Moja lista uzupełniająca, dla obywatela środka Europy przyjaźniejsze i brak moim zdaniem wielu szlagierów. Jeśli np. dałem Orwella "Folwark" to dlatego, że uważam go za świetny wstęp do autora, albo lepszy opis tego o co mu chodziło w "Rok 1984". Podobnie przy Lemie, Zajdlu- głównie chodziło mi o zaznaczenie ich obecności. Pogrubione te, których nie czytałem.
1. Gra w klasy, Cortázar 2. Losy dobrego żołnierza Szwejka, Hašek 3. Imię róży, Eco 4. Na Zachodzie bez zmian,
@FormalinK: "Mein Kampf" to grafomański wysryw, Adolf był znacznie lepszym akwarelistą niż pisarzem.
Co do listy top100... Cóż, jak dla mnie "Ulisses" to jakiś koszmar. Ja rozumiem, że to epickie dzieło, ale nie jestem w stanie Joyce'a strawić ani w oryginalnej wersji, ani w tłumaczeniu, ani trzeźwa, ani nie. Reszta pozycji raczej nic zaskakującego nie ma, nie ma też książek które mocno nie znoszę a są uznawane za klasykę, więc
@FormalinK: "Grona gniewu" są naprawdę mocne: myśl naturalistyczna opowieść o Wielkim Kryzysie, i o bardzo zwiedzionych marzeniach; i jest to jedna z książek, które pozostawiają niedosyt. "Bracia Karamazow" także polecam, czyta się nieco ciężej, ale Dostojewski jakoś wyjątkowo lubi mroczne zakątki ludzkich umysłów (i jakieś umiłowanie ma do zbrodni, i ich konsekwencji, jeśli nie czytałeś - to "Zbrodnia i Kara" czyta się nieco przyjemniej). "Sto lat samotności" jest naprawdę dobre,
"Czarodziejska góra" jest dziwna, czyta się i człowiek czuje się jakby utknął w sanatorium razem z bohaterami,
Wszak jest czarodziejska.
Pozostałe pozycje nie wyryły mi się bardzo głęboko w pamięci, cóż. I serio, zastanawia mnie uwielbienie dla Joyce'a, tyle razy tu występuje, uh, nie znam się najwyraźniej, albo jestem na to za tępa - ale naprawdę, zupełnie mnie nie porywa ten wyrzyg świadomości, bo jakby to był strumień, to prościej byłoby się utrzymać na
@FormalinK: Każda tego typu lista będzie kontrowersyjna i każdy miłośnik literatury będzie miał zastrzeżenia i uzupełnienia. Nieobecność wśród tych 150 z górą pozycji którejkolwiek powieści Lagerkvista (Barabasz, Kat, Karzeł na przykład) to według mnie poważny brak. Tak samo, jak zamieszczenie w spisie Archipelagu Gułag zamiast Jednego dnia Iwana Denisowicza - opowieści idealnie opsującej ciemne i jasne strony mentalności mieszkańców Europy środkowej i wschodniej. Bulwersuje mnie nieobecność najwybitniejszego
Dla mnie nadreprezentowana jest literatura rosyjska, ibero- i angloamerykańska, brakuje skandynawskiej a kompletnie niewidoczna jest proza małych narodów.
@hans_castorp: ja się z tym zgadzam ale po prostu nie znam tej "małej-wielkiej" literatury małych krajów. Dopiero co w grudniu przeczytałem Kunderę, Hrabala, Kafkę. Maraia czytałem w tamtym roku i zakochałem się w Żarze. co do Sołżenicyna wrzuciłem to, co mam na półce i co świat mi rzucał w oczy przy każdej
@FormalinK: Z listy reddita czytałem 2, Lewą rękę ciemności i Wł.Pierscieni. Z Twojej 5, ale wszystkie przed 2000 rokiem. Jakoś reszta z półtora tysiąca tytułów które do dzisiaj przeczytałem nie trafiła na te listy ¯\_(ツ)_/¯
Jakoś reszta z półtora tysiąca tytułów które do dzisiaj przeczytałem nie trafiła na te listy ¯
@Montago: nic się nie dzieje (✌ ゚ ∀ ゚)☞ wracaj bo chcemy twojego zdania o tych książkach ( ͡° ͜ʖ ͡°) @EsteradThyssen: a ja uwielbiam je czytać. Nie miałem np trzech muszkieterów w rękach czego żałuję.
Dalej krowy rozpłodowe, rozmnażać się, musicie urodzić co najmniej 4 dziecioczkow bo inaczej system się zacznie walić. Zdrowe czy chore, to nie ma znaczenia, szkoły muszą być pełne.
To wasza wina, że poprzednie pokolenia ruchały się na potęgę bez zabezpieczeń tworząc tylu proli, że szkoły pękały w szwach i trzeba było nowe budować.
1. Gra w klasy, Cortázar
2. Losy dobrego żołnierza Szwejka, Hašek
3. Imię róży, Eco
4. Na Zachodzie bez zmian,
Co do listy top100... Cóż, jak dla mnie "Ulisses" to jakiś koszmar. Ja rozumiem, że to epickie dzieło, ale nie jestem w stanie Joyce'a strawić ani w oryginalnej wersji, ani w tłumaczeniu, ani trzeźwa, ani nie. Reszta pozycji raczej nic zaskakującego nie ma, nie ma też książek które mocno nie znoszę a są uznawane za klasykę, więc
Wszak jest czarodziejska.
Tak samo, jak zamieszczenie w spisie Archipelagu Gułag zamiast Jednego dnia Iwana Denisowicza - opowieści idealnie opsującej ciemne i jasne strony mentalności mieszkańców Europy środkowej i wschodniej.
Bulwersuje mnie nieobecność najwybitniejszego
@hans_castorp: ja się z tym zgadzam ale po prostu nie znam tej "małej-wielkiej" literatury małych krajów. Dopiero co w grudniu przeczytałem Kunderę, Hrabala, Kafkę. Maraia czytałem w tamtym roku i zakochałem się w Żarze.
co do Sołżenicyna wrzuciłem to, co mam na półce i co świat mi rzucał w oczy przy każdej
@bartousz: inżynier mechanik z wykształcenia.
W---------j zerze.
@JesusOfSuburbia: czego nie wiedział?
Jak definiujesz ciekawe książki? Daj z 5 przykładów.
@Shmoikel: wątpię, że to jest dobre. I po prostu mnie nie interesuje.
Z listy reddita czytałem 2, Lewą rękę ciemności i Wł.Pierscieni.
Z Twojej 5, ale wszystkie przed 2000 rokiem.
Jakoś reszta z półtora tysiąca tytułów które do dzisiaj przeczytałem nie trafiła na te listy ¯\_(ツ)_/¯
@Montago: nic się nie dzieje (✌ ゚ ∀ ゚)☞ wracaj bo chcemy twojego zdania o tych książkach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@EsteradThyssen: a ja uwielbiam je czytać. Nie miałem np trzech muszkieterów w rękach czego żałuję.