Dla przykładu na ulicy jak kupujesz wodę i nie przywitasz się po chińsku to zapłacisz więcej. Jeśli rzucisz to ich nihao na dzień dobry to dostaniesz taniej.
@kraszew: Nie wiem jak jest w Chinach, ale na Tajwanie działa to tylko do pewnego momentu ( ͡°ʖ̯͡°) Zauważyłem, że im płynniej mówię po chińsku, tym bardziej jestem traktowany jak lokalny i znika to całe "white privilege".
@N7_Tiki: bez języka będzie trudno. Nie wiem jak w większych miastach ale tutaj bez podstawowych zwrotów jest trudno. Translator wystarcza na sam początek i podstawowe zwroty
@N7_Tiki też byłem w chinach i powiem Ci że po angielsku to ciężko, mało kto tam zna dobrze angielski więc albo podstawowe zwroty, albo na migi. Opcjonalnie też używałem chińskiej aplikacji "WeChat" jako translatora
@kraszew odnośnie tego ze starają się dymac w sklepach bo nie znasz chińskiego się nie spotkałem. Wobec mnie zawsze byli życzliwi. Tak w miejscach gdzie pracowałem jak i na ulicach. W sklepach a to poczestuja czyms a to papierosa dadzą żeby z nimi zapalić. Raz ognia nie miałem i poprosiłem jakiego localesa o ogień to sprzedawca że sklepu który to widział dał mi zapalniczke za friko. Jedyne co mnie denerwuje to
@zwarcin: ja mam konto i icbc więc nie ma problemu. Zdjęcia, tak, masa zdjęć, dają Ci dzieci do potrzymanaia, pokazują na ulicy palcami, pobiegają i coś tam gadają po swojemu. Nie przeszkadza mi to w sumie więc jest ok
@kraszew: Jakie tam sa koszty życia tzn na podróż autostopem powiedzmy na 3 miesiące, żeby nie spać w szałasie, zjeść w jakiś tanich knajpach i cos zobaczyć ile by potrzeba kasy?
@kraszew: Nie wiem jak jest w Chinach, ale na Tajwanie działa to tylko do pewnego momentu ( ͡° ʖ̯ ͡°) Zauważyłem, że im płynniej mówię po chińsku, tym bardziej jestem traktowany jak lokalny i znika to całe "white privilege".
źródło: comment_BRHIV6beryFB8yaK9GaYk5HQvTpRWUxx.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
Jedyne co mnie denerwuje to
W ten sposób w czerwcu skasowałem 9h różnicy w obie strony.