@Ultimator: Tylko że z tekstu wynika że zaczął je mieć dopiero po ułaskawieniu Kamińskiego, przez Dudę, który wygrał z Bronkiem którego Waltoś popierał. Wcześniej wątpliwości nie miał.
@erbo: Rok 2013, czasy najgłębszych rządów Platformy, gdy o Dudzie jeszcze mało kto słyszał a proces Kamińskiego toczył się powolutku w I instancji. Profesor Waltoś opowiada się za teoretyczną dopuszczalnością abolicji indywidualnej i jednocześnie ją krytykuje, uznając ją za przedwczesną ingerencję
@Nieszkodnik: Nieprawda. TK nie ma kompetencji do wiążącego interpretowania Konstytucji. W ogólnym skrócie TK ma kompetencje do stwierdzania nieważności aktów normatywnych z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, do rozstrzygania sporów kompetencyjnych centralnych organów państwa, do rozstrzygania skarg konstytucyjnych, itd. Jasne, że będzie dokonywał wykładni w ramach tych postępowań, ale nadal będzie to wykładania tylko dla potrzeb na przykład stwierdzenia nieważności przepisu X z Konstytucją.
@Ultimator: @Tamerlan Z tej listy należy wykreślić jeszcze Ryszarda Piotrowskiego (wiem z pierwszej ręki). Powołano się na jakiś jego artykuł z 2006, gdzie jedynie cytował kogoś, kto dopuszcza abolicję indywidualną, samemu nie odnosząc się do sprawy.
Żeby było ciekawiej, zrobiono tak już w momencie, gdy Duda ułaskawił Kamińskiego. Piotrowski to prostował, ale jak widać słuchają go tylko, gdy wydaje im się, że mówi coś po ich myśli.
@Ultimator: Osobiście uważam, że Prezydent RP nie ma prawa ułaskawiać przed wyrokiem (bo mógłby w ten sam sposób ułaskawiać oskarżonych przed Trybunałem Stanu, zanim zostaną przez TS skazani), jednak również uważam, że SN nie ma prawa interpretowana Konstytucji. Od tego jest TK.
@Ultimator: myślałem że odkryłem Amerykę przy przeglądaniu książek a tu zonk xD ale jakby kogoś interesowała bibliografia do dwóch z tamtych pozycji, to ją w swoim wpisie przytoczyłem
@erbo: Rok 2013, czasy najgłębszych rządów Platformy, gdy o Dudzie jeszcze mało kto słyszał a proces Kamińskiego toczył się powolutku w I instancji. Profesor Waltoś opowiada się za teoretyczną dopuszczalnością abolicji indywidualnej i jednocześnie ją krytykuje, uznając ją za przedwczesną ingerencję
Natomiast SN rozpatrywał sprawę zgodnie z art.
Swoją drogą, to jednak najbardziej do mnie przemawia ocena Kardasa i Giezeka zaproponowana w Palestrze: http://radca.krakow.pl/konstytucyjny_pliki/konstytucyjne_podstawy.pdf
Z tej listy należy wykreślić jeszcze Ryszarda Piotrowskiego (wiem z pierwszej ręki). Powołano się na jakiś jego artykuł z 2006, gdzie jedynie cytował kogoś, kto dopuszcza abolicję indywidualną, samemu nie odnosząc się do sprawy.
Żeby było ciekawiej, zrobiono tak już w momencie, gdy Duda ułaskawił Kamińskiego. Piotrowski to prostował, ale jak widać słuchają go tylko, gdy wydaje im się, że mówi coś po ich myśli.
@Ultimator: Świetnie.
@kodyak: Podziwiam że są pajace zdolne wmieszać smoleńsk w dyskusje o prawie xD