Wpis z mikrobloga

wyroslem na normalnego czlowieka


@AnonimoweMirkoWyznania: No nie bardzo. Nawet po wpisie widać, że ci się pod garem gotuje, a to tylko wpis w necie, plus jeszcze ten tekst o poronieniu. Dziecka jeszcze nie ma, a wy już nie potraficie dochodzić do porozumienia, macie różne spojrzenia na to jak ma wyglądać rozkład wydatków - tragedia, dziecko na starcie ma przesrane.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jak cię to pocieszy to u mojego brata, jego żona strasznie nalegała na jakąś super hiper zajebistą wanienkę za ponad 2 tysiące, która miała jakieś czujniki temperatury, wyścielona jakimś materiałem żeby dziecku było wygodniej i żeby go nie uszkodzić.

Skończyło się tak, że ta wanienka niebyła totalnie praktyczna i myli dziecko w jakiejś standardowej wanience za 100 zł.

Do tej pory brat narzeka, że ma w piwnicy kawałek plastiku
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jest takie zjawisko psychologiczne matek które jeszcze nie urodziły dziecka, a są w ciąży. Wicie własnego gniazda czy jakoś tak. Kobietom wtedy odbiera racjonalne myślenie i sprzedawcy dobrze o tym wiedzą, że mogą sprzedać szajs za grube pieniądze, bo jak matka usłyszy że jest drogie, to wtedy jest najlepsze dla dziecka.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 145
@AnonimoweMirkoWyznania: Będzie mieć graty o wartości 3 tys a nie 30, bo tyle to de facto jest warte, a potem tego nie sprzedasz bo jak kogoś stać na takie wynalazki to kupuje nowe, a nie używane xD
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jedyne co tu ma sens to kosz (i to po nocy docenisz + zostanie) i prześcieradła(kojarzę je - lepszy materiał a nie tylko kolor chociaż były też takie lepsze białe niewiele tańsze). No i drogi fotelik ale tego nie ma na liście. Reszta to. xD
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Pytanie zasadnicze: czy to bait? Jeśli nie, to jestem zdziwiony, że nie potrafisz pogadać z żoną i wytłumaczyć jej, dlaczego nie potrzebujecie tak drogich rzeczy. A może żona chce się pokazać na Instagramie i nie chce mieć ikeowych rzeczy, jak każdy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: pytanie czy żonie tylko teraz odwaliło, a zawsze racjonalnie podchodziła do wydawania kasy czy gadżetów, czy od zawsze lubiła wydawać dużą kasę na niekoniecznie potrzebne rzeczy. Jeżeli to pierwsze to faktyczne problem, ale myślę, że do uświadomienia, ale jeżeli drugie, no to cóż...widziały gały co brały ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Azor: jednego nie rozumiem!
nie można wytłumaczyć, że kasa nie bierze się z sufitu i skoro przewalicie ją na te gówna to nie będzie na przyjemniejsze i fajniejsze rzeczy? naprawdę - 30 k można przeyebać dużo przyjemniej! za tą kasę można spędzić z dzieckiem 3 miesiące niemal w dowolnym miejscu w europie choćby!

z moich doświadczeń - najlepszym zakupem była spacerówka-parasolka za 400pln - nigdy nie zastanawialiśmy się czy możemy ją gdzieś
  • Odpowiedz
TłustyUrolog: @FobikusTotalus:
Co ty kobieto pieprzysz.
Totalnie rozumiem OP'A

Jak patrzę na swoje zdjęcia z dzieciństwa i po rozmowie z rodzicami to wiem z czym się wychowywałem i nie miałem wtedy wózka za 3 tysiące czy kosza na pampersy za 450 i wiele innych.
Moja żona też miała takie odpały ale trzymałem ją za "mordę" zgodziłem się tylko na fanaberie z ciuchami. I sama mi przyznaje racje że czym faktycznie nasze dziecko
  • Odpowiedz