne wpisy. Do wyboru do koloru
    Maślice – buduje się dużo mieszkań i zero dróg. Sąsiedztwo terenów zielonych no i niestety autostrady co przyznam było dla mnie szokiem mimo ekranów jest przynajmniej blisko ul. Rędzińskiej baaardzo uciążliwe. Jakościowo Parkowe Maślice nieznanego mi dewelopera biją inne inwestycje na głowę.
    UWAGA: Ciekawa ciekawostka jeden mały deweloper budujący około 80 mieszkań w jednej inwestycji w głębi Maślic proponował sprzedaż mieszkania na umowę cywilną bez jakichkolwiek zabezpieczeń jak fundusz powierniczy, możliwość sprawdzenia przez bank itd. Kasa do ręki i cześć, jak skończmy budować to się odezwiemy ;) Data zakończenia budowy sierpnień 2016 a w lipcu 2017 mieli może 40% i sześć osób na budowie (ale pili Warki Radler więc ludzki pan)
    Sołtysowice – 4 deweloperów: MILART, PCG, ARCHICOM i LC Corp. Ceny od 5400-5800. Milart ma gotowe mieszkania ale dolicza miejsce i komórkę ( o tym później).

    Negocjacje z deweloperem
    Kwestia negocjacji to sprawa mega indywidualna. Im więcej gotówki tym większa szansa na rabat ale…
    Część deweloperów zwłaszcza w najlepszych lokalizacjach nie podejmuje żadnej rozmowy o rabatach. Wiedzą, że i tak sprzedadzą to mieszkanie w regularnej cenie, toteż jeśli są skłonni do ustępstw to raczej niewielkich ( ATAL, ARCHICOM, Vantage). Rynek dewelopera.
    PS Korzystny harmonogram płatności to też rabat
    Bez problemu po wymienieniu dwóch maili i krótkiej rozmowie z deweloperem uzyskałem 12,5% rabatu na mieszkanie na Żernikach co w wolnym tłumaczeniu oznacza jakieś 35 tysięcy złotych. Nieźle.
    Generalnie im mniejszy deweloper tym więcej możesz zyskać.
    Nie mówię tutaj o mieszkaniach około 80m2 które rządzą się innymi prawami i deweloperzy często bujają się z takimi jeszcze przez X lat od zakończenia inwestycji. Tutaj zyskać można najwięcej.

    Cena samego mieszkanie to nie wszystko
    Większość deweloperów wymaga zakupu miejsca postojowego/ komórki.
    Miejsca postojowe w garażu podziemnym kosztują od 16 do 40 tysięcy
    Komórka lokatorska 2500 do 4500 za m2 (widziałem komórki o wielkości 11, a nawet 17 więc kwota robi się POTEŻNA)
    Miałem sytuację w której dość atrakcyjna cena 320 000 za mieszkanie została w skutek wyżej wymienionych podniesiona do 391 000. Uważałem, że te 70 mogę spożytkować lepiej i odpuściłem temat

    Umowa deweloperska
    Niby jest to ustandaryzowane, ale jednak wszędzie wygląda trochę inaczej. Warto sprawdzić liczbę załączników, terminy oraz to na co wyrażacie zgodę podpisując umowę. Przykład?
    Księże (największy deweloper) – podpisując umowę wyrażasz zgodę na nieodpłatne przekazanie części działki do miasta docelowo na poszerzenie DK 94. Niby nic wielkiego, ale wiesz, że prędzej czy później będziesz mieć pod oknem dwa pasy w każdym kierunku. Możemy nie dożyć tego ale kiedyś coś z ul. Opolską zrobią.
    Kwestię sprawdzenia samego dewelopera oraz działki, a także MPZP zostawiam bo to jest oczywiste.
    Uwaga na presję czasu jaką wywiera dział sprzedaży dewelopera. Mimo milionów złotych przeznaczanych na promocję spotykałem się notorycznie z Januszostwem „ o 11 mam innego klienta na to mieszkanie i najlepiej jak się Pan zdecyduje od razu” Dodam, że mieszkanie wisi niesprzedane po 3 miesiącach od naszej ostatniej rozmowy. Nie jesteś pewny nie bierz. To nie jest zakup na dwa lata.

    Nie korzystajcie z pośredników
    Nie mają pojęcia o inwestycjach. Wystawiają ogłoszenia o mieszkaniach, które deweloper sprzedał rok temu lub proponują totalne odpady. Nie zaoszczędzicie czasu, ani pieniędzy mało tego będziecie musieli za rękę prowadzić swojego pośrednika wierząc w to, że ugra Wam coś u dewelopera. Większość z nich to totalne nounejmy i nie zyskacie nic, a stracicie nerwy i w międzyczasie ktoś podbierze Wam mieszkanie

    Z dodatkowych rzeczy szukajcie informacji i zdjęć na investmapie i skyscrapperze, żeby się nie okazało, że Twoje wymarzone NOWE m2 będzie wyglądało jak w miniaturce

    Podsumowując poszukiwania trwały z przerwami pół roku. Kontakowałem się pewnie ze wszystkimi deweloperami oferującymi mieszkania w okolicach 6 000m2. Ostatecznie udało się wybrać 3 pokoje, ale na oddanie przyjdzie mi jeszcze rok poczekać.
    Straszny chaos i nie wiem co jeszcze dopisać, więc jeśli macie pytania piszcie

    wołam

    pokaż spoiler @PurpleHaze @Atraktor @arkagham @mitay @xadhoom @syzygia @Golibroda @Maciusia @peradon @archemicuss @kluen @vstol @skarbie @MikeleSavastano @vstol i wołam jeszcze @kkwoj
    pokaż całość

    •  

      @Jean-Claude-Seagal: Podepnę się bo sam szukałem mieszkania, w sumie to nic we Wrocławiu nie spełniało naszych oczekiwań. Padło na kiełczów- cena za metr 4,2k z miejscem postojowym i komórką lokatorską w cenie. Mieszkanie 65 metrów, więc 3 pokoje. Wszystkie adresy, które podałeś oznaczają korki. Nie oszukujmy się, we Wrocławiu jazda samochodem jest katorgą i gdzie byś nie mieszkał tak będzie wielkie gówno z dojazdem.
      Co do dojazdów z kiełczowa- na Psim Polu jest stacja kolejowa, którą możesz śmiało i elegancko dojechać do miasta. My wzięliśmy mieszkanie od małego dewelopera, który działa tylko na samym Kiełczowie i w sumie jesteśmy zadowoleni a co do pośrednika chyba nie mieliśmy pecha bo zrobiliśmy wywiad wśród ludzi, którzy już mieszkają w poprzednich inwestycjach i każdy był zadowolony a wszyscy brali u tego samego doradcy kredytowego.

