Wpis z mikrobloga

Za nami druga z sześciu rund dziewiątego sezonu ACLeague, Wykop Endurance Kompetyszyn, do którego zapisało się już ponad 160 osób. Tym razem kierowcy w samochodach klasy GTE oraz LMP1 starli na torze Spa-Francorchamps w Belgii z legendarnymi zakrętami Eau Rouge, La Source czy Blanchimont i prostą Kemmel, na której odpowiednio zestrojone LMP1 mogą przekroczyć 340 km/h.

Wyścig w grupie LMP Pro wygrał... Itsnotme!
Wyścig w grupie GTE Pro wygrał... MrKubool!
http://managerdc7.rackservice.org:50915/sessiondetails?sessionid=647
Wyścig w grupie LMP Semipro wygrał... LKriss!
Wyścig w grupie GTE Semipro wygrał... Speedman!
http://managerdc7.rackservice.org:50175/sessiondetails?sessionid=560
Wyścig w grupie GTE Am wygrał... Takieklocki!
http://managerdc7.rackservice.org:50456/sessiondetails?sessionid=659

Jak Wasze wrażenia? Powyżej tradycyjnie kilka słów ode mnie.

Z prekwalifikacji wyjechałem w 919 Hybrid z czasem w semipro, jakże by inaczej. Pro jak zwykle odległe, ale w semi znalazło kilka osób z czasem w podobnym przedziale, więc nie jest tak źle. Po drodze powstały ze trzy dość różne setupy, na których udało mi się wykręcić bardzo podobne czasy. Jeden na swobodne 340 km/h bez nadwyrężania baterii, drugi ledwo 320 km/h z kwiczącą baterią, która musi odpocząć co drugie kółko, trzeci pośredni - nie za szybko, ale stabilnie. Zapowiada się, że obranie taktyki będzie równie emocjonujące co sam wyścig.

Opony medium na treningu tak bardzo niestabilne. GTE tak bardzo szerokie. Jazda tak bardzo nieekonomiczna i na krawędzi - albo wystarczą mi opary na dwa stinty albo zabraknie paliwa. Softy przy dobrych wiatrach pociągną pół godziny. No to jedziemy trzy stinty na softach. Jak się okazuje - jadę jedyny w klasie na softach (chyba, że ktoś jeszcze zmienił w ostatniej chwili). Na kwalifikacjach ktoś sobie zaparkował na poboczu prostej Kemmel. Uzyskałem 7 czas na 11 sztuk LMP1.

Star niezbyt udany, tracę pozycję. Na T1 poobijałem się z innymi. Na Les Combes trzy LMP1 za torem albo w poprzek drogi. Na drugim kółku w tym samym miejscu pukam w dupkę Pajhiwo, który pojechał nie tam, gdzie się spodziewałem. Uszkodzenia i strata pozycji po obu stronach. Przepraszam. Ale jedzie się dobrze. Nie wiem który jestem bo Tracker umarł. GTE pojawiają się niespodziewanie szybko. Za Rivage/Bruxelles nieporozumienie z Valencianistą i koleje uszkodzenia. Po 25 minutach zjeżdżam na długi postój, który trwa i trwa przez naprawy.

Drugi stint. Wracam na tor chyba na ostatnim miejscu w klasie. Tracker się odetkał i świeci prawie ciągle na zielono. Świeże softy robią swoje. Ale trudno odrabiać straty jakimiś większymi skokami - jeśli chodzi o wyprzedzanie GTE to Silverstone to to nie jest. Ciężko idzie. Spin na Chicane przed prostą startową i stoję w trawie. Ech. Cały odrobiony czas przepadł. Przede mną sypią się kary przejazdu przez boxy, ktoś wychodzi z serwera i jestem piąty. Około 25 minut do końca - drugi postój. W międzyczasie jeszcze kontakt tuż przede mną między LMP1 i GTE, po którym LMP1 staje w poprzek i nie udaje mi się go nie trafić...

Trzeci stint. Niespodziewanie na postoju straciłem tylko jedno miejsce. Jestem szósty. Tym razem odrabianie strat jakoś nie idzie, a GTE dwoją się i troją. LMP1 przede mną ma ponad 35 sekund przewagi. Nie ma chyba już co gonić, skupiam się aby dojechać równym tempem do mety. Kilkanaście minut do końca - pojawia się niebieska flaga, będzie mnie dublować czołówka LMP1. Idealne wydają się łuki za Blanchimont... gdyby nie rój GTE. Co tam się działo przed ostatnią szykaną to ja nawet nie wiem. Lkrissa skanapkowały GTE, obok mnie też się od nich zaroiło, nie wiem czy chcieli wyprzedzać czy co, a zaraz z tyłu był Gołomp w kolejnym LMP1 gotowym do dublowania. Ale jakoś wszyscy pojechali dalej. Ostatnie minuty: jadąc bezstresowo zupełnie nie zauważyłem, że dojeżdża do mnie Pajhiwo! I to konkretnie. Trzeba przyspieszyć. O nie, GTE przed i na Eau Rouge. Jak nie smyrnę jakiegoś GTE na wylocie na Kemmel, jak nie odbije mnie w trawę. Śmierć w oczach. To tak nie może się zakończyć! Na szczęście 919 Hybrid włącza tryb terenowy, przedziera się przez trawę, o milimetry mija barierki i wychodzę z tego cało. Ale Pajhiwo jest jeszcze bliżej. Ostatnie okrążenia, ciągle GTE... Meta! Chyba niecałe 2,5 sekundy nas dzieliło. Miejsce 6 mimo paru błędów i trzech stintów.

