@pufa13: tego to ja nigdy nie zrozumiem, ja nikomu nie składam życzeń, mi nikt nie składa i jakoś żyje szczęśliwie i zdrowo. Za to co roku w trakcie wigilijnej kolacje co chwile smsy albo telefony z życzeniami od wujka Zbyszka z Malborka, którego nikt nie widział od 20 lat.
nazywajcie mnie nierobem i leniem j-----m, ale chociaż mam teraz w końcu spoko robotę to zrozumiałam, że nigdy nie będę pogodzona z konceptem oddawania czterdziestu godzin swojego życia tygodniowo, nie ważne jak fajna będzie praca i płacą, to jest dosłownie rezygnacja z połowy życia i p------e że jako ludzkość się na to zgodziliśmy, jak mi się nie uda za 5 lat rozkręcić czegoś swojego co będzie realnie sprawiało mi radość i satysfakcję
otóż kochani. nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic. muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
Też tak kiedyś robiłam, aż pewnego razu nie doczytałam do końca tego co tata dostał i wysłałam komuś wierszyk podpisany "życzy Halina" (✌ ゚ ∀ ゚)☞
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora
Najgorsze było wysyłanie na starym symbianie.
Trzeba było wysyłać w transzach po 20 osób ಠ_ಠ
Komentarz usunięty przez autora