Aktywne Wpisy

Tomahawkkk +548
Prawilnie przypominam, że w 2019 roku Anetki z Żabki kupiły mieszkania w Warszawie po 10k/m2 i były wyzywane przez naszych spadkowiczów od głupich owieczek kupujących na górce xD
Tymczasem nasi eksperci przez kolejne 4 lata wydali na wynajem 144000 zł a ceny nieruchomości wzrosły o 50% xD
Warto było czekać, wilki xD
#nieruchomosci #kredythipoteczny
Tymczasem nasi eksperci przez kolejne 4 lata wydali na wynajem 144000 zł a ceny nieruchomości wzrosły o 50% xD
Warto było czekać, wilki xD
#nieruchomosci #kredythipoteczny

midcoastt +66
Ktoś nieźle zawalił robotę
https://ikamien.pl/artykuly/41812/?fbclid=IwAR2NHxUWRMImuSHWBB6TAkRKyY0cZ112YKthsB99CM-6CoGOZy8UzKw-0oE
#szczecin #polska
https://ikamien.pl/artykuly/41812/?fbclid=IwAR2NHxUWRMImuSHWBB6TAkRKyY0cZ112YKthsB99CM-6CoGOZy8UzKw-0oE
#szczecin #polska





Lubię Karkonosze i zawsze tam jeździłem, głównie też przez to ze ze Szczecina mam do nich w zasadzie najbliżej. Tylko, że zawsze jeździłem właśnie do Karpacza (który pomimo coraz większej kiczowatości lubię) lub do Szklarskiej. Tym razem naszła mnie myśl, że przecież nigdy nie byłem "po drugiej stronie" gór czyli w Czechach! Szybki risercz w necie i padło na, jak się okazuje mocno popularną, ale wcześniej mi nieznaną miejscowość Szpindlerowy Młyn.
Decyzja okazała się bardzo dobra. Ludzi dużo mniej, miejscowość klimatyczna, hotel z ładnym widokiem, a szlaki równie piękne i zróżnicowane. Przy ich wybieraniu sugerowałem się listą z tego bloga: http://www.karolnienartowicz.com/10-najpiekniejszych-szlakow-w-karkonoszach/
Mieliśmy tylko dwa dni więc było dość intensywnie. I tak, w pierwszy dzień po 6 godzinach jazdy samochodem ok. godz. 13 od razu wyruszyliśmy na ten szlak: https://mapa-turystyczna.pl/route/j24c / link ze zdjęciami ze szlaku: https://www.wikiloc.com/outdoor-trails/szpindlerowy-mlyn-lucni-bouda-53475902
Trasa piękna, bardzo widokowa i mimo później jak na góry pory dość pusta. Dopiero w okolicach Kozich Grzbietów było trochę ludzi. Warto się przejść, właściwie niemal każdy moment szlaku ma coś w sobie, a spacer z widokiem na Śnieżkę robi robotę.
Drugiego dnia wyruszyliśmy z Medvedin do Pramen Labe wracając niebieskim szlakiem niemal wzdłuż Łaby. Do wyciągu czekaliśmy kilkanaście minut, a nie godzin (ale uwaga bo mimo godzin otwarcia 9-18 to nie jeździ non stop, a rusza chyba tylko o pełnych godzinach, zabiera kolejkę ludzi i staje do kolejnego odjazdu). Link do szlaku: https://mapa-turystyczna.pl/route/j24j / link ze zdjęciami ze szlaku: https://www.wikiloc.com/outdoor-trails/medvedin-pramen-labe-53476123
Tutaj już ludzi było więcej, szczególnie na początku (do schroniska Vrbatova bouda jak się okazało dojeżdża autobus skąd dosłownie wysypują się ludzie), a przy Pramen Labe to już w ogóle była masakra. Na szczęście powrót był w miarę pusty i widokowo kapitalny.
Oba szlaki mają ok. 15 km więc myślę, że dla amatorów takich jak ja są w sam raz. Widokowo na pewno się nie zwiedziecie, jest po prostu bajecznie (aczkolwiek numer 1 w Karkonoszach to chyba dalej okolice Śnieżnych Kotłów po polskiej stronie).
Jak coś to nocowaliśmy w hotelu Horni Pramen - wyszło ze zniżką, którą w czerwcu dawał Booking 313 zł za dwie noce ze śniadaniami. Przyzwoity pokój z łazienką, dobrym wifi i balkonem z widokiem. Dość na uboczu i dość wysoko więc pieszy powrót na pewno pod mocną górę. Ale pierwszy szlak startuje właśnie praktycznie spod hotelu dlatego można sobie zostawić samochód, od razu ruszyć w teren i wieczorem się zameldować.
Generalnie cały trip łącznie z dojazdem ze Szczecina, noclegiem i wydatkami na miejscu wyszedł nas ok. 620 zł na głowę.
A zjeść polecam w restauracji Lebeda. Porcje nie są ogromne, ale smaki rewelacyjne.
Jak coś to pytajcie, później odpowiem. :P
#gory #podroze #podrozujzwykopem #turystyka
@rdy: ja w Spindlerovej Boudzie na początku lipca za 2 osoby + śniadania na 3 noce płaciłem 3600CZK jakieś 612zł( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rdy: to wychodzi jakieś 150 zł za osobę za dobę, to dużo?
Możesz do nich napisać bezpośrednio to pewnie jeszcze z 10% zejdą od bookingowej ceny.
Z Tatrami podobnie - moze i nie
Tych kelnerów traktuje jako folklor, co ważniejsze, że to jedzenie jakoś tak uczciwsze niż nasze schroniska. W Moravskiej jeden Czech się upierał, że najlepsze w całych Karkonoszach (ja tam nie mam rozeznania, bo że względu na zamieszkanie znacznie bliżej mam w Tatry / Beskidy). I swoją drogą np Zachodnie słowackie na tych bocznych graniach typu