Aktywne Wpisy
kaszaamanna +605
Po dziesięciu latach biernego przeglądania forum przyszedł niestety dzień w których chciałbym poprosić Was o dobre myśli i modlitwę. U mojej 30 letniej żony zdiagnozowano nowotwór z przerzutami - rokowania są kiepskie ale się nie poddam.
Dla nas i naszej małej córki . Dziękuję za każdą dobrą myśl..
Dla nas i naszej małej córki . Dziękuję za każdą dobrą myśl..

gadatos +50
Jeśli chodzi o psy i temat na wykopie który ostatnio jest często poruszany.
Sezon rowerowy już się skończył, ale przez 5 miesięcy krótkiego i brzydkiego sezonu kolarskiego, przeżyłem jakieś 20 ataków psów, które próbowały mnie zrzucić z rowera.
Czysto hipotetycznie jeśli z--------m takiemu psu z buta uzbrojonego w SPD, który atakuje mnie na drodze publicznej, to czy coś mi za to grozi? Słyszałem o sytuacji że gość w obronie własnej został skazany na
Sezon rowerowy już się skończył, ale przez 5 miesięcy krótkiego i brzydkiego sezonu kolarskiego, przeżyłem jakieś 20 ataków psów, które próbowały mnie zrzucić z rowera.
Czysto hipotetycznie jeśli z--------m takiemu psu z buta uzbrojonego w SPD, który atakuje mnie na drodze publicznej, to czy coś mi za to grozi? Słyszałem o sytuacji że gość w obronie własnej został skazany na
źródło: images
Pobierz




Tytuł: Pieśń bogini Kali
Autor: Dan Simmons
Gatunek: horror
ISBN: 9788377313824
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆
Mam wyjątkową słabość do prozy Simmonsa - myślę że kilka jego pozycji (jak "Terror", "Drood", czy "Trupia otchłań") to mój ścisły top w szeroko rozumianej kategorii "horror". Niestety, powieściowy debiut Dana Simmonsa nie dołączy do tej listy.
Robert Luczak, amerykański poeta i dziennikarz udaje się do Kalkuty, żeby pozyskać prawa do publikacji najnowszego poematu wybitnego, indyjskiego poety. Poeta ten zaginął kilka lat wcześniej w tajemniczych okolicznościach, wracając z pogrzebu swojego ojca. Los M. Dasa stanie się obiektem śledztwa dziennikarskiego, które będzie prowadziło do zdelegalizowanego w XIX wieku kultu bogini Kali. Sam początek powieści jest IMHO całkiem niezły - zawiązanie fabuły jest wciągające, opis kultu Kali naprawdę ciekawy, a opis Kalkuty rozciągnięty na pierwszych kilkadziesiąt stron jest świetny. Niestety, w drugiej połowie fabuła "siada", opisy brudnej i dusznej Kalkuty stają się monotonne, a tajemnica i napięcie ulatuje. W efekcie nie jest to IMHO ani dobry horror, ani ciekawy, wielowymiarowy opis Kalkuty, ani dobra książka o radzeniu sobie ze stratą. IMHO książka tylko dla fanów Simmonsa (chociaż i tutaj bym się nie upierał, że to pozycja obowiązkowa).
Wpis dodany za pomocą tego skryptu
#bookmeter #ksiazki
źródło: comment_1620325630mJZvWWAVKxCVd21qBzS08l.jpg
PobierzSimmons to mój drugi autor którego kupuje w ciemno. Drood, Terror i Trupia Otchłań są super, ale w czerep bije mnie fantastyka w jego wykonaniu cały Hyperion i Ilion/Olimp.
Apropo hororrów Abominacja jest lepsza od Terroru i moze troszke słabsza od Drooda.
Ale od Drooda mało co jest lepsze :P
To też kupiłem... i sie zawiodłem :(
@Kaeso dzięki wielkie
ale dużo się traci