Wpis z mikrobloga

@panropuch: Brzmi jak coś strasznie karkołomnego i czasochłonnego. Szanuję za cierpliwość itd. ale to jest proces który trwa. Nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko miało przez ten czas być nieustannie narażone na traumę. Nie ma tu nikogo innego kto rozegrał to w inny sposób? Sam od dłuższego czasu się zastanawiam nad rozwiązaniem tego typu potencjalnego dla mnie problemu.
Sporo mam pomysłów ale najbardziej podoba mi się żeby po prostu nająć
  • Odpowiedz