Wpis z mikrobloga

Skończyłem czytać książkę - Metro 2035. Najprawdopodobniej ostatnia część (trylogia). Pustka. Dziwny "uczuć". Niby dziwny, ale znajomy. Miliony pytań bez odpowiedzi.

Nienawidzę kończyć książek, gier, jakichś seriali... Potem mam taką dziwną pustkę. Ciągle dziwną, ale znajomą. Zawsze to samo. Dlatego coraz mniej czytam, gram, oglądam... Powiedziałbym w żartach, że tylko Mirko się nie kończy. Nie cierpię tego uczucia. Po Wiedźminie 3 (700h ponad) przez parę dni nie potrafiłem się ogarnąć. Serio. Większość życia bez większych uczuć, a tu z każdym ukończeniem pewnego etapu takie #feels. Człowiek rozmyśla co dalej, a co jakby było inaczej. Jak mrówka okres. Ehhh...
#przemyslenia #tagujeimamtogdzies
Pepe, aby nie było łyso.
Atexor - Skończyłem czytać książkę - Metro 2035. Najprawdopodobniej ostatnia część (t...

źródło: comment_P7SU5yGJgmo0594ID6fAdWFCpRhnn93o.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@januszhajsow: lepiej bym tego nie ujął. W 2034 mnóstwo opisów i przemyśleń. A tu niby dłuższa, a szybciej się czytało. Nie mogę się zebrać aby iść spać, a rano miałem opisać na tagu #ksiazki tę książkę.

@pushaty: teraz myśl, czy serio, czy po prsotu dałeś ten tekst z mema ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Hawthorne: wiem, że jest ich dużo. Ale nigdy nie byłem przekonany do
  • Odpowiedz
Tak w ogóle... Też mieliście dziwne wrażenie przez całą książkę co się stało z mutantami? W 2033 co chwile zniknięcia ludzi, karawan. Niebezpieczne tunele. Powierzchnia żywa od tych stworów. A tu co chwilę spacerki i żywej duszy... Kłuło mnie to. Samo zakończenie jeszcze bardziej.

@Hawthorne: wiesz co mam na myśli. Nie jest sygnowane piórem Dmitra i się kłóci z ocalałem światem ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Postaram się jakoś przekonać do
  • Odpowiedz
@Atexor:
Nie wiem co masz na myśli, trącisz trochę Amerykanami co przeczytają 3 książki i będą mówić, że te 3 książki to tylko kanon i nic więcej, a jak im nawet nieśmiało powiesz, że gry to równorzędny kanon (nie wspominając nawet o serii UM2033), to będa znajdować błędy w kontinuum i dowodzić, że to nie jest kanon i mają rację... mimo iż nawet sam Głuchowski mówi inaczej. Gdzie Ty jako
  • Odpowiedz
@Atexor: Co do mutantów - było wyjaśnione w książce. Lód, który mocno się trzymał w Moskwie przez 20 lat się roztopił uwalniając sporą radiację i zabijając tym samym większość większość mutantów / zmuszając je do ucieczki, bo nie były przystosowane do takich dawek.
  • Odpowiedz
Lód, który mocno się trzymał w Moskwie przez 20 lat się roztopił uwalniając sporą radiację i zabijając tym samym większość większość mutantów / zmuszając je do ucieczki, bo nie były przystosowane do takich dawek.


@Hawthorne: Gdzie to było? Właśnie ten lód, zima, śnieg to była dla mnie największa różnica między grami, a książką. W książce 2033 było napisane o dziwnych drzewach z liśćmi i powykrzywianymi gałęziami od mutacji i jakichś
  • Odpowiedz
@Hawthorne:
1. Faktycznie, aż sam otworzyłem książkę. Tak to niepozornie raz wrzucone, a potem ciągle nic. Mogli jakoś to bardziej przypomnieć, cokolwiek. Tak jak Artem co chwilę Żenkę wspominał. Albo te rozmyślania egzystencjalne w 2034 na każdym kroku.

3. Wieczna zima utkwiła mi z gry. Nawet w trailerze... intro było. Tutaj w 0:52. I w grze też mi świta, że to wspominali.
Atexor - @Hawthorne:
1. Faktycznie, aż sam otworzyłem książkę. Tak to niepozornie ra...

źródło: comment_dFfEZs3GowlqVMl3VUK6n2UmRfA3RpuX.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
1. To jest elementarna sprawa trylogii Głuchowskiego: jeżeli dany element kompozycji nie jest częścią składową potrzebną do przedstawienia idei - to go będzie bardzo mało. Dlatego w 2035 pominięto praktycznie mutanty i czarnych. (+ cały ten mistycyzm i tunelową tajemniczość). Bo to nie książka o mutasach, a o ludziach i tego jacy są paskudni. Dodatkowo, trylogię Głuchowskiego można czytać jako standalone książki, więc to też mocno pomaga.

Wieczna zima - hmm, ten
  • Odpowiedz
@Hawthorne:
1. Tak, ale chociaż mógł zostawić tajemniczość tuneli, chociaż trochę na smaczku. Wszak, nie wszystkiemu są winni mutanci.

Wieczna zima - no to teraz już wiesz, dlaczego miałem taką zagwozdkę z roślinnością w książkach. Zresztą w grze LL mówili, że spada radiacja szybciej niż się spodziewali. Trochę szkoda, że tak się rozmija z książkami. Podobnie z serialem Gry o Tron. Ale z drugiej strony ciężko zrobić postapo shootera jak w książce
  • Odpowiedz
@Atexor Wiedźmin też mi to zrobił. Terapia grą X-COM 2 odbyta.
Ostatnio mnie tak załatwił serial Stargate Universe. Średni w sumie ale jakoś siadł nawet, a urwali go, wafle, zaraz po drugim sezonie, gdy się akurat zrobił lepszy i się wkręciłem.
  • Odpowiedz
@szpongiel: heh, to ja podobnie po Grze o Tron. Niby większości się spodziewałem, ale władowali dość dużo cliffhangerów. Paskudny zabieg, ale działa.

Dishonored z dodatkami ukończyłem parę dni przed przeczytaniem Metra. Też mała pustka, ale wiem że jest druga część (trza kupić, a droga i nie ma promocji :/). Został mi Dark Souls 1. Męczę go cholernie.
Oraz Risen 2 - mam może z 1/3 gry. No i inżynierka. Najlepsza
  • Odpowiedz