Wpis z mikrobloga

Za nami trzecia z sześciu rund dziewiątego sezonu ACLeague, Wykop Endurance Kompetyszyn, czyli połowa sezonu. Tym razem kierowcy w samochodach klasy GTE oraz LMP1 starli się na słynnym Circuit de la Sarthe, arenie 24-godzinnego wyścigu Le Mans we Francji. Po raz pierwszy i ostatni w sezonie wyścig trwał 90 zamiast tylko 75 minut.

Wyścig w grupie LMP Pro wygrał... Kubami!
Wyścig w grupie GTE Pro wygrał... MrKubool!
Wyścig w grupie LMP Semipro wygrał... Spayk!
Wyścig w grupie GTE Semipro wygrał... Tomek Matuszkiewicz!
http://managerdc7.rackservice.org:50175/sessiondetails?sessionid=627
Wyścig w grupie GTE Am wygrał... Johny3!
http://managerdc7.rackservice.org:50456/sessiondetails?sessionid=696
Gratulacje!

Jak Wasze wrażenia? Powyżej tradycyjnie kilka słów ode mnie.

La Sarthe bezpośrednio zza kierownicy wygląda zupełnie inaczej niż w relacjach telewizyjnych czy onboardach z Le Mans, a dodatkowo z torem nie miałem styczności w innych grach, o modzie do AC nie wspominając. Nauka od zera. Pierwsze kółka poszły tragicznie - strata kilkunastu sekund do najszybszych, w każdym sektorze pełno tajemnic. Potem jakoś znalazły się brakujące sekundy, wykręciło się normę 20 kółek i wpadło poniżej granicy 104% do Semipro. Theoretical best odległy. Czułem, że będzie to pierwszy wyścig od dawna, do którego jestem słabo przygotowany...

Gdzie jest mój setup z prekwalifikacji? W garażu rozkładają ręce, 919 mieli kołami w asfalcie ze spuszczonym wzrokiem, nikt nic nie wie. Taki prestiżowy wyścig i taka wtopa już na samym początku. Jakiś tam setup na wyścig wyrobiony. Na kwalifikacje gorzej: ani jednego sensownego kółka i ostatnie pole startowe w klasie...

Już na pierwszych zakrętach ze dwa czy trzy LMP1 poleciały na boki. No to jedziemy. Pisałem, że jakiś setup skleiłem na wyścig? Nic z tego. Myliłem się. Jedzie się tragicznie. Tracę nawet 10 sekund w porównaniu do PB z prekwali. Ech... I tak sobie jadę gdzieś w końcówce klasy. Jeden stint, drugi, ktoś mnie dogania i bez trudu wyprzedza. Trzeci stint. Do końca 20 minut: z boxówa tuż przed dwa GTE przede mną wyjeżdża Pajhiwo. O! Może być ciekawie. I jest! Odstęp kilku sekund, po drodze regulują go GTE. Pajhiwo nie znika z pola widzenia. W końcu doganiam go na Indianapolis/Arnage. Nie wiem co tam się stało, że był znacznie wolniejszy, ale bez trudu wyprzedzam go przed łukiem Porsche. Niestety tak łatwo to poszło, że całkiem się rozkojarzyłem i wylądowałem na kolejnych łukach na barierkach. Uszkodzone aero, strata pozycji. Taka okazja już się nie powtórzyła. Na mecie miejsce piąte, ale zdaje się, że LMP1 bezpośrednio przede mną miało na ostatnim okrążeniu karę, na którą nie zjechało...

Dzięki za ściganie! See you next time!

