Aktywne Wpisy

tommmekk +389
Dzisiaj byłem w prorotezowni na serwisie protezy
Wszystko ok ...
Jeszcze raz bardzo Wam dziekuje
https://zrzutka.pl/z/tomaszleczenie
Wszystko ok ...
Jeszcze raz bardzo Wam dziekuje
https://zrzutka.pl/z/tomaszleczenie
źródło: 1000009031
Pobierz
Lolenson1888 +81
Tydzień w kołchozie odbębniony, zakupy na przyszły tydzień zrobione i czekam se na Radomiaka z Legią z piwkiem w dłoni.
Można? Można
#mecz
Można? Można
#mecz
źródło: 661A604B-9B02-4025-A6BD-00BB28910C18
Pobierz




WYJAZD NA HUNGARORING NA GRAND PRIX F1 (CZĘŚĆ 1/3)
Kompendium wiedzy (i osobisty pamiętnik) dla wybierających się na GP Węgier, na podstawie własnych doświadczeń z tegorocznego wyścigu. Dojazd, transport, ceny, organizacja. Bez teaserów i trailerów, od razu kompletny produkt. Z uwagi na ograniczenia w liczbie znaków, podzieliłem post na 3 części. Zaplanowałem też zdjęcia, ale i tutaj są limity. Pozdrawiam, wieloletni lurker i kilkukrotny użytkownik świętej pamięci Anonimowych Mirko Wyznań.
BILETY: tutaj wypowiem się najmniej, bo nie ja kupowałem. Wiem, że już pojawiły się bilety na wyścig w 2024 roku, ale z tego, co wiem, nasze zostały kupione we wrześniu 2022 na global-tickets.com. Rodzaj to 3 CORNER SILVER 1 w cenie ok. 1 600 zł sztuka (teraz spojrzałem i w pierwszej transzy, na rok 2024, były do kupienia za ok. 1 200 zł sztuka). W piątek trybuna Silver 5, sobota Gold 4, niedziela Silver 1. Miejsca mieliśmy obok siebie, numerowane, nie było żadnych problemów z ludźmi, którzy by zajęli nasze miejsca. Było napisane, że będą wysyłane pocztą (!) najpóźniej 10 dni przed wyścigiem, ale przyszły mailem 3,5 tygodnia przed wyścigiem. Aktualnie na stronie widzę już informację, że wysyłka mailowa.
DOJAZD: wybraliśmy samochód, bo zrobiliśmy więcej, aniżeli wyjazd na wyścig. Trasa przez Kraków, Brzesko, Nowy Sącz, Muszynkę, Bardejov, Preszów, Koszyce, Miszkolc do Budapesztu. Dalej o przeszło 100 km, niż środkiem Słowacji, ale porównywalnie szybko i znacznie bardziej komfortowo. Dlaczego takim łukiem? Bo mieliśmy czas, ale też dlatego, że ruch we wschodnich Węgrzech (M30) mały, a droga znakomita. Na M3, im bliżej Budapesztu, tym więcej samochodów, ale i tak mniej, aniżeli na M1 (dojazd od strony Bratysławy / Wiednia). Koszt winiet (każda 10-dniowa): Słowacja – 12 EUR (~53,50 zł), Węgry – 5 500 HUF (~63,50 zł), bezproblemowy zakup online za pomocą karty debetowej / kredytowej, winieta przychodzi mailem. W przypadku Węgier trzeba podać adres rozliczeniowy. Przejazd 6h (z jedną, półgodzinną przerwą na Słowacji), z czego ponad połowa to dotarcie na granicę słowacko-węgierską. Można jechać przez Nowy Targ i Poprad, można zupełnie drugą stroną, przez Bratysławę, ale można też krajoznawczo i bez winiet przez środek naszych południowych sąsiadów. Dużo opcji dla każdego.
