Wpis z mikrobloga

G̶e̶n̶ ̶1̶

Gen 2 (Crystal) była znacznie łatwiejsza... aż do samiutkiego końca, czyli walki z Redem. Nie przewidziałem Espeona i nie miałem na niego kontry, ale Ice Punch wszedł z FRZ i poszło z górki. Walka była RNG-heavy, więc dopiero za 12 razem się udało.
Crystale były tak dobre jakimi je zapamiętałem i nawet nieco opustoszałe Kanto przyjemnie się przemierzało.

Teraz Gen 3 (Emerald). Nie znam tych pokemonów i nigdy w nic powyżej gen 2 nie grałem, więc będzie to coś nowego.

#pokemon
Lstr - G̶e̶n̶ ̶1̶

Gen 2 (Crystal) była znacznie łatwiejsza... aż do samiutkiego ko...

źródło: comment_Khn0G8lWqEe55tQJcS2ZJwQzdSuT3CXP.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lstr: Ale pomyśl jakie emocje - każdego pokemona musisz nazwać i jaka dramaturgia kiedy ci jakiś padnie. Pamiętam jak kiedy grałem Nuzlocka na FireRed to Raticate, którego miałem od początku gry, wziął mi umarł od trucizny w walce z szefem Drużyny R. Gryzoń epicko wytrzymał Double Kick'a od Nidoqueena, który jest super efektywny przeciwko normalnym pokemoną, ale umarł od jej specjalnego efektu, że jak istnieje szansa zatrucia atakując Nidoqueen fizycznie.
  • Odpowiedz
@ChochlikLucek: Bardzo mi się to podoba (coś jak ironman w WoWie) i mam ochotę do tego podejść, ale albo w SoulSilver albo FireRed. Muszę znać tę generację, a gen 3 na oczy nigdy nie widziałem :)

Jak skończę run, to wrócę do tego na pewno :)
  • Odpowiedz