Wpis z mikrobloga

Chciałbym życzyć wszystkim sympatykom Arsenalu Wesołych Świąt, wszystkiego dobrego, zdrowia i spokoju. ʕʔ

No cóż to by było tyle z życzeń świątecznych, Mikel wsiadaj, zapinaj pasy, jedziemy! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobiście dla mnie jest kompletnie niepojęte czym sobie Mikel żółtodziób Arteta zasłużył sobie na tak bezgraniczne poparcie i wsparcie wśród społeczności Arsenalu, mediów, "ekspertów telewizyjnych" i dziennikarzy. Jest to coś na co nie mógł liczyć nawet Arsene Wenger - absolutna legenda klubu, która utrzymywała ten grajdołek przez 20 kilka lat lidze mistrzów niezależnie kto biegał na boisku i odpowiedzialna za to, że Arsenal jest obecnie tak dużym klubem. Niezależnie od momentu sezonu, pozycji w tabeli, wyników, gry na boisku Arteta jest otoczony parasolem ochronnym przez media i kibiców, a ci krytykujący są wręcz zakrzyczani bądź ich posty usunięte, mnie i innych przedstawiających suche dane, statystyki i fakty określają jako "vocal minority", "he/they hate Arteta" itd. Nie wiem czy to syndrom sztokholmski, masochizm czy wyparcie. Jedno trzeba przyznać Mikelowi, ma niesamowity sztab PRowy, kto wie czy nie najlepszy w Europie.

Warto zauważyć, że nawet podczas największego kryzysu pod Wengerem Arsenal na własnym stadionie był dalej bardzo mocny, sporo z was pewnie pamięta jak Kanonierzy grali na Emirates i o ile obawiałem się o wyniki na wyjazdach, tak nie u siebie niezależnie kto przyjechał, bo wierzyłem, że są w stanie pokonać każdego. Każdy może sobie sprawdzić wyniki i to, że Arsenal zdobywał na Ashburton Grove pod 45, 47 punktów, problemem były wyjazdy, gdzie Kanonierzy grali fatalnie. Teraz pod wodzą Mikela prawie każdy na przyjeżdża na The Emirates i gra jakby był u siebie. Nigdy nie ukrywałem swojej niechęci do Mikeli i uważałem, że klub nie powinien dawać tak dużej posady żółtodziobowi bez doświadczenia tylko dlatego, że jest byłym piłkarzem i asystentem Guardioli. Wielokrotnie pisałem, że to błąd, ale chciałem się mylić, do tej pory się zastanawiam jak Ancelotti mógł przegrać z nim casting na menadżera Arsenalu, po wczorajszym blamażu nie zostawię na Artecie ani suchej nitki.

Zacznijmy od wczorajszego meczu z Liverpoolu, najgorsze spotkanie Arsenalu jakie przyszło mi oglądać od co najmniej kilku lat, kompletny brak zaangażowania, zero czegokolwiek, nieistniejący atak, obrona i łączącej ich pomoc, nawet im się biegać nie chciało czy iść do starć fizycznych, kompletnie wywalone na mecz, tak ich Mikel zmotywował. Zdominowani w każdym aspekcie gry. Kanonierzy wygenerowali w meczu 0,03-0,04(odejmując ten spalony) xG jest to najniższy wynik w historii klubu, a nawet Liverpool nie zagrał wybitnego meczu(oprócz Trenta, Fabinho i Joty), ile by się skończyło gdyby przyjechał zespół z zeszłego roku 6-0, 8-0? Co bardziej żałosne miał 2 tygodnie na przygotowanie odpowiedniej taktyki i zespołu do tego meczu. Dobrze pamiętam, że niezależnie od formy Arsenalu Liverpool zawsze miał problemy na Emirates i to był dla nich ciężkie mecze - 3 wygrane drużyny z Anfield w ostatniej dekadzie. Od 2003 roku Arsenal oddał na bramkę rywala w spotkaniu Premier League trzy lub mniej strzałów pięć razy cztery z tych spotkań miały miejsce , gdy trenerem klubu był - Mikel Arteta, jeden we wczorajszym meczu.