      Tak obiektywnie to mieliśmy w sumie przeznaczyć taką kwotę jak Ty ale nie dla psa kiełbasa- za 350 tysi kupisz małe dziadostwo bez parkingu. Mieszkania we Wrocławiu są horrendalnie drogie a już rozpisali przetargi na zamknięcie obwodnicy Wrocławia (węzeł między Długołęką a Wojnowem) więc i dojazd się polepszy, co lepsze na Kiełczowie masz 4 alternatywne drogi dojazdu do miasta.

      Co do targów też byłem i to jest kurwa szkoda czasu- to co wciskają tam nie nadaje się do niczego, są nachalni i proponują gówniane warunki bez możliwości negocjacji.
      pokaż całość

    •  

      @0710 a samoloty i lotnisko?

    • więcej komentarzy (57)

  •  

    Ale bym sobie wziął udział w libacji. Na skwerku takiej. #wroclaw

  •  

    22678,93 - 15,31 = 22663,62

    2km + 4x2km przerwa 800m + 2km

    #bieganie #wroclaw

    Statystyki:

    Dystans: 15.31 km
    Czas: ◷01:24:39
    Średnie tempo: 5:31 min/km
    Średnia prędkość: 10,85 km/h
    Kalorie: 0 kcal
    Średni puls: ❤144bpm
    Maksymalny puls: ❤184bpm

    #sztafeta #ruszwroclaw pokaż całość

  •  

    Ada #mirekszukazony Ogłoszenie

    Zgłoszenie z formularza nr 52

    Imię: Ada
    Wiek: 20
    Miejscowość: Wrocław

    Kim jestem
    Jestem Ada, z wykształcenia za kilka lat weterynarz, dopiero zaczynam studia. Jeżdżę konno i to te zwierzęta chcę w przyszłości leczyć. Imprezy? Nie za bardzo, wolę wieczór przy filmie, z ciepłą herbatą, czekoladą, kocem i partnerem przy sobie. Piwo raz na jakiś czas? Czemu nie... Mogłabym całe dnie spędzać w stajni przy
    ulubionym wierzchowcu.

    Wygląd
    Duże niebieskie oczy, jasne półdługie blond włosy, wzrost - 159cm, szczupła sylwetka - 50 kg. Styl najzwyklejszy, t-shirt, jeansy,
    koszula czy sukienka okazyjnie.

    Zainteresowania
    Głównie jazda konna, interesuje się wszystkim co związane z ze zwierzętami i roślinami, oraz fotografią.
    Lubię czytać książki związane z fantastyką.

    Czego oczekuję?
    Szukam krępego, niewywrotnego, przystosowanego do walki w wysokiej trawie ( ͡° ͜ʖ ͡°) a tak na serio: wysoki, dobrze zbudowany z różnorodnymi zainteresowaniami, kulturalny, miły, umiejący się zachować w nowym towarzystwie (ʘ‿ʘ)

    Jak wyobrażam sobie idealny dzień z drugą połówką?
    Długi spacer z kawą w ręce lub wizyta w stajni i kontakt z naturą.

    Stosunek do ślubów, dzieci, używek.
    Dzieci i ślub kiedyś na pewno tak, alkohol rzadko i w małych ilościach, a narkotyki nie, bo nie
    (''BO NIE'' - argument prawilnej Mirabelki)


    Jak się zgłosić?

    Zgłoszenia przesyłajcie wypełniając formularz na http://mirekszukazony.cba.pl/ (nie działa on na przeglądarce wbudowanej w wykopową aplikację na androida - nie przyjmuje zdjęcia, więc jeśli otwieracie link w ten sposób to musicie przejść do normalnej przeglądarki wciskając przycisk w prawym górnym rogu).

    Jako załącznik do formularza wymagane jest zdjęcie przedstawiające uczestnika/uczestniczkę z kartką z napisanym nickiem z wykopu (twarz nie musi być widoczna). Zdjęcie maksymalnie 2 MB.

    NIE PRZYJMUJEMY ZGŁOSZEŃ PRZEZ WYKOPOWE PRYWATNE WIADOMOŚCI!

    Jeśli jesteś zainteresowany/a tym zgłoszeniem i chcesz się skontaktować z autorem, to wyślij maila na adres akcjamirekszukazony@gmail.com, a przekażemy Ci kontakt do autora (w wiadomości podaj numer tego zgłoszenia)

    @wypok_smieszne_obrazki @nika_blue @kwasnydeszcz

    #samotnosc #milosc #ogloszenie #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #zwiazki #tfwnobf #tfwnogf #rozowepaski #niebieskiepaski #wroclaw
    pokaż całość

    źródło: wykop.pl

  •  

    NO I MAMY PIERWSZEGO OCHOTNIKA
    Donosi @Apollo_Vermouth że 8 bube zrobiła

    0 - 1 = - 1

    #100wykolejonychtramwajow #wroclaw

  •  

    #wroclaw #nieruchomosci #posrednicy #kupnomieszkania #mieszkania #kredyt #hipoteka

    tl;dr
    Kupilem mieszkanie we wroclawiu z rynku wtornego. Bedac kompletnie zielonym w temacie, nie majac pojecia o bankach, posrednikach notariuszach, umowach kredytowych i calym tym burdelu.