NOCLEG: zalecam wczesne szukanie, ja zabrałem się za to w styczniu. Porównywałem ceny w inne weekendy wakacyjne (poza GP), było wyraźnie taniej i większy wybór. Każdy ma swoje preferencje, ale nie brałem pod uwagę opcji budżetowych (hostele daleko poza centrum lub pokoje wieloosobowe). Padło na mieszkanie w Terézváros (VI Dzielnica Budapesztu), cena ~1 570 zł (przed zniżką na Bookingu). Hotele były już za około 2 000 zł, ale z reguły w takich miejscówkach, że na metro trzeba by podjechać.
PARKING: z uwagi na położenie mieszkania, dogodną opcją stał się podziemny parking przy nowym budynku Muzeum Etnograficznego (Budapest, Dózsa György út 33, 1146 Węgry). Ceny: 1h pomiędzy 8:00, a 20:00 – 400 HUF (~4,60 zł), zaś pomiędzy 20:00, a 8:00 – 200 HUF (~2,30 zł); 24h – 6 500 HUF (~75 zł), 72h – (~168 zł), ale trzeba być czujnym i wybrać odpowiedni produkt w menu, inaczej nalicza godzinowo, co jest mniej opłacalne. Czysto, komfortowo, dużo miejsca, tylko trzeba bagaż ze sobą zabrać, bo wejście do garażu odbywa się po wcześniejszej zapłacie, więc jeśli zostawicie rzeczy, trzeba iść na nielegalu rampą. Zwracam uwagę, że parking miejski w Budapeszcie jest płatny (jeszcze jak!), ale z istotnym ograniczeniem, mianowicie do 3h. W centrum na pewno jest więcej prywatnych parkingów, ale ten był i najtańszy, i najlepiej położony (nie tylko z uwagi na położenie mieszkania, ale też na przyjazd do miasta i wyjazd na tor, bliskość metra), i sprawiał dobre wrażenie (a zdarzało mi się parkować w wątpliwych miejscówkach, gdzie nie miałem pewności, czy samochód będzie cały).
TRANSPORT PUBLICZNY: zdecydowaliśmy się na formułę ( ͡° ͜ʖ ͡°) hybrydową: w piątek i sobotę zbiorkom, w niedzielę samochód (i tak wyjeżdżaliśmy z Budapesztu). Kupując bilet krótkookresowy, po mieście podróżowaliśmy już w czwartek. Cena za bilet 72h – 5 500 HUF (~63,50 zł), bilet uprawnia do podróży wszystkim publicznym, co się rusza w granicach administracyjnych Budapesztu (autobus, trolejbus, metro, pociąg, tramwaj wodny), a nawet dalej; polecam stronę BKK.hu – po angielsku, czytelne mapki, rozkłady jazdy, informacje o utrudnieniach. Oczywiście można iść po linii najmniejszego oporu i polegać na Mapach Google, ale z własnego doświadczenia wiem, że informacje tam nie zawsze były aktualne (zamknięte przystanki, kiedy faktycznie były już czynne). Zakup biletu na chyba wszystkich stacjach metra i wielu innych miejscach, polecam znów mapki organizatora transportu publicznego. Tutaj uwaga (którą zresztą sam przeczytałem kiedyś od innego Mirka): nie wszystkie automaty działają i warto jest zaopatrzyć się w bilet wcześniej. W szczególności na stacji przesiadkowej z metra na pociąg, gdzie 3 z 4 automatów (przed przejściem podziemnym, bliżej metra) postanowiło nie działać, a czwarty zawiesił się podczas kupowania. Na szczęście były kolejne działające urządzenia po drugiej stronie. Nie zalecam jazdy na gapę, bo należy Węgrów pochwalić za podejście do sprawy: nie ma tak, że jest wzmożony ruch, to darujemy sobie kontrole (tak pamiętam jazdę zbiorkomem we Wszystkich Świętych). Na wielu stacjach metra i każdorazowo na stacji przesiadkowej na pociąg podmiejski stali kontrolerzy i sprawdzali bilety. Co do samego pociągu na tor, to w automatach (jak już działały) były czytelnie wyróżnione bilety dedykowane kibicom F1, także ciężko było się pomylić. Bilet taki (350 HUF / ~4 zł) uprawniał do jednorazowego przejazdu ze stacji Örs vezér tere do stacji Kerepes, skąd odjeżdżały darmowe autobusy na tor, ale nie obejmował komunikacji miejskiej w Budapeszcie jako takiej – piszę o tym, bo byłem dwukrotnie świadkiem, jak kontrolerzy zatrzymali osoby, którym się inaczej wydawało. Biorąc pod uwagę ograniczoną znajomość języka angielskiego przez Węgrów, warto darować sobie niepotrzebny stres. Co ciekawe, bilet krótkookresowy miejski uprawnia do przejazdu aż do stacji Ilonatelep, więc mając taki, nie było potrzeby kupować tego dedykowanego dla kibiców, a jedynie suplement na odcinek podmiejski do stacji Kerepes, który miał kosztować 250 HUF (~ 3zł). Piszę „miał”, bo my zrobiliśmy nieco inaczej, o czym za chwilę. Niektórzy kontrolerzy zdawali się przepuszczać na pociąg na podstawie samego biletu krótkookresowego (bez wykupionego suplementu), ale oficjalne komunikaty brzmiały inaczej. Co do samych czasów przejazdu, już w kontekście weekendu wyścigowego, to było, jak poniżej.
