Wpis z mikrobloga

  • 0
@StorVoldighed Mort jest spoko, ale samego Pratchetta trudno się czyta. Miałem killing spree serii o Rincewindzie ale po części z wyprawą do Chin zastosowałem na długo.
  • Odpowiedz
@spardo:

ale samego Pratchetta trudno się czyta.


Mam mieszaną opinię. Z jednej strony są powieści, które wciągam w dwa dni (nie ukrywajmy, że nie są zbyt długie, więc to żaden powód do chwalenia się), z drugiej są też takie, które męczę dłużej.

5 pierwszych poszło szybko, potem 2 mi się dłużyły, 4 kolejne (jestem na „Kosiarzu”) to też sama przyjemność dla mnie.
  • Odpowiedz
@StorVoldighed: Mort to pierwsza książka Pratchetta, z jaką miałem styczność i wspominam ją bardzo miło, wciąż mam w pamięci niektóre cytaty Śmierci. Świetna dla początkujących pratchettowców, polecam.
  • Odpowiedz