Aktywne Wpisy

Lolenson1888 +232
PijeWodePoPierogach +156
Bezmyślność ludzka mnie dobija czasem. Po lesie u mnie latał królik, taki zwykły hodowlany, ktos go wywalił pewnie. Próbowałem go złapać bo na wolności dlugo nie pożyje ale uciekał. Poprosilem o pomoc mi znajomą co u weterynarza pracuje, w końcu pod siatką zwiał na jedna posesje co małżeństwo lekarzy mieszka.
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik
Dzwonię ale nikt nie odbiera, musialem do pracy iść wiec poszedlem wieczorem i mówię w jakiej sprawie.
Facet do mnie, że no był królik





źródło: comment_161225769033ONmojEFAIoC6GqjxH4PQ.jpg
Pobierzźródło: comment_1612257737erZ6KB0N3aTuxkveV1rEA0.jpg
PobierzA prawda była taka, że trzeba było pójść do miasta Arkadia (dlatego mam ten nick od 1995 roku :)) i tam było prawdziwe zakończenie :)
Głównym bohaterem gry Knights of Xentar (będącej formalnie trzecią częścią serii Dragon Knight – wydawanej tylko w Japonii) jest młodzieniec o imieniu Desmond, który po dotarciu do rodzinnego miasta, zostaje napadnięty przez bandę opryszków. Po kilkunastogodzinnej utracie świadomości (spotęgowanej faktem, że w trakcie zamieszania Desmond był kompletnie pijany), nasz bohater budzi się w domu pewnego starca, nagi, bez grosza przy duszy a także żadnej broni. Tu też do akcji wkracza
Udało mi się jakoś ustawić nieśmiertelność więc te walki były dość szybkie - nie musiałem bardzo się wysilać.
Ale gra była trudna przez te walki to fakt.