    W pierwszym komentarzu jest na co zwracac uwage przy kupnie.

    Z gory uprzedzam, bedzie chaos, bledy jezykowe i stylistyczne bluzgi i ogolnie nudna epistola.

    A wiec.
    W polowie kwietnia zjawila sie osoba od ktorej wynajmowalem mieszkanie, sorry purple musisz wypierdalac w 3 miesiace, bo sprzedaje.
    Z racji tego ze jestem juz stary, pora sie ustatkowac #rozwypasek, odkladanie na wklad wlasny itd. Nie bede sie przeprowadzal na kolejne wynajem a kupie.
    Ha kurwa kupie super mam wklad wlasny, wiem co chce nie bedzie problemu... mhm...
    juz w tym miejscu sie okazalo ze jestem debilem.

    Najsampierw, nie chcialem mieszkania od developera. Po historiach znajomych: 1. odbior na wiosne, na jesien woda ze scian w garazu i z dachu, a developer w lato oglosil bankructwo i powodzenia. 2. Sciany przez ktore slychac wszystko. 3. Budynki stawiane tak, ze spacerniak w wiezieniu jest wiekszy niz podworka. 4. Brak jakiegokolwiek dojazdu do osiedla, wiec jestes 1h wczesniej w pracy, bo tylko wtedy jest oczko wyjazdowe bez korkow. Zdecydowalem ze jednak kupuje kamienice. Breslau here (w sensie ze wroclaw dla niekumatych) czyli duzo poniemieckiej zabudowy. Kto mieszka ten wie, ze czesto rzeczy ktore zrobili niemcy te 70+ lat temu, sa o wiele lepiej wykonane i bardziej funkcjonalne, niz nasze patriotyczne polskie na przestrzeni nawet ostatnich kilku lat.

    Jak pisalem, nie mam zielonego pojecia jak to sie zalatwia, moj rozowy podobnie. Wiem ze jakis notariusz, wiem ze badanie zdolnosci kredytowej, wiem ze jakies umowy. Ale szczegolow zero nic nie znam nie wiem jestem debilem w tym temacie. Cale zycie, dzialalem tak zeby nie brac pozyczek, kredytow nie pakowac sie w dlugoterminowe umowy. Teraz swiadomosc zakredytowania sie na XX lat uprzyjemnia mi noc... co noc.

    No ale zaciskamy zeby czytamy na google poradniki jak kupic mieszkanie, na co zwracac uwage itd.
    Nastepnie odpalamy otodom, gratka, olx, gumtree, domiporta, szybko, lento i cala reszte tego co bylo.
    Przegladam patrze, patrze i patrze i zalamka. Po pierwszych 30 min przychodzi weryfikacja oczekiwan i posiadanej kasy, z perspektywy ofert.
    Szukalem mieszkania przejsciowego tak okolice 40-45m^2 zeby nie wydac za duzo, w sensownej okolicy, do odswiezenia a nie do remontu (goni mnie czas te 3 miesiace na wyprowadzke to b. wazne).
    Okazuje sie ze to jest najbardziej rozchwytywany metraz, to co widze w ofertach to albo juz nie aktualne, albo ceny z czapy w stylu 6k za metr + 20k remont.
    SZukam tak kilka dni, w pracy mam w zakladkach pododawane linki bezposrednie z wlaczonymi filtrami posegregowane od najnowsze.
    7 rano wbijam do kolchozu, cyk f5 (odswiez) f5 f5 wszystkie zakladki, 8:00 f5, 9:00 f5 i tak do 16.
    Pierwsze telefony gdzie nie wiem, o co pytac, jak sie z ludzmi umawiac, co maja z tym wspolnego posrednicy i firmy. Wiec wale wprost, udajac zagubionego debila (to mi najlepiej wychodzi w koncu przeciez jednak nie udaje), dzien dorby jestem zainteresowwany, prosze mi powiedziec jak to wyglada, bo nie mam pojecia, jestem zielony w temacie, nie wiem jak wyglada cala procedura.
    I posrednicy tlumacza, wiec po 3/4 telefonie wiem juz co i jak ze trzeba sie umowic na ogladanie, ze czasem jest wlasciciel, ze czesto go nie ma i zalatwia sie all z posrednikiem. Ze trzeba podpisac umowe z nimi, ze oni poprowadza za reke pomoga dopilnuja i do snu utula, oczywiscie ani slowa o prowizji, no ale az takim deklem nie jestem (naczy tu zdania sa podzielone), zebym myslal ze to za darmo.

    Szukam mieszkania dzien, drugi, trzeci - pierwsze 7 dni to jest dramat. Nie ma nic co by mnie interesowalo, jak cos jest to juz nieaktualne. Rozszerzam widelki metrazowe, a co za tym idzie cenowe, rozszerzam rejon wroclawia, chociaz mam upatrzone glownie polnoc i wschod (ale do korony max). Jestem zalamany, bo kurwa nie ma nic sensownego!!!

    W akcie desperacji cisne do homebroker, ubralem sie ladnie w koszule, wypachnilem, mowie sobie powazny czlowiek powazna transakcja, przynajmniej jak debil nie bede wygladal. Dzien dobry porosze usiasc kawa herbata moze ciasteczko, no kurwa jak w 5 gwiazdkowym hotelu, moze panu nieba przychylic, wygodna kanapa, moze klim skrecic. Ok wchodzi mlody gostek z ktorym bylem umowiony marynarka obowiazkowy sikor piekny ladny jak z folderu. Panie purple tu tak siak nasza firma, na wylaczonosc mamy ogloszenia co by pan chcial itd... Po sprecyzowaniu wymagan, rejonu, mozliwosci i po info o szczegolach, piekny pan mowi. Ja zadzwonie po kolezanke z sasiedniej firmy doradztwa finansowego (open finance, czesto sa w jednym budynku obok siebie) i porozmawia pan w temacie.
    No i wchodzi kolezanka, nogi po sam sufit czarna mini, biala koszulka o jeden guzik zbyt mocno rozpieta - to ja pana panie purple zostawiam w rekach (hehe) kolezanki.
    Long story short: bla bla jestesmy najlepsi nie bierzemy prowizji za uslugi finansowe pomagamy z bankami i super. Wraca gosc od nieruchomosci, podpisze pan tutaj i tutaj, umowa wyglada tak ze pobieramy 3% (nie jestem pewny czy nie bylo 4%) prowizji od kupujacego. Aha czyli mieszkanie za 200k oznacza ze zostawie u nich 6k za posrednictwo. Poniewczasie dowiedzialem sie ze podobna stawke pobieraja od sprzedajacego, ergo 7-8% z kazdej transakcji, zajebisty biznes.
    Zrezygnowalem z nich raz ze ze wzgledu na prowizje, a dwa ze gosc wysylal kompletnie nieadekwatne oferty do tego co mu specyfikowalem. Dwukrotnie zwrocilem mu na touwage i nic sie nie zmienilo wiec olalem.