Dzięki wszystkim za ściganie! Do zobaczenia w Le Mans!

#assettocorsa #simracing #acleague
Plupi - Za nami druga z sześciu rund dziewiątego sezonu ACLeague, Wykop Endurance Kom...
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Plupi: start w pro z 13 pozycji, ciasno tyle pamietam xD staralem sie jechac rownym tempem i dzieki temu powoli sie przebijalem. Duzo walki z Wuza, ktory nie wiem jak hamowal do bus stop ale bral mnie tam jak chcial, ba, raz na jednym dohamowaniu zlapal mnie i sznikersa. Ostatecznie udalo mu sie odjechac po calkiem ppwaznym kontakcie z gte. Nastepnie do walki wkroczyl Manix, tez bylo ciasno niestety zakonczylo
  • Odpowiedz
@Plupi: Mój pierwszy wyścig w lidze całkiem przyjemny. Kwalifikacje to była porażka, nie udało się skleić okrążenia, przez co start dopiero z 27. pola. Po starcie nie udało się uniknąć aut stojących bokiem przez co uszkodziłem przód, jednak awansowałem po pierwszym zakręcie o 6-7 pozycji. Potem jakoś się jechało, tempa nie było. Zrobiłem głupi błąd przy walce na prostej za Eau Rouge przez co obróciło mnie i straciłem jakieś 7
  • Odpowiedz
@Plupi: prequali tak jak myslalem, za pdk i kolegami z eh. Uwielbiam spa, ale nie umiem tak szybko jechac jak bym chcial. Kwalifikacje nadspodziewanie dobrze, liczylem na top 10 i pojechalem znacznie lepiej. Start okay, wazne ze bez przygod, nie jak na silver. Eau rouge, za mna ktos ma kontakt, wypada. Pozniej gryzie mnie sasek, niestety dublujacy rossi mnie przyblokowal, co wykorzystal sasek. Opony zjechane, serio thx Rossi, pierwsze i
  • Odpowiedz
@pajhiwo1: a ze tak zapytam.. to po jaką cholerę masz discorda włączonego na wyścigu? Discord jest od tego żeby gadać... nie chcesz słyszeć nikogo to wyłącz i tyle... nie rozumiem cię.
  • Odpowiedz
@dryndol: W regulaminie jasno stoi. Podczas wyścigu ma być cisza. Discord podczas wyścigu jest do sytuacji awaryjnych a nie gadania kto jakie czasy robi, dlatego własnie przed każdym wyścigiem i quali jest prośba żeby być cicho aż do końca, żeby dać się skupić innym.
  • Odpowiedz
@dryndol: wiesz. przydatke to jest jak ktoś np. nie widzi ze go dublujesz, albo jakieś tam podziekowanie, czy np. to co było teraz, że ktoś ostrzegł ze jedzie wolno do pitu. Takie krótki info IMHO są przydatne. No ale pogawędki wewnątrz teamu kto jakie czasy robi, albo darcie ryja bo ktoś kogoś zepchnął to już wg. mnie jest bardzo słąbe i jakoś to trzeba ogarnąć, żeby wszystkich sie jeździło fajnie
  • Odpowiedz
Co tam się działo przed ostatnią szykaną to ja nawet nie wiem. Lkrissa skanapkowały GTE, obok mnie też się od nich zaroiło, nie wiem czy chcieli wyprzedzać czy co, a zaraz z tyłu był Gołomp w kolejnym LMP1 gotowym do dublowania. Ale jakoś wszyscy pojechali dalej.


@Plupi: Chyba nawet pamiętam tę akcję, bo sam się zastanawiałem o co kaman, że wyprzedzam LMP... Czyli ustępowałeś dublującemu LMP, ale że ten był
  • Odpowiedz
@Plupi: Ukończyłem wyścig, ale u mnie nie było takich emocji jakie były na Silver do momentu torpedy spod łokcia od niebieskiego kaktusa LMP1...
Po nienajgorszym Q (poz.7) i startem, gdzie przez 5 kółek byłem na poz.6 i miałem kontakt z dwójką przede mną (Zabaracer i Valencianista), to poczynając od 6 lapa gdzie zrobiłem kuku, tempo zaczęło siadać...
Do tego ciągle zimne niebieskie opony , zazwyczaj 60 kilka stopni, auto się
  • Odpowiedz