#acleague #assettocorsa #simracing
Plupi - Za nami trzecia z sześciu rund dziewiątego sezonu ACLeague, Wykop Endurance K...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Plupi: Wyścig raczej nudny, a wręcz nieprzyjemny, bo ponad połowę dystansu przejechane z 6/7 ostrzeżeń PLP ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Start całkiem udany, jednak przeszkodziło stojące prostopadle do toru LMP. Mogłem być drugi jednak udało się być trzecim. Ogólnie za dużo się działo i nie mogłem się skoncentrować przez co na drugim okrążeniu przegapiłem punkt dohamowania i wypadłem w żwir. Straciłem 3-4 pozycje. Potem miałem kilka
  • Odpowiedz
@Plupi: Zaczęło się tragicznie, skończyło nawet nieźle. Ale od początku:

Pre kwali zakończyłem w poniedziałek, miałem 15 valid i wykręciłem jedno okrążenie do którego nawet nie mogłem się potem zbliżyć czasowo. No nic, w związku z kulawą frekwencją liczyłem że może starczy do semi. Oczywiście że nie starczyło...

Kwale przed wyścigiem - oscylowałem w okolicach 5 miejsca ale wróciłem do pitu i zmieniłem gumy i lekko dotankowałem i czasu miałem na jedno
  • Odpowiedz
@Plupi: kiedy ogloszono sezon WEC postanowilem jedna rzecz. Byc u Tuchana na le mans i pojechac najlepiej jak potrafie.

Le mans jest magiczne, jedni narzekaja ze same proste a ja lubie sobie puscic onboardzik na dobranoc. Trenowalem po trochu od momentu ogloszenia sezonu. Oplacilo sie

Prequale to glownie rozkminianie jak wyciagnac najwiecej kilometow na godzine z kazdego dżula. Za szykanami z przycisku, potem charging, za tecza w low, potem dopalanie na prostych,
  • Odpowiedz
@Plupi: Start w GTE (Serwer PRO) wielkie zamieszanie, wszędzie LMP na trasie latają :D Pierwsze 45 min, spoko walka, liczenie każdej sekundy, niestety nadlatuje LMP i spin, strata 9 sekund. Opony po 45 min całkowicie padają ... wiele bardzo groźnych sytuacji, gdzie byłem już na limicie wypadnięcia z trasy, na szczęście zjazd do pit stopu. Podjazd do miejsca w picie, przestrzeliłem, wsteczny ok, po tankowaniu pełen gaz, a samochód leci
  • Odpowiedz
@Plupi:
Ja się wynudziłem za wszystkie czasy :D
Wygrane Q ze sporym zapasem, ale to też zasługa Milwaukee, który nie zrobił ani jednego szybkiego okrążenia. Drugi był Krol Zloty.
Wyścig zacząłem słabo, wrzuciłem dwójkę kiedy spinowały mi koła, przez co wyraźnie straciłem, ale pojechałem odważnie, ale i bezpiecznie, nauczony poprzednimi wyścigami. Szybko odzyskałem prowadzenie od Króla. Później błąd przy wyjściu na ostatni odcinek prostej Mulsanne i Król do mnie dojechał, jednak przesadził
  • Odpowiedz
@Plupi: Wiedziałem, że mam już stary komputer, ale tego się nie spodziewałem. Już w qualu na całej długości okrążenia jedyne co widziałem, to CPU 99% i skaczące samochody. Przez chwilę myślałem, że może to nie tylko moja przypadłość i rozluźni się jeśli wystartuję na spokojnie i przeczekam, aż stawka się rozjedzie, no ale niestety. Na starcie najwyraźniej teleportowało mnie idealnie w mojego team matea. Wylądowałem na końcu ale mimo tego
  • Odpowiedz
@Plupi: Noo..to była dobra walka, widziałem że mnie wziąłeś na tych eskach ale na moje oko ciut za szybko i poleciałeś na jednym zakręcie ale fakt cały czas Cie gdzieś widziałem w lusterku :)
  • Odpowiedz
@Plupi: U mnie "rewelka", preQ, Q, wszystko poszło cacy. Przed wyścigiem wszyscy mówią o problemach sprzętowych, a to pingi, a to obciążenie CPU. Cieszę się, że nie mam takich problemów, a tu i nagle masz, tor pusty, serwer disconected. Sądziłem, że albo mój komp, albo wina serwera, a tu okazało się, że mój dostawca akurat w tym momencie miał kilka minut awarii.
Echh, kolejny trzeci już wyścig, którego zaczynam z
  • Odpowiedz