Piątek rano: wejście na stację M1 Oktogon o 8:15. Transfer na M2 na stacji Deák Ferenc tér i dojazd na stację Örs vezér tere; tam przejściem podziemnym na peron pociągów podmiejskich i zakup biletu. Jest 8:45, pociągi linii H8 jeżdżą według specjalnego rozkładu jazdy na piątek oraz sobotę / niedzielę. W przejściu podziemnym naklejki kierujące na pociąg podmiejski. Tutaj przerywnik: o ile nie będę rozpisywać się na temat restauracji na mieście (wiadomo, langosz, gulasz i kurtoszkołacz to sztos), o tyle tutaj dam wskazówkę, że w połowie przejścia można skręcić w prawo i wejść do galerii handlowej. Po dwóch minutach spaceru docieramy do piekarni/cukierni, sprzedającej też gorące i zimne napoje. Dlaczego warto tu zajrzeć, skoro można kupić coś w piekarni tuż przy stacji końcowej metra? Są miejsca siedzące, można schronić się przed deszczem / upałem, a nade wszystko obok jest kibelek ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jest możliwość płatności kartą 200 HUF (~2,30 zł), w środku niczego nie brakowało. Mnie bardzo się przydał, a był niemalże po drodze. Wracamy na stację pociągów podmiejskich, te kursują nawet co ok. 8 minut do stacji Kerepes (kursy skrócone), co pół godziny jest kurs „właściwy” do stacji Gödöllő. Jest to o tyle istotne, że – i tutaj podziękowania dla jednego Mirka albo Mirabelki – wybraliśmy dojazd do stacji Szilasliget i stamtąd na piechotę na tor. Kurs pociągiem zaledwie 2-3 minuty dłuższy, ale czasowo za dużo nie traciliśmy, a odrobina ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Na samej stacji Kerepes nie widziałem szczególnych oznaczeń, nie było komunikatów głosowych, ale 95% ludzi wysiadających i liczne autobusy za oknem nie pozostawiały złudzeń, że to tu. My natomiast spacerkiem z Szilasliget (przejazd punktualnie, od 9:03 do 9:29) pod bramę nr 3. 2 kilometry pod górkę, ale szybkim krokiem po 25 minutach meldujemy się pod bramą. Równo o 10:00 mieliśmy już zdjęcie z widokiem na tor. Samo wejście bez żadnej kolejki, ludzi niewiele. Kontrola bagażu to fikcja, ledwo ruszyłem suwak i już mi podziękowano. W tym miejscu przypomnę, że na stronie toru podana była informacja o limicie 0,5l wody i 3 kanapkach na osobę. Bilety można mieć na telefonie, są skanowane na wejściu na tor i sprawdzane każdorazowo przy wejściu na trybunę. W piątek nie robiono problemu z wejściem na inne trybuny celem zrobienia zdjęć, od soboty już nie chcieli. Ochrona zwracała za to uwagę na zakaz parasolek na trybunach czy zakaz palenia.
#f1 #wegry #budapeszt #gpwegier #hungaroring
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
źródło: 1
Pobierz