    I teraz grubo: POSREDNICTWO NIERUCHOMOSCI TO RAK, TO WRZOD, TO NOWOTWOR i nic mnie nie przekona ze jest inaczej.
    W koncu zaczalem znajdywac oferty ktore odpowiadaly mi kwotowo i lokalizacyjnie (zostalo to okupione zmiana metrazu na 50+ i 300k kwota zakupu).
    Umowilem sie z pierwszym posrednikiem. Panstwo przyjada tu i tu, dostaje sie tylko numer bloku, nigdy numer lokalu o tej godzinie pojdziemy poogladac.
    Mieszkanie fajne, przestronne posrednik zachwala, pani wlascicielka troche wystraszona. Widzimy ze to co na fotach, a to co w realu to roznica w ocenie in minus tak

    2 (w skali do 10). Ale ok. Posrednik rozpromieniony, o widze mlode narzeczenstwo heheszki nowa droga zycia i tu uwaga pada: To ja wam zrobie taka promocje bo was polubilem, gdybyscie sie decydowali nie zaplacicie mi prowizji bedzie gratis dla was. O super o jaki pan laskawy o jaki dobry. Po wyjsciu z mieszkania wchodze na strone biura nieruchomosci tego posrednika, a na srodku wielki banner: U NAS KUPUJACY NIE PLACI PROWIZJI. Temu panu od "promocji" z automatu podziekowalismy.

    Kolejny meeting z posrednikiem, ustawiony juz nawet nie na nr budynku, a na sama ulice.
    Najsampierw pani wyjmuje karteluszke do podpisania, ze zobowiazuje sie nie kupic tego mieszkania ktore bede ogladal, bez jej posrednictwa za plecami. Ponoc to norma, mnie podpisywanie czegokolwiek mierzi, no ale chuj szukam mieszkania, wiec karnie podpisuje, bo mi zalezy.
    Przez telefon mowilem pani, ze szukam do odswiezenia a nie do generalki bo czas czas goni nas. Wchodze podloga w przedpokoju skrzypi, w calym mieszkaniu smierdzi stechlizna, prosze tu jest lazienka, stan tak na oko pozne rokokoko prlu, lata 60, podloga zgnita, okna drewniane rozszczelnione. Nie spedzilismy tam 5 min.
    Wychodzimy i ja do baby, psze pani rozmawialismy kilkukrotnie przez telefon, o co prosilem, no tak ale to okazja i rewelacyjna lokalizacja (500m do stanowiska cyganow na kamienskiego :D).

    Telefony do posrednikow to dramat. Zaden nie pracuje od 8 czy 9, kilkukrotnie dzwoniac po 10 trafialem na skacowanego typa ktory nie ogarnial WTF.
    Dwa czy trzy razy trafilem na goscia i rozmowa wyladala tak: jestem zaintersowany kupnem mieszkania na ulicy XX, a to ja posrednicze w tym mieszkaniu, tak mam otwarte ogloszenie z panskim numerem, a to na pewno ta ulica, tak. A niech mi pan powie co to za mieszkanie bo nie pamietam, a gdzie jest ta ulica, a jaki metraz tam jest wpisany. No kurwa typ posrednicy w sprzedazy i nie wie co.
    Bardzo czesto telefony pozostaja bez odpowiedzi. Zalezalo mi na jednym ogloszeniu, dzwonie cisza przez caly dzien. Dzwonie do biura tego posrednika, a tak pan iksinski zlamal noge ktos przejmuje jego dzialke, jak sie dowiem oddzwonimy. Oczywiscie zero reply, dzwonie do biura dzien pozniej, aa pan iskinski juz u nas nie pracuje. To moze ja podjade do biura bo mam blisko i z kimsporozmawiam, nie nie nie ma potrzeby to bez sensu i tak sie pan nic nie dowie. WTF?!? szwindel, czy gowno posrednik, czy niekompetencja - odpuszczam.

    Kolejny meeting z posrednikiem, dzwonilem do typa w poniedzialek, tak purple mam klucze do mieszkania nikt tam nie mieszka, piatek 15:00 jestesmy umowieni. Zalzalo mi, balem sie ze ktos podkupi, dzwonie w srode tak aktualne piatek 15:00. Dzwonie w piatek o 10 tak adres taki, bede o 15. Jade z rozowym 14:55 telefon, panie purple korki tragedia zadyma sponie sie 15 min... ok... 15:15... 15:20... 15:25... dzwonie, przykro mi mam awarie na budowie dzisiaj nie dam rady dojechac. NO ZES ZKURWA TWOJA MAC, OBY CI JAJCA WYLENIALY, A PITOK SIE W ROGAL WYKRECIL. Nie szlo nawet typa podpierdolic do szefa, bo 1 osobowa dzialanosc nawet google nie indeksuje.