- Wenger zwolniony w trakcie sezonu będąc na 6 miejscu w tabeli bez matematycznych szans na finisz w top4 dalej grając w LE. Na przestrzeni całego sezonu wyzywany i oczerniany przez własnych fanów, klubu, któremu oddał całe swoje serce i był powodem rozwodu
- Emery zwolniony i po 13 kolejkach z zespołem na 8 miejscu o punkt od 5 pozycji, wyszydzony i wyśmiewany przez własnych fanów oraz piłkarzy
- Mourinho jest 2 punkty od top4 i fani oraz media zwalniają go praktycznie co tydzień i odpalają pochodnie by go wynieść na widłach, ciężko sobie pomyśleć pod jaką jest presją, gdy otacza ciebie krytyka ze wszystkich stron

A teraz porównajmy z drugim Guardiolą
- Arteta, którego posada nie była choćby zagrożona na jakimkolwiek z etapów sezonu oraz cieszył bezwarunkowym poparciem zarządu, mediów i fanów Arsenalu. Lawirowanie w grudniu na 14-15 miejscu gdy klub tak duży włączył się do walki o utrzymanie, 1 wygrana w 10 spotkaniach, 4 porażki z rzędu na Emirates bicie 40-70 letnich rekordów - zero presji - Mikel jesteśmy z tobą, masz nasze wsparcie, to wina piłkarzy, nie twoja. W każdym innym dużym klubie na tym etapie sezonu straciłby pracę.

Hiszpan ma bardzo dużo szczęścia, że gra przy pustych trybunach, bo osoby wydające tysiące funtów na bilety nie byłyby tak pobłażliwe jak media i Internety.

Jednym z koronnych argumentów było, że Mikelowi brakuje piłkarzy, 10-tek itd., no tak jak spisuje się ten skład zawierający jedynie: Chambersa, Bellerina, Holdinga, Xhakę, Lacazette i Aubameyanga z czasów Wengera i wzmocniony o Parteya, Gabriela i Odegaarda + nieporównywalnie lepszych Sakę i Smith Rowe względem poprzedniego sezonu, weźmy okres, gdy kadra miała najmniejszą ilość urazów z całej Premier League oraz moment w którym obie 10-tki Odegaard&Smith Rowe byli dostępni, będzie to ostatnie 10 spotkań:
- dobre spotkanie zakończone remisem z United
- następnie 2 wpadki najpierw z Wilkami, potem naiwna porażka na Emirates z Aston Villą
- dobry mecz z Leeds United
- porażka z City, które kontrolowało całe spotkanie i grało na stojąco oszczędzając siły, nawet nie włączyli dwójki na Emirates
- dobry mecz Leicester, które zagrało fatalnie
- wtopa z Burnley
- wygrana w derbach Północnego Londynu i obrona Częstochowy grając w przewadze 11 na 10, sporo szczęścia, że dowieźli tą wygraną i pod koniec meczu zastanawiałem się, która to drużyna gra z jednym piłkarzem więcej
- blamaż z West Hamem i 0-3 do przerwy
- blamaż Liverpoolem, najgorsze spotkanie zespołu od lat i to na własnym stadionie

W skrócie 3 wygrane, 3 remisy, 4 porażki,14 bramek strzelonych, 15 straconych, 12 punktów, 12 miejsce w tabeli, 1.2 punktu na mecz. Gdyby uwzględnić inne lepsze okresy to dalej klub lawiruje w okolicy 7 miejsca, a nie ma formę na top4, był też okres 10 spotkań gdzie Arsenal prezentował tylko trochę lepiej od Shefield United w najgorszym momencie - coś takiego zwyczajnie nie przystoi klubowi tak dużego kalibru.

W 2021 roku było to 22 punkty, bilans 6-4-4, 24 bramki strzelone, 16 straconych, 1.57 punktu na mecz czyli razy 38 kolejek 59 punktów co się przekłada się przeważnie na 7 pozycję i zgadza się z innymi przedziałami czasowymi(jeżeli pominie się formę do połowy grudnia), bo również na takim miejscu przeważnie się plasuje zespół.

W zeszłym roku po 30 kolejkach Arsenal stracił 41 bramek, w tym sezonie 35, cóż za ogromny skok jakościowy. W samych meczach też nie widać dużej poprawy w defensywie, a atak jest na pewno gorszy, bo to nie tylko widać gołym okiem, ale też potwierdzają to statystyki.

