Wpis z mikrobloga

@Isanell: A według mnie każde małżeństwo powinno do tego podchodzić osobiście. Bawi mnie podejście różowych takich jak @kocimietka0.

Ojoj, mąż chce intercyzy, moja przyszłość jest niepewna, dlaczego mi nie ufa?

Ano dlatego, że bierzesz z nim ślub, po 5 latach znajdujesz kochanka, bierzesz rozwód i odchodzisz z połową majątku nawet jeśli przez ten czas nie pracowałaś. Już nie wspomnę, że z automatu dostaniesz prawa rodzicielskie nad potencjalnym dzieckiem, a on
@Zatwardzenie: Ciekawe podejście do życia.
Miło tez, że tak szufladkujesz kobiety. Osobiście nigdy nie zdradziłam swojego faceta i uwierz mi, ze nie mam zamiaru. Dla mnie związek to PARTNERSTWO, mój facet jest dla mnie przede wszystkim przyjacielem (bo od tego zaczynaliśmy) a dopiero potem moim mężczyzną :)
Tak sie składa, ze aktualnie z facetem zarabiamy tyle samo, pochodzimy z rodzin tez na podobnym poziomie. Jak ktos do czegoś dojdzie w małżeństwie
@Zatwardzenie: A jeszcze co do tego ze małżeństwo nie jest potrzebne - no może i nie jest, ale póki co w Polsce nie ma związków partnerskich, także nie widzę alternatywy :)
Dla mnie normalne jest, ze jak kogoś kocham to chce dzielić z nim cale życie :)
@kocimietka0: Widzę, że trafiłem w punkt. ;)

Ciekawe podejście do życia.


Racjonalne i ochronne. Nie widzę powodów, by się tak nie zachowywać, kiedy prawo nie stoi po mojej stronie.

Miło tez, że tak szufladkujesz kobiety.


Nabrałem tego spojrzenia tylko i wyłącznie dzięki kobietom. Same sobie na to zapracowały.

Myślenie juz o rozwodzie podczas brania ślubu to absurd.


Myślenie o usunięciu ciąży, kiedy się nie jest w ciąży to absurd.
Myślenie
Osobiście nigdy nie zdradziłam swojego faceta i uwierz mi, ze nie mam zamiaru


@kocimietka0: No to nie widzę problemu w intercyzie, by nadmienić:

W przypadku aktu niewierności lub złożenia sprawy rozwodowej, współmałżonek zobowiązuje się do dobrowolnego oddania praw rodzicielskich i zrzeknięcia się praw do całości wspólnego majątku.

Dzięki temu miałabyś gwarancję bytu w przypadku gdybyś została oszukana/zdradzona, a Ty na wieść o intercyzie walisz smuty. Nie wiem, ale się domyślam dlaczego.
@Zatwardzenie: Może wypunktuję:
1. A czy ktoś Ci broni się tak zachowywać? Mnie absolutnie nie interesuje to, czy ktoś podpisuje intercyzę czy nie. Ja mojemu facetowi też bym nie zrobiła o to afery, rozmowa była w żartach, pewnie przed ewentualnym ślubem nawet by o tym nie pomyślał.
2. Znam wiele takich, które faktycznie pracują na takie postrzeganie ich, ale uwierz mi, że one nie są jedyne :) Znam także masę wartościowych
Skoro 90% sędziów rodzinnych to kobiety to proponują Panom walkę o ich prawa, skoro czują się tacy uciśnieni. Dlaczego tak jest? Bo mężczyźni nie chcą tego robić. Pracuję w dość sfeminizowanym miejscu (same stanowisko jest i dla kobiet i dla mężczyzn, ale branża typowo kobieca), dołączył do nas jeden facet i po tygodniu się zwolnił :) Także to Wasz wybór.


@kocimietka0: W tym momencie przestałem czytać Twoje wypociny.
Pracuję w dość sfeminizowanym miejscu (same stanowisko jest i dla kobiet i dla mężczyzn, ale branża typowo kobieca), dołączył do nas jeden facet i po tygodniu się zwolnił :) Także to Wasz wybór.


No #!$%@? nie może mi się to zmieścić w głowie, co napisałaś.