Wpis z mikrobloga

  • 18
313 + 1 = 314

Tytuł: Solaris
Autor: Stanisław Lem
Gatunek: fantasy, science fiction
Ocena: 8/10
ISBN: 9788308049051
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 328
Fabuła:
Główny bohater ląduje na stacji kosmicznej planety Solaris, która jest jednym, wielkim, żyjącym oceanem. Od tego momentu zaczynają dziać się naprawdę dziwne rzeczy...

Moja opinia:
Czytało mi się świetnie! Lubię dobrą akcję, jej zwroty, lubię być zaskakiwany podczas lektury - "Solaris" Lema wszystko to oferuje. Zostałem przez książkę pochłonięty do cna i z coraz większym zaciekawieniem przekładałem kolejne strony.

Na początku klimat jak z "Obcego" lub "Coś" - gęsty, ciężki, tajemniczy. Później rozwija się jak dobre, klasyczne SF wciąż zaskakując i odkrywając kolejne tajemnice. Końcówka jak najbardziej ok:
- nie jest fabularnie "z przytupem" (chociaż może i jest?) jak np. w "Kongresie Futurologicznym" (czego oczekiwałem);
- jest bardziej jak łagodne uderzenie dużego bębna, które pozostawia po sobie echo, które chcemy badać.

Właśnie dlatego po skończeniu książki troszkę jeszcze poczytałem, aby zrozumieć/upewnić się o czym ona była (a można ją rozumieć wielopoziomowo). Gdyby był jakiś wykład/odczyt na temat "Solaris", chętnie bym na niego poszedł. Jeśli macie warte uwagi teksty/filmiki na temat "Solaris", podzielcie się nimi, proszę, w komentarzach :)

Dobrze spędzony czas!

Będę wracał do Lema po więcej ;)

Wpis dodany za pomocą tego skryptu

#bookmeter #stanislawlem #solaris #fantasybookmeter #sciencefictionbookmeter
thus - 313 + 1 = 314

Tytuł: Solaris
Autor: Stanisław Lem
Gatunek: fantasy, science f...

źródło: comment_1642613083sQhBVZq6rmK9WnKieh9ywQ.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RiverStar: Dziękuję! Za chwilę zaczynam kolejną książkę Zajdla, a później (najprawdopodobniej, bo musi zostać sprowadzona do księgarni) "Niezwyciężonego". Czytałeś może tę książkę Lema, też polecasz?
  • Odpowiedz
@thus: Akurat "Niezwyciężonego" nie czytałem, ale dzięki za podrzucenie tytułu :) Wcześniej muszę zabrać się za "Misery" . Schrzaniłem sobie, bo oglądałem film, ale zapewniali mnie że nie równa się nic a nic z książką

  • Odpowiedz