Aktywne Wpisy

cheture +18
jakie macie plany na piątek wieczur
lyncz +156
TL;DR:
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,
Pamiętacie moją nówkę sztukę Konę, która zdechła po 700 km, a krakowskie ASO potrzebowało 2 tygodni na ściągnięcie akumulatora? Dziś rano zadzwonili: "Naprawione, można odbierać!". Urwałem się z roboty, przedzierałem przez zakorkowany Kraków ponad godzinę. Odbieram auto, wyjeżdżam za bramę serwisu i... na deskę wjeżdża czerwona ikona braku ładowania xD. Wrócili do punktu wyjścia. Rzuciłem im kluczykami na blat, zrównałem ich procedury z ziemią i zostawiłem tam ten złom.
Wersja dla koneserów korpo-absurdu:
Mirki,





Wiedząc co dobre i źle, Kaon wiedział jak postąpił, bo nie przyznał się Bogu że wiedział gdzie jest jego brat.
Odpowiedz Kaina zawsze mi przypominała odpowiedź Stalina na pytanie o więźniów Katynia "uciekli do Mandżurii"
.Np 16 rozdział księgi wyjścia na to wskazuje
źródło: comment_1666348309EH8fVU2kexwdPLAQOokWvL.gif
Pobierz@egonszef: W RRRrrrr fajnie jest to
@kubako: *kto powiedział że nie można srać do paczkomatu
@GhorgorBej: Po pierwsze akurat Kain nie jadł owoców z tego drzewa.
Po drugie nie mówię, że to nie było złe, tylko że nie było zakazu.
Po trzecie (i w sumie najważniejsze) dobro i zło, a religijne nakazy i zakazy, to dwie zupełnie inne rzeczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jedyna rzecza, ktora byla systematyzowana byly kary i system sprawiedliwosci do ktorego mozna bylo sie odwolac. Problemem byly lincze i wieczne kolo zemsty.
Zakaz nie jest potrzebny, by coś było złe. Przypominam że według chrześcijan złem jest grzeszenia na poziomie myśli lub zaniedbania, które nigdy karane nie było.(choć niektóre zaniedbania są)