    W ferworze wkurwu jak wracalismy od tego ostatniego, moj rozowy na telefonie odpalil jakas stronke. I mowi patrz fajne mieszkanie, wez no zobacz. Zatrzymalem sie ogladam, klikam na zdjecia a tu... zarejstruj sie zeby obejrzec. WTF mamy 2017 rok, pewnie jakis scam. Ale chuj od czego jest 10minutesmail :P No fajne no ciekawie wyglada no bez posrendikow (w koncu dzizas kurwaaaaa ja pierdole!!!), dzwonie dogaduje sie pytam ogladam jade rozmawiam z wlascicielami... 1.5 miesiaca pozniej odbieram klucze.

    Szukalem mieszkania 11dni, obejrzalem w tym czasie 5 mieszkan, z czego do zaakceptowania byly 3. Zdecydowalem sie na zakup w piatek i ugadalem z wlascicielami, jak pisalem 11dni po uruchomieniu pierwszy raz otodom.

    Mieszkanie znalazlem na gowno stronie, wygladajacej jak scam adresowo.pl
    pokaż całość

    •  

      @ManamanaTuriruriru: mialem szczesce, bo trafilem to co mi pasowalo, bez posrednikow. Nie byl to akt deseperacji, bo zawsze mialem opcje nie kupowa, wynajac. Akurat wbijalbym sie z okresem czerwiec/lipiec wiec pod wynajem by sie cos znalazlo.
      A mieszkanie w tej lokalizacji co chcialem, takie jak chcialem, czyli 3 pokoje i kuchnia (nienawidze aneksow) i w miare cenowo.
      Nie narzekam bynajmniej, ale na poczatku przez pierwszy tydzien poszukiwan, to mialem wizje spania pod mostem, jak zobaczylem co jest do kupna i jak ten rynek wyglada :)
      pokaż całość

    •  

      @PurpleHaze no to nie tylko we Wrocławiu. Pośrednicy to zło. Ja trafiłem zajebistego sprzedającego. Zostawił mi wszystkie meble + całe AGD w zabudowie -wszystko roczne+ sprzęt RTV za ponad 10k. Łącznie jak liczyłem to z 40tys. + obniżył cenę o 60tys. Tym sposobem wziąłem 100k kredytu mniej.

    • więcej komentarzy (78)

  •  

    Dupa z biegania, ch*j z trenowania. #wroclaw #smog

    •  

      @PurpleHaze: nie ma reguły. Zainstaluj sobie Kanarka na telefonie - są tam też prywatne stacje z LookO2 (a nie tylko te dwie GIOŚ), rozstawione po całym mieście. Rozrzut między nimi jest ogromny, w tym samym czasie w jednym punkcie miasta może być PM2,5 na poziomie 15 ug/cm3, a w drugim 80 ug/cm3. I wcale niekoniecznie największy syf jest w centrum. Przy wałach albo na zadupiach często są jakieś domki jednorodzinne, ogródki działkowe, jakieś stare rudery w których ludzie palą czym popadnie. pokaż całość

    • więcej komentarzy (8)

  •  

    #wroclaw
    Jaros się obudził z pomysłem na estakadę przy facie...

  •  

    Uśmiechnij się. :)
    #wroclaw

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Gdy otwierasz galerie na szybkosci... #wroclaw Wroclavia to nieporozumienie

  •  

    Ktoś podpalił kilka śmietników z makulaturą pod galeriowcem na Powstańców Śląskich. No ja pierdziele. Co taki człowiek musi mieć w głowie? Wokół pełno samochodów, w odległości 50 cm od palącego się śmietnika. Jeden kosz spłonął prawie doszczętnie, drugi uratowałam biegnąc za wozem strażackim i machając rękami, żeby zawrócili, bo jeszcze jeden się dymi w uliczce obok.

    #wroclaw #patologiazmiasta #cotusieodpierdala pokaż całość

  •  

    Uwaga Mirki i Mirabelki. Mamy już weekend, ostatnie dni dobrej pogody, idealny moment, żeby zaprosić jakąś Mirabelkę lub Mirka na spacer ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    Może nie wiecie, ale od kilku dni trwa nowa edycja zabawy #mirekszukazony

    Zabawa polega na poznawaniu nowych osób, można w niej wziąć udział całkiem anonimowo (podając maila zamiast nicku wykopu).

    Jeśli ktoś z ogłoszenia Was zainteresował, możecie do nas napisać i dostaniecie kontakt do tej osoby, nie musicie sami się zgłaszać (ale możecie, wtedy większa szansa, że jeszcze ktoś inny na Was wróci uwagę).

    Szczególnie zapraszam #rozowepaski do przejrzenia ogłoszeń, bo mamy sporo przystojnych i intrygujących niebieskich w zestawie (。◕‿‿◕。) Polecam

    Mirabelki są mniej liczne, ale równie urokliwe, tak że #niebieskiepaski, nie krępujcie się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Może zyskacie nową koleżankę, a może coś więcej? Kto wie? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Jak się zgłosić::

    Wypełniasz formularz na stronie http://mirekszukazony.cba.pl/ , dodajesz zdjęcie weryfikujące (zdjęcie z kartką z kontaktem, takie żeby było widać, czy jesteś niebieski, czy różowy, nie musisz pokazywać twarzy). Zdjęcie służy tylko do wykrycia ewentualnych trolli. NIE BĘDZIE NIGDZIE PUBLIKOWANE

    Ogłoszenie pojawi się pod tagiem #mirekszukazony

    Zainteresowani Twoim zgłoszeniem będą zgłaszać się na maila akcjamirekszukazony@gmail.com, tam dostaną od nas kontakt do Ciebie.

    Koniecznie podaj kontakt pod jakim mogą znaleźć Cię zainteresowani, nick na wykopie, lub adres email. Ten kontakt pozostaje do naszej wiadomości, nie będzie publikowany na mikroblogu. Dostaną go tylko osoby które o niego poproszą.

    Jeśli chcesz napisać do kogoś z już opublikowanych zgłoszeń, napisz do nas maila na "akcjamirekszukazony@gmail.com", powiedz kto Cię interesuje i dostaniesz namiary na tę osobę.

