Wpis z mikrobloga

  • 12
904 + 1 = 905

Tytuł: Bestia. Studium zła
Autor: Magda Omilianowicz
Gatunek: literatura faktu
Ocena: ★★★★★★★★★
Wydawnictwo: Od deski do deski
Liczba stron: 280
Forma książki: e-book, audiobook
Sama książka to 8/10, ale to co Krzysztof Czeczot z niej zrobił w ramach audiobooka zdecydowanie podnosi jej ocenę jeszcze wyżej - 9/10.

Historia Leszka Pękalskiego, znanego jako "Wampir z Bytowa". Człowieka, choć określenie zwierzę, czy bestia pasuje tu bardziej, który prawdopodobnie zamordował ponad 60 osób, część z nich również bestialsko gwałcąc, a większość okradając.

Wie­dząc o tym, że ma zmia­ny or­ga­nicz­ne w cen­tral­nym ukła­dzie ner­wo­wym, w tym także w pła­tach czo­ło­wych, czy można go winić za brak em­pa­tii i za to, że za­wsze naj­waż­niej­sze w jego życiu było za­spo­ko­je­nie je­dy­nie pod­sta­wo­wych, naj­prost­szych, zwie­rzę­cych po­trzeb? Zdo­być po­ży­wie­nie, zna­leźć le­go­wi­sko i za­spo­ko­ić popęd sek­su­al­ny. Po­stę­po­wał jak zwie­rzę, nie jak czło­wiek. Sądzę, że czyny, któ­rych się do­pu­ścił, są mu zu­peł­nie obo­jęt­ne. Naj­waż­niej­sze za­wsze było i jest jego dobro.


A co w tej historii najgorsze, skazano go tylko za 1 morderstwo - na 25 lat pozbawienia wolności. Prokuratura próbowała się zasłaniać brakiem dowodów. Tym, że informacje pozyskane od Pękalskiego były nieweryfikowalne po wielu latach od jego zbrodni, gdy nikt jeszcze na poważnie nie badał w Polsce miejsc zbrodni pod kątem DNA, a tylko grupy krwi.

OPA­SŁY TOM AKTU OSKAR­ŻE­NIA od­czy­ty­wa­ny był w są­dzie przez pięć go­dzin. Le­szek Pę­kal­ski zo­stał oskar­żo­ny o sie­dem­na­ście za­bójstw, w tym szes­na­ście z mo­ty­wów sek­su­al­nych, a pięć po­łą­czo­nych z ra­bun­kiem mie­nia, dwa zgwał­ce­nia ze szcze­gól­nym okru­cień­stwem i upro­wa­dze­nie pół­rocz­ne­go dziec­ka. Ofia­ry Pę­kal­skie­go miały od sze­ściu mie­się­cy do sie­dem­dzie­się­ciu dzie­wię­ciu lat, były płci oboj­ga, po­nie­waż oprócz ko­biet zabił także trzech męż­czyzn.

Jak to moż­li­we, żeby z ponad sześć­dzie­się­ciu zbrod­ni, do któ­rych się przy­znał, z sie­dem­na­stu za­rzu­tów po­sta­wio­nych Pę­kal­skie­mu udo­wod­nio­no mu tylko jedno mor­der­stwo?


Historia człowieka, którego tylko 1 ofiara przeżyła, udało się jej uciec, bo sparaliżował ją strach i w trakcie popełnianego na niej gwałtu nie była w stanie się ruszyć czy odezwać. Ta ofiara, była na całe szczęście początkiem końca wampira:

Ber­na­det­ta B. jest je­dy­ną znaną po­li­cji ko­bie­tą, na którą Le­szek na­padł i któ­rej udało się ujść z ży­ciem. Dzię­ki niej pro­ku­ra­tu­ra, pro­wa­dząc spra­wę za­bój­stwa Syl­wii, tra­fi­ła na jego ślad. Pewne szcze­gó­ły obu zda­rzeń były po­dob­ne. Ten fakt był dla Lesz­ka po­cząt­kiem końca, po­nie­waż pro­ku­ra­tor re­jo­no­wy od­wo­łał się od wy­ro­ku.

