Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Rozmawiając z dziewczyną o przeszłości, można powiedzieć o tym, że się było gnębionym w nowej szkole? Dzisiaj jestem pewny siebie i nie mam problemów z psychiką, ale słyszy się historie o tym, że ktoś powiedział partnerce o słabości, to ona później miała dziwne zachowania.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Wyślij anonimową PW do autora (niebawem) · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Nigdy nikomu nie mów o swoich słabościach, bo nie wiesz kiedy to zostanie wykorzystane przeciwko tobie.
Poza tym kobiety brzydzą się słabymi jednostkami, więc nawet jak teraz jesteś dzikiem z siłowni to "chwalenie się" byciem popychadłem w szkole niczego nie daje, a może wiele zniszczyć. To że babki mówią, że "uwielbiają uczuciowych i otwartych facetów" to kłamstwo. Nikt nie chce mieć słabiaka za partnera i być jego emocjonalnym tamponem.
  • Odpowiedz
@Tytanowy_Lucjan: to brzmi jak jakaś niewola, nie mów nikomu nic o sobie, nie otwieraj się, rób wszystko by partner z tobą był, bądź zakłamaną fujarą. Tak się nie da żyć na dłuższą metę.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: wszystko zależy od tego jak ujmiesz temat. Jeśli wyrwiesz to z konktekstu, prezentując swoją bezradność niczym sarenka w światłach nadjeżdżającego samochodu - to sorry, użalanie się nad sobą nigdy nie było i nie będzie atrakcyjne - dla nikogo. Jeśli faktycznie udało ci się z tego wyjść - po prostu opisz cały proces - co zrobiłes by z tego wyjść, jak udało ci się to przezwyciężyć i jak doszedłeś tu
  • Odpowiedz
Liczy się siła


@Tytanowy_Lucjan: zajebista siła, skoro jakas historyjka o przeszłości sprawia, że jej nie masz. Prawdziwa moc ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jak ktoś naprawdę ma sile, to nie boi sie pochyloc glowy ani przyznac do słabości - bo wie, że ma sile w zanadrzu.
Takie leki sa typowe dla osób slabych lub udających silnych
  • Odpowiedz
@programista15cm: Nie chodzi o siłę własną, a o postrzeganie przez innych. A inni słysząc historie o byciu p-------m popychadłem nie będą szanować takiej osoby albo ten szacunek zmniejszą. Nie warto się więc w takich chwilach odkrywać jeżeli nie widzi się w tym korzyści osobistych.

Przykład płaczącego Hołowni bojącego się śmieciarki wystarczająco pokazuje jaki stosunek ma społeczeństwo do "miękkich" mężczyzn.
  • Odpowiedz
@Tytanowy_Lucjan: dla was zawsze pozory sa najważniejsze... Nie ma większej sily niż pokonać słabość. Nie ma lepszego wyznacznika niż poradzenie sobie z problemem - to sa te slynne czynny, które Cię określają. Jezeli ktoś tego nie lapie to tylko ponizasz sie desperacko próbując zdobyc uznanie kogoś takiego.

Nie znam przypadku Hołowni, ale on nie jest rzeczywista osoba. Jest politykiem, zlepkiem pozorow i socjotechnik reżyserowanych przez sztab ludzi od kampanii
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nigdy nikomu nie przyznawaj się do takich rzeczy. Nawet jak opowiesz to jako swoje success story to i tak będziesz już zakwalifikowany jako ten przegryw, ktoremu na przerwach wyrzucali plecak przez okno.
@Tytanowy_Lucjan w punkt. Słysząc te teksty o tym, ze prawdziwa siła to przynawanie się do bledow, słabości i porażek to mam przed oczami internetowych coachow i psychopatów celowo dających innym szkodliwe rady by żerować finansowo lub
  • Odpowiedz