Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Śmiesznie wyszło na moim sąsiedztwie. U sąsiadów rodzice wysyłali dzieci na korki, wysyłali do lepszej szkoły i miały te dzieci normalne rodziny. Rodziny były ambitne i z jakichś przyczyn chciały aby dzieci coś osiągnęły. Nic takiego się nie stało, a np. jedno matury nie zdało, a miało iść na medycynę.

A tu typ z patologicznej i niepełnej rodziny, wyrzutek ze strony rówieśników, gdzie matka go nawet nie wspierała i się nie odzywają teraz - skończył dobre studia i się ustawił lepiej od tych z lepszych rodzin. Nawet działa w różnych organizacjach społecznych i robi doktorat.

Serio można się starać, a tu dzieci i tak do niczego nie dojdą. A powinno być na odwrót. Wykluczyłbym też mimo wszystko wywieranie nadmiernej presji.

Życie płata figle.
#niewiemjaktootagowac



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): Mogli sobie wysyłać. Dzieciaki patrzą i uczą się od rodziców. ja mam inny przykład. Dzieci z zamożnej rodziny, chodziły na korki, języki od najmłodszych lat i teraz kończą prestiżowe zagraniczne uczelnie, robią doktoraty, medycyny, stomatologię, prawo, inzynierki a dzieciaki z biedy co rodzicie je olewali to kupują otyłe ciperki w Biedrze i robią jakieś pierdy po 20zł za godzinę max. Także widzisz nie ma reguły

  • Odpowiedz