Wpis z mikrobloga

@ZjemCiNoge: tak powiedziały babki w rejestracji? Ja kiedyś poszłam osobiście, bardzo rano, też mówią, że nie mają miejsc, ale nie byłam sama, więc mój towarzysz zaczął się wykłócać, naprawdę nie czułam się najlepiej. Babka obrażona kazała nam iść na górę i zapytać czy lekarka mnie przyjmie, potem ewentualnie wrócić, idziemy na górę a tam nikogo, lekarka sobie siedziała po prostu w tamtym momencie, przyjęła mnie bez problemu, z uśmiechem na
  • Odpowiedz
@drjohann przez telefon?! W przychodniach zazwyczaj są dwa, trzy telefony i tyle samo babek do ich odbierania, więc np. 50 miejsc jest w stanie się rozejść w kilkanaście minut. Do tego ilość miejsc do lekarza podyktowana jest kontraktem z NFZ i czasem lekarza, który pracuje na 2 etaty ale tak kurła, złośliwe piguły domagały się kawy rozpuszczalnej za 12 ziko.
  • Odpowiedz
@drjohann: widzę, że jesteś otumaniony przez media. Mama pracuje w przychodni, i wiem jak wygląda to z drugiej strony. Niestety, limity miejsc na lekarzy są z NFZ, a nie z powodu widzimisię Pani pielęgniarki. Jeżeli lekarz może mieć takie obłożenie na dzień, to nie może przyjąć nic więcej BO MU ZA TO NIE ZAPŁACĄ. Więc sytuacje opisane przez @Lim3: kiedy pielęgniarka każe Ci iść zapytać się lekarza, jest
  • Odpowiedz
@Cooltec: Naprawde ? Zdziwie cie i powiem ci ze jestem lekarzem który od czasu do czasu pracuje w POZ. Pare razy nakryłem pielegniarki na takim procederze ze odmawiały pacjentom mowiły brak miejsc mimo ze mogłbym na lajcie ich przyjać. Nie mowiły prosze wejsc do lekarza sie zapytac tylko nie i koniec.
  • Odpowiedz
@drjohann: U mojej mamy raczej jest kulturka, nie ma list, ani zapisów na 3 dni do przodu, tylko przychodzisz tego samego dnia, i z reguły starają się Ciebie upchnąć tego samego dnia, - to też jest powód migracji ludzi z okolicznych przychodni.
Ja chciałem tylko pokazać drugą stronę medalu, że sytuacja może również być taka. Czy zdarzają się pielęgniarki które się opierdzielają i piją kawkę? Owszem. Czy zdarzają się takie
  • Odpowiedz
@archates ok, racja ale jest jeszcze jedna kwestia: lekarz to też człowiek, który ma życie i chciałaby czasem z pracy wyjść. Jeżeli ustala limit czy to godzinowy, czy ilości miejsc to dlatego, że inaczej mógłby przyjmować jak na SORze 24/h.
... albo idzie do drugiej przychodni.
  • Odpowiedz