Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: różny wiek, różnie definiowana potrzeba spłodzenia dziecka; dziś to same nieodpowiedzialne gówniaki wydłużające bachorowaty wiek. A miłość ojcowska też nie musi przyjść po zapłodnieniu, po narodzinach, ani po pierwszym roku narodzin dziecka.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jak miałem 26 lat, to się jeszcze czułem nastolatkiem, tyle, że niezależnym i ze swoją kasą :); miałem 31 jak zostałem ojcem i świetnie się czuję w tej roli, ale żebym faktycznie czuł jakoś ten instynkt zanim przyłożyłem rękę do brzucha żony i poczułem, że coś tam faktycznie się rusza, to bym nie powiedział
  • Odpowiedz