    Pozdrawiamy i życzymy powodzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #samotnosc #milosc #ogloszenie #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #zwiazki #tfwnobf #tfwnogf #rozowepaski #niebieskiepaski #warszawa #krakow #trojmiasto #rzeszow #poznan #wroclaw #jaworzno #mirabelkipolecajo

    W razie pytań:
    @wypok_smieszne_obrazki @nika_blue @kwasnydeszcz
    pokaż całość

  •  

    #wroclaw piękna ta nowa galeria w centrum ( ͡° ͜ʖ ͡°) #heheszki #trump

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    W ciągu kilku najbliższych dni, jeszcze w październiku, mezonetowiec zostanie wpisany do rejestru zabytków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Więcej: Tutaj

    #wroclaw #miejscawewroclawiu #architektura

  •  

    Wczorajsza wieczorna mgła we #wroclaw w park zachodni przeciągnięta przez fotoszopowe filtry artystyczne;)
    #fotografia #grafika

    źródło: DSC_1123bm.jpg

  •  

    Kurde Mirki, jaką akcję miałem.

    Wczoraj zasnąłem dosyć wcześnie, bo zmęczony byłem jak ksiądz po kolędzie i to był błąd, bo w środku nocy przebudziłem się nagle i niespodziewanie. Pomimo prób odpłynięcia w krainę marzeń sennych moje starania okazały się daremne, a rzeczywistość trzymała się mnie jak opryszczka kurwy. W końcu znudzony staraniami wstałem, aby napić się chłodnej odświeżającej wody i pijąc tak ten pyszny napój stanąłem przy oknie z widokiem na sąsiedni blok. Cyferblat zegara wskazywał 3:27, więc wszystkie światła w bloku naprzeciwko były zgaszone, oprócz jednego. Środkowa klatka, drugie piętro, mieszkanie po lewej. Nie musiałem nawet liczyć. Wiedziałem, ponieważ mieszkał tam mój stary kumpel z dzieciństwa. Ostatnio rzadko się widywaliśmy zajęci swoimi rodzinami, pracą, całym tym dorosłym szajsem, który ni stąd ni zowąd wyrósł nam jak kurzajka na stopie bywalca łaźni miejskiej dla Cyganów.

    No i stoję, i patrzę w to okno i w pewnym momencie dostrzegam kartę naklejoną właśnie na nim, i z ciekawości biegnę po lornetkę, robię zoom x10, i odczytuję z pewnymi problemami ale z całą pewnością. „POMÓŻ MI”. O chuj, momentalnie oblewa mnie zimny pot. Cały się trzęsę z nerwów, ale zakładam na siebie spodnie dresowe i biegnę po schodach jak szalony, przecinam podwórko, to pole minowe z psich gówien ułożonych pewnie w jakiś tajemny psi szyfr i wbiegam na drugie piętro środkowej klatki i wchodzę do mieszkania po lewej odważniej niż babcie do tramwaju numer 10 na Biskupinie.

    O dziwo w mieszkaniu panuje kompletna cisza, cisza jakiej nigdy jeszcze nie doświadczyłem. Słyszę własne serce, bije jak oszalałe, jakby chciało mnie ostrzec i zatrzymać w pół kroku. Gdy zbliżam się do drzwi owego pokoju jestem już jebaną sumą wszystkich lęków, ale naciskam na klamkę i... okazuje się, że pokój jest pusty. Rozglądam się dookoła, ale wszystko wydaje się być na swoim miejscu, tylko ani Andrzeja, ani jego rodziny nie ma. Mieszkanie jest puste jak lista grzechów papieża.

    Wtedy przypadkiem zerkam na swoje okno przez okno Andrzeja i widzę zapalone światło i kartkę. Kartkę naklejoną na szybę. Kurwa to się nie dzieje, szybko więc przykładam do oczu lornetkę, której zapomniałem zdjąć z szyi w pośpiechu i odczytuję napis na kartce, który mówi „PRZEPRASZAM PRZYJACIELU, WYBACZ, ONI KAZALI MI TO ZROBIĆ”.

    Czuję, że ziemia się pode mną zapada, ale ja jak w transie, wybiegam z mieszkania kolegi, ponownie przecinam podwórko, wbiegam do swojego mieszkania i nagle czuję, że mdleję. Czy to ze strachu, czy z emocji? Nie wiem. Nie wiem też ile to moje omdlenie trwało, ale gdy odzyskuję świadomość to okazuje się, że jak gdyby nigdy nic leżę w łóżku obok mojej żony. Wstaję więc wyczerpany i idę po szklankę wody.

    Czy sen może być tak realistyczny?

    Nie miałem nawet sił, żeby o tym myśleć. Chciałem jedynie się napić i pijąc tak ten pyszny napój stanąłem przy oknie z widokiem na sąsiedni blok. Cyferblat zegara wskazywał 3:27, więc wszystkie światła w bloku naprzeciwko były zgaszone, oprócz jednego. Środkowa klatka, drugie piętro, mieszkanie po lewej.

