Wpis z mikrobloga

@sicerto moja wina byla jak walnela w drzewo cofajac, bo ja zle auto zostawiłam. Raz walnela wjezdzajac o garazu, a raz w dom z pojazdu. W ogole pod sklepem potrafi walnac w jedyny slupek, ktory tam jest. A ma czujniki i kamerkę.
  • Odpowiedz
@medykydem: licytujemy się?
Na podwórku rodziców obok wejścia do domu stoi wielka, stara lipa. Z mojej perspektywy stoi tam od zawsze. Pewnego razu cofając p---------m tyłem w tę właśnie lipę. Ani nie widziałem jej w lusterkach, ani w szybie (przypominam, że to wielkie drzewo), ani nie wiem, o czym ja wtedy myślałem i w ogóle do dziś twierdzę, że to nie byłem ja ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
@portugalka: To co wszyscy piszecie to jest nic. Kiedyś kumpel opowiadał jak jego stary chciał wymienić żarówkę w samochodzie. Samochód stał metr naprzeciw ściany a jego ojciec grzebał przy lampie z żarówką. I zawołał swoją żonę żeby włączyła zapłon i światła bo chciał sprawdzić czy działają. A ta oczywiście przekręciła stacyjkę do oporu a że samochód stał na biegu to wjechała w męża przygniatając go do ściany.

  • Odpowiedz
@decadent: znajomy miał już prawko i gdzieś miał jechać z ojcem, tylko wrzucił wsteczny (albo tak auto stało) i zamiast do przodu, p-------ł w drzwi garażowe tak że całe się powyginały no i samochód był cały powyginany xD

nie wiem czy jeszcze kiedyś jechał autem xD
  • Odpowiedz
@medykydem: nawet mi nie przypominaj. Będę zdawał prawko (mam nadzieję, że w tym roku) i ojciec chciał mnie przygotować, a jedyne co dostałem z tych lekcji to strach przed siedzeniem za kierownicą ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz