Wpis z mikrobloga

@Mawid_Dotyka: U mnie na studiach kiedyś odbywały się zajęcia z pewnym doktorem, którego nikt nie lubił. Po wejściu do klasy zaczął się krzywić i sadzić teksty: "ale tu śmierdzi", "państwo mogliby się myć dokładniej przed zajęciami" i "ktoś tu chyba dziś się przestraszył kolokwium". Po czym usiadł i wyłożył nogi na biurko a tam całej grupie na podeszwie ukazała się wielka KUPA
  • Odpowiedz
  • 0
@KochanekAdmina a z grubą ryba nie było jeszcze tak, że oni nie dowozili na grubego dzielnicę? Mimo, że na pyszne.pl dało radę złożyć zamówienie. Więc on złożył zamówienie, po czym pyszne/restauracja nie zaakceptowało. Gruby jupiter się w-----ł, że JAK TO NIE DOWIOZĄ POTĘŻNEMU STREAMEROWI i ogłosił bojkot restauracji. XD program w uwadze o tym był.
  • Odpowiedz
@ziel0ny: u nas na ćwiczeniach z analizy mieliśmy takiego starego leśnego dziadka, emeryta, właśnie profesora z tytułu, który przychodził na zajęcia co 2 tygodnie nie załatwiając zastępstwa(akurat miał uczelnie jeszcze we Włoszech bodajże). Nikomu to nie przeszkadzało, bo każdy chciał tylko przejść ten przedmiot bezproblemowo. Jak jednak trafiło się, że przyszedł to ciągle narzekał na dzisiejsze szkolnictwo i śmiał się, że jakby miał tak wywalone jak tutaj na włoskim uniwerku
  • Odpowiedz