    #coolstory #pasta #creepystory #feels #wroclaw
    pokaż całość

  •  

    Siema Mirki.
    Ostatnio odwiedziłam w swoim mieście papugarnię i jestem zachwycona.
    Jednak tę wspaniałą przygodę nie przeżyłam w 100%, bo po prostu się odpowiednio nie przygotowałam.
    Dlatego chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i radami.
    Oczywiście regulamin papugarnii można przeczytać na miejscu oraz usłyszeć od personelu przed wejściem, ale na stronie
    internetowej i fb nie istniał. Z racji, że cały wypad był trochę na szybko planowany, nie dopilnowałam wszystkiego, nie pomyślałam, nie skorzystałam z wujka Google i poległam.
    Po pierwsze, primo i najważniejsze. W papugarnii spędzamy czas z ptakami wolno latającymi, które są w swoim środowisku. Robią co chcą i kiedy chcą.
    Niektóre z nich są bardzo uparte, niektóre się milą, a inne mają Cie w ... dupie.
    Zanim przyjdziemy do papugarnii warto się odpowiednio ubrać i nastawić.
    * Wszelką biżuterię, kolczyki, wisiorki, bluzki z cekinami, ćwiekami - zostawiamy w domu! Papugi jak sroki lubią błyskotki. Uwaga na sznurki, zamki, suwaki, guziki. Ptaki też srają (przepraszam kupkają ( ͡º ͜ʖ͡º)), dziobią ubranie i mogą nas podrapać. Najlepsze rozwiązanie to ubranie sportowe i bluzka z długim rękawem. Nie będzie nam szkoda, gdy stracimy ukochaną kieckę. Lepiej założyć soczewki, bo ptaki lubią też dziobać oprawki. Jeśli chodzi o obuwie, to najlepiej bez sprzączek i ze schowanymi sznurówkami. Nie nakładajcie obuwia jasnego, z białą podeszwą! Przed wejściem buty musimy zdezynfekować przechodząc przez specjalną matę. Jest ona namoczona środkiem, który sprawi, że podeszwa stanie się żółta (podejrzewam, że zawiera jodynę w składzie). Duże torby najlepiej zostawić w domu, samochodzie czy szatni (pamiętajcie, że nikt nie odpowiada za kradzież drogich przedmiotów, portfela). Później odkażamy ręce i zaczyna się zabawa.
    * Mamy na to zazwyczaj godzinę, półtorej. Na początku jest fajnie, ale z czasem ptaki zaczynają nas męczyć, gdy podszczypują za ucho lub siadają na głowie czy plecach.
    Najlepsza metoda to szybkie ukucnięcie. Ptak wtedy podrywa się do lotu. Można też poprosić o pomoc ich opiekuna.
    Niektóre papugi wolą ziarno inne raczą się owocami. Najlepiej poprosić o mieszankę tych pokarmów, lub wymieniać się z współtowarzyszem przygody.
    * Zdjęcia robimy na własną odpowiedzialność, bez flesza, bo wyciągniecie telefonu czy aparatu od razu zwraca uwagę papug. Mogą go podziobać lub wytrącić z ręki.
    * Patrzymy zawsze pod nogi, bo mniejsze papużki wyjadają wszystko to co znalazło się na podłodze. Papug nie odpychamy, nie kopiemy, nie całujemy i nie głaszczemy na siłę.
    * Nie krzyczymy i nie biegamy.
    * Warto tez przed przyjściem poczytać sobie o papugach. Jakie znamy rodzaje, które są najmniejsze, największe, gdzie mieszkają w naturalnym środowisku. Dokształcić się troszkę w temacie.
    Miłej zabawy!!!
    #lodz #warszawa #gdansk #szczecin #wroclaw #kielce #krakow #rzeszow #papugarnia #przemyslenia #obserwacje #gownowpis #smiesznypiesek
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    Tak było. #wroclaw #takaprawda #mpkwroclaw

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: embed.jpg

  •  

    fakien sziet. mam dziś zarezerwowaną noc na najwyższych piętrach skytower, a mgła jak mleko ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    #wroclaw

  •  

    #wroclaw #mgla

    Halo, Wrocław - słyszymy się? Chyba level zapomniał mi się wczytać :P

    źródło: fromapp.jpg

  •  

    #dziendobry Mgła.

    Wiatr 6 kt od południowy wschód
    Temperatura 10°C:20
    Wilgotność 93%
    Ciśnienie 1016 hPa
    Widzialność: 0250 m
    mgła
    http://wroclaw.infometeo.pl/

    Wrocław - Wiśniowa AQI: Wrocław - Wiśniowa Wskaźnik Jakości Powietrza (AQI) w czasie rzeczywistym.
    93
    Średnia

    MPK:
    2017-10-20 ul. Powstańców Śląskich 2,6,7,14,17,20,24,A,D,126,133,602

    SM:
    ul. Krasińskiego przy poczcie, parkowanie na chodnikach

    #wroclaw #wroclawradar
    pokaż całość

  •  

    zgłosiło się już prawie 30 osób, ale nadal zapraszamy chętnych do wypełniania formularza pod adresem: http://mirekszukazony.cba.pl/

    jeśli jesteście zainteresowani/zainteresowane to zachęcamy do kontaktowania się z nami na: akcjamirekszukazony@gmail.com, my udostępnimy wam kontakt do obiektu waszych westchnień. Mirabelki nie wstydźcie się, Mirkowie są fajni! (wiem, bo widziałam foty) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    i jednocześnie przypominam wszystkie zgłoszenia, które już się pojawiły:

    Kraków:
    Arek 20 lat
    A (Mirabelka) 22 lata
    Michał 24 lata
    Magda 22 lata
    Kamil 22 lata

    Warszawa:
    Arek 24 lata
    Konrad 24 lata
    Jakub 23 lata + Łódź
    Andrzej 31 lat

    Wrocław:
    Michał 22 lata
    Kasia 17 lat

    Poznań:
    Piotr 25 lat
    Karolina 20 lat + Kostrzyn

    Pozostałe miasta:
    Jan 27 lat Leeds
    Karol 27 lat Zabrze
    Mateusz 19 lat Toruń
    Mateusz 24 lata Szczecin
    Mateusz 21 lat Mińsk Mazowiecki
    M (Mirek) 26 lat Kielce
    Łukasz 28 lat Włocławek/Płock
    D (Mirek) 19 lat Katowice
    Radek 23 lata Oświęcim
    Tomasz 21 lat Gdańsk
    Ania 22 lata Pomorze

    pokaż spoiler #mirekszukazony #gownowpis #podrywajzwykopem #randkujzwykopem #tfwnobf #tfwnogf #lodz #warszawa #krakow #zabrze #leeds #poznan #wroclaw #szczecin #minskmazowiecki #kielce #wloclawek #plock #oswiecim #katowice #gdansk #torun
    pokaż całość

  •  

    Na pytanie czy to mgła czy to smog odpowiadam
    Smog = Smoke + Fog xD
    Pozdrawiam cieplutko kszzzzt OVER kszzzzzt
    #wroclaw #smog

  •  

    22894,85 - 10,07 = 22884,78

    We wrocławiu mgła aż krowy dusi:)

    No ale spokojna dyszka sobie pykła. Wczoraj poszedłem na miasto na jedno piwerko i wiadomo jak się skończyło :) Więc dziś #bulrzycia przez pół dnia, więc trening spokojny.