Pod Mikelem:
- 19/20 - 1.7 punktu na mecz - 64 punkty jeżeli przełożymy to na 38 spotkań
- 20/21 - 1.4 punktu na mecz - 53 punkty jeżeli przełożymy to na 38 spotkań
- wszystkie 50 spotkań - 1.51 - 57 punktów jeżeli przełożymy to na 38 spotkań
- na The Emirates 1.51 dla porównaniu średnia z 3 sezonów poprzedzających przyjście Artety do klubu 2.40, obecna dyspozycja na Ashburton Grove jest absolutnie nie zaakceptowania, tak jak to, że nie potrafili zdobyć bramki w 7 ostatnich 13 spotkań na tym stadionie.
- na wyjazdach 1.53
xG, xGA, xPTS pokazują, że zespół jest dokładnie tam, gdzie być powinien, nie ma w tym przypadku, pokrzywdzone to może się czuć Brigthon, które według tych liczb powinno być 5 w lidze tak fatalnie spisuje się ich atak w wykańczaniu sytuacji, w obronie też mają sporego pecha.

Słaby skład? - drużyna jest wystarczająco mocna by walczyć realnie o top6. Moyes z West Hamem walczy o top4 i tytuł menadżera sezonu. Brigthon Pottera gra lepszą piłkę, jest w top5 pod względem stwarzanych sytuacji i również wysoko w xGA, niską pozycję zawdzięczają jedynie upośledzonym napastnikom, którzy nie potrafią wykańczać sytuacji. Bielsa z beniaminkiem Leeds ma tyle samo punktów co Arteta, a byli jednym z pretendentów do spadku. Dobry menadżer robi różnicę i nie potrzebuje 3 lat by wprowadzić swoją wizję i zobaczyć wyraźny progres na boisku, zazwyczaj jest to już kilka miesięcy by w kolejnym sezonie grać wyraźnie lepiej. Moyes dołączył do West Hamu 9 dni później niż Mikel, a w tym sezonie walczy z dużo gorszym składem o top4, Klopp w swoim drugim sezonie skończył w top4, różnica pomiędzy Chelsea Lamparda, a Tuchela to jak dzień i noc, Rodgers odmienił Leicester w kilka miesięcy, zaś drugi Guardiola potrzebuje 3 lat, niepojęte. Arteta zajmując 10 pozycję w tabeli ma jeszcze czelność mówić, że to jeszcze nie jego skład i nie grają tak jak chce, no komedia.

Nie można już zwalać winy na skład, gdy ma dwie 10-tki, których rzekomo tak bardzo mu brakowało, a za dużo to się nie zmieniło. To Arteta jest odpowiedzialny za selekcje, zmiany, treningi i przygotowanie taktyczne do meczu. Przewidywalna taktyka, wolna gra zespołu i zwyczajnie nudna piłka.

Triumf w lidze Europy to w zasadzie jedyna nadzieja klubu na uratowanie sezonu i posady Artety. Nie dało się uzyskać łatwiejszej drabinki i Mikel ma więcej szczęścia niż rozumu, ale czy biorąc pod uwagę jak fatalnie zagrali ze słabymi obecnie: Benficą i Olympiacosem jest to realne? - wątpię/ Póki nie tylko obecna forma i gra zespołu na boisku nie wskazuje na to, że przejdą Villarreal w pófinale LE, a Emery na pewno dokładnie obejrzy jak Rodgers i Dean Smith jak ośmieszyli taktycznie asystenta.

Arteta wziął zespół, który był ósmy w momencie zwalniania, zakończył sezon ósmy, ściągnął za 90 mln € piłkarzy, których chciał(Partey, Gabriel, Mari, Odegaard, Soares, Willian, Cedric + przedłużenie kontraktu z Luizem) i klub jest na najlepszej drodze by nie tylko zdobyć mniej punktów, ale też skończyć na 10 miejscu, 2 pozycje niżej niż rok wcześniej, ostatni zespół skończył tak nisko było w 1995 roku gdy zwolniono Grahama, a drużynę objął asystent - Houston. To się nazywa progres.