Do dziś nie wia­do­mo, dla­cze­go Pę­kal­ski da­ro­wał życie Ber­na­det­cie. Czy dla­te­go, że się nie bro­ni­ła i nie zo­ba­czy­ła jego twa­rzy? A może ura­to­wa­ło ją to, że le­ża­ła nie­ru­cho­mo, ko­ja­rząc się Lesz­ko­wi z mar­twy­mi ko­bie­ta­mi? Być może nie chciał zabić w swo­jej wsi? Tego się pew­nie nigdy nie do­wie­my. Pod­czas jed­ne­go z prze­słu­chań Le­szek wy­znał, że bar­dzo ża­łu­je. Nie tego, że na­padł i zgwał­cił Ber­na­det­tę. Ża­łu­je, że jej nie zabił. Gdyby nie ona, być może nadal byłby na wol­no­ści.


Sprawa wampira ma jeszcze jedne dno, bo Pękalski zmienił podejście do policji i prokuratury pod wpływem kolegów z celi, na początku dość ochoczo omawiał popełnione przez siebie zbrodnie, podawał bardzo dokładne szczegóły, których nie miał prawa znać nikt inny niż morderca, a przez to sprawy wydawały się dość proste. Następnie, gdy trafił do więzienia, współwięźniowie polecili mu milczeć, odwołać zeznania i nie przyznawać się do niczego więcej. A już tym bardziej nie przyznawać się do sprawy z kilkumiesięcznym dzieckiem, które porwał i zabił, choć w tym wypadku byli świadkowie, którzy widzieli i rozpoznali go w okolicy miejsca zdarzenia. Więźniowie powiedzieli mu, że tam nikt nie lubi pedofili i taki wyrok może się dla niego skończyć wyrokiem dożywocia, a nawet śmiercią z rąk współosadzonych. Autor przywołuje na kartach książki kilka zbrodni, które opisuje jak gdyby był ich świadkiem, makabryczne przeżycie, ale dające obraz tego, jak złym i zdegenerowanym człowiekiem był Pękalski.

Co najtrudniejsze w takich sprawach, to co zrobić z tymi bestiami, które nie załapały się na karę śmierci, ale dostały maksymalny wymiar kary przed dożywociem:

Spra­wa wam­pi­ra z By­to­wa to także znak za­py­ta­nia o to, co robić z ta­ki­mi jak on osob­ni­ka­mi, któ­rzy na wol­no­ści za­wsze będą sta­no­wić za­gro­że­nie. Przy­wró­cić karę śmier­ci? Na takie roz­wią­za­nie jako spo­łe­czeń­stwo je­ste­śmy zbyt hu­ma­ni­tar­ni. Na nasz koszt do­ży­wot­nio izo­lo­wać w wię­zie­niach? In­ter­no­wać do końca życia w za­mknię­tych za­kła­dach psy­chia­trycz­nych? Żaden z moich roz­mów­ców, żaden ze spe­cja­li­stów nie zna­lazł od­po­wie­dzi na to py­ta­nie.


Kolejna pozycja z tego wydawnictwa, od której nie da się oderwać, napisana w sposób makabryczny, a jednocześnie, bardzo rzeczowy z mnóstwem pracy i przygotowania włożonego w jej napisanie.

Wpis dodany za pomocą tego skryptu
60/128
#bookmeter #czytajzwykopem #empikgo #literaturafaktubookmeter
ali3en - 904 + 1 = 905

Tytuł: Bestia. Studium zła
Autor: Magda Omilianowicz
Gatu...

źródło: comment_1646561872iQB1AQfsnuHo6WMq3V30nQ.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach