Wpis z mikrobloga

@tyrytyty: Nigdy nie zabronili mi pic na lekcji czy iść do kibla. Dopiero jak ktoś zaczynał gotować parówki i robić z ławki szwedzki stół to zaczynali się rzucać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@tyrytyty: Trochę brakuje w edukacji tego momentu przejścia - pomiędzy byciem traktowanym jak totalne dziecko (szkoła podstawowa/średnia) a podejściem jak do dorosłej osoby (szkoła wyższa).
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@egyptianJoe: nie no, w podstawówce jesteś traktowany totalnie jak dziecko, licbazie/ techbazie już mniej (możesz np. korzystać z telefonu czy się samemu zwolnić), a dopiero później jesteś traktowany normalnie
  • Odpowiedz
@Artron: Pamiętam, jak raz mi nauczyciel zwrócił uwagę, że podgryzam kanapkę na lekcji i spytał, czy podobałoby mi się, gdyby on tak przy nas sobie jadł. Odparłem, że nie miałbym z tym problemu, bo spożywanie posiłków jest naturalną rzeczą dla każdego człowieka i nie ma w tym nic zdrożnego, a skoro ktoś jest głodny, to chyba lepiej, żeby coś zjadł, niż siedział z pustym żołądkiem i nic nie wyniósł z
  • Odpowiedz
@tyrytyty: Jak się uczyłem i studiowałem to nigdy nie widziałem, żeby nauczyciel, nauczyciel akademicki pił kawę na zajęciach. A w szkołach, czy to gimnazjum, czy technikum z niczym takim się nie spotkałem.
Zresztą nie widziałem też, żeby pracownicy w urzędzie też to robili, przynajmniej tam, gdzie byłem.
  • Odpowiedz