Wpis z mikrobloga

@LowcaG: Może się stresuje przy ludziach, a przy tobie się oswaja z nowym wyzwaniem. Z treningu na trening będzie lepiej jak będziesz ją w międzyczasie dodatkowo zabierał żeby się jeszcze bardziej oswajała :)
  • Odpowiedz
@LowcaG: Nauczyłem pływać troje moich. I bardzo jestem z siebie zadowolony, bo to ważna część edukacji. Super, że chodzisz z córką na te zajęcia. Moja rada - baw się z nią jak najwięcej w basenie, puszczajcie bąble pod wodą, siadajcie na dnie czy co tam - bawcie się, żeby córa nie kojarzyła basenu z ciężką pracą. Dużo chwal i bij brawo. Trzymam kciuki.
  • Odpowiedz
Może się stresuje przy ludziach, a przy tobie się oswaja z nowym wyzwaniem. Z treningu na trening będzie lepiej jak będziesz ją w międzyczasie dodatkowo zabierał żeby się jeszcze bardziej oswajała :)


@baraneo: To pewnie też, plan jest taki, że jeżeli chce to dalej będę 2 dodatkowe pływania z nią robił w tygodniu, bo niestety albo stety (kto tam wie) z płaczem ale będzie walczyła, w sumie jak bym wiedział, że
  • Odpowiedz
@LowcaG: Spokojnie daj jej czas i niech się nie poddaje. Za nim się obejrzysz pewnie będzie lepsza od reszty i to ją będą gonić. Ze mną było podobnie jak za gówniaka poszedłem na treningi piłki nożnej. Wiek podobny. Też biegałem i kopałem bez sensu, ale miesiąc po miesiącu człowiek się wyrobił.
  • Odpowiedz
@LowcaG: wsadzanie głowy pod wodę: ty sam, w okularach, na stojąco, żeby dno czuła pod stopami, zanurzasz tylko twarz i puszczasz bąble z powietrza, potem się uśmiechasz, że taka ekstra zabawa. Potem razem, żeby Cię widziała pod wodą. Albo: ile palców widzisz? Tak robiłem i zadziałało.
  • Odpowiedz
wsadzanie głowy pod wodę: ty sam, w okularach, na stojąco, żeby dno czuła pod stopami, zanurzasz tylko twarz i puszczasz bąble z powietrza, potem się uśmiechasz, że taka ekstra zabawa. Potem razem, żeby Cię widziała pod wodą. Albo: ile palców widzisz? Tak robiłem i zadziałało.


@hoplon: Próbowałem dokładnie tak :) (na razie za trudne)
Ale ostatecznie stwierdzam, że po jednej rzeczy na jeden raz. Skakanie wydawało mi się kluczowe, bo oswajało z
  • Odpowiedz
Dobry tata z ciebie ( ͡° ͜ʖ ͡°), odnośnie skakania do wody to może niech pójdzie z koleżanką/kolegą która się tego nie boi? Moja jak miała lvl 2 skoczyła z trampoliny do wody bo kolega skoczył, potem chciała skakać z 4 metrowego pomostu bo tata skacze, ale to sobie odpuściliśmy ʕʔ
  • Odpowiedz
@LowcaG ja uważam, że będzie dobrze. jest wytrwała, nie odpuściła czyli jest ambitna bestia! płacze ale nie przestaje, jakby nie miała charakteru to by przestała próbować. ja bym te cechy pielęgnowała ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@dzikdzikdzik: @LowcaG: mnie nauczyła pływać kumpela, jak byłam w 8 klasie. Teraz uczę moją córkę. To znaczy, zakładam jej pływaczki i pływa. Teraz zastanawiam się jak nauczyć ją pływania bez pływaczek.
  • Odpowiedz
mnie nauczyła pływać kumpela, jak byłam w 8 klasie. Teraz uczę moją córkę. To znaczy, zakładam jej pływaczki i pływa. Teraz zastanawiam się jak nauczyć ją pływania bez pływaczek.


@xyz23: Nie jestem ekspertem, ale widzę jak totalna różnica jest między pływaniem z kółkiem a bez (Tzn. z makaronem) w kółku machała nogami w sumie przemieszczała się na luzie a tutajj totalna niepewność.

Z tego co podpatrzyłem na razie na tej pierwszej lekcji,
  • Odpowiedz
@LowcaG: moja wodę kocha i pływa na plecach, nurkuje z zatkanym nosem. Makaron w sumie podobna funkcja jak pływaczki :) Napisz mi proszę jaki będzie następny level po makaronie :D
  • Odpowiedz