Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Od pewnego czasu przeżywam jakiegoś rodzaju załamanie nerwowe. Codziennie płaczę, mam gul w gardle i boli mnie serce.
Odkąd skończyłam 25 lat odczuwam śmiertelność swoją oraz bliskich. Boję się że moja ukochana babcia umrze, że za mało czasu z nią spędzę. Nie wyobrażam sobie gdy pewnego dnia zamknie oczy na wieki, już sama myśl powoduje że zalewam się łzami. Moi rodzice też powoli się starzeją, nie mają już tyle energii co jeszcze 5-7 lat temu. I ja przestałam czuć, że jestem młoda i mogę zrobić tyle rzeczy. Właściwie to mam poczucie że pewne drzwi się już zamknęły i np. jestem za stara na zdobycie solidnego i wymarzonego wykształcenia czy zwiedzania świata. Przecież trzeba siedzieć w pracy i zarabiać pieniądze na swoje utrzymanie. Gdzieś się pogubiłam i najgorsze jest to, że czasu nie da się cofnąć.
#depresja



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Wyślij anonimową PW do autora (niebawem) · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: świadomość śmierci bliskich to wyznacznik dorosłości i jasny sygnał, że etap dzieciństwa za tobą. Nic nie poradzisz, żadna terapia/leki cię na to nie przygotują i nie uodpornią. Tutaj tylko czas leczy rany.
  • Odpowiedz