    Coś kolana i stopa po tym biegu lekko pobolewały. Wygląda na to, że buty się kończą, akurat dziś 700km w nich pykło. Mizuno Wave, dały radę.

    #bieganie #wroclaw

    Statystyki:

    Dystans: 10.07 km
    Czas: ◷00:56:31
    Średnie tempo: 5:36 min/km
    Średnia prędkość: 10,70 km/h
    Kalorie: 0 kcal
    Średni puls: ❤142bpm
    Maksymalny puls: ❤186bpm

    #sztafeta #ruszwroclaw
    pokaż całość

  •  

    Był rok 1966. Polska Ludowa przygotowywała się do obchodów 1000. rocznicy Chrztu Polski. Jednym z projektów mających uczcić to wydarzenie był program budowy “tysiąca szkół na tysiąclecie”. W praktycznie każdej części Polski można było natknąć się na place budowy, na których powstawały przyszłe gmachy edukacyjne.

    Program ten nie ominął również Wrocławia. W stolicy Dolnego Śląska jednym z beneficjentów programu miała być Wyższa Szkoła Rolnicza. To właśnie w ramach tej uczelni przy placu Grunwaldzkim wznoszony był nowy gmach Wydziału Melioracji. Jego budowę rozpoczęto już w roku 1965, ale do roku 1966 udało się zbudować jedynie betonowy szkielet budowli. Terminy goniły, zaś cała inwestycja stała pod groźbą kolejnych opóźnień i nie wykonania założonego planu.

    22 marca 1966 był dniem chłodnym i wietrznym. Pomimo tego, budowa gmachu musiała przebiegać dalej. Od świtu na placu budowy trwał wzmożony ruch - do pracy, poza zwykłymi robotnikami, przystąpili również więźniowie oraz uczniowie budowlanki, odbywający na budowie obowiązkowe praktyki. Podczas, gdy murarze stawiali ścianki działowe inni robotnicy zajmowali się wylewaniem betonu w połączenia stropowe. Przed południem udało się nawet zamontować prefabrykowaną płytę elewacji zewnętrznej. O godzinie 14:15, jednak, w konstrukcję uderzył silny podmuch wiatru. Cały szkielet budynku nagle zaczął się chwiać, zaś robotnicy usłyszeli trzask pękających zbrojeń. Przeczuwając, co się stanie, wielu z nich rzuciło się do ucieczki, niekiedy wyskakując z pięter. W zaledwie kilka sekund cała konstrukcja zawaliła się - z czteropiętrowej konstrukcji została tylko kupa gruzu.

    Służby ratunkowe przybyły na miejsce tragedii dość szybko - oprócz strażaków, milicji i pogotowia ratunkowego na miejsce wysłano również żołnierzy, zaś Wrocławskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego zaangażowało do akcji 200 robotników, dźwigi oraz koparki. Wkrótce, na miejscu znalazło się prawie 800 ratowników, przeczesujących gruzowisko w poszukiwaniu rannych. Łącznie, udało się odnaleźć dziesięć ciał - pięciu robotników, trzech więźniów i dwóch uczniów budowlanki.

    Śledztwo w sprawie katastrofy rozpoczęło się już 23 marca, pod przewodnictwem ówczesnego wiceministra budownictwa Ryszarda Gerlachowskiego. Bardzo szybko wyszło na jaw, iż konstrukcja budowana była w sposób niezgodny ze sztuką budowlaną. Szkielet budynku nie był praktycznie w żaden sposób zabezpieczony przed podmuchami wiatru, gdyż nie wmurowywano w nim ścian czy też innych elementów mogących usztywnić konstrukcję. Konstrukcja co prawda rosła w oczach, ale tak naprawdę - w wyniku zaniedbań i pośpiechu - była jedynie tykającą bombą zegarową. Goły szkielet budynku był szczególnie narażony na działanie sił poziomych - a w dniu zawalenia się budowli wiatr w porywach osiągał prędkość do 18 m/s - według obliczeń śledczych wystarczającą do rozchwiania budynku i zawalenia go.

    Oprócz komisji rządowej, własne śledztwa prowadziły zarówno prokuratura, jak i Służba Bezpieczeństwa. Już niedługo po katastrofie rozpoczęły się aresztowania domniemanych winnych. Wśród nich znaleźli się kierownik budowy Józef Drapała, były kierownik budowy Bogdan Majcherkiewicz, inspektor nadzoru budowlanego Benedykt Świtalski, dyrektor Zarządu Inwestycji Szkół Wyższych Jan Zygmunt, projektant techniczny Leszek Zgagcz oraz kierownik grupy budów Zbigniew Stasin. Wszystkim z nich postawiono zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej. Proces, prowadzony przed Sądem Wojewódzkim we Wrocławiu, trwał prawie rok. Ostatecznie, Józef Drapała i Bogdan Majcherkiewicz skazani zostali na kary 5 lat pozbawienia wolności. Pozostali oskarżeni również otrzymali wyroki więzienia, wahające się od 18 miesięcy do 3,5 roku. Sam gmach Melioracji został odbudowany na tych samych fundamentach - stoi do dziś.

    #historia #historiajednejfotografii #prl #wroclaw #katastrofa
    pokaż całość

    źródło: fotopolska.eu

  •  

    ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    #wroclaw #heheszki #wykopobrazapapieza #wroclawobrazapapieza #2137

    źródło: 12.jpg

Ładuję kolejną stronę...

Popularność #wroclaw

0:3,0:1,0:2,0:1,0:2,0:1,0:5,0:4,0:7,0:9,0:3,0:4,0:4,0:1