Wpis z mikrobloga

@M_xxx: gdzie ja napisałem że to jest recepta na słaby wygląd? To jest jakiś sposób dla ludzi którzy jedyną kobietę oprócz własnej matki widzieli w jpegu. A co do spływów kajakowych, to jest większa szansa na wyjście z przegrywu przez spływ kajakowy niż siedzenie na wykopie i pisanie w kółko tego samego o chadach i julkach.
  • Odpowiedz
Jeśli ktoś myśli że receptą na słaby wygląd


@M_xxx: To nie ma być remedium ani receptą a WSPARCIEM. A już na pewno jest lepszym wsparciem i krokiem do przodu niż pieprzenie 24h mizoginicznych głupot siedząc w sztywnych majtach przed kompem.

Isn't?
  • Odpowiedz
gdzie ja napisałem że to jest recepta na słaby wygląd?


Np. tutaj:

@0xFEE1DEAD: > ktoś dał całkiem sensowną poradę żeby pójść na kurs
  • Odpowiedz
@AgentGRU: Napisał o swoich osiągnięciach: nauczył się tańczyć i nie boi się prosić do tańca.
R----ć tam się nie nauczył i nie poruchał, bo by o tym wspomniał.

Koleś po prostu nie chce przed sobą przyznać że głupio zrobił. Wydał hajs, popajacował, a to przegrywy z wykopu miały rację. I jak przełknąć ten gorzki blackpill?
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 21
@tekst123: bo to rada od idiotycznych wykopowych beciaków, na zajęcia z tańca powinni iść ci, co czują muzykę i mają dryg do tańca, a nie pierwszy lepszy przegryw, który ma problem podejść i zagadać. Pomijam to, że obecnie takie kursy są przeładowane chłopami co poszli tam poznawać laski, więc wprowadzono wymóg zapisu będąc z kimś w parze
  • Odpowiedz
@0xFEE1DEAD: I zostanie pewnym siebie incelem. Aż się zorientuje że pewność siebie jednak mu nie pomaga i spowrotem zacznie myśleć racjonalnie, czyli znowu nie będzie pewny siebie.


@M_xxx: nie mierz wszystkich swoją miarą, to że tak światowy człowiek jak ty nie potrafi zaruchać nie oznacza że jakiś inny wykopek mający problemy po zdobyciu trochę pewności siebie i obycia z ludźmi sobie nie poradzi.

Jesteś przynajmniej nie-prawiczkiem?

W odróżnieniu
  • Odpowiedz
@0xFEE1DEAD: Przede wszystkim taniec już jest na tyle oklepany że nie jest żadnym atutem, teraz są inne czasy, gdzie wśród młodych dominuje powierzchowność, siła fizyczna i rynsztokowy język... Kursy tańca są dobre dla dziadów w moim wieku.
  • Odpowiedz
Ja to może się podzielę moim pierwszym w życiu spostrzeżeniem o tańcu, to znaczy ze szkoły podstawowej, mieliśmy dosłownie 8-12 lat (nie pamiętam dokładnie) i się wszyscy wstydziliśmy w ogóle tańczyć, jak i poprosić dziewczyny do tańca. Z resztą nikt nie miał bladego pojęcia jak się tańczy i byliśmy muzycznymi zerami.
No więc jedno muzyczne zero, taki nasz samiec alfa (kulturystyczna sylwetka już w tym wieku) podbił do laski, wziął ją na
  • Odpowiedz