Aktywne Wpisy

fsfdjf +7
jakie polskie słodycze/przysmaki mogę kupić ludziom, którzy nigdy nic polskiego nie jedli? myślałam nad kabanosami, polskimi ogórasami i kisielem, ale co jeszcze mogłabym kupić to nie wiem
Czy są jakieś fastfoody w Krakowie, które są czymś innym niż frytki, zapiekanka, kebab, pizza, kiełbaska z nyski i jest to coś z prostych składników bez masy chemikaliów - jak najmniej przetworzone. Coś co można zjeść na ulicy czyli też nie stołówka.
#krakow #jedzenie #kebab #pytaniedoeksperta
#pytanie
#krakow #jedzenie #kebab #pytaniedoeksperta
#pytanie





#zwiazki #randki #rozowepaski #niebieskiepaski
Wiem, że to pewnie nie najlepsze miejsce, ale potrzebuję możliwie obiektywnej oceny sytuacji, więc porada od kogoś znajomego raczej nie wchodzi w grę. Otóż poprzednia relacja z dziewczyną okazała się być dla mnie mocną lekcją życia. W skrócie, dziewczyna wydawała się w jakiś sposób szczerze zaangażowana, jednak na każdy krok zrobiony do przodu w kontekście rozwoju znajomości ona robiła pół kroku do tyłu. W konsekwencji totalnie mnie olała, żeby przykleić się do typowego badboya. Zrobiła to jednak w sposób na tyle obcesowy, że oprócz złamanego serducha, zostałem z kilkoma naprawdę sporymi kompleksami na punkcie swojej urody, szczególnie tymi uwarunkowanymi genetyką, z którymi nie mogę skutecznie walczyć.
Z racji że ćwierćwiecze na karku i fakt, że burza hormonów już raczej za mną, doszedłem do smutnego wniosku, że chyba nie warto na siłę szukać szczęścia w drugiej osobie jeśli istnieje ryzyko powtórki z tamtej relacji. Niestety chyba los postanowił inaczej i przez serię zbiegów okoliczności trafiłem w zupełenie nowe towarzystwo i chyba niestety znowu się zauroczyłem. Dziewczyna o którą chodzi, jakkolwiek by to nie brzmiało jest dla mnie ewenementem. Nie sądziłem, że kiedyś spotkam tak ciekawą jak na swój wiek osobę, a już na pewno nie dziewczynę. Samodzielna, kreatywna, z masą zainteresowań (i to takich prawdziwych zajawek, a nie przewijanie instagrama i seriale na Netflixie) a do tego, z mnóstwem drobnych, ale bardzo dla mnie istotnych wartości w życiu. Dodatkowo niesamowicie urocza we wszystkim co robi, z totalnie moim ulubionym typem urody.
I tu się zaczyna problem, mimo że wydaje mi się, że mamy super kontakt, to z powodów wymienionych powyżej zawsze kręci się wokół niej masa innych kolesi, których zna dłużej i którzy wiedzą o niej dużo więcej. Nie potrafię odważyć się na próbę zaproszenia na randkę czy po prostu zbliżenia w kontekście ponadkoleżeńskim. Mimo, że dostrzegam u niej regularnie kilka zachowań, które wyróżniają mnie na tle tamtych gości, to boję się, że sobie to tylko wkręcam i nie jest to nic specjalnego, a jedynie wynika ze stosunkowo krótkiej znajomości. Naprawdę musiałaby niczym w komediach romantycznych rzucić mi się na szyję albo zainicjować pocałunek gdzieś sam na sam, abym dał się przekonać, że może być zainteresowana czymś więcej. Bez tego chyba za bardzo boję się kolejnego bezpośredniego odrzucenia, które tym razem raczej napewno doprowadzi do terapii antydepresantami. Wiem też, że jeśli nic nie zrobię, będę pewnie żałował bardzo długo.
Myślałem, o próbie zbadania gruntu u jednej z jej przyjaciółek (o dziwo mam z nimi również bardzo dobry kontakt), ale nie wiem czy potrafię im tak zaufać i czy w razie niepowodzenia to nie obróci się jeszcze bradziej przeciwko mnie. Ma ktoś pomysł jak mógłbym podejść do tematu?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Wyślij anonimową PW do autora (niebawem) · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Nawet spacer bez kawy może być fajną randką, nie unoś się ( ͡° ͜ʖ ͡°)
załóż na wstępie że nie masz żadnych, wrzuć ją do friend zone, rozmawiaj jak z koleżanką, nie spinaj się że ktoś ją zna dłużej, to ma większe prawo do zaruchania
tak nie jest
tak jak laska powyżej napisała : wypij z