Wpis z mikrobloga

@MarteenVaanThomm: generalnie jeśli chodzi o główną linię fabularną to ta w Novigradzie mogła by dla mnie nie istnieć xD Najpierw godzina biegania po kobietach z dzienniczka Jaskra, potem godzina przygotowywania się do odgrywania roli, potem i odgrywanie scenki w teatrze, bieganie za skarbem Dijkstry, bieganie po kanałach żeby uratować czarodziejów kiedy triss mogła by ich w dowolne miejsce teleportować xD Bez sensu, fabularnie się wszystko fajnie skleja ale mało akcji.
  • Odpowiedz
Geralt rozpierdacza giganta, a hjamarek potem się pompuje przed wszystkimi


@MarteenVaanThomm: przecież jeśli dobrze pamiętam to można wybrać opcję dialogową w której Geralt sam zrzeka się pokonania Lodowego Giganta ale można też podziękować za wyróżnienie i to my będziemy potem chwaleni, że to my pokonaliśmy giganta
AquilaTimere - > Geralt rozpierdacza giganta, a hjamarek potem się pompuje przed wszy...
  • Odpowiedz
Mi się podoba, Skellige wprowadza brutalność zamęt i zasady panujące tylko na północy. Novigrad próbuje pokazać względną cywilizację stolicy - teatry, uliczne wydarzenia, nagonki na dzielnicach, Oxenfurt mnie zawiodł bo nie dzieje się tam nic. Ale za to Velen to mistrzostwo - kraj pokazany od prawdziwej strony zniszczony wojnami, bieda, ruiny, wszystko co się tam dzieje wola o pomoc. Nawet utopce to ciała pozostawione po wojnie. Velen pokazuje prawidziwy charakter tej gry.
  • Odpowiedz
Oxenfurt mnie zawiodł bo nie dzieje się tam nic.


@NightlyWhite: o tak bardzo to! Pamiętam jak cieszyłem się na wieść, że w trójeczce odwiedziny m.in Novigrad i Oxenfurt. A tu po paru godzinach gry okazuje się że tak pięknie opisywany przez Sapkowskiego ośrodek akademicki i handlowy:

To był Oxenfurt, barwne, wesołe, gwarne i pachnące miasteczko cudów (...) Było to też miasteczko rozrywek, wiecznego festynu, stałego święta i nieustającego birbanctwa. Uliczki dniem
  • Odpowiedz