Aktywne Wpisy

P-----c w dzieciństwie i jej skutki
Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa
Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa
Jaki rodzaj „metod wychowawczych” dominował w Twoim domu i jak na Ciebie wpłynął?
- Przemoc fizyczna (pas, kabel) i trauma do dziś 9.8% (230)
- Przemoc psychiczna (wyzywanie, poniżanie) 8.0% (188)
- Zimny chów (brak zainteresowania) 10.0% (235)
- Sporadyczny klaps, ale był strach przed rodzicem 19.6% (461)
- Awantury domowe i alkohol (syndrom DDA/DDD) 10.9% (257)
- Nadopiekuńczość i toksyczna kontrola (brak luzu) 7.9% (185)
- Normalny dom – szacunek, miłość i wsparcie 14.8% (348)
- Było biednie/ciężko, ale bez żadnej przemocy 7.7% (182)
- Dopiero na terapii odkryłem, jak było toksycznie 2.6% (60)
- Wyniki / Nie chcę o tym myśleć 8.6% (203)
kondor_20_zglos_sie +273
Jak mówiłem że są lekarze co masowo skupują mieszkania i mają ich po kilkanaście to na wykopie mówili mi że trolluje, że to tylko jeden 1% lekarzy. A tutaj zwykły lekarz xD 7 lat doświadczenia. Zarobki w rok milion złotych. Takich asów są tysiące. Wyhodowani na naszym garbie. A zwykły człowiek po studiach inżynier desperacko liczy pieniądze czy mu na wkład własny do kredytu starczy… ten kraj to wschodnie standardy, rozkradany na
źródło: IMG_6133
Pobierz




Tytuł:
Koniec śmierciAutor:
Cixin LiuGatunek:
fantasy, science fictionOcena:
7/10ISBN:
9788380629103Tłumacz:
Andrzej JankowskiWydawnictwo:
RebisForma książki:
e-bookTrzeci tom trylogii "Wspomnienie o przeszłości Ziemi". Znowu podzielę recenzję na trzy części. Uwaga na spojlery w trzecim akapicie.
1. Ludzkość przetrwała w Ciemnym Lesie. Jednak jest to życie niesamowicie kruche i pełne napięcia. Ziemia szuka trwałego sposobu, który na zawsze pozwoli odeprzeć zagrożenie ze strony innych mieszkańców Wszechświata.
2. Ramy czasowe książki są wydłużone do niewyobrażalnej skali. Można nawet odnieść wrażenie, że "Koniec śmierci" jest napisany na doczepkę, doklejony do poprzednich dwóch części. Znowu zmagamy się z wcześniejszymi problemami dotyczącymi narracji. Mamy bardzo fajny zarys fabuły skupiony wokół Yun Tianminga, znowu nijaki główny bohater, tym razem w sumie bohaterka Cheng Xin. Trzeba nastawić się na jeszcze bardziej skomplikowane pojęcia z zakresu fizyki, bo autor mocno uczepił się przestrzeni wielowymiarowych w których łatwo się pogubić. Klimat tej części jest zdecydowanie najcięższy - może przygnębić, może przytłoczyć bezkres i bezsens.
3. Możliwe spojlery. Nie wiem co napisać żeby było sprawiedliwie, naprawdę. Ta część jest jeszcze bardziej nierówna niż poprzednia, a dość duża ilość wydarzeń i sposób ich przedstawienia tworzy wrażenie, jakby coś w tych puzzlach nie pasowało, jakby ta misternie układana wieża powoli się waliła, jakby nie wszystko było logiczne (dlaczego Trisolaris nie zniszczyli w gniewie Ziemi, dlaczego skoro Trisolaris nauczyli się już kłamać i nauczyli się intryg nie wyłapali metafor w Baśni Tianmigna [jeszcze bardziej dziwne biorąc pod uwagę ich artystyczne zapędy] i wiele innych przykładów). Momentami wydawało mi się, że zahibernowanie bohaterów i przeniesienie ich o kilkanaście, kilkadziesiąt lat to furtka do ucieczki od niewygodnych pytań. Niektóre wydarzenia mogłyby zostać nieco bardziej skompresowane, przykładowo te z Australii które moim zdaniem niewiele wniosły. Ludzkość (jako kolektyw) i ludzie jako poszczególni bohaterowie w ogóle nie wyciągają wniosków ze swoich działań. Ja wiem, że mija wiele lat i to nie są już ci sami ludzie. Ale przykładowo postać Wade (który w sumie jest drugoplanowy) - od genialnego wizjonera, przez zbrodniarza, po znowu wizjonera, po znowu zbrodniarza, po znowu wizjonera. No ludzie kochani. Niesamowicie zmarnowany potencjał Baśni opowiedzianych przez Tianminga, muzeum Luo Ji - oczekiwałem trochę więcej. Szkoda też, że niewiele dowiedzieliśmy się o cywilizacjach z "genem czyszczenia". Otwarte zakończenie w tym przypadku na minus - obawiam się, że nie miało na celu pobudzić czytelnika do refleksji, bo wygląda jak brak pomysłu na wyjście z trudnej sytuacji.
Podsumowanie trylogii
Ale i tak niesamowicie polecam. Być może to azjatyckie spojrzenie na świat wyróżnia ten cykl wśród innych. Bywa, że zalatuje tanim anime w którym wygrywa miłość i ambicja, ale bywa i tak, że wszystko spowija mrok i beznadziejność. Nie żałuję ani jednej minuty na lekturę trylogii. Nieszablonowe podejście do tematu innego życia we Wszechświecie, rozbudowane przemyślenia na temat przyszłości ludzi, sensu egzystencji i roli jednostki. W zależności od podejścia można się zmotywować lub też całkowicie zanurzyć w indolencji.
#bookmeter #fantasybookmeter #sciencefictionbookmeter
źródło: comment_1645290459QmGSrWAWjrN8HDo7fQRDcJ.jpg
PobierzŚrednia ocena z Wykopu: ★★★★★★★★★☆ (8.5 / 10) (4 recenzji)
Następne podsumowanie tagu: 2022-03-01 00:00 tag z historią podsumowań »
Kategoria książki: fantasy, science fiction, horror
Liczba stron