@NoJaAKto: komary to ta przyjemniejsza część lasu, one przynajmniej reagują na preparaty przeciwko nim. Te ku**y, to prawdziwa zmora. Możesz ociekać ikarydyną, deet, paliwem jądrowym a i tak będą atakować.
@spidero Wystaczy jechać w Bieszczady i pochodzić po mniej uczęszczanych szlakach. Widziałem raz misia i to z bardzo bliskiej odległości. Wilki 3 razy, z czego raz piły wodę z rzeki kilkadziesiąt metrów ode mnie. Na szczęście po drugiej stronie. 2 razy widzialem Bielika. Raz stado żubrów. Salamander nawet nie zliczę.
Ile to ja się nasłuchałem w życiu ostrzeżeń nt. "bab" od innych facetów, znajomych, przypadkowych różnych gości, z którymi gadałem. Najpierw jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO ŚLUBIE, "ehehe młody życia nie znasz, dopiero po ślubie zobaczysz co to za ziółko".
Potem, jak to babom wali na dekiel PRZY BUDOWIE DOMU, "ehehe młody zobaczysz co znaczą baby jak zaczniecie dom budować".
Na końcu słuchałem jak to babom wali na dekiel DOPIERO PO
Komentarz usunięty przez moderatora
Robale, kleszcze, komary - to jest standardzik
Komentarz usunięty przez moderatora