Oczywiście klubem zarządzają idioci i nie mają jaj by zwolnić po sezonie Artetę niezależnie jak Arsenal spisze się Lidze Europy, nie wiem co im Mikel mówi, ale są niesamowicie oczarowani jego osobą. Każdy duży klub na pewno po wpadkach Arsenalu z Artetą i Juventusu z Pirlo zastanowi się 2 razy przed daniem posady kompletnemu żółtodziobowi bez doświadczenia jako samodzielny menadżer. Niektórzy znani piłkarze też mieli więcej rigczu by zacząć od mniejszego klubu by tam się uczyć i popełniać błędy, ale co niektórym nie pozwoliła na to buta i arogancja oraz przeświadczenie o własnej zajebistości.

Nie rozumiem dlaczego ja czy inni mamy czekać z oceną menadżera do kolejnego sezonu, skoro średnio pomijając Wengera i Fergusona trenerzy dostają 56.1 meczu w Premier League nim zostaną zwolnieni, Arteta przekroczy tą wartość za 6 za spotkań. Śmieszy mnie, a zarazem wyjątkowo irytuje gdy ktoś pisze bądź chwali w wywiadzie jakim to świetnym menadżerem Arteta jest, gdy wszystko temu przeczy.

Niżej macie potwierdzenie, że Mikel to już nie menadżer Arsenalu, a lider kultu o nazwie Arteta, najgorsze wyniki, bilans bramkowy, najmniej punktów, najmniej strzelonych bramek, największe i niepodważalne poparcie, oporne na jakąkolwiek krytykę:
#arsenal
Pustulka - Chciałbym życzyć wszystkim sympatykom Arsenalu Wesołych Świąt, wszystkiego...

źródło: comment_1617550469Nm09CZzrHB7jjFFkHHOJlm.jpg

Pobierz

Czy Arteta powinien zostać zwolniony po sezonie?

  • Tak, jeżeli nie wygra Ligi Europy. 38.6% (27)
  • Tak, niezależnie od wyników w LE. 37.1% (26)
  • Nie, powinien dostać kolejny sezon. 24.3% (17)

Oddanych głosów: 70

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Pustulka: chwalenie Artety jest każdemu na rękę, im dłużej on będzie w klubie tym dłużej będziemy rozdawali innym punkty
  • Odpowiedz
@Pustulka: jeśli Arteta do tej pory nie wyleciał, to klub ma świadomość, że problemem muszą być piłkarze.

Emery poza tym miał łatwiej bo za jego unbeaten runu United, Chelsea, Totki i Leicester były słabsze, a Aston Villa i Everton to były nasze pachołki do bicia. Arteta ponadto przejął drużynę znajdującą się w głębokim regresie.

Sam jestem w obozie Arteta out, ale Mikel imo starczy na top 4. Problemem jest nasza frontowa trójka:
  • Odpowiedz
chwalenie Artety jest każdemu na rękę, im dłużej on będzie w klubie tym dłużej będziemy rozdawali innym punkty


@Mzil: Fani innych drużyn z top6 go nie chwalą i kompletnie nie rozumieją dlaczego w ogóle dostaje pochwały i ma tak dużą aprobatę biorąc pod uwagę jak zespół gra oraz gdzie jest w tabeli.
@Gniewo_:

jeśli Arteta do tej pory nie wyleciał, to klub ma świadomość, że
  • Odpowiedz
@Pustulka: sorry, że wracam później, ale nie mam ostatnio czasu na takie dyskusje :/

Zgadzam się z Twoimi argumentami, niemniej nie do końca pasują mi Twoje wnioski odnośnie Artety.

Zobacz jaki skład ma WHU, które obecnie bije się o top4. Gdyby jakikolwiek ich zawodnik środka pola był przymierzany do nas, mielibyśmy chyba zamieszki pod Emirates. Problem w tym, że ci wszyscy zawodnicy typu McGinn, Harrison Reeds, Kalvin Phillips wyrabiają 150% normy na
  • Odpowiedz
Zobacz jaki skład ma WHU, które obecnie bije się o top4. Gdyby jakikolwiek ich zawodnik środka pola był przymierzany do nas, mielibyśmy chyba zamieszki pod Emirates. Problem w tym, że ci wszyscy zawodnicy typu McGinn, Harrison Reeds, Kalvin Phillips wyrabiają 150% normy na bosiku, bo dla nich PL to ziemia obiecana, szansa życia po tułaniu się na zapleczu, a dla naszych weteranów (Luiz, Willian, Auba) to kwestia odebrania tygodniowego czeku i odwalenia
  • Odpowiedz