@lacuna: Dzięki wielkie za tą piękną zabawę i danie mi okazji na wyćwiczenie umiejętności pisarskich. W sumie nigdy nie spodziewałem się, że wpadniesz na pomysł odwiedzenia mojego ulubionego uniwersum ( Niech Moc będzie z Tobą! :3 ) i na dodatek sprawnie implementując mechaniki z poprzednimi grami z skomplikowaną siecią galaktyki SW. Naprawdę, moim skromnym zdaniem jesteś jedną z najlepszych użytkowniczek Wykopu, nadając mu trochę cieplejszego i milszego tonu na tle
Chciałbym podziękować Akademii za te dwa prestiżowe wyróżnienia i... ten. Mniejsza. Jak zawsze dzięki wszystkim graczom za grę, lurkującym za atencję i @lacuna za prowadzenie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Woohoo! Dziękuje wszystkim za głosy na Krwawego Dziewięć. Poziom endorfin i atencji od dawna nie był tak wysoki u mnie jak po przeczytaniu wyniku tego pytania z ankiety. Z drugiej strony nie poczytajcie tego za przesadną czy udawaną skromność ale czuje że te głosy należą dla całego Galaka bo chłopaki całą gre sypali dobrymi pomysłami i żartami, które mogłem potem wykorzystać. Bez was to nie byłoby to samo!
10. Średnia 4.52. Krótko mówiąc wolicie własne pomysły albo bardziej podobało Wam się ich rozwijanie przeze mnie. To dla mnie znacznie łatwiejsze od wymyślania czegoś od nowa, część Mocy kreatywnej idzie przecież na stworzenie świata. 11. Tych "przeciętnych" to aż mam ochotę wymienić z nicka, wypuścilibyście szybciej powietrze nosem wraz ze mną. W rzeczywistości tych zaangażowanych było co najmniej 50% ankietowanych. 12. To pytanie akurat sprawiło części z Was trochę problemów. Pomijając
0. Dziękuję za jeden głos "z zewnątrz" (drugi był od gracza, który skromnie ocenił swój udział w grze) - Twoja perspektywa również została wzięta pod uwagę. 1. To było widoczne od samego początku. W przeciwieństwie do poprzednich gier poziom zaangażowania graczy był rekordowo wysoki. Przełożyło się to na marginalizację mało aktywnych graczy o czym pisałam wyżej.
2. Zdecydowana większość z Was nie była znużona prawie półtoramiesięczną intensywną kampanią. Gracze odpowiadający "za krótka" to już powoli stały komitet :) 3. Poziom trudności od 3 gier jest wyśrubowany, ale większości z Was właśnie taki odpowiadał. Stracić bohatera w stosunkowo mało groźnej misji nie było trudno, a NPC rzadko kiedy byli mięsem armatnim.
4. Opinia o długości moich wpisów często nie szła w parze z opinią o długości wpisów innych graczy. Wynikało to zapewne z intensywności rozgrywki oraz ich wpływu na nią (z wiadomych przyczyn moje w największym stopniu kształtowały świat) Po raz pierwszy jednak dostaję takie oceny, za co dziękuję! 5. Było intensywnie, ale większości z Was to odpowiadało. Bardzo ciężko jest utrzymać mi takie tempo dlatego w przyszłości rozważę planowane z wyprzedzeniem "wakacje"
6. Średnia 4.00 czyli tak jak sama oceniałam tę przygodę. Wasza ocena w górę o prawie pół stopnia w porównaniu z Postapo w starożytności vel Jaszczurami. 7. Średnia 4.06. Większość wątków została w mojej ocenie odpowiednio spięta, a zainteresowani w spokoju oczekują na epilog i rozwiązanie ostatniej wielkiej zagadki.
Pozostałym graczom gratuluję za
11. Tych "przeciętnych" to aż mam ochotę wymienić z nicka, wypuścilibyście szybciej powietrze nosem wraz ze mną. W rzeczywistości tych zaangażowanych było co najmniej 50% ankietowanych.
12. To pytanie akurat sprawiło części z Was trochę problemów. Pomijając
1. To było widoczne od samego początku. W przeciwieństwie do poprzednich gier poziom zaangażowania graczy był rekordowo wysoki. Przełożyło się to na marginalizację mało aktywnych graczy o czym pisałam wyżej.
3. Poziom trudności od 3 gier jest wyśrubowany, ale większości z Was właśnie taki odpowiadał. Stracić bohatera w stosunkowo mało groźnej misji nie było trudno, a NPC rzadko kiedy byli mięsem armatnim.
5. Było intensywnie, ale większości z Was to odpowiadało. Bardzo ciężko jest utrzymać mi takie tempo dlatego w przyszłości rozważę planowane z wyprzedzeniem "wakacje"
7. Średnia 4.06. Większość wątków została w mojej ocenie odpowiednio spięta, a zainteresowani w spokoju oczekują na epilog i rozwiązanie ostatniej wielkiej zagadki.