@AKAo: Kolejny raz ta sama głupotka... :) W Wielkopolsce owszem - mówi się gwarowo "tytka", ale na torby papierowe. A nie na plastikowe. Te ostatnie nazywa się tutaj najczęściej foliówkami/reklamówkami :D Materiałowe torby na zakupy w dawnym stylu to natomiast siatki. A torebki to kobiety noszą na ramieniu :P Nie wiem jak autor mógł to wszystko tak wymieszać ;D To tyle jeśli chodzi o Wlkp :D
@Tymajster: W domu mówiło się albo par excellence literacką polszczyzną albo z rzadka po niemiecku, elementy gwary śląskiej stanowiły raczej dodatek (czy to ironiczny czy wzbogacający pulę pojęciową) i ów nylonbojtel to jeden z niewielu tak jednoznacznie gwarowych elementów. Też mnie to kiedyś zastanawiało i pytałem znajomych, u których rzeczywiście mówiło się w domu i w otoczeniu w gwarze i nie mieli w zasadzie jakiegokolwiek "szoku" kulturowego, ze wzgl. na
@tigletpilesarus: I Wy tam sobie tak gadacie po ślunsku? Tam gdzie są gwary każde dziecko musi mieć w pewnym momencie zycia mindfucka jak dowie się, że prawie wszędzie mówi się inaczej i to jego mowa jest tą nietypową. Opowiedz mi co czułeś kiedy do Ciebie dotarło, ze większość Polski nie mówi jak w Świętej Wojnie.
Hej kochani, Od wielu miesięcy nie korzystam ze względu na pracę i rodzinę więc oddam za friko działkę budowlaną pod Poznaniem, 1600m2. Działa w 100% bez żadnych wad. Zaplusowanie wpisu i napisanie jakiegokolwiek komentarza kwalifikuje. Losowanie jutro o 16:00 #rozdajo #dzialka #budownictwo
@Rski: Znam osoby z Częstochowy (północ województwa śląskiego, czyli z mapą się zgadza) i faktycznie mówią "zrywka".
Tam gdzie są gwary każde dziecko musi mieć w pewnym momencie zycia mindfucka jak dowie się, że prawie wszędzie mówi się inaczej i to jego mowa jest tą nietypową.
Opowiedz mi co czułeś kiedy do Ciebie dotarło, ze większość Polski nie mówi jak w Świętej Wojnie.