Wpis z mikrobloga

120 + 1 = 121

Tytuł: Dziennik szalonego starca
Autor: Junichiro Tanizaki
Gatunek: Literatura piękna
Ocena: ★★★★★★★★★

Niesamowita: to pierwsze przymiot, który  przyszedł mi na myśl po przeczytaniu książki 'Dziennika szalonego starca'. O ile sam motyw starości odrzuca mnie głównie ze względu mój młody wiek –  co teraz przyznaję było dość dużą ignorancją ze względu na nieuchronność kolei ludzkiej egzystencji – to tutaj pierwszy raz poczułem jakąś więź, łączącą mnie z jak do tej pory nieodkrytą stroną starczej natury człowieka. W końcu etap ten dopadnie niemal każdego z nas. Starość jest tutaj przedstawiona zupełnie inaczej niż u nagrodzonego nagrodą Nobla Yasunary Kawabaty w powieści 'Głos Góry', gdzie protagonista niejako uosabia archetyp mędrca czy jak kto woli po prostu starego człowieka, który dzięki zebranemu doświadczeniu przez te wszystkie lata stać na refleksję nad własnym życiem. Główny bohater w książce Junichiro Tanizakiego jest już u samego gruntu zupełnie inny. Poprzez Utsugiego Tokusuke japoński pisarz przedstawia nam tą bardziej dziecinną, napędzoną starczą głupotą czy tak, jak sugeruje tytuł szaleńczą naturę wieku sędziwego. To właśnie ta niekonwencjonalna, naszpikowana wieloma mankamentami koncepcja starego człowieka tak bardzo mnie przyciągnęła do tej książki. Ma ona swój niepowtarzalny urok, który trwał we mnie aż do samego końca. Jeśli miałbym wskazać główną zaletę tej książki to byłaby nią właśnie ta moc z jaką przyciąga do siebie czytelnika, tak jakby była skrojona w tym właśnie celu.

Powieść składa się na prowadzone przez  wspomnianego Utsugiego Tokusuke notatki w dzienniczku, w którym opisuje dzień po dniu swoje toczące się, dość normalne życie. Pomimo że cierpi na różnorakie bolączki wieku starszego, to jednak nie szuka swojego szczęścia w religii, jak wielu ludzi w jego sytuacji. Zamiast tego trzyma się hedonistycznej filozofii życia, spychając czy nawet odrzucając całkowicie duchową stronę człowieka, by w pewnym momencie całkowicie zbezcześcić 'rzeczy święte' dla zaspokojenia swojej próżności. Przyjemności cielesne stają się dla niego główną siłą witalną, trzymającą go kurczowo przy życiu, a normy kulturowe jedynie przeszkodą do obejścia. Protagonista nie boi się tego co będzie po śmierci, a tego jak będzie umierał, dlatego też korzysta z życia, ciesząc się chwilą na ile tylko można. A wszystko to w wielopokoleniowym domu, gdzie mieszka wraz ze swoją synową – Satusko – do której czuje specyficzny pociąg, co ona zresztą skrzętnie wykorzystuje w wyrachowanej grze o własne interesy, popychając ich relacje na nowe poziomy. Jest to druga z kolei świetnie napisana postać. Zastawiam się czy nawet nie lepiej niż sam Utsugi. Szkoda, że nie mieliśmy szansy do poznania jej perspektywy. W każdym razie nie mnie oceniać czy jego ucieczka przed tym co nieuchronne skończy się ślepą uliczką. Jest to z pewnością dość niekonwencjonalne przedstawienie starego człowieka, przez co myślę, że też warte zapoznania się.

Jeśli szukacie czegoś specyficznego z delikatną warstwą humoru i nie odrzuca was natłok opisów problemów natury fizjologicznej, to być może 'Dziennik szalonego starca' będzie strzałem w dziesiątkę, który umili wam jeden wieczór. Książka posiada wiele smaczków, których bym się po niej nie spodziewał, ale nadały one barwy całości i zapewniły większą ilość ciekawych wrażeń. Momentami dzieło Junichiro Tanizakiego nie przypomina w ogóle reszty, co myślę, że jest znacznym urozmaiceniem i nie sprawia przy tym wrażenia oderwanego z innej powieści. Jest wręcz przeciwnie: wszystko doskonale przez siebie przenika. Sprawia to jedynie, że świat, w którym żyje Utsugie żyje, a nie jest szczelnie zamkniętym, statycznym tworem.

Opinia na lubimy czytać

Wpis dodano za pomocą strony: https://bookmeter.ct8.pl

#bookmeter #gruparatowaniapoziomu #ksiazki #czytajzwykopem #ksiazka
K.....n - 120 + 1 = 121

Tytuł: Dziennik szalonego starca
Autor: Junichiro Tanizaki
G...

źródło: comment_1610958535Qv55n4M6LOQHVLhvm0KZKs.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach