Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim

Będziesz musiała pogodzić się z pewnymi nowymi sytuacjami i sposobami życia. Nie szukaj "normalności" na siłę, bo zawładną Tobą frustracje. Z czasem to, co dziś wydaje się dziwactwem, będzie czymś codziennym, przestaniesz przejmować się różnicami czy je zauważać. Znajdź swój komfort życia od nowa. Radzisz sobie z trudną sytuacją, pewnie której większość ludzi nie doświadczy. Radzisz sobie i to jest najważniejsze.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): > Ale w jakim sensie zwariowałaś?
W takim, że jestem w stanie zaakceptować życie w pieluchach. Jak myślę o tym na logicznie - bez emocji i bólu - to jest to nierozsądne, że 25 letnia dziewczyna rozważa taką opcję. Ale z drugiej strony ja naprawdę nie mam obecnie sił na walkę na tak wielu frontach :(

Bo co możesz poradzić, że twój organizm się popsuł przez ten wypadek?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP):

W takim, że jestem w stanie zaakceptować życie w pieluchach. Jak myślę o tym na logicznie - bez emocji i bólu - to jest to nierozsądne, że 25 letnia dziewczyna rozważa taką opcję.


To co masz się nie zgadzać i w jakiś sposób manifestować to światu?
Innego wyjścia nie masz i im szybciej to zaakceptujesz tym lepiej dla Ciebie, bo przestaniesz sobie tym głowę zajmować i skupisz się na
  • Odpowiedz
Ale z drugiej strony ja naprawdę nie mam obecnie sił na walkę na tak wielu frontach :(


@mirko_anonim: Nie walcz na kilku frontach. Zrób listę tematów, zajmuj się nimi pojedynczo. Krok po kroku, w swoim tempie.
  • Odpowiedz