@mirko_anonim: bo ślub nie niesie z punktu widzenia współczesnego faceta żadnych korzyści a w kilku specyficznych sytuacjach działa na jego niekorzyść. I piszę to będąć szczęśliwie żonaty
@mirko_anonim: Tak korzyści żadnych, ale spokój w papierach i dzieci mają porzadek. Jak ma się s--------c to ślub tu nic nie zmieni. A Ci co doradzają pierwsi by brali ślub, żeby tylko mieli możliwość.
@Niadry o czym ty mówisz, jak ci co doradzają pierwsi by brali ślub? najczęściej takie rady słyszałem od ludzi w wieloletnich związkach a nie od przegrywów nigdy nietrzymajacych za rękę
No. Tak dokładnie. Bo to Ci sami zauważ, Ci ludzie w wieloletnich związkach to właśnie przegrywy, którzy trafili kobiete i po roku, dwóch biorą ślub. Ja teraz odpisałem odnośnie komentarzy tu na wykopię to odradzają przegrywy bez kobiet, ale to o czym ty mówisz czyli w życiu to rady dają beta bankomaty, przegrywy którzy byli w związku i szybko się ożenili. Takie mam doświadczenie i potem poucza mnie " mentor" mądruje się
@mirko_anonim: Rozwód nagradza kobiety w postaci przejęcia połowy majątku mężczyzny.
Gdybym chciał podpisać umowę o pracę, a w tej umowie była by klauzula, że w razie zwolnienia mnie mam im oddać połowę zarobionych u nich pieniędzy, to zdroworozsądkowy facet by nigdy czegoś takiego nie podpisał.
Anonim (nie OP): Bo żonaci faceci narzekają na to, że są żonaci i mówią tym co nie są żonaci, że znowu by chcieli nie być żonaci i zazdroszczą takiego stanu nieżonatemu ( ͡°͜ʖ͡°) Mówią w tym stylu: nie żeń się to dobrze na tym wyjdziesz.
Co przed ślubem wchodzi do majątku to nie ma tego po ślubie. A co w ogóle powiesz że zarabiamy, mamy tyle samo. Ty chyba mówisz o sytuacji jak kobieta nic nie robi, a facet zarabia bardzo dużo...
Rozwód nagradza kobiety w postaci przejęcia połowy majątku mężczyzny.
@PEKLONIKON: no ale w ślubie o to chodzi, że od jego momentu to co się wypracuje jest wspólne a nie tylko własnością mężczyzny. Zawsze mni zastanawia czy osoby piszące takie komentarze potem się rozliczają z partnerem co do złotówki? Wszystko widziane w katermgoriach moje twoje? Jezuuu... jakbym tak miała żyć (zwłaszcza mając dzieci i kredyt) to by czlowiek oszala.
@elena-mary: Sądy mają gdzieś kto ile płacił, kto nadpłacał, a kto w ogóle nie uczestniczył we wspólnym dorabianiu się. W razie rozwodu wszystko idzie na pół. Też zauważ, że statystycznie około 80%~ rozwodów inicjowanych jest przez kobiety. To się po prostu nie opłaca.
I piszę to będąć szczęśliwie żonaty
@mirko_anonim: to akurat niedobrze. Zdrowo jest mieć ludzi spoza rodziny, do których można się odezwać, nie musi być ich dużo, byle byli pewni.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
Gdybym chciał podpisać umowę o pracę, a w tej umowie była by klauzula, że w razie zwolnienia mnie mam im oddać połowę zarobionych u nich pieniędzy, to zdroworozsądkowy facet by nigdy czegoś takiego nie podpisał.
────────────────────
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
Co przed ślubem wchodzi do majątku to nie ma tego po ślubie. A co w ogóle powiesz że zarabiamy, mamy tyle samo. Ty chyba mówisz o sytuacji jak kobieta nic nie robi, a facet zarabia bardzo dużo...
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
@mirko_anonim: Życie jest nieprzewidywalne. Wystarczy dobry awans w pracy, spadek, rzadziej wygrana w lotka i wszystko się zmienia o 180 stopni.
@mirko_anonim: xddddd
@PEKLONIKON: no ale w ślubie o to chodzi, że od jego momentu to co się wypracuje jest wspólne a nie tylko własnością mężczyzny.
Zawsze mni zastanawia czy osoby piszące takie komentarze potem się rozliczają z partnerem co do złotówki? Wszystko widziane w katermgoriach moje twoje? Jezuuu... jakbym tak miała żyć (zwłaszcza mając dzieci i kredyt) to by czlowiek oszala.
bez ślubu też można sie razem dorabiać, nikt tego nie sprawdza