Wpis z mikrobloga

kilka lat później, kiedy chodziła po nowojorskim parku, po kolejnej już próbie samobójczej rozpoznała ją na ulicy kobieta.

- Pamięta mnie może Pani?


@Banacek: Pokażesz źródło? Poczytałbym sobie…
  • Odpowiedz
@Banacek: czytałam tę książkę Christie i pamietam do dziś ten motyw ponownego spotkania z kobietą. Książka była ok, ale ten fragment najbardziej mną wstrząsnął- że kobieta chora na różyczkę była wręcz dumna, że idało jej się wykiwać lekarzy/opiekujących się nią i nie zdawała sobie sprawy, że jej czyn zniszczył komuś innemu życie. Nie wiedziałam do dziś, że to "na faktach". Dzięki!
  • Odpowiedz
Brzmi to mega mało prawdopodobnie z ta kobieta spotkana po latach w parku. Moim zdaniem super wymyślone dla potrzeb biografii i jeszcze większego współczucia. Rozumiem ze jak już się urodzi chore dziecko to można chlać i świata nie ma?
  • Odpowiedz
polskie robactwo chowające się za wszelką cenę przed kwarantanną robi dokładnie to samo. W dupie ma innych bo najważniejsze jest żeby nie przepadło piątkowe chlanie u szwagra


@mus_tang: rozumiem że tu jako nie-robak nigdy w życiu nie poszedłeś chory w miejsce publiczne? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Banacek: polecam wejsc na grupki 'polacy w uk' i przewinac mniej wiecej do momentu w ktorym UK nalozylo kwarantanne dla przylatujacych z Polski.

Cale grupy zaspamowane watkami "jak uniknac kwarantsnny?", " naklamalem we wniosku zeby nie dostac kwarantanny. Jakie konsekwencje??", etc.

Jak tylko ktos napisal ze moze by po prodtu nie kombinowac i odbebnic swoje to byl wyzywany: "nie chcesz pomoc to nie przeszkadzaj", "nikt sie nie pytal o twoje
  • Odpowiedz
@Banacek - Byłam pani wielką fanką! Jak tylko dowiedziałam się że Pani przyjedzie do naszej bazy wojskowej, to uciekłąm z kwarantanny w szpitalu gdzie leczyłam się na różyczkę, po to tylko aby zdobyć Pani autograf...
O coś jakbym widziała foliarzy. Bo heheh ale ich wykiwałem nie dałem się zamknąć na kwarantannie. Hehehe a objawy? Phi same przeszły phi panie to jak grypa. ()
  • Odpowiedz