Wpis z mikrobloga

@LadyRaspberry:

względem neurobiologii.


Sprawdź sobie "Mózg psychopaty" J. Fallon. Autor tej książki badał różnice mózgu u psychopatów dzięki czemu wyszło, że sam ma całkiem blisko do psychopatycznej osobowości. Miał też wykłady na ten temat na YouTube. Książka napisana bardzo lekko moim zdaniem, więc jeśli jesteś laikiem, to jak najbardziej można przeczytać.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 13
@LadyRaspberry: Ogólnie chyba dla kogokolwiek logicznie myślącego nie jest niczym specjalnie kontrowersyjnym stwierdzenie, że wolna wola nie istnieje, a nasze zachowanie to wypadkowa budowy mózgu, biochemii i środowiska. Oczywiście ze względu na zbyt duże skomplikowanie i liczbę niewiadomych nie da się przewidzieć zachowania osoby.
Ba, nie jesteśmy w stanie dokładnie przewidzieć zachowania nawet wielokrotnie prostszych systemów. Dobrym przykładem jest tutaj podwójne wahadło, w którym drobniutkie różnice w początkowym położeniu kątowym
  • Odpowiedz
@LadyRaspberry dobry wpis, dawaj więcej ;)
Do tej pory podchodziłem do sprawy morderców i zwyrodnialców jedynie z psychologicznego punktu widzenia.

Jezeli chce Ci się badać konkretny przypadek to jest dwóch morderców, którzy wg mnie są czystym ucieleśnieniem zła, i chociaż z tego co pamiętam to chyba mają jakieś przykre doświadczenia z dzieciństwa, które mogły znacząco wpłynąć na ich późniejsze kryminalne zachowania - to wnioskując z wywiadów są wszystkiego w pełni świadomi, są w
  • Odpowiedz
@LadyRaspberry: ja sam pod wpływem pewnego przeżycia, silnych emocji, zbyt silnych, myślę, że byłem blisko bycia zdolnym do skrzywdzenia kogoś, a przynajmniej zrozumiałem, dlaczego ludzie pewne rzeczy robią, kiedyś nie byłem w stanie tego pojąć, jak można kogoś skrzywdzić, jak można w ogóle myśleć w ten sposób, no i w końcu sam zrozumiałem, to jest w ogóle śmieszne, jak człowiek się zmienia w przeciągu życia, jakby miał finalnie kilka osobowości
  • Odpowiedz
@LadyRaspberry: Jeśli chodzi o książkę Zimbardo, to jest trochę za wątpliwości co do jego wniosków. Przykładowo eksperyment więzienny, jaki stał się podstawą badań, był źle zaprojektowany i okazał się podatny na oczekiwania.
  • Odpowiedz
@LadyRaspberry: ok, ale jakiś wniosek z tego płynie? Jak rozumiem substancja wykryta w moczu miała wpływ na jego samopoczucie ale niekoniecznie miała coś wspólnego z popełnianymi przestępstwami?
  • Odpowiedz