Od dłuższego czasu przyglądam się ludziom na ulicy i w co są ubrani. Jest coś, czego nie potrafię zrozumieć, mianowicie moda na drogie marki. Np. w ciągu ostatnich kilku tygodni zaobserwowałem wiele osób chodzących w t-shirtach #gucci. Gdyby to chociaż byli jacyś bogaci ludzie wysiadający właśnie z nowego mercedesa klasy S, to byłbym w stanie to zrozumieć. Zazwyczaj jednak są to jakieś normickie laski w wieku 20-30 lat. Nawet na dzisiejszym spacerze po mieście i galerii handlowej widziałem dwie gimbusiary w takich koszulkach.
Domyślam się, że większość chodzi w bazarowych podróbkach za 30 cebulionów, bo oryginalna koszulka kosztuje 590 dolarów. Ale tego jeszcze bardziej nie rozumiem. Po co chodzić w podróbkach? Tylko dlatego, że jest napis?
Ludzie to noszą, żeby się jakoś dowartościować albo pokazać, jak dużo zarabiają? No jakoś nie wydaje mi się, żeby studentka lub licealistka dużo zarabiała. A może ja jestem jakiś dziwny, bo 400 zł za buty lub koszulkę to dla mnie drogo?
@wyjzprz2: mam kolegę, który zarabia jakieś 2,5k i sobie co miesiąc kupuje 1-2 koszulki Tommiego ¯\_(ツ)_/¯ Btw. nie trzeba być bogatym, żeby takie ciuchy nosić, bo czasami nawet w lumpie idzie znaleźć markowe ciuchy taniej
Ludzie to noszą, żeby się jakoś dowartościować albo pokazać, jak dużo zarabiają?
Ludzie to noszą, bo po prostu może im się podobać. To że wydają kasę na takie ciuchy to ich sprawa i nie musi
@wyjzprz2 tak swoją drogą, 400zl za buty to drogo? Może 5 lat temu tak bym powiedział. Koszulka ok. Ale jak kolega wyżej napisał, nie trzeba być bogatym aby coś drozszego sobie kupić raz w miesiącu
@wyjzprz2: jesteś A 400zl za buty to tak średnio (zresztą zakladam że wiekszosc ludzi i tak kupuje na jakichś promocjach/wyprzedażach gdzie z 400 robi sie 250 a to juz normalna cena)
@wyjzprz2: Wytłumaczenie jest proste, bo to tak jak z tymi podartymi jeansami. Owczy pęd ogłupia ludzi (albo ludzie są już głupi i to skutkuje owczym pędem). Nie idziesz za innymi, odstajesz od tego co uważa się za modne, to stajesz się odrzutkiem, jesteś inny i nie pasujesz do reszty. Bez upodobnienia się do innych nie zyskasz akceptacji otoczenia, do którego aspirujesz. Ci co się tak ubierają, chcą swojego towarzystwa i
@wyjzprz2: Calvin Klein czy Tommy Hilfiger to nie są jakieś ultra drogie marki w porównaniu do Gucci czy LV, na dropach CK czy TH można w naprawdę niskiej cenie je znaleźć. Samemu mam parę markowych ciuchów, ale głównie kupowane na dropach bo wtedy nie przepłacam
@Gustavo_Fring: bez kitu torebki LV, a potem patrzę na instastory, że taka siksa sprzedaje tę podróbę za 200 zł, a na oficjalnej stronie taka sama torba 10k cebulionów xD
Domyślam się, że większość chodzi w bazarowych podróbkach za 30 cebulionów, bo oryginalna koszulka kosztuje 590 dolarów. Ale tego jeszcze bardziej nie rozumiem. Po co chodzić w podróbkach? Tylko dlatego, że jest napis?
A gucci to nie jedyna droga marka, którą można zobaczyć na ulicach. Kobiety chodzą jeszcze w #calvinklein i #tommyhilfiger, a mężczyźni w #lacoste i #ralphlauren.
Ludzie to noszą, żeby się jakoś dowartościować albo pokazać, jak dużo zarabiają? No jakoś nie wydaje mi się, żeby studentka lub licealistka dużo zarabiała. A może ja jestem jakiś dziwny, bo 400 zł za buty lub koszulkę to dla mnie drogo?
#moda #modadamska #modameska #streetwear #normictwo #przemyslenia
źródło: comment_RTgQQNvaYIyUXHpUtsr9jPKNZjSEhvC0.jpg
Pobierz@wyjzprz2: a co ty myślałeś? nawet największe biedaki mają samochód klasy premium
Btw. nie trzeba być bogatym, żeby takie ciuchy nosić, bo czasami nawet w lumpie idzie znaleźć markowe ciuchy taniej
Ludzie to noszą, bo po prostu może im się podobać. To że wydają kasę na takie ciuchy to ich sprawa i nie musi
odcinek 3000 wykopki poznają dobra materialne
Komentarz usunięty przez autora
@wyjzprz2: jesteś
A 400zl za buty to tak średnio (zresztą zakladam że wiekszosc ludzi i tak kupuje na jakichś promocjach/wyprzedażach gdzie z 400 robi sie 250 a to juz normalna cena)
Bez upodobnienia się do innych nie zyskasz akceptacji otoczenia, do którego aspirujesz. Ci co się tak ubierają, chcą swojego towarzystwa i