Wpis z mikrobloga

#biedanonim
Dlaczego nie potrafię znaleźć mężczyzny, którym bym się zainteresowała w swoim mieście? Znowu to robię. Wkręcam się w faceta, który mieszka na drugim końcu Polski. Gdyby mieszkał w tym samym mieście jakoś łatwiej byłoby ustalić czy coś może z tego wyjść. A tak... Wkręcam się. Lubię go. Ale to wszystko jest takie z "przymrużeniem oka", nie na poważnie, bo przecież odległość. Chociaż lubię go już szmat czasu, widzieliśmy się raz, znamy się od lat, i wiem, że mogłabym się przeprowadzić. Dla niego. Po jednym spotkaniu. P------e, wiem . Gdyby tylko nasza znajomość się rozwinęła bardziej. Ale się nie rozwija. Bo odległość. To takie... Męczące. A mimo wszystko nadzieja, że kiedyś coś z tego się wykluje nie znika. Boje się, że tracę czas, chociaż wiem, że jest wart tego czasu. Są tu osoby, które zaczynały związek na odległość? Co sprawiło, że zaryzykowaliście? #zwiazki



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
· Tag #biedanonim to wpisy z niską potrzebą anonimowości.

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: pół żartem pół serio to biologia. Mechanizm interesowania się partnerem z daleka bardziej niż partnerem z bliska pozwala ssakom zachować różnorodność genetyczną i uniknąć przypadkowego chowu wsobnego.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim takie gadanie przez neta to nie poznawanie człowieka. Przez neta człowiek może udawać, nie zobaczysz jak się naprawdę zachowuje w różnych sytuacjach nieprzewidzianych. Gadanie sobie na odległość też nie zobowiązuje. istnieje duże prawdopodobieństwo że gdybys się przeprowadziła to czar by prysł.
  • Odpowiedz